F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2001
GP Australii
GP Malezji
GP Brazylii
GP San Marino
GP Hiszpanii
GP Austrii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Francji
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Stanów Zjednoczonych
GP Japonii
Strona główna sezonu 2001
Klasyfikacje generalne 2001
Statystyki z sezonu 2001

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Interlagos.
Grande Premio Marlboro do Brasil 20011 kwietnia
Autódromo José Carlos Pace
Długość toru: 4,292 km
Liczba okrążeń: 71
Pełny dystans: 304,732 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:14,111 - Mika Hakkinen (McLaren), 2000
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:14,755 - Michael Schumacher (Ferrari), 2000
Największa średnia prędkość wyścigu:
199,633 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2000
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Podsumowanie wyścigu  [  T-  |  T+  ]
David Coulthard odniósł dziesiąte zwycięstwo w wyścigach Formuły Jeden. Tuż po wyścigu jeden z członków zespołu McLaren powiedział, iż był to jeden z najlepszych wyścigów w wykonaniu Szkota i chyba miał rację, aczkolwiek gwiazdą wyścigu był zdecydowanie Juan Pablo Montoya (Williams). Wszystko zaczęło się od kłopotów mistrza świata z 1999 roku – Miki Hakkinena (McLaren) podczas startu. W bolidzie Fina zgasł silnik i nie pomogło nawet rozpaczliwe machanie rękami – wszyscy kierowcy ruszyli z miejsc i nie było już mowy o przerwaniu startu. Usunięcie bolidu Hakkinena z prostej startowej wymagało krótkiej neutralizacji wyścigu, a tuż po opuszczeniu toru przez samochód bezpieczeństwa Montoya popisał się wspaniałym lotnym startem (czego z pewnością nauczył się podczas wyścigów amerykańskiej serii CART) i wyprzedził Michaela Schumachera (Ferrari) po zażartym pojedynku na sekwencji zakrętów Senna "S", znajdujących się na końcu prostej startowej toru Interlagos. Od tego momentu Kolumbijczyk pewnie jechał na pierwszej pozycji, aż do 39 okrążenia, kiedy to w tył jego bolidu wjechał zdublowany chwilę wcześniej Jos Verstappen (Arrows). Holender najwyraźniej przegapił moment, w którym należy rozpocząć hamowanie, bądź też nie wziął pod uwagę obecności Montoi i w ten sposób doszło do kolizji, po której obaj kierowcy musieli wycofać się z wyścigu ze względu na zbyt poważne uszkodzenia bolidów. Wprost trudno mi było uwierzyć, iż tak doświadczony kierowca jak Verstappen popełnił tego rodzaju błąd, ale w końcu jest tylko człowiekiem. Szkoda tylko, że w ten sposób Montoya stracił szansę na wygranie wyścigu, co byłoby nie lada sensacją, jeśli wziąć pod uwagę fakt, iż był to zaledwie trzeci wyścig Formuły Jeden na jego koncie. Tak czy inaczej Kolumbijczyk pokazał na co go stać i prędzej czy później wygra swoją pierwszą, "Wielką Nagrodę". Dalsza cześć wyścigu należała już do Davida Coultharda, chociaż w momencie, kiedy nasiliły się opady deszczu, Szkot wraz z zespołem McLaren zbyt długo zwlekał ze zmianą opon i dzięki temu Michael Schumacher objął prowadzenie. Niemiec miał jednak wyraźne problemy z utrzymaniem bolidu na mokrej nawierzchni toru i to spowodowało, iż w krótkim czasie Coulthard go dogonił, a następnie wyprzedził i w tej kolejności obaj kierowcy dojechali do mety. Był to raczej niecodzienny widok, ponieważ to zwykle Szkot popełniał więcej błędów, zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych.

Na trzeciej pozycji wyścig ukończył Nick Heidfeld (Sauber) i jest to spora niespodzianka, chociaż w głównej mierze jest to wynik niepowodzeń innych kierowców w tym wyścigu. Niemiec w równej walce pokonał tylko Jarna Trullego (Jordan), ale dobre i to. Drugi kierowca z zespołu Sauber – Kimi Raikkonen przez większą część wyścigu jechał blisko Heidfelda, a dopiero pod jego koniec zaczął mieć problemy z utrzymaniem bolidu na śliskiej nawierzchni toru i ostatecznie nie dojechał do mety. Drugi kierowca z zespołu Jordan (Heinz-Harald Frentzen) także nie dotrwał do końca wyścigu, ale nie ze swojej winy, bowiem w bolidzie Niemca wysiadła elektryka. Zanim to się stało, Frentzen zajmował trzecią pozycję i był na najlepszej drodze do dowiezienia jej do mety, jako że w momencie awarii do końca wyścigu brakowało już tylko osiem okrążeń. Czwarty na mecie był Olivier Panis (BAR), przy czym Francuz miał realną szansę na ukończenie wyścigu na trzeciej pozycji, ale zaprzepaścili ją mechanicy podczas zmiany opon, kiedy zaczął padać deszcz. Tak czy inaczej Panis był jednym z najbardziej aktywnych kierowców w tym wyścigu i z pewnością zasłużył sobie na co najmniej trzy punkty. Partner Francuza w zespole British American Racing – Jacques Villeneuve na początku wyścigu odbył nieplanowaną wizytę w boksach i od tego momentu miał niewielką szansę na ukończenie wyścigu w pierwszej szóstce, chociaż pod koniec wyścigu jechał dosyć szybko, jednak on także stracił mnóstwo czasu przez mechaników, którzy nie mogli znaleźć odpowiednich opon i ostatecznie wyścig ukończył na siódmej pozycji. Dopiero piąty był Trulli, do czego w głównej mierze przyczynił się wybór nieodpowiednich opon, natomiast ostatni punkt w tym wyścigu zdobył Giancarlo Fisichella. Biorąc pod uwagę obecną formę zespołu Benetton jest to spore osiągnięcie.

Szansę na zdobycie punktów w tym wyścigu miało jeszcze dwóch kierowców: pierwszy z nich to Jean Alesi (Prost), który pod koniec wyścigu został wyprzedzony przez Fisichellę oraz Villeneuve'a i wyścig ostatecznie ukończył na ósmej pozycji, a drugi to Eddie Irvine (Jaguar), który po poślizgu na 53 okrążeniu wycofał się z wyścigu w momencie, kiedy zajmował szóstą pozycję. Rubens Barrichello (Ferrari) trzeci wyścig z rzędu brał udział w kolizji z niemieckim kierowcą. W tym przypadku był to Ralf Schumacher (Williams), podobnie zresztą jak i w poprzednim wyścigu. Jednak tym razem Barrichello nie wyszedł z kraksy obronną ręką, ponieważ od razu odpadł z wyścigu, natomiast Niemiec co prawda doczołgał się do boksów, ale po powrocie na tor miał cztery okrążenia straty do lidera i to był koniec nadziei na wywalczenie jakichkolwiek punktów w tym wyścigu.

Na to zwycięstwo zespół McLaren chyba specjalnie nie liczył i było ono raczej wynikiem krótkiej niedyspozycji zespołu Ferrari. Dopiero na następny wyścig, który odbędzie się na torze Imola, planowane były znaczące poprawki w konstrukcji bolidu MP4-16 i po jego odbyciu będzie można powiedzieć, czy włoska stajnia nadal dysponuje przewagą. Miejmy również nadzieję, że do walki o tytuł mistrzowski włączą się kierowcy z zespołu Williams, ponieważ dobry samochód już mają, potrzeba im tylko nieco więcej szczęścia. Tego ostatniego jak na razie brakuje również Hakkinenowi.

Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca