F1 2017Australia  Bahrajn  Chiny  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2007
GP Australii
GP Malezji
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Stanów Zjednoczonych
GP Francji
GP Wielkiej Brytanii
GP Europy
GP Węgier
GP Turcji
GP Włoch
GP Belgii
GP Japonii
GP Chin
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2007
Klasyfikacje generalne 2007
Statystyki z sezonu 2007

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Monza.
Gran Premio Vodafone d'Italia 20079 września
Autodromo Nazionale di Monza
Długość toru: 5,793 km
Liczba okrążeń: 53
Pełny dystans: 306,720 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:19,525 - Q1, Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:21,046 - Rubens Barrichello (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
247,586 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2003
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]

Vodafone McLaren Mercedes

Fernando Alonso (P1): „Pierwsze zwycięstwo na torze Monza jest czymś wyjątkowym. Czasami wszystko idzie po twojej myśli – ten weekend jest tego przykładem i byliśmy w stanie utrzymać nasze tempo. Mój start nie był idealny i musiałem bronić swojej pozycji do pierwszego zakrętu. W drugim zakręcie nieco się zaniepokoiłem, myśląc że Lewis mnie dotknie, lecz na szczęście do tego nie doszło. Samochód bezpieczeństwa mógł spowodować nieco problemów, ponieważ ważne było dla naszej strategii aby stworzyć jak największą przewagę. Jednakże dzisiejsze popołudnie było perfekcyjne, a samochód i zespół spisali się naprawdę świetnie. Zwycięstwo przed zagorzałymi włoskimi fanami Formuły 1 jest niezwykle emocjonujące”.

Lewis Hamilton (P2): „Nie wystartowałem najlepiej i Felipe zdołał mnie wyprzedzić. Opóźniłem hamowanie względem niego i Fernando wchodząc w pierwszy zakręt i prawie myślałem, że zdołam się przebić, lecz wtedy dotknął mnie Felipe i zmusił mnie do ścięcia szykany. W pierwszej fazie wyścigu zacząłem cierpieć z powodu wibracji powodowanych przez opony, więc zdecydowałem się dla bezpieczeństwa zjechać do boksu wcześniej. Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że Kimi jedzie na jeden pit-stop kluczowe stało się zoptymalizowanie mojego drugiego postoju. Niestety wyjechałem z boksów za nim, lecz wiedziałem, że przynajmniej przez kilka okrążeń na świeżych oponach będę szybszy, więc wykorzystałem okazję, jak tylko się do niego zbliżyłem. Odzyskanie drugiej pozycji było dla mnie bardzo ważne, nie tylko ze względu na moją sytuację w mistrzostwach, lecz także dla zespołu. Wczoraj w kwalifikacjach zdobyliśmy dwa pierwsze miejsca, a utrzymanie tych pozycji w wyścigu jest świetnym osiągnięciem. Wszyscy wykonali fantastyczną pracę”.

Ron Dennis, szef zespołu: „Zawsze chcemy wygrać, a zdobycie dziś pierwszego dubletu dla McLarena na torze Monza jest czymś wyjątkowym. Cały zespół pomimo wszelkich trudności wykonał fantastyczną pracę zarówno na torze, jak i poza nim, a nasza dominacja podczas tego weekendu jest nagrodą za cały nasz wysiłek. Fernando i Lewis pokazali świetną formę i kontrolowali wyścig na czele stawki. Manewr wyprzedzania wykonany przez Lewisa, gdy walczył o drugie miejsce pokazał jego determinację. Teraz skupiamy się nad nadchodzącym tygodniu i na wyścigu w Spa, który odbędzie się w przyszły weekend”.

(Tłumaczenie: Wymiatacz – McLarenFan.pl)
 

Scuderia Ferrari Marlboro

Kimi Raikkonen (P3): „To był dla mnie zdecydowanie trudny wyścig, głownie z powodu bólu, jaki czułem w szyi po wczorajszym wypadku. Ból był na tyle duży, że nie byłem w stanie utrzymać swojej głowy sztywno podczas hamowania. Muszę jednak przyznać, że dzisiaj nie byliśmy wystarczająco szybcy. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwy weekend. Zdaliśmy sobie z tego sprawę już podczas testów w ubiegłym tygodniu, a piątek i kwalifikacje tylko to potwierdziły. Samochód nie był taki zły podczas pierwszego przejazdu, ale potem nie byliśmy wystarczająco szybcy. Manewr wyprzedzania w wykonaniu Hamiltona? Próbowałem bronić się, ale on był zdecydowanie szybszy. Potem nie pozostało już nic oprócz oszczędzania bolidu na następny wyścig. Byłoby super wygrać przed naszą publicznością, ale niestety nie udało się nam tego dokonać. Przynajmniej zdołaliśmy dostać się na podium. Teraz zbliżamy się do kolejnego fascynującego wyścigu w Spa, gdzie jak mi się wydaje zarówno my, jak i nasi najbliżsi rywale będziemy jeszcze bliżej siebie”.

Felipe Massa (nie ukończył): „Jestem bardzo rozczarowany. Ciężko jest patrzeć, jak twoje szanse przepadają w tak wczesnym stadium wyścigu z powodu problemów z niezawodnością. Było coś nie tak z pracą tylnego zawieszenia: dojeżdżając do zakrętu Ascari poczułem, że jest jakiś problem podczas hamowania. Zjechałem do boksów myśląc, że to przebita opona, jednakże omimo wymiany opon samochód wciąż nie nadawał się do jazdy, dlatego musiałem się wycofać. Musimy podejść do najbliższych wyścigów z takim samem poziomem zaangażowania. Byliśmy konkurencyjni i sądzę, że będzie tak samo w najbliższej przyszłości. To co się stało jest bardzo rozczarowujące, ale takie rzeczy zdarzają się w wyścigach”.

Luca Baldisserri, szef operacyjny na torach: „Jesteśmy srodze zawiedzeni i nie ma sensu tego ukrywać. Próbowaliśmy zmienić bieg wydarzeń zmieniając strategię Kimiego, ale ogólnie nie byliśmy wystarczająco szybcy. Felipe nie miał szansy na pokazanie na co go stać, ponieważ musiał się wycofać zaledwie po kilku okrążeniach z powodu usterki mechanicznej w tylnym zawieszeniu, której przyczynę musimy dopiero odnaleźć. Bardzo żałujemy, że nie mogliśmy dostarczyć naszym fanom i kolegom zgromadzonym na torze Monza tego, czego oczekiwali. Mamy nadzieję, że uda się tę sytuację odwrócić w przeciągu najbliższych wyścigów, począwszy od Grand Prix Belgii w przyszłym tygodniu”.
 

BMW Sauber F1 Team

Nick Heidfeld (P4): „Mój start nie był taki zły, chociaż Kimiego był jeszcze lepszy. Przed pierwszym zakrętem było dosyć tłoczno przede mną, a w drugim zakręcie znalazłem się po zewnętrznej stronie i właśnie tutaj straciłem miejsce na rzecz Kimiego. Tym niemniej stałoby się to wcześniej czy później, ponieważ tylko raz zatrzymywał się w boksach. Obecność samochodu bezpieczeństwa na początku wyścigu pomogła wszystkim tym kierowcom, którzy obrali strategię jednego postoju lub chcieli późno zjechać na pierwszy pit-stop. Częścią naszej strategii było zyskanie przewagi nad tymi kierowcami w pierwszym przejeździe, a więc samochód bezpieczeństwa pokrzyżował nasze plany. Poza tym jednak miałem bardzo dobry wyścig z doskonałymi pit-stopami. Teraz możemy zacząć myśleć o przekroczeniu magicznej granicy 100 punktów w klasyfikacji konstruktorów, co byłoby wielkim sukcesem w zaledwie drugim sezonie startów”.

Robert Kubica (P5): „Wyścig był dla mnie w porządku. Na pierwszych okrążeniach, kiedy samochód był lżejszy byliśmy naprawdę szybcy, ale myślę, że mogliśmy mieć lepsze osiągi kiedy samochód był ciężki, więc to jest prawdopodobnie coś, nad czym powinniśmy popracować. Jeśli chodzi o pit-stop, to nie wjechałem równo na stanowisko serwisowe i samochód ześlizgnął się z podnośnika, kiedy chłopaki zmieniali opony. Potem po postoju nie dało się wyciągnąć podnośnika spod przedniego skrzydła, więc kosztowało mnie to mnóstwo czasu, ale na szczęście ostatecznie nic to nie zmieniło dla zespołu. Po pierwszym postoju znalazłem się za Heikkim Kovalainen i nie byłem w stanie zbliżyć się do niego na mniej niż 0,6-0,7 sekundy, ponieważ traciłem docisk. Po drugim postoju byłem już przed nim i musiałem wyprzedzić Nico Rosberga. Miałem nowe opony i dosyć lekki samochód, a tymczasem on ze względu na jednostopową strategię jechał na zużytych, więc wyjechałem szybko z zakrętu Parabolica, co nie było łatwe, jeśli spędziło się tyle czasu jadąc za kimś innym. Jednakże zahamowałem znacznie później i byłem w stanie go wyprzedzić”.

Mario Theissen, szef BMW Motorsport: „Ukończyliśmy wyścig z bardo silnym rezultatem, choć nie wszystko poszło zgodnie z planem. Podczas pierwszego postoju Roberta samochód ześlizgnął się z podnośnika i straciliśmy z tego powodu trochę sekund. Jednakże Robert odzyskał stracone pozycje, wyprzedzając podczas drugiego postoju Heikkiego Kovalainena, a później Nico Rosberga w bezpośredniej walce na torze. Wyścig Nicka był po prostu doskonały. W długim przejeździe jechał takim samym tempem jak Kimi Raikkonen. Pozycje 4 i 5 oznaczają kolejne dziewięć punktów, na które w pełni zasłużyliśmy”.
 

AT&T Williams

Nico Rosberg (P6): „To był dla nas dobry weekend. Zaprezentowaliśmy konkurencyjne tempo i byliśmy zadowoleni z naszych osiągów przez cały weekend. Zespół wykonał dobry postęp po testach tutaj w ubiegłym tygodniu i cała ciężka praca została nagrodzona naprawdę dużym krokiem naprzód. Podziękowania należą się także Toyocie, jako że na Monzy silnik odgrywa ważną rolę i pod tym względem wypadliśmy dobrze. Wspaniale jest móc zdobyć kolejne punkty do obydwu klasyfikacji mistrzostw”.

Alex Wurz (P13): „Pierwszy przejazd był dla mnie ciężki. Wystartowaliśmy z bardzo agresywną strategią, jednak duży ładunek paliwa źle wpływał na tył bolidu, przez co nie mogłem osiągnąć odpowiedniej prędkości. Wszystko wynikało z mojej pozycji w kwalifikacjach. Popełnienie błędów w sobotę oznacza, że w wyścigu będzie trzeba gonić, ale ja lubię takie wyzwania”.

Sam Michael, dyrektor techniczny: „To był dobry występ Nico. Jednakże na pierwszym okrążeniu musiał przepuścić Buttona na ósmą pozycję, ponieważ wyprzedził go dzięki ścięciu szykany. To skomplikowało sytuację, ponieważ jechał za Jensonem przez większą cześć pierwszego przejazdu. W końcu udało mu się go wyprzedzić, naciskał mocno i udało mu się nadrobić dystans, by mógł walczyć o pozycję docelową. Alex jechał dobrze, jednak miał taki sam problem z szykaną jak Nico. Przepuszczanie innych kosztowało go ostatecznie kilka pozycji na mecie. Samochód był dziś niezawodny i solidny. Trzy punkty są dobrą zaliczką do klasyfikacji konstruktorów”.
 

ING Renault F1 Team

Heikki Kovalainen (P7): „Jechałem na granicy możliwości na wszystkich okrążeniach, ale po prostu nie mieliśmy wystarczającego tempa przez cały wyścig aby poprawić swoją pozycję. Miałem fantastyczny start, wyprzedziłem Kubicę i walczyłem z Heidfeldem w Curva Grande, ale zepchnął mnie na trawę i musiałem odpuścić, przez co straciłem również miejsce na rzecz Kubicy. Po tym zdarzeniu mój wyścig był dość samotny. Wyprzedziłem Kubicę podczas pierwszych pit-stopów i utrzymywałem go za plecami podczas środkowego przejazdu, ale zabrakło już osiągów aby tę kolejność utrzymać po drugich zjazdach. Wszyscy spisali się dzisiaj na medal, nie było żadnych błędów. Niestety, to było maksimum naszych możliwości”.

Giancarlo Fisichella (P12): „Miałem dobry start, ale zostałem zablokowany przez kilka samochodów – wskutek tego straciłem pozycję na rzecz Davidsona. Coulthard uderzył chyba w tył mojego samochodu na drugim okrążeniu, przez co uszkodził krawędź mojego tylnego skrzydła po lewej stronie. Poza tym miałem podsterowność przez cały wyścig, zatem balans nie był dobry. W pierwszym przejeździe traciłem czas jadąc za Aguri, a dopiero po pit-stopie korzystając z dodatkowego tempa byłem w stanie go wyprzedzić przed pierwszym zakrętem. Potem mieliśmy w zasadzie podobna taktykę do innych, więc nie było żadnego sposobu aby zyskać pozycje. Postanowiliśmy więc zmniejszyć obroty silnika – przyda się ten zabieg, ponieważ będę musiał użyć tego samego silnika w Spa. Miejmy nadzieję, że pójdzie tam nam lepiej niż dziś”.

Flavio Briatore, dyrektor zarządzający: „Nie można zbyt wiele powiedzieć na temat tego popołudnia. Monza jest wyjątkowym torem i okazało się, że inni potrafili lepiej niż my stworzyć odpowiedni pakiet na ten wyścig. Osiągi jakie pokazał Heikki świadczą o tym, że wciąż jesteśmy za BMW, a walka z Rosbergiem jest czymś, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Zespól dał dziś z siebie wszystko i nie było żadnych błędów, co pokazuje, że ludzie są wciąż zmotywowani i ciężko pracują”.
 

Honda Racing F1 Team

Jenson Button (P8): „Miło było zdobyć kolejny punkcik, ale był to jednocześnie bardzo frustrujący wyścig, ponieważ w pierwszym przejeździe miałem straszliwą podsterowność. Mieliśmy tak mało nachylone przednie skrzydło podczas tego wyścigu, że bardzo łatwo było zblokować przednie opony, zwłaszcza przed Parabolicą. Z tego powodu przytarłem przednią prawą oponę, przez co traciłem przyczepność w każdym prawym zakręcie. To wszystko spowodowało, że nie byłem w stanie obronić się przed Rosbergiem, a sprawę skomplikował dodatkowo bardzo długi pierwszy przejazd obejmujący 33 okrążenia. To dla tego jestem nieco zawiedziony, ponieważ była realna szansa na lepszy rezultat, ale i tak dawaliśmy z siebie wszystko przez cały weekend, a zdobyty punkt jest dla nas pewną nagrodą. Zespól wykonał kawał dobrej roboty i wszyscy są w dobrych nastrojach, co sprawia, że jeszcze bardziej cieszę się ze zdobytego punktu. Naprawdę na to zasłużyli”.

Rubens Barrichello (P10): „To był udany wyścig, ale niestety nie tylko dla naszego zespołu, jako że dzisiaj wszystkie zespoły były dość konkurencyjne i w środku stawki jechało pięciu kierowców w odstępie niespełna 10 sekund. Mieliśmy dobre tempo i udało mi się wykręcić kilka naprawdę dobrych kółek na moim pierwszym zestawie opon, ale niestety moja walka o poprawę pozycji skończyła się z chwilą, kiedy Webber wyjechał tuż przede mną po swoim drugim pit-stopie. Niemniej jednak poprawa podczas tego weekendu była znacząca i jest to w głównej mierze zasługa ciężkiej pracy całego zespołu. Patrząc w przyszłość, spodziewam się jeszcze więcej po ostatnich wyścigach sezonu”.

Jacky Eeckelaert, główny inżynier: „W związku z tym, że obaj kierowcy dojechali do mety w pierwszej dziesiątce, wyścig ten trzeba uznać za udany. Obydwaj kierowcy byli szybcy i konsekwentni, Jenson pojedynkował się z Kovalainenem i Rosbergiem, a Rubens z Webberem i Trullim. Najnowsze usprawnienia w aerodynamice i zawieszeniu, jakie przywieźliśmy na ten tor spowodowały wyraźną poprawę osiągów samochodu. Musimy teraz kontynuować ten postęp w Spa w następnym tygodniu oraz w pozostałych wyścigach”.
 

Red Bull Racing

Mark Webber (P9): „Miałem całkiem niezły start i ciekawą walkę z Jensonem Buttonem i Nico Rosbergiem przez pierwsze okrążenia. Próbowałem być tak konsekwentny jak to tylko możliwe przy tak mocno zatankowanym bolidzie. Próbowałem utrzymać dobry rytm, ale to nie było proste, ponieważ bolid nie prowadził się najlepiej. To był jeden z najtrudniejszych wyścigów jaki miałem, a powodem tego był zmieniający się balans, zatem musimy poprawić to oraz kilka problemów z niezawodnością, które wciąż nas nękają. Jest dla mnie wielkim rozczarowaniem ukończenie wyścigu na dziewiątej pozycji po tym, jak wykonaliśmy mnóstwo pracy przez ostatnie tygodnie”.

David Coulthard (nie ukończył): „Dotknąłem tyłu bolidu Fisichelli, kiedy pokonywałem pierwszą szykanę, przez co uszkodziłem swoje przednie skrzydło. Kiedy przyśpieszyłem, siła dociskowa wepchnęła skrzydło pod przód samochodu, co popsuło sterowanie. Pojechałem wprost w barierę z opon i to był koniec tego weekendu”.

Christian Horner, dyrektor sportowy: „David miał poważnie wyglądający wypadek po tym, jak zetknął się z Fisichellą w pierwszej szykanie. Kontakt uszkodził przednie skrzydło, co spowodowało jego opadnięcie w szybkim zakręcie. W efekcie David był jedynie pasażerem przez resztę drogi po trawie, aż do bariery z opon. Na szczęście wyszedł z tego bez szwanku. Jeśli chodzi o Marka, to dziewiąte miejsce jest zawsze najbardziej frustrujące dla zawodnika, a w tym sezonie zdarza się nam to nader często. Trzeba przyznać, że Mark wydobył maksimum z samochodu, więc musimy znaleźć lepsze tempo przed przyszłotygodniowym wyścigiem w Spa”.
 

Panasonic Toyota Racing

Jarno Trulli (P11): „Wielka szkoda, że tak słabo rozpoczęliśmy wyścig, ponieważ nasze tempo było dzisiaj bardzo dobre i mogliśmy zdobyć punkty. Niestety ponownie mieliśmy problemy na starcie. Straciłem trzy pozycje i od tego momentu to już był całkiem inny wyścig. Auto było konkurencyjne i miało stałe osiągi, ale po kilku pierwszych zakrętach utknąłem w korku już na resztę popołudnia. Byłem szybszy niż auta przede mną, ale niemożliwością było wyprzedzenie kogokolwiek. To pokazuje, że kiedy odstępy między poszczególnymi bolidami są małe, jeden mały detal może zadecydować o pozycji i musisz robić wszystko absolutnie bezbłędnie. Nadal mamy wiele pracy do wykonania, ale przede wszystkim musimy osiągnąć lepszy rezultat w Spa”.

Ralf Schumacher (P15): „Wynik osiągnięty przez nas pozbawił nas wszelkich złudzeń. Bolid nie działał dzisiaj jak należy i przez cały wyścig zmagałem się z trudnościami. Jarno osiągnął podczas całego weekendu lepszy rezultat niż ja, ale uważam, że tegoroczny wyścig na torze Monza nie był dla nas wielkim osiągnięciem. Nadal mamy wiele problemów z zawieszeniem, a to powoduje dużą różnicę na Monzy. Pierwszy zakręt jest tutaj zawsze chaotyczny, ale dzisiaj przejechałem go nadzwyczaj spokojnie. Oczywiście nawet startując z końca stawki musisz cisnąć, więc starałem się jechać tak szybko, jak tylko było to możliwe. Mamy wiele danych do przeanalizowania, ale przede wszystkim musimy się skoncentrować na kolejnym wyścigu. Mieliśmy udane testy w Spa i oczekujemy lepszego rezultatu na tym torze”.

Tadashi Yamashina, szef zespołu: „Mieliśmy dwa problemy do rozwiązania podczas tego weekendu. Pierwszy to rezultat Ralfa podczas kwalifikacji. Nie spodziewaliśmy się, że tak wiele aut będzie blisko siebie, tak więc oczekiwaliśmy, że oba auta znajdą się w Q2. Jestem pewien, że było to osiągalne i niewiele zabrakło żeby Ralf nie odpadł. Drugim problemem był start Jarno do wyścigu. Kosztował on go trzy pozycje i kiedy okazało się, że wszyscy jadą z taką samą jednostopową strategią, nie miał szans na poprawienie swojej pozycji. Jarno był szybszy niż auta jadące przed nim, ale nie miał wiele szans na wyprzedzenie ich. Tak więc musimy przeanalizować czym to było spowodowane, znaleźć źródło problemu i szykować się do następnego wyścigu. Jedno jest pewne – nigdy nie przestaniemy walczyć”.
 

Super Aguri Formula 1

Anthony Davidson (P14): „Po dość dobrym starcie wszyscy dość ostrożnie weszli w pierwszy zakręt, jednak Vettel uderzył w tył mojego bolidu i uszkodził dyfuzor. Samochód zdawał się być dość stabilny przy dużym ładunku paliwa i byłem w stanie powalczyć z Wurzem, a także z Fisichellą. Potem wyprzedziłem go, gdy popełnił błąd w Parabolice i stoczyliśmy niezłą walkę, co było najprawdopodobniej najlepszym momentem mego wyścigu. Potem, gdy paliwa z baków ubywało zmagałem się z brakiem prędkości i ciężko było utrzymać za sobą szybsze bolidy, jednak zdołałem do końca utrzymać za sobą Ralfa w Toyocie i jestem z tego dość zadowolony”.

Takuma Sato (P16): „Na okrążeniu dojazdowym i również na pozycji startowej pedał hamulca zrobił się bardzo miękki i miałem ewidentny problem, jednak w tym momencie nie mogliśmy już nic zrobić. Próbowałem dogrzać je na okrążeniu rozgrzewkowym i zobaczyłem ogień, gdy ustawiłem się z powrotem na polu startowym. Było też pełno dymu, czym byłem bardzo zaniepokojony. Nie miałem dobrych przeczuć co do hamulców, jednak przed pierwszym zakrętem byłem w stanie odrobić kilka pozycji. Moje przednie hamulce były naprawdę bardzo słabe – musiałem zmagać się z samochodem i często blokowałem tylne koła. Nie mogłem się zatrzymywać, ponieważ przednie hamulce w ogóle nie działały i w wyniku tego straciłem kilka pozycji. Samochód bezpieczeństwa pomógł mi nieco schłodzić hamulce i wróciły do sensownego poziomu. Potem byłem w stanie kontynuować wyścig, wyprzedzić kilka samochodów i cisnąć. W ostatnim przejeździe opony złapały sensowną przyczepność i byłem w stanie kręcić dobre czasy okrążeń, jednak ogólnie był to ciężki wyścig”.

Aguri Suzuki, szef zespołu: „To był ciężki wyścig, jednak pokazaliśmy nasz potencjał. Kierowcy pojechali dobry wyścig i jestem zadowolony, że po raz kolejny oba nasze samochody dojechały do mety. Nasi mechanicy i inżynierowie wykonali dziś kawał dobrej roboty podczas pit-stopów, jednak powinniśmy spróbować przed końcem sezonu poprawić nieco nasze tempo wyścigowe. Już od początku zapowiadał się dla nas trudny weekend i chciałbym podziękować wszystkim członkom zespołu za ich ciężką pracę”.
 

Scuderia Toro Rosso

Vitantonio Liuzzi (P17): „Najbardziej pozytywną rzeczą tego weekendu było to, że po raz kolejny zobaczyliśmy flagę w czarno-białą szachownicę. Podczas wyścigu nasze tempo nie było wystarczające aby prześcignąć samochody jadące przed nami. Z mojego punktu widzenia miałem dobry wyścig, mimo że samochód był nieco podsterowny podczas pierwszego przejazdu, co kosztowało mnie sporo czasu. Mój drugi przejazd był już całkiem dobry. Nasze tempo nie było już takie złe po tym, jak udało nam się poprawić osiągi bolidu w sobotę rano, ale w kwalifikacjach nie mogliśmy z auta wydusić nic więcej. Walczyliśmy aby utrzymać się za innymi autami, jadąc w ich cieniu aerodynamicznym, jednak traciłem za dużo docisku, będąc tuż za poprzedzającym mnie bolidem. Wszystko co możemy teraz zrobić to przygotować się do kolejnego wyścigu i spróbować uzyskać lepszy rezultat na torze Spa”.

Sebastian Vettel (P18): „Wystartowałem całkiem dobrze, po czym zobaczyłem Davida zbliżającego się z mojej prawej strony. To zmusiło mnie do pojechania zewnętrzną stronę toru, a potem w drugiej szykanie uderzyłem niestety w Davidsona. To był po części mój błąd. Ucieszyłem się z wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa, bo dzięki temu nie straciłem zbyt wiele. Ale później miałem ogromny problem z hamulcami i musimy koniecznie znaleźć przyczynę takiego stanu. Ledwo co byłem w stanie zatrzymać auto, a na torze, na którym jeździ się z tak ogromnymi prędkościami musisz mieć zaufanie do hamulców. Dzisiejszy dzień był trochę rozczarowujący po tym, jak poszło mi całkiem dobrze wczoraj”.

Gerhard Berger, współwłaściciel zespołu: „To że Sebastian stracił skrzydło na pierwszym okrążeniu było bardzo pechowe. Biorąc pod uwagę nasze pozycje startowe mogliśmy liczyć tylko na skorzystanie z obecności samochodu bezpieczeństwa na torze lub odpadnięcia z wyścigu innych kierowców, jako że nie byliśmy wystarczająco szybcy aby wyprzedzać inne auta. Pozytywną stroną weekendu jest tabela z najlepszymi czasami okrążeń. Jeśli popatrzy się na czas okrążenia Webbera, który ukończył wyścig na dziewiątym miejscu i czasy naszych kierowców na pozycjach siedemnastej i osiemnastej to widać, że nie ma między nimi dużych różnic. Nadal poprawiamy osiągi naszych aut, szczególnie podczas kwalifikacji sprawujemy się lepiej, a to z kolej daje nam szanse na pokazanie się w wyścigu z lepszej strony”.
 

Etihad Aldar Spyker F1 Team

Adrian Sutil (P19): „Dzisiaj nie mieliśmy dobrego dnia, ale przynajmniej udało się finiszować nowym samochodem. Balans samochodu nie był dobry i po starcie trudno było utrzymać temperaturę opon w trakcie jazdy za samochodem bezpieczeństwa, tak więc mój pierwszy przejazd był nieudany. Drugi był już trochę lepszy, ale miałem problemy z podsterownością samochodu. To nie był najlepszy weekend, ale jestem pewien, że w Belgii spiszemy się lepiej”.

Sakon Yamamoto (P20): „Dziś od startu walczyłem z innymi samochodami i wykorzystaliśmy w najlepszy sposób taktykę obejmującą dwa postoje. Mogłem cisnąć i bez problemów trzymać się blisko stawki, ale na końciec straciliśmy trochę czasu w stosunku do innych. Jestem dość zadowolony z ukończenia wyścigu bolidem w specyfikacji B i liczę na dalszy postęp w najbliższym wyścigu”.

Mike Gascoyne, szef techniczny: „To był solidny wyścig dla nas i znów nasza szybkość w wyścigu była lepsza niż w kwalifikacjach. Dla obydwu samochodów wybraliśmy dwustopowe strategie i potrzebowaliśmy zyskać kilka pozycji na początku wyścigu w stosunku do tych, którzy jechali na jeden stop, ale od początku wiedzieliśmy, że będzie ciężko tego dokonać. Obydwaj kierowcy wykonali bardzo solidną pracę, szczególnie Sakon, który coraz lepiej czuje się w naszym samochodzie. Dobre jest też to, że nowa specyfikacja w wyścigu okazała się niezawodna. Jestem pewien, że w przyszłych wyścigach będziemy w stanie więcej z niej wyciągnąć”.

  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Castaway, 09.09.2007 18:36[!]
Czyli to był błąd Robka! Nieładnie....
Bart2005, 09.09.2007 18:49[!]
Powiedział tak aby prasa (zwłaszcza Polska) nie pisała bzdur jakie można już przeczytać na onecie. Wina leżała po obu stronach i koniec tematu. Nie ma co gdybać co by było gdyby.
lazurexxx, 09.09.2007 18:56[!]
Takie sytuacje się zdarzają, no ale jak Robert mówi ze wyścig był ok....:)
mkpol, 09.09.2007 19:02[!]
Jak podnieśli auto mechanicy to ten matoł wsunął pod spód wózek. W efekcie nie znalazł się on tam gdzie powinien i dlatego nie mógł go wysunąć. Dobrze że nie uszkodził przy okazji przedniego skrzydła. Mógł już nie podchodzić z powrotem mieli auto w górze i wystarczyło przykręcić prawe koło. Spanikowali.
Darth ZajceV, 09.09.2007 19:15[!]
Trochę... a Robert nawet jak kżywo wjechał to mechanik miał się do tego dostosować, taka jego robota, ale błąd się może zdążyć każdemu.
raafal, 09.09.2007 19:35[!]
To w Robercie jest bardzo dobre, że potrafi powiedzieć: to mój błąd. Tak postępują tylko wielcy tego sportu. Rzeczywiście bardzo jest ważny dokładny wjazd na Pit Stop i zajmuje to dużo czasu podczas testów.
TimOOv, 09.09.2007 19:52[!]
nie wiem czy zauwazyliście ale w bmw (prawie) zawsze wszyscy na siebie zrzucają wine to dobry sposób bo nie obrzuca się siebie nawzajem błotem tylko załatwia się to w swoim gronie
Freeze, 09.09.2007 20:34[!]
Mozna winic mechanika albo Roberta ale przeceiz to bez znaczenia. Dojechal piaty a poniewaz mial starate do Nicka w okoloicach 4 sekund nie wyprzedzil by go po tankowaniu wiec szansa na zdobycie 4 miejsca byla iluzoryczna.
dafcio, 09.09.2007 21:08[!]
Zgadzam się z TimOOv załatwiają to w własnym gronie, przecież jak można krzywo wchechać w pitstop (tzn jak bardzo krzywy to może być wjazd) przecież tam juz klęczy po 3 mechaników przy każdym kole i odległość miedzy nimi jest tak mniejwięcej na szerokość bolidu z małym zapasem, wiec nie mógł być "strasznie krzywy" tak aby uniemożliwić im normalne podniesienie. Dali ciała mechanicy i po prostu Kubica daje przykład "formułowej dyplomacji". Przecież podnoszący przód bolidu aż 2 razy nie trafił "uchwytem" na szkrzydło a podnośnik mu wjechał pod bolid ponownie i nie mógł go wyszarpać. to też było swoją drogą niezłe, ja osobiście bałem się że mu to skrzydło urwie po prostu
Snake, 09.09.2007 21:08[!]
DarthZajcew: "Kżywo"??? Kurcze, wiem, że istnieje coś takiego jak dowolność językowa komentarzy internetowych, ale proszę popatrzeć na to, co się pisze. Co do Roberta: 17 sekund na pitstopie, ale wynik jest niczegowaty. No i miał bardzo ładny start. Pzd.
emmil, 09.09.2007 21:34[!]
Z wrażenia po tym co tu przeczytałem jeszcze raz obejrzałem sobie ten pierwszy pit stop Roberta a chwilę po tym drugi... I Wiecie co ? Niczym się nie różnią... prędkością najazdu, kierunkiem, niczym... Po prostu pitu, pitu ...
mielony, 09.09.2007 22:03[!]
Zdawało mi się, że na 1. stopie pokazywano mechanika jak miał kłopoty z "trafieniem" pistoletem do śrub próbujac jakby pod kątem. Więc może było trochę krzywo? ale akurat to nie miało znaczenia tylko kłopoty z zejściem z podnośnika.
miszczuk12, 09.09.2007 22:06[!]
sorry gdzie można obejrzeć filmik w necie z tego pit stopu?? dzięki z góry za info
twardy, 10.09.2007 00:40[!]
I czym Tajson sie cieszy, że Nick miał tempo Raikkonena, jak Kimi jechał na zużytych oponach, ponad 2sek wolniej od Alonso. Wielkia mi radocha!

A wypowiedzi Ralfa co GP takie same... Taki stary wyjadacz na Spykerze powinien wymiatać środkową stawkę...
lori.en, 10.09.2007 10:09 Komentarz poprawiony przez moderatora[!]
L.H.: "...ścięcia szukany".. "szykany" ;)...

<i><font color=green>sie chłop nie umie wysłowić :-), już go poprawiłem, dzięki :-)
McLaren_Alonso, 10.09.2007 13:11[!]
to nie byl zly najazd tylko lekka awaria podnosnika
Pawel1908, 10.09.2007 15:06[!]
a gdzie wypowiedz spykera? :P
jędruś, 10.09.2007 17:59[!]
Nie starczyło im kasy żeby opłaciś Sutila i Yamamoto aby kilka słów do mikrofonu powiedzieć..:P
Maraz, 10.09.2007 18:32[!]
Jest w planie przetłumaczenie wypowiedzi Spykera, ale trochę się opóźni.
Matador, 10.09.2007 21:10[!]
Prawdopodobnie ten od podnośnika w BMW to był Polak i miał impre dzień wcześniej i wstał dopiero godzinę przed wyścigiem i klina sobie zapodał... a że to jakiś kumpel Roberta z przedszkola czy jakoś tak i on mu tą fuchę załątwił, to Robert go teraz kryje i mówi, że to on krzywo najechał... ;))))))
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca