F1 2017Australia  Bahrajn  Chiny  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2010
GP Bahrajnu
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Turcji
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2010
Klasyfikacje generalne 2010
Statystyki z sezonu 2010

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Monza.
Gran Premio Santander d'Italia 201012 września
Autodromo Nazionale di Monza
Długość toru: 5,793 km
Liczba okrążeń: 53
Pełny dystans: 306,720 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:19,525 - Q1, Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:21,046 - Rubens Barrichello (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
247,586 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2003
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Scuderia Ferrari Marlboro

Fernando Alonso (P1): „Zwycięstwo na Monzy za kierownicą Ferrari jest czymś wyjątkowym, co można porównać jedynie do mojej wygranej przed rodakami w Barcelonie cztery lata temu. Stanięcie na podium jest niesamowitym uczuciem: morze ludzi i tak wiele flag! Byłem zdumiony emocjami fanów od samego ich przybycia w czwartek. Chciałbym zadedykować to zwycięstwo właśnie im i pasji charakteryzującej wszystkich fanów Ferrari. Miałem dosyć udany start, ale Jensona był zdecydowanie lepszy i bardziej efektywny. Starałem się go zaatakować w pierwszym zakręcie, ale nie udało mi się i miało miejsce kilka bardzo ekscytujących momentów, kiedy zaliczyłem kontakt z nim i Felipe. Zastanawiałem, się czy nie spowodowało to pewnych uszkodzeń bolidu, lecz na szczęście wszystko było w porządku. Cały czas byłem w stanie trzymać się blisko Jensona: pracowaliśmy nad jak najlepszą strategią i wówczas zjechał on na postój, zatem oczywistością było przejechanie jeszcze jednego okrążenia. Nasz pit-stop był super: zyskaliśmy dziesiąte sekundy, które ostatecznie miały znaczenie. Dzisiaj wyścig wygrali mechanicy, którzy dokonali cudu. Cały zespół spisał się fantastycznie, podobnie jak samochód. Mamy przygotowane usprawnienia na Singapur, ale nie będzie łatwo czynić postępy, ponieważ musimy także zacząć myśleć o sezonie 2011. Musimy pozostać skupieni i dać z siebie wszystko. Nie możemy pozwolić sobie na najmniejsze błędy, gdyż nadal jesteśmy za liderami, ale dzisiaj bez wątpienia poczyniliśmy dobry krok naprzód”.

Felipe Massa (P3): „Wspaniały dzień dla teamu, z super wynikiem w naszym domowym wyścigu. Dobrze wystartowałem i być może mogłem zyskać pozycję, ale nie miałem dobrej przyczepności na wyjściu z drugiego zakrętu. Później poczułem uderzenie i to był Hamilton, który wjechał w bok mojego bolidu: na szczęście obyło się bez uszkodzeń. Przez cały wyścig samochód spisywał się bardzo dobrze i cały czas byłem konkurencyjny. Postój nie był idealny i możliwe, że czas tam stracony kosztował mnie drugie miejsce. Mimo wszystko bardzo fajnie było stanąć na podium: widok stojących poniżej ludzi był niesamowity, kiedy cała prosta startowa była zapchana fanami. To było szczególne uczucie, zwłaszcza, że czuję się po części Włochem. Jestem zadowolony z powodu naszego zespołu i naszych kibiców. Przed nami wiele pracy w ramach przygotowań do kolejnych wyścigów, począwszy od Singapuru. Nie będzie łatwo, ale jesteśmy przygotowani. Osobiście będę dalej walczył o zwycięstwa i dobro teamu”.

Chris Dyer, główny inżynier wyścigowy: „Fantastyczny rezultat. Dwa tygodnie temu w Belgii zaliczyliśmy nieudany weekend, ale potem wszyscy dali z siebie 110% w celu nadrobienia strat i bycia możliwie najlepiej przygotowanym do Grand Prix Włoch. Wszyscy dali z siebie wszystko w ciągu ostatnich trzech dni zarówno na torze, jak i w domu, począwszy od kierowców. Nie było łatwo, jako że musieliśmy obrać decyzje dalekie od oczywistych, zwłaszcza w kwestii docisku aerodynamicznego i ustawień samochodu. Wczoraj Fernando dokonał czegoś niesamowitego w kwalifikacjach, dzięki czemu byliśmy na najlepszej drodze po zwycięstwo. Były nerwowe chwile na starcie i pierwszym okrążeniu, ale potem wiedzieliśmy, że musimy zjechać na pit-stop później od naszych rywali, by zyskać pozycję. Tego właśnie dokonaliśmy dzięki kombinacji perfekcyjnego okrążenia Fernando i niezwykłej pracy mechaników. Felipe także przejechał fantastyczny wyścig i miło było widzieć dwóch naszych kierowców na podium toru Monza. Zdajemy sobie sprawę, że jeśli zdołamy zaprezentować idealne osiągi w pozostałych pięciu wyścigach, to wówczas mamy szansę na wygraną w mistrzostwach”.

(Michał Roszczyn)
 
Vodafone McLaren Mercedes

Jenson Button (P2): „Był to psychicznie bardzo trudny wyścig i ciężko było odpierać ataki zza pleców. Spędziłem pierwszą połowę wyścigu na spoglądanie w lusterka i na ekrany TV, aby wiedzieć, gdzie jest Fernando. Nie wiedziałem aż do zakończenia wyścigu, że uszkodziłem mój dyfuzor po kontakcie z innym bolidem na pierwszym okrążeniu i nie wiem, czy to nie wpłynęło na moje tempo. Jednakże z poziomem docisku, który miałem, oczekiwałem więcej odchodzić w zakrętach. Zamiast tego, bolid ślizgał się nieco, więc musiałem jechać tak płynnie, jak tylko mogłem i nie popełniać żadnych błędów.

Może była to zła decyzja o zjeździe na postój w momencie, w którym to zrobiliśmy, jednak zespół uważał, że nowe twarde opony były szybsze od miękkich. Jednakże nie miałem przyczepności na nowych oponach i straciłem na nich trochę czasu. Gdy ujrzałem Fernando wyjeżdżającego zaraz przede mną, byłem bardzo rozczarowany. Ogólnie brakowało nam dzisiaj trochę tempa na zwycięstwo, jednak weekend był dla mnie zdecydowanie dobry, zdobyłem dużo punktów i druga pozycja jest bardzo użyteczna, jeśli chodzi o moje nadzieje na tytuł. Ciągle jest wszystko do ugrania w kolejnych pięciu wyścigach”
.

Lewis Hamilton (nie ukończył): „Miałem dobry start, zdobyłem pozycję, przeskoczyłem na czwarte miejsce i w tym momencie powinienem na niej przez chwilę pozostać. Jednakże wjechałem bolidem na wewnętrzną Felipe w czwartym zakręcie, próbując zdobyć trzecie miejsce i prawdopodobnie trochę przesadziłem. Próbowałem ustawić bolid w dobrym kierunku, byłem za blisko Felipe i jego tylna lewa opona zahaczyła moją przednią prawą. Bolid uległ uszkodzeniu i nie mogłem już nic zrobić, starasz się jak możesz, jednak niektóre sprawy nie idą po twojej myśli. Szkoda dzisiejszego dnia i chcę przeprosić cały zespół. Jednakże mistrzostwa nie są skończone – mimo to muszę przyznać, że dni takie jak ten nie pomagają. Dobrą rzeczą jest to, że Jenson zdobył dla nas dużo punktów. Teraz jestem w pełni skoncentrowany na Singapurze”.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: „Dzisiaj Jenson pojechał naprawdę fantastyczny wyścig, przyjmując na zimno niesamowitą presję i utrzymując bezpieczną lecz skromną przewagę aż do postojów. Moment postoju jest zawsze trudno wybrać, jednak gdy zobaczyliśmy Roberta, który od razu po-pit stopie osiągał dobre czasy okrążenia, to zaraz zdecydowaliśmy się ściągnąć Jensona po twarde opony. Była to logiczna i sensowna rzecz, jednak mimo tego Fernando był w stanie przeskoczyć do przodu, gdy wykonał swój pit-stop. Było niesamowicie blisko i jestem pewien, że zaimponowało to ludziom przed telewizorami, jednak w tym przypadku nie poszło to po naszej myśli, a po myśli rywala. Cóż, takie są wyścigi.

Tak samo jak Jenson, Lewis również miał bardzo dobry start i był jak zazwyczaj pełen energii na pierwszym okrążeniu. Widzieliśmy często jego tradycyjne mocne pierwsze okrążenia, jednak w tym przypadku uwikłał się w coś, co bym opisał jako incydent wyścigowy. Jednakże powiem ponownie – takie są wyścigi. Zostałem zapytany po wyścigu, dlaczego Lewis nie zjechał na bok toru po uderzeniu i odpowiedziałem: 'Lewis jest pełnokrwistym kierowcą wyścigowym, a oni jadą aż odpadną im koła – dosłownie'. W innym przypadku nie chcielibyśmy go. Patrząc w przód, zostało pięć wyścigów w tegorocznych mistrzostwach, a sytuacja w obu klasyfikacjach mistrzowskich jest niezwykle ciasna. W takim razie wszystko jest do ugrania i możecie być pewni, że w McLarenie damy z siebie absolutnie wszystko”
.

(Łukasz Godula)
 
Red Bull Racing

Sebastian Vettel (P4): „Nasza strategia była dzisiaj ryzykowna, jeśli zadziała to będziesz królem, a jeśli nie to możesz być idiotą! Na szczęście zagrała dobrze i zespół wykonał świetną robotę. Miałem słaby start i straciłem wiele pozycji. Ciężko było od tej chwili wyprzedzać, ponieważ niestety nie mieliśmy dobrej prędkości na prostych, tak więc musieliśmy walczyć w zakrętach, jak tylko mogliśmy. Później około 20 okrążenia coś się stało z bolidem, nie wiem co to było, może jakieś tarcie w bolidzie, jednak na szczęście problem sam się rozwiązał. W międzyczasie straciłem kontakt z grupą przede mną do około trzech-czterech sekund. Musiałem to odrobić i była to trudna walka. Bolidy poprzedzające mnie zjechały na postój, więc zostałem na torze, próbując je przegonić. Oglądaliśmy czasy okrążeń przez cały czas i to ostatecznie zadziałało. Tak więc trochę punktów dzisiaj zdobyliśmy i czwarte miejsce to maksimum, co mogliśmy zrobić”.

Mark Webber (P6): „Mogliśmy zdobyć dzisiaj więcej punktów, więc jest to trochę rozczarowujące, jednak ostatecznie trochę zdobyliśmy. Straciliśmy pozycję po starcie i na pierwszym okrążeniu. Straciłem dużo czasu za Hulkenbergiem, wydawało się, że co drugie okrążenie ścinał szykanę, jednak sędziowie nie ukarali go, co było frustrujące. W końcu go wyprzedziłem jednak straciłem czas. Miałem lepszy dzień od Lewisa i zdobyłem więcej punktów, jednak Fernando wygrał wyścig. Dobrze jest zdobyć punkty, jednak zawsze chciałbyś nieco więcej. Mogło być dziś dla nas gorzej”.

Christian Horner, szef zespołu: „Jeśli chodzi o wydajność zespołu, to był to dzisiaj ogromny wysiłek, zwłaszcza po trudnych startach i pierwszym zakręcie, gdzie straciliśmy pozycje. Obaj kierowcy pojechali świetny wyścig i myślę, że strategia i postoje były dobrze zoptymalizowane. Pechem dzisiaj był czas stracony przez Marka za Hulkenbergiem, który wyjechał poza tor trochę zbyt wiele razy w naszej opinii. Jednak zdobyliśmy ważne punkty. Naszym celem na ten weekend było zminimalizowanie strat, więc wyjazd z weekendu z prowadzeniem w obu klasyfikacjach jest czymś więcej, niż oczekiwaliśmy”.

(Łukasz Godula)
 
Mercedes GP Petronas

Nico Rosberg (P5): „Piąte miejsce było dziś niezłym rezultatem, jeśli zapomnieć o stracie pozycji na rzecz Sebastiana pod koniec wyścigu. Walka była ciężka, a ja przez cały dystans cisnąłem na maksimum moich możliwości – na początku podczas walki z Robertem, a bliżej mety z Sebastianem. W ten weekend udało nam się wydobyć większość potencjału naszego bolidu i kolejne ukończenie wyścigu na punktowanych pozycjach przez obydwa samochody to świetna sprawa dla zespołu. Dodatkowo miło jest ponownie znaleźć się przed Robertem w klasyfikacji kierowców”.

Michael Schumacher (P9): „Miałem dość czysty wyścig i jestem całkiem zadowolony z mojego startu – było ciasno i dużo się działo. Niestety musiałem oddać dwie pozycje na rzecz Sebastiana i Marka, jako że po prostu nie byłem w stanie utrzymać ich za sobą. Od tego momentu byłem w wyścigu tak naprawdę dość osamotniony. W każdym razie udało nam się wycisnąć maksimum z całej tej sytuacji, biorąc pod uwagę z jakiego miejsca startowaliśmy. Wraz z Nico zdobyliśmy kilka cennych punktów dla zespołu, tak więc mogę powiedzieć, że był to przyzwoity wyścig”.

Ross Brawn, szef zespołu: „Osiągnęliśmy dzisiaj bardzo przyzwoity rezultat z obydwoma bolidami na punktowanych pozycjach i był to wynik na miarę tego, co chcielibyśmy uzyskiwać podczas pozostałych wyścigów tego sezonu. Nico i Michael świetnie wystartowali, demonstrując swoje doświadczenie oraz dojrzałość, po czym pojechali mocne wyścigi. Nie mieliśmy tempa wystarczającego do nawiązania walki z liderami, lecz byliśmy najsilniejsi spośród wszystkich zespołów plasujących się za czołówką. Nico spisał się fantastycznie, próbując utrzymać Vettela za sobą, lecz to było po prostu praktycznie niemożliwe. Michael miał bardzo dobry wyścig, dostając się do punktowanej dziesiątki, co w połączeniu z dobrą pracą zespołu w boksach doprowadziło do kolejnego ukończonego wyścigu z podwójną zdobyczą punktową”.

(Michał Sulej)
 
AT&T Williams

Nico Hulkenberg (P7): „To był ciężki dzień, ale za to jakże satysfakcjonujący. Straciłem pozycję na starcie, ale udało mi się odzyskać dwie pozycje na pierwszej szykanie. Od tego momentu musiałem walczyć to z jednym to z drugim autem RBR – nie było ani jednego momentu, w którym nie wywieraliby na mnie presji. Sprawiało mi to o tyle trudności, że borykałem się z usterką pedału hamulca. Podsumowując było to ekscytujące popołudnie z atakami, obroną pozycji i przede wszystkim świetną pracą mechaników podczas pit-stopu, tak więc jestem zadowolony z osiągniętego wyniku”.

Rubens Barrichello (P10): „Miałem dobry start i zbliżyłem się do Nico, ale niestety na wejściu w pierwszy zakręt znalazłem się na zewnętrznej linii jazdy, co spowodowało, że wylądowałem za Vettelem, który miał kiepski start – w pierwszym zakręcie na tym torze jest bardzo ciasno – i straciłem kawałek przedniego skrzydła. Co gorsza utknąłem za Buemim, który miał bardzo długi przejazd i ta sytuacja ustawiła mój wyścig. Mimo wszystko cieszę się, że udało mi się dorzucić punkt do klasyfikacji mistrzostw”.

Sam Michael, dyrektor techniczny: „Nico jechał dziś wyśmienicie, podobnie zresztą jak przez cały weekend i zespół jest naprawdę zadowolony z jego tempa wyścigowego. Rubens utknął na większość wyścigu w korku, co kosztowało go bardzo wiele, ale udało mu się jednak zdobyć punkt. Nie mieliśmy dziś żadnych problemów z autami. Dobrze jest widzieć nas skutecznie walczących z czołowymi zespołami”.

(MDK)
 
Renault F1 Team

Robert Kubica (P8): „Miałem świetny start i udało mi się wyprzedzić Hulkenberga, a później oba Red Bulle w pierwszej szykanie. Po odpadnięciu Hamiltona jechałem na piątym miejscu i od tego momentu starałem się utrzymywać odpowiednią różnicę pomiędzy Rosbergiem z przodu i Hulkenbergiem z tyłu. Wiedziałem, że zmiana opon będzie kluczowa i zdecydowaliśmy się zjechać wcześniej, niż nasi rywale. Wydaje mi się, że była to dobra decyzja, bo zaraz po wyjeździe byłem przynajmniej sekundę szybszy, jednak niestety pit-stop był trochę zbyt wolny i straciliśmy kilka sekund. Przez to po wyjeździe Hulkenberga wjeżdżaliśmy koło w koło w pierwszy zakręt, jednak on pojechał defensywną linią przez szykanę i pomógł tym Webberowi, który wyprzedził mnie w trzecim zakręcie. Straciliśmy więc dwie pozycje, co jest rozczarowujące, jednak takie mieliśmy tempo w ten weekend. Mamy nadzieję pokazać się z lepszej strony w Singapurze”.

Witalij Pietrow (P13): „Wiedziałem, że będzie to trudny wyścig, mimo tego, że udało mi się zyskać 5 pozycji na pierwszym okrążeniu, jednak nie wystarczyło to na zbliżenie się do punktowanej dziesiątki. Ciężko się tutaj wyprzedza, ponieważ niski poziom docisku sprawia, że dość zdradliwie jedzie się w cieniu aerodynamicznym za innym samochodem. Wydaje mi się, że osiągnąłem maksimum tego, na co mogliśmy liczyć tego popołudnia, jednak po raz pierwszy jeździłem tutaj samochodem F1 i ten weekend był częścią mojej nauki. Mam nadzieję, że kiedy wrócę tu w przyszłym roku, to nie będę musiał poświęcać czasu na naukę i będę mógł się skupić na jak najlepszych wynikach”.

Eric Boullier, szef zespołu: „Walka podczas dzisiejszego wyścigu była bardzo zacięta, liczyły się najmniejsze szczegóły, a każdy najmniejszy błąd miał ogromne znaczenie. Zespół dobrze zaplanował strategię i ściągnął Roberta w odpowiednim momencie, jednak powolny pit-stop kosztował nas dwie pozycje. Musimy się skupić na zgraniu wszystkich szczegółów, jeśli chcemy wyprzedzić Mercedesa w klasyfikacji, szczególnie że dziś powiększyli swoją przewagę. W przypadku Witalija mieliśmy skromne nadzieje na punkty. Pojechał dobry wyścig, jednak po prostu nie udało mu się zdobyć wystarczająco wielu pozycji”.

(Paweł Zając)
 
Scuderia Toro Rosso

Sebastien Buemi (P11): „To był udany wyścig, ale troszkę frustrujące jest to, że nie udało się go zakończyć na punktowanej pozycji. Straciłem trochę czasu w okolicy pit-stopu, być może zrobiliśmy go zbyt wcześnie i w efekcie wyjechałem za Barrichello. Było to częściowo spowodowane tym, że trafiłem na Lotusa i Virgin przed zmianą opon i straciłem przez to sporo czasu. Byłem sporo szybszy od Barrichello, jadąc na twardych oponach, ale bardzo trudno było go wyprzedzić – nie umiałem znaleźć na niego sposobu. Mimo wszystko jestem zadowolony z tempa, jakie zaprezentowałem przez cały weekend, które było zdecydowanie lepsze niż te, które prezentowaliśmy w kilku ostatnich wyścigach. Czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój oraz wprowadzenie kanału F, który prawdopodobnie będziemy mieli już w Singapurze. Jeśli będziemy się rozwijać tak, jak do tej pory, to będziemy przypuszczalnie w stanie walczyć w ostatnich wyścigach z Williamem i Mercedesem”.

Jaime Alguersuari (P15): „Jestem zadowolony z moich aktualnych osiągów, jeśli chodzi o czasy okrążeń oraz tempo wyścigowe i z tego, że w zasadzie nie popełniłem żadnego błędu. Jednakowoż na tę chwilę nie mam bladego pojęcia, dlaczego dostałem karę przejazdu przez boksy. To drugi raz w ciągu dwóch wyścigów, kiedy dostaję taką karę. Jeżeli o mnie chodzi, to chociaż ściąłem szykanę, to jednak nie uzyskałem żadnej przewagi, nie dogoniłem kierowcy jadącego przede mną, ani nie odjechałem autom podążającym za mną. Kara nie wpłynęła na mój wyścig, ale była bardzo irytująca”.

Franz Tost, szef zespołu: „Wykonaliśmy tu krok naprzód i nasze osiągi były bardzo dobre począwszy od piątkowych treningów. Buemi wykonał świetny start, przesuwając się o cztery pozycje do przodu. Jednakże przed pit-stopem stracił czas za Glockiem, a potem po swoim wyjeździe z boksów utknął za nim do czasu, aż opony zaczęły pracować właściwie, co prawdopodobnie kosztowało go utratę pozycji na rzecz Barrichello. Wykonał jednak naprawdę dobrą robotę przez cały weekend. Alguersuari oprócz tego, że otrzymał karę za ścięcie szykany również zaprezentował dobre czasy okrążeń. Jestem optymistą przed ostatnimi wyścigami sezonu, ponieważ zarówno zespół, jak i kierowcy dokonali znaczącego postępu, a co szczególnie ważne – usprawnienia, jakie przygotowaliśmy na ten wyścig zaowocowały dużo lepszymi osiągami”.

(MDK)
 
Force India Formula One Team

Vitantonio Liuzzi (P12): „To był dobry wyścig, jeśli chodzi o ściganie, ale wiadomo, że startując z dziewiętnastej pozycji trudno jest walczyć o punkty, zwłaszcza że na torze nie pojawił się samochód bezpieczeństwa. Mieliśmy kilka dobrych pojedynków i ostatecznie ukończyliśmy wyścig na dwunastej pozycji. Mieliśmy dzisiaj dobry samochód i myślę, że zdobycie punktów było możliwe, jednak jest to trudne, kiedy jedzie się za wolniejszymi kierowcami. Naciskałem bardzo mocno, próbując wyprzedzić Buemiego i Barrichello, ale nasze tempo było mniej więcej takie samo. Ogólnie, nasze tempo było dobre i szkoda, że nie zdołaliśmy zdobyć punktów”.

Adrian Sutil (P16): „Oczywiście to był trudny wyścig. Pierwsze okrążenie nie było dobre, ponieważ zostałem zmuszony do wjechania w żwir na jednym z pierwszych zakrętów i straciłem dużo pozycji. Do końca tego okrążenia byłem na końcu stawki, więc podjęliśmy decyzję o zmianie strategii, wcześniejszym postoju i założeniu twardych opon, by zyskać pozycje, kiedy inni będą odbywać ostoje. Starałem się zdobyć jakieś punkty, ponieważ bolid sprawował się dobrze, ale wymiana nosa nam w tym przeszkodziła. To był jeden z tych wyścigów, kiedy masz nadzieję na lepszy wynik, ale nie jestem zbyt rozczarowany, biorąc pod uwagę to, jak nam idzie w tym sezonie oraz to, że do końca jest jeszcze pięć wyścigów”.

(Mateusz Grzeszczuk)
 
BMW Sauber F1 Team

Pedro de la Rosa (P14): „Miałem dobry start i byłem w stanie wyprzedzić Jaime Alguersuariego. Od tego momentu starałem się cisnąć tak bardzo, jak to tylko możliwe i trzymać się chłopaków przede mną. Niestety Rubens mocno się oddalił i później mój wyścig stał się dość trudny. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli się zmierzyć z trudnościami w ten weekend, a od sobotniego poranka samochód nie spisywał się najlepiej”.

Kamui Kobayashi (nie ukończył): „Jestem bardzo rozczarowany. Wydaje mi się, że dość łatwo mogliśmy zdobyć punkty, ponieważ mój samochód dobrze spisywał się w warunkach wyścigu. Już na okrążeniu wyjazdowym poczułem, że coś jest nie tak z samochodem, a zaraz potem pojawił się problem ze zmianą biegów. Mechanicy próbowali robić wszystko, by to naprawić. Startowałem z pit-lane, próbowaliśmy walczyć, jednak nie byłem zaskoczony, kiedy dość wcześnie musiałem się wycofać. Szkoda, jednak takie rzeczy się zdarzają. Nie mogę się już doczekać wyścigów w Azji”.

James Key, dyrektor techniczny: „Wyścig był dla nas rozczarowaniem. Czuliśmy, że punkty są w naszym zasięgu, jednak pojawił się problem z samochodem Kamuiego – wygląda na to, że nawaliła elektronika. Wymieniliśmy ją, jednak skrzynia biegów była już zbyt mocno uszkodzona. Musimy się temu przyjrzeć i zrozumieć, co spowodowało uszkodzenie przekładni. Zdecydowaliśmy się na start z pit-lane, jednak Kamui od razu wyczuł, że nie udało się usunąć problemu, więc musiał się wycofać. Pedro startował na miękkich oponach. Zdecydowaliśmy się wcześnie ściągnąć go do boksów po świeży komplet twardych opon. Wydawało się, że to dobra decyzja, jednak ostatecznie pomysł nie wypalił i straciliśmy pozycję. To był ciężki weekend. Teraz skupiamy się na czekających nas wyścigach”.

(Paweł Zając)
 
Virgin Racing

Timo Glock (P17): „Miałem dobry start i dobrze wjeżdżałem w pierwszy zakręt. Niemalże udało mi się znaleźć przed obydwoma Lotusami, jednak Jarno był na lepszej pozycji w szykanie do drugiego zakrętu i był w stanie utrzymać się przede mną. Pierwsze okrążenia były mocne i byłem w stanie naciskać na Jarno, jednak miałem problemy z tylnymi hamulcami. Ogólnie musiałem bardzo cisnąć i starać się utrzymywać samochód w linii. Chłopaki wykonali wspaniałą robotę podczas postoju i byłem w stanie utrzymać się przed Heikkim Kovalainenem. Wspólnie z moim inżynierem byliśmy w stanie dobrze zarządzać niebieskimi flagami, by płynnie przejechać przez tłok na torze i generalnie był to dla nas bardzo dobry wyścig”.

Lucas di Grassi (P20): „Dziś mieliśmy wyścig z wieloma problemami. Na starcie straciliśmy kilka pozycji i na koniec byłem zmuszony wycofać się ze względu na problemy mechaniczne w momencie, gdy do końca wyścigu pozostawało tylko jedno okrążenie. To był wyścig, o którym musimy szybko zapomnieć i trzeba liczyć na więcej w Singapurze. Już czekam na mocniejszy weekend, gdzie będziemy mieć poprawki do samochodu”.

John Booth, szef zespołu: „To był dla nas bardzo mocny wyścig, który Virgin Racing ponownie ukończył jako najlepszy z nowych zespołów. To szósty wyścig, w którym obydwa nasze samochody zostały sklasyfikowane i dzięki temu przodujemy w kwestii podwójnego kończenia wyścigu wśród nowych zespołów. Cały zespół wykonał świetną pracę w ten weekend i może należnie cieszyć się z samochodu i naszych występów. Szczególne gratulacje dla załogi serwisowej, która wykonała dwa bardzo gładkie postoje, które zadecydowały o dzisiejszym wyniku. Szkoda, że żegnamy się z Europą, jednak jest jeszcze sporo do zrobienia podczas dalekich grand prix”.

(Piotr Bogucki)
 
Lotus Racing

Heikki Kovalainen (P18): „Straciłem kilka pozycji na starcie, udało mi się znaleźć przed di Grassim, jednak potem utknąłem za Timo. Nie miałem wystarczającej prędkości na prostych, by go wyprzedzić, więc nie byłem w stanie wykonać manewru. Szkoda, ponieważ nie udało mi się wydobyć prawdziwego potencjału z samochodu po dobrym weekendzie, jednak takie jest życie. Nie straciliśmy niczego w kwestii mistrzostw, więc ogólnie nie jestem tak bardzo rozczarowany”.

Jarno Trulli (nie ukończył): „To był bardzo dobry wyścig do momentu, gdy zaczęły się problemy ze skrzynią biegów, które oznaczały, że musiałem się zatrzymać. Straciłem drugi bieg i pomimo tego, że kontynuowałem bez niego jazdę, to jednak w końcu samochód zupełnie się poddał, co oznaczało koniec wyścigu. Jednakże muszę przyznać, że wyścig do tego momentu był bardzo satysfakcjonujący. Odjeżdżałem Timo i chłopakom z tyłu i powiększałem przewagę z każdym okrążeniem, a samochód prowadził się świetnie od startu. Jednakże tak zdaje się wyglądać to przez cały sezon – jedziemy zatem do Singapuru, licząc na więcej szczęścia”.

Dieter Gass, dyrektor sportowy: „Mieliśmy dziś trochę pechowy wyścig po ogólnie mocnym weekendzie. Heikki stracił pozycję na starcie – udało mu się wyprzedzić di Grassiego, jednak nie dał rady Timo, z którym stoczył dobrą walkę. Jarno miał mocny wyścig do momentu, w którym nie natrafił na problemy ze skrzynią. Stracił drugi bieg, a potem całą skrzynię, co zakończyło jego wyścig. Teraz przenosimy się do Singapuru i tam spróbujemy się odegrać”.

(Piotr Bogucki)
 
HRT F1 Team

Sakon Yamamoto (P19): „Przede wszystkim muszę powiedzieć, że jestem bardzo zmartwiony incydentem, który miał miejsce w pit-lane. Pytałem, czy z mechanikiem jest wszystko OK i dowiedziałem się, że nie ucierpiał bardzo. Pomijając to zdarzenie mieliśmy całkiem dobre tempo podczas pierwszego przejazdu i byliśmy w stanie utrzymać się blisko za innymi autami. Byłem bardzo skoncentrowany przez cały wyścig i starałem się dać z siebie absolutnie wszystko. Udało nam się ukończyć kolejny wyścig i jest to dobry wynik”.

Bruno Senna (nie ukończył): „Trochę szkoda, że mieliśmy usterkę mechaniczną w naszym aucie, ponieważ aż do jej wystąpienia jechałem całkiem dobry wyścig. Teraz musimy po prostu pracować ciężko, tak jak zawsze. Ja koncentruję się już na kolejnym wyścigu w Singapurze”.

Colin Kolles, szef zespołu: „Podczas pit-stopu Sakona zdarzył się incydent, w którym uczestniczył członek naszego zespołu. Pierwsza pomoc pojawiła się na miejscu natychmiast i mechanik został przewieziony do szpitala na badania kontrolne. Mechanik nie stracił przytomności i rozmawiał z lekarzem. Mamy nadzieję, że wróci on szybko do zdrowia. Co do wyścigu to Bruno musiał niestety zatrzymać się na torze z powodu problemów z hydrauliką. Sakon zaprezentował niezłe tempo wyścigowe i ukończył rywalizację na dziewiętnastej pozycji. Mogliśmy obserwować, podobnie jak w Spa, że nasza strata do wyprzedzających nas zespołów zmniejszyła się w porównaniu z wcześniejszymi wyścigami”.

(MDK)

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
grissley, 12.09.2010 22:35[!]
@Lolkoski - akurat zanim doszedł do F1, nie miał chyba takich problemów z wyprzedzaniem.
Dopiero w F1 mu to jakoś nie idzie.
Co dziwne, bo kiedyś pokazał w walce z Massą, że jak chce, to jednak umie.
Więc może nie chce? Albo jakaś blokada psychiczna?
Jakoś nie wyobrażam sobie Roberta dobierającego się tak komuś do skóry, jak chociażby dzisiaj Webber Hulkenbergowi.
Na bolid też nie ma co zrzucać - pamiętam Roberta ślimaczącego się za bolidami ponad sekundę na okrążeniu wolniejszymi, podczas, gdy inne bolidy jakoś się jednak wyprzedzały.
Co do Hamiltona - już ładnych parę wyścigów temu mówił, że musi przemyśleć swoją strategię wyścigową, bo ma w sezonie już 65 wyprzedzeń na koncie, a w punktach jakoś tego nie widać ;)
LarvaExotech, 13.09.2010 00:09[!]
grissley:
http://www.youtub.../watch?v=1TB_sFQJhJc
http://www.youtub.../watch?v=F3nMhiirF0c
http://www.youtub.../watch?v=5qjQiOJpHBM
http://www.youtub.../watch?v=bPf8MGS2FP8
http://www.youtub.../watch?v=e5VzqdrItRI

moglbys chociaz poprzec to co piszesz jakimis faktami. kubica wyprzedza tak samo jak inni, nie jest takim fajterem jak np. hamilton ale tez nie jezdzi tylko grzecznie w kolko.

chyba kogos boli fakt ze mysli jak jezdzi zamiast probowac wyprzedzac na pale kogo sie da - praktycznie jesli ktos ma skorzystac na zamieszaniu miedzy innymi kierowcami to jakos zawsze jest to kubica. i mimo slabego bolidu i slabej pozycji startowej po lap1 czesto jest wyzej niz "powinien". i to nie tylko w tym sezonie.
grissley, 13.09.2010 00:45[!]
@Larva: Mądrości wyścigowej Robertowi nie odmawiam, wręcz przeciwnie - faktycznie, potrafi wykorzystywać sytuacje na torze.
Mi chodzi o sytuacje, kiedy jedzie się za kimś i "sytuację" trzeba sobie samemu wypracować. Pokazał w walce z Massą na Fuji, że to potrafi (wspomniałem o tym wcześniej - po co mi znowu linkujesz?). Pomijając tamten jeden wyjątek, niemal nigdy jednak tego nie robi. Zazwyczaj zyskuje pozycje albo tuż po starcie, albo w boxach, albo po czyimś ewidentnym błędzie, albo wtedy, gdy różnica pomiędzy prędkościami pojazdów jest b. duża.
To jest ok, ale to nie wszystko.
Czasem przydałoby się wyprzedzić kogoś "na pałę", jak Hamilton.
prolim, 13.09.2010 00:59[!]
Haha, jaki spór. Chyba mylicie pojęcia. Myślę, że każdy kto znalazł się w F1 dzięki swoim umiejętnościom a nie pieniądzom potrafi wyprzedzać, to nie podlega jakiejkolwiek wątpliwości. Sedno sprawy wydaje się być inne. Nie ma sensu się kłócić, czy Kubica potrafi wyprzedzać czy nie, bo potrafi. Pytanie jest inne. Dlaczego nie ryzykuje w wyścigu? Dlaczego jeździ tak bojaźliwie, byle by doczłapać te 4 czy 6 punkcików? Chodzi raczej o podejście do ścigania a nie umiejętności. Nie ryzykujesz nie wyprzedzasz. Nie wyprzedzasz nie zyskujesz, ale i nie tracisz zbytnio. Ot cały sekret. Kiedy Robert zacznie przeć i atakować wszystko co jest przed nim? Nie wiem. Wiem jedno, te zasady jakie są teraz nie promują agresywnej jazdy i próbowania wyprzedzenia czegokolwiek, bo wiąże się to ze zwiększonym zużyciem opon itp. bzdety :). Musimy uzbroić się w cierpliwość, dopóki Renault nie znajdzie się przed Mercem dopóty nie zobaczymy Kubicy fightera :).
bombka, 13.09.2010 07:33[!]
Hunter-sw,zdziwił byś się jak byś zobaczył mój dow.osobisty.Ja interesowałem się F1 jeszcze jak Senna tłukł się z Prostem na torze,ale to nie ważne.Ty natomiast oglądając tak długo ten sport powinieneś go bardziej rozumieć.
Kubica w kwalifikacjach wyciąga wszystko co może i w wyścigu pozostają mu już tylko szybsze samochody,więc jak ma je wyprzedzić,pozostaje mu tylko zamieszanie na torze jakie jest właśnie na starcie.
Więcej zrozumienia koledzy rodacy.
LarvaExotech, 13.09.2010 08:02[!]
@grissley:

dla kierowcy celem wyscigu jest dojechanie na jak najwyzszej pozycji. jesli lyknie pare gablot na starcie i do konca wyscigu nie odda pozycji to osiagnie cel mimo ze jedyne wyprzedzanie to jest na lap1. natomiast jesli zacznie atakowac, stuknie sie, wyladuje bez skrzydla na 20 miejscu i od tego czasu zacznie pieknie wyprzedzac virginow, lotusow, sauberow itp to faktycznie w oczach widzow moze bedzie fajterem ale to nie znaczy ze dostanie za to jakis punkt:P

wybiera to co najrozsadniejsze dla niego, moim zdaniem dobrze robi. zobaczymy po koncu swiata, jak wprowadza efekt przyziemny (czy jak to sie tam zwalo) i 'podobno' wyprzedzanie sie poprawi
absik, 13.09.2010 08:40[!]
Gadka o wyprzedzaniu to wynik rozczarowania wynikiem. Każdy kibic Roberta wyczekiwał kółka, na którym RK dopadnie i wyprzedzi Rosberga. Niestety nie było szans. A dodatkowa strata 3 miejsc, to gwóźdź do trumny.
Robert w zasadzie nie ma okazji spadać poza pierwszą dziesiątkę - a to tam głównie efektownie wyprzedza czołówka, która pechowo spadła.
reamoon, 13.09.2010 10:18[!]
@grissley

Człowieku nie wiesz o czym piszesz, mylisz pojęcia ...nie znasz zupełnie f1. Na tym mógłbym zakończyć, ale... Na Fuji 2007, do którego to wyścigu tak namiętnie nawiązujesz, to nie Kubica próbował wyprzedzić Massę, tylko Massa dopadł Roberta na ostatnim kółku i wtedy wywiązała się walka w OBRONIE POZYCJI. Jaki to ma związek z wyprzedzaniem?
Ponadto, tak Tobie jak i innym znafffcom obca jest jakaś logiczna analiza wyścigów i tego co robi Robert. A w tym sezonie wszystko sprowadza się do faktu, że PRZEWAŻNIE Robert, dzięki tylko swoim umiejętnościom, znajduje się bolidem o dużo mniejszych możliwościach pomiędzy autami dużo szybszymi. Co on ma wtedy wyprzedzać i jak? Prawdę mówiąc nieraz tworzy się za Robertem coś na kształt Trulli Train, gdy blokuje szybsze auta. Tak było np w Australii czy nawet wczoraj na Monzy, na pierwszym stincie gdy za Kubicą jechał Williams i dwa Red Bulle.
Kiedy są możliwości i trzeba to robić Robert wyprzedza jak każdy inny dobry kierowca F1. Vide Bahrajn gdy po pierwszym zakręcie spadł na koniec stawki ale szybko uporał się nie tylko z "nowymi" ale i podobnymi potencjałem bolidami Toro Rosso czy Saubera.

Aha i przypomnij mi wyścig w którym inni kierowcy uporali się z jakimś wolniejszym autem a Robert zatrzymał się na nim i nie mógł wyprzedzić.
FelipeF1., 13.09.2010 13:13[!]
Brawo Massa widać ze jestes zadowolony z tego miejsca to ja tez jestem zadowolony
grissley, 13.09.2010 15:53[!]
@reamoon - są kibice zaślepieni obiektem swojego uwielbienia i tacy, którzy widzą braki nie przestając kibicować.
Ty należysz do pierwszej grupy, ja drugiej - bywa ;)
IceMan11, 13.09.2010 20:15[!]
Kubica nie ma jaj. Tyle i koniec. Boi się wyprzedzić mając okazję bo może sobie popsuć wyścig. Nie można wychodzić z takiego założenia, a GP Niemiec dobitnie pokazuje jaki Polak potrafi być agresywny. Świetnie broni, wyciąga z auta wszystko, świetnie jeździ w deszczu, jeździ bardzo równo, ale nie wyprzedza, a jak już się do kogoś dobierze to najczęściej odpadają kawałki skrzydeł. Nie jestem ani fanem ani antyfanem Roberta więc nie pamiętam tych wszystkich prób wyprzedzania. Po prostu jestem obiektywny. Nie boję się tego powiedzieć. Jestem jednym z najbardziej obiektywnych forumowiczów. Nie kibicuję nikomu przez co widzę całą stawkę. Podajcie jakiegoś innego kierowce z obecnej stawki to Wam powiem co o nim sądzę. Założę się, że połowa z tej strony nie wie co podczas tego GP działo się z kierowcami poza 1-szą dziesiątką. Niestety taka jest prawda :/
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca