F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

15.12.2017

Giovinazzi wciąż liczy na awans do Formuły 1 w roli kierowcy wyścigowego

Sauber zatrudnił dwudziestu nowych inżynierów

Todt: Czołowe zespoły mają zbyt niezawodne bolidy

Sainz: W tym roku obrałem bardziej agresywne podejście do ścigania

Perez: W przyszłym roku Ocon będzie musiał radzić sobie z większą presją

14.12.2017

Haas wstrzyma się z rozbudową zespołu do wprowadzenia limitów budżetowych

Hamilton spodziewa się włączenia Alonso do walki o mistrzowski tytuł

13.12.2017

Wolff: Wehrlein w pełni zasługuje na kontynuowanie kariery w F1

Honda: Zakończenie współpracy z McLarenem przyniosło ulgę

Russia Tass: Williams potwierdzi drugiego kierowcę w piątek

12.12.2017

Wolff: Mercedes wierzy w możliwości i talent Bottasa

Todt: Wybór na trzecią kadencję jest oznaką zaufania środowiska

Gasly ma nadzieję, że silnik Hondy pozwoli STR na regularną walkę o punkty

Lorenzo Sassi dołączy do Mercedesa?

11.12.2017

Pirelli ogłosiło mieszanki opon na trzy pierwsze Grand Prix sezonu 2018

Chinchero: Williams podjął decyzję o zatrudnieniu Sirotkina na sezon 2018

Williams dementuje doniesienia o rozmowach z Rowlandem

Liberty nie wycofa się z planów wprowadzenia do F1 nowych silników

Brown: Współpraca z Hondą uniemożliwiała znalezienie nowych sponsorów

Liberty jest nadal zainteresowane organizacją wyścigów F1 w Las Vegas

Więcej wiadomości

  Archiwum 2017
PnWtŚrCzPiSoNd
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930
2017  |  2016  |  2015  |  2014
2013  |  2012  |  2011  |  2010
2009  |  2008  |  2007  |  2006
2005  |  2004  |  2003  |  2002
2001  |  2000  |  1999

Abiteboul: Palmer musi zacząć osiągać dobre wyniki

Szef Renault podkreślił, że Brytyjczyk dysponuje konkurencyjnym oraz niezawodnym bolidem.
Mateusz Szymkiewicz, 16 czerwca 2017, wyświetlenia: 5129<< | lista | T- | T+ | >>


Szef Renault – Cyril Abiteboul, ujawnił, że Jolyon Palmer znalazł się pod presją zespołu, by zacząć zdobywać dobre wyniki.

Tegorocznym partnera Brytyjczyka jest Nico Hulkenberg, który w siedmiu wyścigach zdobył dla Renault osiemnaście punktów. Z kolei Palmer wciąż ma zerowy dorobek, a jego najlepszym wynikiem jest jedenaste miejsce w Monako i Kanadzie. Jak ujawnił Cyril Abiteboul, 26-latek dysponuje niezawodnym oraz konkurencyjnym bolidem i musi zacząć prezentować konkurencyjne osiągi.

„Jolyon musi zacząć się spisywać” – powiedział Francuz dla telewizji Canal+. „On ma kontrakt tylko na ten rok, więc teraz musi się spisywać tak jak każdy. Pierwsze wymagania były wobec zespołu, musieliśmy mu zapewnić bolid, który pozwoli na pokonanie odpowiedniej liczby kilometrów oraz wykonanie dobrej pracy w weekend, co udało nam się zrobić. Naszym wielkim priorytetem była niezawodność i pod tym względem ciążyła na nas presja. Naciskaliśmy także na niego, lecz to musi być pozytywna presja. Nie zamierzam dodatkowo obciążać na tym etapie kierowcy, jeżeli nie jest to konieczne”.
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
13.10.2017  Grosjean: Powrót Palmera do startów w F1 nie jest niemożliwy
08.10.2017  Honda naciska na udział Gasly'ego w finale sezonu Super Formula
07.10.2017  Jolyon Palmer odejdzie z Renault po Grand Prix Japonii
07.10.2017  Raikkonen i Palmer zostaną cofnięci na starcie Grand Prix Japonii
29.09.2017  Palmer: Przejście do IndyCar jest jedną z opcji na sezon 2018
Tagi:
Palmer J.
Abiteboul C.
Renault

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Yurek, 16.06.2017 18:33[!]
Cytat mcracer1993 :
A właśnie, że mam pojęcie

Chyba nie, jeżeli stawiasz Tarquiniego na jednym poziomie z Lavaggim. Tarquini miał tego pecha, że całą karierę jeździł złomami. Mimo to regularnie kwalifikował się w Coloni, a w Fondmetalu w 1992 potrafił kwalifikować się przed Ferrari. Ale co tam, przecież można znaleźć w internetach wyniki tego czy tamtego i nie mając pojęcia o historii próbować błysnąć.
Cytat --- :
Tak twierdzisz?

Nie o to chodzi, że celowo wpadał pod samochód :) Po zakończeniu kariery przedstawiał barwne opowieści - m.in. nt. okoliczności debiutu na Suzuce '94. W myśl zasady "jeżeli nie mogą cię zapamiętać, jako najlepszego, to niech zapamiętają jako najgorszego".
THC-303, 16.06.2017 18:49[!]
Cytat mcracer1993 :
Natomiast w Belgii dostał ten punkt w prezencie dzięki wypadkowi Fisichelli, kolizji Michaela Schumachera z przyszłym zwycięzcą Indy 500 Takumą Sato, kolizji Montoyi z Pizzonią, Trullemu, który podobnie jak Fisico też miał wypadek oraz Coulthardowi, któremu nawalił silnik Coswortha V10; bo w qualach był przedostatni.

To co przepraszam musiałby zrobić, żebyś uznał jego jazdę za lepszą od Ide czy Lavaggi'ego? Wygrać wyścig w EJ15? Naprawdę muszę pisać, że w F1 jest to niemożliwe?

Ja wiem, doskonale wiem, że jeśli kierowca ma nieprzeciętny talent to wyjdzie z Minardi i wskoczy w lepsze miejsce (vide Alonso, który notabene w Minardi nigdy nie punktował), a Monteiro czy wymieniony przez Yurka Tarquini takiego talentu nie mieli. Tyle, że Monteiro czy Tarquini po prostu jeździli normalnie, przeciętnie, zwyczajnie, a Ty wrzucasz ich do jednego worka z zawodnikami, którzy całą swoją "karierę" regularnie się kompromitowali jak Inoue czy (jeszcze nie wymieniony dzisiaj) Rosset. Nie tędy droga.
mcracer1993, 16.06.2017 18:58[!]
Cytat Yurek :
Tarquini (...) w Fondmetalu w 1992 potrafił kwalifikować się przed Ferrari
Ta jasne tylko, że Ferrari w tamtym okresie było na poziomie obecnego McLarena-Hondy.

@THC-303 Przykro mi bardzo ale nie ma czegoś takiego, że ktoś jeździ zwyczajnie lub normalnie. Albo jest genialnym kierowcą albo przeciętnym/słabym - a jak do tego drugiego sortu dorzuci się status pay-drivera to naprawdę mi przykro ale tacy kierowcy nie powinni byli trafić do F1. Oczywiście Niki Lauda był tym zawodnikiem który zapłacił za swoje starty w F1 ale potem został mistrzem świata. Czy też Michael Schumacher... Takich pay-driverów, który mają umiejętności i to coś, a także nie rozbijają bolidów raz po raz to oczwyiście chcę. Natomiast nie chcę żadnych Gutierrezów, Palmerów, Rossetów i tak dalej oraz tych kierowców, którzy nie mają pojęcia o wyścigach a tylko wnoszą pieniądze do zespołu...
Yurek, 16.06.2017 19:15[!]
Cytat mcracer1993 :
Ta jasne tylko, że Ferrari w tamtym okresie było na poziomie obecnego McLarena-Hondy.

Daj Boże, żeby obecny McLaren-Honda zdobywał podia.
Poza tym chyba nie rozumiesz, czym był i skąd się wziął Fondmetal F1.
Cytat mcracer1993 :
którzy nie mają pojęcia o wyścigach

Dobrze, że Ty masz większe pojęcie od nich.
Cytat mcracer1993 :
Albo jest genialnym kierowcą albo przeciętnym/słabym

Nie wszystko jest czarno-białe.
Albo jest genialnym kierowcą, albo przeciętnym, albo słabym.
A pomiędzy genialnym a przeciętnym są pewnie jeszcze dobrzy i bardzo dobrzy.
---, 16.06.2017 19:16[!]
@mcracer1993
Dwa trzecie miejsca, dwa czwarte, trzy piąte miejsca (w jednym sezonie, a nie dwóch i pół), składem, który nie może się równać ani Ferdkowi, ani Jensonowi, (co najwyżej od Stoffela mogą być lepsi), i summa summarum czwarte miejsce w końcowej klasyfikacji konstruktorów. Sorry, ale porównanie do McHondy to strzał kulą w płot, to był zespół poziomu obecnego Force India. To co wtedy robił Tarquini to było takie dokonanie, jakby ktoś teraz miał w bolidzie HRT być szybszy w kwalifikacjach od Checo.

I sorry, jeśli stawka F1 ma się składać wyłącznie z genialnych kierowców, to choćby zebrali takich ze wszystkich serii to jej ilość wyrażałaby się w jednej cyfrze. Nie można dzielić niczego wyłącznie na rzeczy ze sobą kontrastujące. Zawsze jest coś co jest pośrodku.
SirKamil, 16.06.2017 21:59[!]
Dobry jest. Tak gładko Was wodzi za nosy. Ze mnie ze dwa posty wydusił, zanim się zorientowałem co to za ancymon.
mcracer1993, 16.06.2017 23:49[!]
@--- No dobra - może i porównanie nietrafione ale to nie zmienia faktu, że Ferrari miało problemy i nie było tam gdzie być powinno i dopiero Michael Schumacher w 1996 roku pozwolił odbudować ten legendarny zespół F1 - oczywiście nie na raz. Efekty te przyszły w kolejnym roku, gdzie Schumi walczył o tytuł (skończyło się DSQ z całego sezonu za próbę wypchnięcia Villeneuve'a z toru), a gdy Ferrari chciało wygrywać to nagle przyszedł geniusz Neweya (McLaren) i dopiero w 2000 roku wróciło na swoje miejsce (chodzi o klasyfikację kierowców, bo klasyfikację konstruktorów Ferrari wygrało już w 1999) i mam nadzieję, że Ferrari po chudych latach bez tytułu też wróci na swoje miejsce, czyli na pierwsze.

Ale to zostawmy - podsumowując starty Palmera. Jego sekundy w F1 są już policzone od dłuższego czasu. Renault ma aspirację do walki o tytuł mistrza świata - nie po to Francuzi po raz drugi w XXI wieku wykupili zespół (tym razem Lotusa, a wcześniej Benettona). Do tego będą szukać odpowiedniego partnera dla Hulka - jeżeli Alonso odejdzie z McLarena i zostanie w F1 to Renault jest najlepszym możliwym wyborem. Chyba, że wyruszy do USA - konkretnie do IndyCar. To wtedy kto przejdzie do Renatki!?
- Kubica? Jako kibic bym tego bardzo chciał, bo to jest nietuzinkowy kierowca. Ale patrząc realistycznie ma tylko 10% szans na powrót do F1.
- Sirotkin? Moim zdaniem zbyt słaby.
- Sainz? Jeżeli się postawi Red Bullowi, a oni na pewno nie pójdą na ugodę to wtedy może sam kierowca zerwać kontrakt - tak jak to zrobił Vettel - i przejść do tego zespołu.
---, 17.06.2017 00:20[!]
To, że Ferrari w swojej najlepszej formie nie było to nie zaprzeczam. Rozchodzi się o to, że stawianie Tarquiniego w tamtym miejscu jest co najmniej nie na miejscu. Równie dobrze można dodać do takiego grona Bianchiego, toć tylko raz dziewiąte miejsce przywiózł, i to kiedy pół stawki poodpadało. W praktyce wiemy, że dodawanie Jules'a do wyżej wymienionej grupy należałoby nazwać zniesławieniem. A Tarquini karierę miał taką samą - cały czas w bolidach pokroju co najwyżej tego co niedawno nam fundowała Marussia, zazwyczaj nawet gorszych.

Co do Sainza - właśnie o to chodzi, że zerwać kontraktu nie może, tak twierdzi Marko i tak pewnie jest, bo już nawet przed tym sezonem najprawdopodobniej miał lepsze opcje od Toro Rosso, jednak ci go nie puścili. W teorii oczywiście zawsze możliwość jest, bo przecież nie jest ich niewolnikiem, w praktyce jednak nie ma szans, bo zapewne musiałby płacić grube miliony. Spytasz się pewnie w takim razie, skoro Vettel mógł zerwać kontrakt, dlaczego Sainz nie mógłby? Odpowiedź jest prosta - gdy Carlos podpisywał swój kontrakt z Toro Rosso zależało mu aby w ogóle być w F1, i żeby mieć pewną posadę na jak najdłuższy okres. Vettel natomiast w chwili podpisywania kontraktu był już kilkukrotnym mistrzem świata, więc jakby warunki kontraktu nie były mu odpowiadające, to nigdy by takiego kontraktu nie podpisał, a poszedł by gdzieś indziej bo miał 200 procent pewności, że w którymś z dobrych teamów przyjęliby z otwartymi ramionami na lepszych warunkach.
Zomo, 17.06.2017 00:58[!]
Zycie uczy ze w Formule 1 wszystko jest mozliwe zwlaszcza od strony transferowo/finansowej.
ergie, 17.06.2017 09:19[!]
Jeśli Palmer "wciąć" będzie tak jeździł to i tak go nie wywalą... no chyba że znajdą bogatszego następcę...
mcracer1993, 17.06.2017 10:35[!]
@ergie Po pierwsze nie sądzę, a po drugie zacytuję to co napisałem wcześniej:
Cytat :
Renault ma aspirację do walki o tytuł mistrza świata - nie po to Francuzi po raz drugi w XXI wieku wykupili zespół (tym razem Lotusa, a wcześniej Benettona).
Także Palmer długo miejsca w F1 nie zagrzeje - prędzej wyląduje w Formule E (Gutierrez i Palmer - ależ by to była fenomenalna mieszanka wybuchowa) albo w WEC - i to nie w klasie LMP1 czy LMP2, tylko w któryś z klas GT.

@--- A ja tego Pana to praktycznie nie słucham. On jest takim odpowiednikiem polskich polityków, czyli kręci, kłamie i nie wiem co jeszcze powiedzieć. Dobrze Sainz po to podpisał kontrakt z STR, żeby być w F1. Ale Sainz jeździ w tym zespole już 3 sezon i jeżeli nie postawi się Red Bullowi to skończy jak Jean Eric-Vergne, czyli zostanie na kolejny sezon w STR, a potem wyleci z F1 bez możliwości powrotu. Więc Hiszpan ma ostatni dzwonek na to by ratować swoją karierę - bo ja mu wróżę naprawdę dobrą karierę. Umiejętności ma, potrafi zaskoczyć dobrym wynikiem ale musi się jeszcze opanować, bo na razie ma najwięcej punktów karnych (obok Palmera) i jeżeli wyleci na 1 wyścig to może mieć problemy ze znalezieniem miejsca - przez swoje zachowanie na torze.
---, 17.06.2017 10:55[!]
Bez przesady, każdy może sobie popatrzeć jakie nazwiska przewijają się w LMP2, i raczej one nie powalają, więc tam raczej nie miałby problemu wejść do stawki. A w obu klasach GT około 10% to świetni kierowcy, ale wyłącznie w turystykach (np. Priaulx, Thiim), około 10%, chyba nawet 5% to byli kierowcy F1, ale wyłącznie tacy, co jeździli w niej 20 lat temu (poza Berettą ani Lamy chyba nie ma ani jednego byłego kierowcy F1 w tym sezonie WEC, jeśli nikogo nie przeoczyłem), a jakieś 10% to goście którzy w swojej karierze F1 załapali się tylko na testy, i to niekoniecznie wyłącznie z powodu mniejszej walizki (np. Bird, Calado, Sorensen). A 75% to raczej no name'y. Więc co by o Palmerze nie mówić, ale wątpię, by trafił do GT, znacznie prędzej do LMP2. Nawet do LMP1 przy odrobinie szczęścia, mamy tu w końcu nazwiska takie jak Kraiheimer, Tandy, Lappiere, Jani, Kunimoto, Bonanomi, Rossiter, Bernhard - wszyscy z nich mieli znacznie gorsze CV od Palmera przed trafieniem do LMP1, i to nie tylko dlatego, że nie wystąpili nigdy w wyścigu F1, bo brałem też pod uwagę ich wyniki w innych seriach, i jakiego poziomu były to serie.

@mcracer1993
Też raczej nie patrzę na to co papla sobie doktor, ale tu chyba zrobił sobie wyjątek i powiedział prawdę. Potwierdzenia żadnego nie ma, bo i trudno o to, wszyscy by zaprzeczyli, ale na 90% Sainz już chciał zwiewać przed tym sezonem, ale nie miał możliwości. Postawić to on pewnie i się chce, ale co zrobisz jak nic nie zrobisz? Jakby im postanowił postawić ultimatum, to Horner z Marko by się zaśmiali, pomachali mu kontraktem, powiedzieli "nie ma problemu, tylko musisz nam najpierw zapłacić grube miliony, których dobrze wiemy, że nie masz".
bartoszcze, 17.06.2017 11:28[!]
@---
W LeMans masz nie tylko kierowców WEC.
THC-303, 17.06.2017 11:43[!]
Cytat SirKamil :
Ze mnie ze dwa posty wydusił, zanim się zorientowałem co to za ancymon.

Jak możesz bez trudu policzyć ze mnie też dwa ;) Na to, że w skali talentu kierowców F1 nie ma nic pomiędzy Schumacherem a Ide pozwoliłem już sobie nie odpowiadać ;)
mcracer1993, 17.06.2017 11:46[!]
@--- W LMP1 to już jeździ elita, a tych nazwisk nie ma co wymieniać. Wymienię tylko dwa: pierwszym jest Tom Kristensen ale on nigdy nie był w F1 ale za to jest najlepszym kierowcą w historii LeMans. Natomiast drugim kierowcą jest Kamui Kobayashi. To jest drugi w historii japoński kierowca F1, który nie miał ze sobą walizki pieniędzy tylko całkowite wsparcie fabryki (Toyota) Bo pierwszym był Nakajima, a Sato miał wsparcie ze strony Hondy. Wracając do Kobayashiego. Gdy on wchodził do F1 to Toyota się wycofała z F1, a Kamui ostatecznie wylądował w BMW Sauber (który też się wycofał ale nazwę musiał zostawić, bo zobowiązania finansowe) z silnikiem Ferrari. A on jest obecnie rekordzistą toru LeMans (czas już wspomniałem) i Sauber może tylko żałować, że wypuścił takiego kierowcę z rąk, a wziął walizkę pieniędzy Gutierreza....
bartoszcze, 17.06.2017 11:53[!]
@THC-303
Od jakiegoś czasu szczęśliwie nie wiem co wypisuje :)
sneer, 17.06.2017 11:56[!]
Ale się z tego wątku pośmiałem.... Palmer nie jest ani specjalnie gorszy, ani specjalnie lepszy od planktonu, który się przewijał przez historię F1. I licytowanie się kto był gorszy nie ma sensu.
---, 17.06.2017 12:06[!]
@bartoszcze
No tak. No a kolega mówił o WEC nie Le Mans, więc wymieniałem tych z WEC.

@mcracer1993
Oczywiście. A wśród nazwisk co wymieniłem, czyż nie ma zwycięzców Le Mans i w ogóle kierowców zasłużonych dla serii WEC jakimkolwiek zwycięstwem? Są, i to nie jeden. Chodzi mi o to: kim był Kristiensen zanim trafił do LMP1? Zasadniczo nikim. Morał? Morał jest taki, że ściganie długodystansowe to jest coś bardzo specyficznego, i jak bardzo nieprawdopodobnie to brzmi, tam nawet taki Palmer mógłby się okazać świetnym kierowcą wygrywającym chociażby Le Mans. Bo taki Kristiensen (i nie tylko on) na przykład przed startami w Le Mans nie miał się za bardzo czym pochwalić, i to nie dlatego, że nie był w F1, lecz też dlatego, że wyniki w seriach których jeździł też były dosyć przeciętne. A tak jak i Palmer młodziakiem nie był, przy pierwszym starcie w Le Mans wiosen miał bodaj trzydzieści.
mcracer1993, 17.06.2017 16:56[!]
@bartoszcze
Cytat bartoszcze :
Od jakiegoś czasu szczęśliwie nie wiem co wypisuje
Chyba na twoje nieszczęście - fakt jestem człowiekiem, który nie przebiera w słowach ale przykro mi bardzo ale jeżeli jest nazwa F1, czyli królowa sportów motorowych - to muszą być najlepsi kierowcy świata. A tak to widzę (w XXI wieku); Yoonga, Enge, Monteiro, Gutierreza, Pietrowa, Bruno Sennę, Albersa, Yamamoto, Ide i oczywiście Palmera - i tak można wymieniać. Ja nie znoszę kierowców, którzy nic nie pokazują, a wnoszą dużo hajsu do zespołów. Tacy kierowcy są u mnie skreśleni AUTOMATYCZNIE.
---, 17.06.2017 17:17[!]
@mcracer1993
Może i na szczęście że nie wie co wypisujesz, bo po co pisać z gościem który albo pisze sam do siebie, albo nie potrafi czytać ze zrozumieniem ... bo skoro i tak nie wie co piszesz, to raczej nie dowie się, co napisałeś w tym poście :D :D :D
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca