F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2004
GP Australii
GP Malezji
GP Bahrajnu
GP San Marino
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Europy
GP Kanady
GP Stanów Zjednoczonych
GP Francji
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Chin
GP Japonii
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2004
Klasyfikacje generalne 2004
Statystyki z sezonu 2004

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Sakhir.
Gulf Air Bahrain Grand Prix 20044 kwietnia
Bahrain International Circuit
Długość toru: 5,417 km
Liczba okrążeń: 57
Pełny dystans: 308,769 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
-
Najszybsze okrążenie wyścigu:
-
Największa średnia prędkość wyścigu:
-
nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Podsumowanie wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Jeśli ktokolwiek miał jeszcze jakieś wątpliwości względem doskonałego przygotowania ekipy Ferrari do sezonu 2004, po dzisiejszym wyścigu nie ma już chyba żadnych złudzeń. Włoska stajnia zdominowała pierwszy wyścig Formuły Jeden na Bliskim Wschodzie, odnosząc drugie podwójne zwycięstwo w tym sezonie. Michael Schumacher po w miarę udanym starcie (przed pierwszym zakrętem musiał ratować się gwałtownym hamowaniem) z łatwością kontrolował przebieg całego wyścigu, utrzymując bezpieczną przewagę nad swoim partnerem – Rubensem Barrichello. Dopiero na ostatnich okrążeniach zwolnił i dlatego linię mety obydwaj kierowcy Ferrari przekroczyli jadąc w bliskiej odległości. Barrichello kłopoty miał w zasadzie tylko podczas pierwszego postoju, który ze względu na jakiś problem przedłużył się o kilka sekund. Mimo to Brazylijczyk ani na chwilę nie stracił drugiej pozycji i po niezbyt udanym wyścigu w Malezji ponownie stanął na podium obok swojego partnera.

Z kolei bliski stanięcia na najniższym stopniu podium był Juan Pablo Montoya, który jeszcze na 10 okrążeń przed końcem wyścigu zajmował trzecią pozycję. Niestety problemy ze skrzynią biegów spowodowały, iż kierowca z zespołu Williams musiał zdecydowanie zwolnić tempo jazdy i do mety dotarł dopiero na 13 pozycji. Dzięki temu drugi raz z rzędu i zarazem w karierze na podium stanął Jenson Button. Tym razem był to troszkę mniej zasłużony sukces, gdyż do jego osiągnięcia przyczyniły się problemy technicznego innego kierowcy, a także drugi reprezentant zespołu B.A.R – Takuma Sato. Japończyk podczas startu wyprzedził Ralfa Schumachera i do szóstego okrążenia jechał na doskonałej czwartej pozycji. Kierowca z zespołu Williams był jednak nieco szybszy i pokusił się w końcu o próbę wyprzedzenia. Skończyła się ona niestety kolizją, gdyż młodszy z braci Schumacherów zablokował próbującego odzyskać czwarte miejsce kierowcę z zespołu B.A.R. O dziwo bolidy obydwu kierowców przetrwały dosyć mocne zderzenie kołami, przy czym Ralf Schumacher podejrzewając uszkodzenie zawieszenia odbył kontrolny postój w boksach i spadł aż na 18 pozycję, natomiast Sato został tylko wyprzedzony przez Jarno Trullego i jazdę kontynuował na piątej pozycji.

Bynajmniej nie był to koniec przygód Japończyka w tym wyścigu, gdyż na 17 okrążeniu za bardzo najechał na krawężnik i uszkodził przedni spojler w swoim bolidzie. W tym momencie Button awansował na piątą pozycję i do pokonania pozostawał mu już tylko Trulli, który jechał przed nim od początku wyścigu. Udało się to podczas ostatniej rundy postojów w boksach, a dalej już wystarczyło minąć jadącego wyraźnie wolniej Montoyę na 49 okrążeniu i bezpiecznie dotrzeć do mety. Była to bardzo dojrzała postawa Brytyjczyka, który nie popełnił żadnych błędów, jechał spokojnie i czekał zawsze na dogodną okazję do przesunięcia się na wyższą pozycję, unikając przy okazji zbędnego ryzyka. Pod tym względem z pewnością była to zasłużona wizyta na podium. Tymczasem Sato po początkowych problemach wziął się w garść i stoczył kilka interesujących pojedynków, by ostatecznie finiszować na piątej pozycji. Jest to jak dotąd najwyższy zarobek punktowy w dotychczasowej karierze Japończyka. Tym samym dla całego zespołu B.A.R był to bardzo udany wyścig, po którym stajnia ta zrównała się punktami z zespołem Williams, a do Renault brakuje jej już tylko trzech punktów. Ralf Schumacher wyścig ostatecznie ukończył na siódmej pozycji, ratując resztki honoru zespołu Williams, który Bahrajn opuści z dorobkiem zaledwie dwóch punktów.

Dla Jarno Trullego dzisiejszy wyścig był dosyć udany, choć do stanięcia na podium zabrakło bardzo niewiele i z tego powodu Włoch z pewnością był nieco zawiedziony. Tym niemniej po starcie z siódmej pozycji udało mu się w sumie zyskać trzy miejsca i jest to jak dotąd najlepszy rezultat tego kierowcy w tym sezonie. Tymczasem drugi kierowca Renault – Fernando Alonso ze względu na błąd popełniony podczas kwalifikacji wyścig ponownie rozpoczął z końca stawki i w dodatku na pierwszym okrążeniu uderzył w tył innego bolidu, przez co musiał zjechać do boksów po nowy przedni spojler. Podczas tego postoju uzupełniono również zapas paliwa i Hiszpana czekały już tylko dwa postoje. Pomimo nieco większej ilości paliwa w baku kierowca ten szybko przystąpił do odrabiania strat i był z pewnością najbardziej aktywnym kierowcą w tym wyścigu. Szczególnie ciekawie wyglądały jego pojedynki z Felipe Massą i Markiem Webberem. Trwały one przez kilka okrążeń i wymagały zarówno wielkiej cierpliwości, jak i sporych umiejętności ze strony każdego z zaangażowanych w nie kierowców. Alonso stanął na wysokości zadania i pokonał zarówno Massę, jak i Webbera, który był wyjątkowo oporny, a w końcówce wyścigu dopadł również Sato. Japończyk dysponował jednak doskonale przygotowanym bolidem i był tylko nieznacznie wolniejszy od kierowcy Renault, co umożliwiło mu utrzymanie się na piątej pozycji. Tak czy inaczej dzisiejsza postawa Trullego oraz Alonso umożliwiła francuskiej stajni objęcie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej konstruktorów i jest to niewątpliwy sukces, jednak zespoły Williams i B.A.R mają tylko po trzy punkty straty i w dalszej części sezonu zapowiada się zacięta walka pomiędzy tymi trzema stajniami. Ferrari jest już prawie na pewno poza zasięgiem.

Na ostatniej punktowanej pozycji inauguracyjny wyścig o Grand Prix Bahrajnu ukończył Mark Webber. Zarówno dla tego kierowcy, jak i całego zespołu Jaguar jest to pierwszy punkt zdobyty w tym sezonie. Po starcie z 14 pozycji Australijczyk już na pierwszym okrążeniu awansował do pierwszej dziesiątki. Po pierwszej rundzie postojów zajmował już ósmą pozycję, jednak w dalszej części wyścigu został pokonany przez Alonso i Ralfa Schumachera, ponownie lądując na 10 pozycji. Definitywny powrót do punktowanej ósemki Webber zawdzięczał tylko i wyłącznie kłopotom Montoi oraz Davida Coultharda, ale po dwóch pechowych występach w poprzednich wyścigach dobre i to. Drugi kierowca z zespołu Jaguar – Christian Klien miał nieco mniej udany wyścig, choć z pewnością nie mniej emocjonujący. Austriak już na pierwszym okrążeniu zaliczył kolizję z Alonso, ale na szczęście jego bolid nie został uszkodzony i kierowca Jaguara mógł spokojnie kontynuować jazdę. Później przyszła kolej na bardzo interesujący pojedynek z Kimi Raikkonenem, który trwał aż do ósmego okrążenia. Jego rozstrzygnięcie było jednak zasługą bardzo efektownej awarii silnika w bolidzie kierowcy z zespołu McLaren. Tym niemniej Klien kilka razy był bardzo bliski wyprzedzenia Fina i jak na swoje niewielkie doświadczenie prezentował się całkiem nieźle. Niestety na 16 okrążeniu Austriak popełnił błąd i wpadł w poślizg, po którym spadł na 15 pozycję. Dopiero po odpadnięciu z wyścigu drugiego kierowcy z zespołu McLaren udało mu się zyskać jedno miejsce i ostatecznie finiszował na 14 pozycji.

Kierowcom Toyoty zabrakło dzisiaj niewiele szczęścia do zdobycia pierwszego punktu w tym sezonie, gdyż Olivier Panis i Cristiano da Matta finiszowali kolejno na dziewiątej i dziesiątej pozycji. Tym niemniej był to nieco lepszy występ japońskiej stajni niż przed dwoma tygodniami i być może podczas kolejnego wyścigu, który odbędzie się dopiero za trzy tygodnie na torze Imola, uda się w końcu przynajmniej jednemu z tych kierowców załapać do pierwszej dziesiątki. Na razie jednak jedynym powodem do zadowolenia jest niezawodność bolidów TF104. Na kolejnych dwóch pozycjach wyścig ukończyli kierowcy z zespołu Sauber – Giancarlo Fisichella oraz Felipe Massa. Obaj kierowcy nie byli zbyt zadowoleni z przebiegu wyścigu, a zwłaszcza Fisichella, który wpadł w poślizg po tym, jak o jego bolid zaczepił podczas nieudanej próby wyprzedzania niecierpliwy Ralf Schumacher. Tym niemniej szwajcarska stajnia w dzisiejszym wyścigu i tak nie miała co liczyć na zarobek punktowy.

Ponadto do mety dzisiejszego wyścigu na ostatnich miejscach zdołali dojechać obydwaj kierowcy z zespołu Jordan – Nick Heidfeld i Giorgio Pantano, a także reprezentujący barwy Minardi Gianmaria Bruni. Pechowcami byli tymczasem partner Włocha – Zsolt Baumgartner i obydwaj kierowcy z zespołu McLaren – Kimi Raikkonen oraz David Coulthard. Występ kierowców z zespołów Jordan i Minardi raczej nie był zbyt wielką niespodzianką, natomiast zespół McLaren sięgnął dzisiaj chyba samego dna. Raikkonen po piątkowych treningach otrzymał nowy silnik, jednak na nie wiele się to zdało, gdyż nowa jednostka napędowa Mercedesa wysiadła zaledwie po siedmiu okrążeniach. Więcej szczęścia miał Coulthard, który do 49 okrążenia zajmował ósmą pozycję. Szkota z walki wyeliminowała jednak utrata powietrza z systemu pneumatycznego silnika. Prawdę mówiąc przydałby się zarówno nowy bolid, jak i silnik, gdyż to czym obecnie dysponuje stajnia z Woking nadaje się chyba tylko na śmietnik. Oby szykowana na wyścig w Hiszpanii wersja B bolidu MP4-19 okazała się zarówno szybsza, jak i mniej zawodna.

Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca