F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2011
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Turcji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2011
Klasyfikacje generalne 2011
Statystyki z sezonu 2011

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Spa-Francorchamps.
Shell Belgian Grand Prix 201128 sierpnia
Circuit de Spa-Francorchamps
Długość toru: 7,004 km
Liczba okrążeń: 44
Pełny dystans: 308,052 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:44,503 - Q2, Jarno Trulli (Toyota), 2009
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:47,263 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2009
Największa średnia prędkość wyścigu:
229,266 km/h - Kimi Raikkonen (Ferrari), 2007
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Red Bull

Sebastian Vettel (P1): Jestem bardzo szczęśliwy, to był dla nas bardzo dobry wyścig, mimo iż nie było łatwo z oponami. Początek wyścigu był bardziej rozeznaniem niż ściganiem i wiele poświęciliśmy zjeżdżając na pierwszy postój tak wcześnie. Bolid dobrze się prowadził, zjechałem ponownie, gdy wyjechał samochód bezpieczeństwa jedynie by zobaczyć w jakim stanie są opony. Mogę je nieco ocenić z kokpitu, jednak gdy jedziesz 300 km/h albo i więcej, a koła ciągle się obracają to nie da się zbyt dobrze im przyjrzeć, wiec ważnym był zjazd i dokładniejsze spojrzenie. Jestem bardzo zadowolony z rezultatu. To duża ulga po wszystkich dyskusjach, które mieliśmy przed wyścigiem. Dzisiejszy poranek zakłócił nasz normalny rytm, ponieważ zwykle wiesz co robisz gdy przyjeżdżasz w niedzielę rano na tor, jednak dzisiaj mieliśmy wiele dyskusji, które nie ułatwiały skupienia. Przed wyścigiem zdecydowaliśmy, że priorytetem będzie ukończenie wyścigu, bez zastanawiania się gdzie, więc dlatego jestem tak zadowolony z rezultatu. Nie mogło być lepiej. Bolid prowadził się fantastycznie i z każdym okrążeniem dowiadywaliśmy się więcej o oponach, co dawało nam pewność, gdy musieliśmy przycisnąć.

Mark Webber (P2): Światła startowe zgasły, a mi włączył się system zapobiegający zgaszeniu silnika, nie wiem czy było to spowodowane startem pod górę. Martwiliśmy się o opony i odbyliśmy sporo spotkań tego poranka. Ostatecznie podjęliśmy właściwe decyzje, zespół zareagował niesamowicie dobrze oraz przeprowadził dobre rozeznanie w nocy, by sprawdzić jak najlepiej pojechać w wyścigu. Mocno zniszczyliśmy opony w kwalifikacjach i musieliśmy wcześnie je zmienić, aby uchronić się przed problemami. Przepuściliśmy kilku zawodników, jednak mimo późniejszego wyniku, byłem wtedy sfrustrowany. Później wyjechał samochód bezpieczeństwa. Zespół chciał bym zjechał, jednak gdy dostałem to polecenie, byłem po drugiej stronie pit wall. Martwiłem się, jednakże jechałem dalej, a bolid zachowywał się tak jak trzeba. Od tego momentu jechałem dobrze i zdobyliśmy wspaniały rezultat, który był jednym z najlepszych naszych dubletów. To był świetny weekend dla zespołu i zasłużyli na ten wynik.

Christian Horner, szef zespołu: Fantastyczny rezultat zespołu, dublet w Spa i nasze pierwsze zwycięstwo na tym torze, to coś fenomenalnego. Sebastian wykonał dobry start, jednak Marka zatrzymał system zapobiegający zgaszeniu silnika. Po zniszczeniu opon w kwalifikacjach, martwiliśmy się o nie w wyścigu, ponieważ nie mieliśmy zbyt dużo danych na ich temat z powodu deszczowego weekendu. Tak więc byliśmy konserwatywni ze strategią, wzywając na postój Marka na trzecim okrążeniu, a Sebstaiana jedno kółko później. Bardzo chcieliśmy zobaczyć jak zachowują się opony. Wypuściliśmy Marka na pośredniej mieszance i mogliśmy już wtedy zobaczyć, że spisuje się dobrze. Podczas neutralizacji wezwaliśmy Sebastiana po kolejny komplet miękkiej mieszanki, co dobrze zadziałało. Po problemie z radiem, Mark został na swoich oponach, które ciągle wyglądały na dość dobre. Sebastian zaczął oszczędzać opon oraz naciskać, gdy wymagała tego sytuacja. Dzięki temu odniósł świetne zwycięstwo, a za nim zameldował się Mark, który wyprzedził Fernando na ostatnich okrążeniach. To był świetny weekend dla zespołu, mamy wiele punktów w obu klasyfikacjach i powiększyliśmy naszą przewagę na torze, na którym wcześnie nie wygraliśmy, więc jest to fantastyczny dzień dla Red Bulla.

(Łukasz Godula)
 
McLaren

Jenson Button (P3): Nie tak prosto było finiszować na trzecim miejscu po starcie z trzynastej pozycji. Na początku ktoś uderzył mnie w tył bolidu i uszkodził końcówkę bocznego płata tylnego skrzydła. Na wyjściu z pierwszego zakrętu było wszędzie dużo odłamków, a po prawej stronie przeleciał obok mnie fragment przedniego skrzydła. Miałem też wczesny postój, więc wszystko było dalekie od ideału! Zespół przyjrzał się danym i doszedł do wniosku, że uszkodzenia były niewielkie, więc zostałem na torze kilka okrążeń więcej, aby wcielić w życie naszą strategię. Następnie mogłem już jechać wyścig z gazem w podłodze. Wydaje mi się, ze wszyscy mieli problemy z lewą przednią oponą, więc trudno było przewidzieć, kto kiedy naciśnie. Moje tempo było jednak całkiem dobre i biorąc pod uwagę uszkodzenia naprawę cieszyłem się z ataków i wyprzedzania kierowców. Nasz samochód jest najlepszy jak dotąd tym roku i czuję się lepiej, niż kiedykolwiek miało to miejsce w Formule 1. Musimy tylko pozbyć się małych błędów, które robimy i jesteśmy w stanie wygrywać więcej wyścigów. Mam nadzieję, że na Monzie będziemy walczyć o zwycięstwo.

Lewis Hamilton (NS): Byłem w dobrej sytuacji i wyprzedziłem już jedno Ferrari, ale wtedy zostałem uderzony przez Kamuiego. Naprawdę nie wiem co się stało, ale dość mocno uderzyłem w barierę i mój wyścig był skończony. Byłem z przodu, więc nie wiem, dlaczego zostałem uderzony. Było sporo wyścigów, których w tym roku nie ukończyłem, ale ten jest inny. Takie są wyścigi. Przynajmniej nasze tempo w ten weekend było całkiem dobre, więc miejmy nadzieję, ze będziemy w stanie wygrać więcej wyścigów w pozostałej części sezonu.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Jenson pojechał niesamowity i imponujący wyścig – powiedziałbym nawet, że bez żadnych wątpliwości okazał się kierowcą dnia. Rozpocząć wyścig z trzynastego pola, stracić przednie skrzydło, spaść na dziewiętnastą lokatę i walczyć oraz finiszować na trzeciej pozycji, na najbardziej wymagającym torze w obecnej Formule 1... Mogę tylko powiedzieć, że był to występ charakteryzujący prawdziwych mistrzów. Co do Lewisa, myślę, że zajście z Kamuim było niezwykle pechowe i – jak wszyscy widzieliśmy – doszło do dużego uderzenia. Na szczęście wyszedł z niego bez szwanku, co jest najistotniejsze. Było to dla nas bardzo frustrujące, ale to wyścigi samochodowe i wszystko, co teraz możemy zrobić, to oddzielić te wydarzenia grubą kreską i iść naprzód.

(Nataniel Piórkowski)
 
Ferrari

Fernando Alonso (P4): Ciężko byłoby uzyskać dzisiaj lepszy rezultat niż to czwarte miejsce, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, jak duże problemy mieliśmy na twardszej mieszance. W tej sytuacji byliśmy półtorej sekundy wolniejsi od najlepszych. Szczerze mówiąc, nie myślałem, że mam realne szanse na zwycięstwo, aczkolwiek podium było w naszym zasięgu. Dzięki strategii mogłem prowadzić na początkowym etapie, lecz już wtedy wiedzieliśmy, że w końcówce będzie nam trudniej. Podczas pierwszego stintu nieźle się bawiłem – dobrze wystartowałem i zaliczyłem kilka przyjemnych pojedynków. Wielka szkoda, że nie dojechałem na podium. Był to nasz cel, który mogliśmy zrealizować pomimo startu z ósmego pola. W porównaniu do różnicy, którą mieliśmy podczas wczorajszych kwalifikacji, dziś sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Jednakże jesteśmy doskonale świadomi, że płacimy wysoką cenę za sprawą temperatur, które nie były typowe dla letnich miesięcy. W chwili obecnej musimy pogratulować naszym konkurentom wykonującym świetną pracę, ale nie składamy jeszcze broni i będzie tak przynajmniej do czasu, gdy nasze matematyczne szanse nie przestaną istnieć. Wciąż będziemy próbowali zwyciężać, poczynając od Monzy – wyjątkowego wydarzenia dla Ferrari i wszystkich naszych fanów, a następnie podczas pozostałych wyścigów w tym sezonie.

Felipe Massa (P8): Był to dla mnie raczej dziwny wyścig. W początkowej fazie liczyłem się w walce o czołowe lokaty, lecz później pojawiły się problemy z oponami i balans bolidu uległ pogorszeniu. Na pośrednich oponach sytuacja poprawiła się, być może za sprawą regulacji przedniego skrzydła dokonanej podczas pit-stopu. Jednak ewidentnie nie byliśmy wystarczająco szybcy i w tym momencie było już za późno. Gdyby tego było mało, przebiłem lewą tylną oponę i musiałem wykonać dodatkowy postój. Kiedy znalazłem się za Rosbergiem, nie mogłem go wyprzedzić nawet z systemem DRS, za sprawą bardzo wysokiej prędkości maksymalnej jego bolidu. Ponadto miałem problemy w najwolniejszych zakrętach – La Source i ostatniej szykanie, przez co nie mogłem odpowiednio się zbliżyć. Następnym wyścigiem będzie nasze domowe grand prix – jest ono bardzo istotne również dla mnie i naprawdę pragnę osiągnąć tam dobry rezultat.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Zdecydowanie nie możemy twierdzić, że jesteśmy zadowoleni z tego rezultatu. Musimy obiektywnie przyjrzeć się temu wynikowi, nie pozwalając, by emocje przesłoniły nam prawdziwy obraz sytuacji. Nasz bolid zachowywał się w dwojaki sposób, w zależności od rodzaju założonych do niego opon; był bardzo dobry na miękkiej mieszance – zwłaszcza w przypadku Fernando – lecz zdecydowanie gorzej spisywał się na oponach pośrednich. To wyjaśnia, dlaczego Fernando, który prezentując nadzwyczajne tempo, na pierwszym stincie objął prowadzenie i walczył o zwycięstwo, w dalszej części wyścigu powoli tracił szansę na miejsce na podium. Felipe rozpoczął swój przejazd w bardzo agresywnym stylu, lecz później zapłacił nawet jeszcze wyższą cenę za nasze chroniczne problemy z twardszymi oponami. Wyjazd samochodu bezpieczeństwa niewątpliwie nie pomógł, jako że nastąpił dokładnie wtedy, gdy nasi rywale znaleźli się w największych opałach. Oznaczało to, że mogli nadrobić straty. Wiemy, co jest naszą piętą achillesową i musimy kontynuować naszą pracę nad tą kwestią. W wielu aspektach poczyniliśmy postępy, lecz wciąż mamy kłopoty z idealnym wykorzystaniem opon. Teraz udajemy się na Monzę, na nasz domowy wyścig. Nasze cele pozostają niezmienne, co oznacza, że będziemy próbowali odnieść zwycięstwo. Jestem przekonany, że możemy zaprezentować odpowiednie tempo, jednocześnie będąc świadomym, że walczymy przeciwko bardzo silnym konkurentom.

(Michał Sulej)
 
Mercedes

Michael Schumacher (P5): Cudowne zakończenie wspaniałego weekendu na Spa. Myślę, że wynik lepszy, niż piąta lokata nie był dzisiaj możliwy i awans o 19 pozycji był przyjemnym uczuciem. Obecność całej mojej rodziny, przyjaciół i fanów była dla mnie dodatkową motywacją i chciałbym podziękować im wszystkim za okazane wsparcie. Byli świadkami ekscytującego wyścigu i świetnej strategii w wykonaniu naszego zespołu. Jeśli o mnie chodzi to dzisiejszy wyścig wiązał się z wieloma emocjami i wieloma manewrami wyprzedzania. Na początku odrobinę bałem się, że fruwające w powietrzu odłamki mogą uderzyć i uszkodzić mój bolid, jednakże miałem szczęście i nic takiego się nie stało. Później wspaniale się bawiłem, przedzierając się w górę stawki.

Nico Rosberg (P6): Zaliczyłem dzisiaj świetny start i wspaniale było prowadzić w wyścigu za kierownicą Srebrnej Strzały na tym niesamowitym torze. Dobrze było zobaczyć za swoimi plecami kolejkę bolidów Red Bulla, McLarena i Ferrari, lecz z bólem serca musieliśmy zdać sobie sprawę z faktu, że nie mieliśmy wystarczającego tempa, by utrzymać się na czele. Jednakże w ten weekend poczyniliśmy postępy i dzisiaj widzieliśmy tego rezultaty. Na początku wyścigu i w środkowym jego etapie musiałem jechać dość agresywnie, co odrobinę kosztowało mnie w końcowej części. Ponadto Michael jechał na szybszej, miękkiej mieszance opon, co oznaczało, że nie byłem w stanie utrzymać go za sobą. Teraz czekam już na Monzę i jestem pewien, że możemy wykonać dalsze postępy.

Ross Brawn, szef zespołu: Był to dla nas niezwykle ekscytujący wyścig i miło było znów przypomnieć sobie, jak to jest prowadzić w wyścigu. Obaj nasi kierowcy świetnie spisali się tego popołudnia, jadąc na różnych strategiach. Michael ruszył do wyścigu na twardszej mieszance i szybko zakończył ten przejazd, po czterech okrążeniach zjeżdżając po miękkie opony. Wyjazd samochodu bezpieczeństwa zadziałał na jego korzyść, pozwalając mu na zmniejszenie straty do poprzedzających go bolidów i na końcowych okrążeniach bez wątpienia jechał na właściwej mieszance, kiedy doganiał Nico. To bardzo dobry rezultat podczas jego jubileuszowego weekendu, zwłaszcza po starcie z samego końca stawki. Nico jechał według strategii dwóch pit-stopów i pomimo faktu, że momentami możliwości opon zbliżały się do krańcowych wartości, przejechał świetny wyścig i uplasował się na szóstym miejscu. Pod koniec wyścigu przekazaliśmy mu informację o oszczędzaniu paliwa. Mimo wyjazdu samochodu bezpieczeństwa, obecnie w Formule 1 nikt nie oszczędza paliwa podczas okresu neutralizacji, ponieważ każda zaoszczędzona kropla to po prostu zbędna waga na dalszym dystansie. Nie kosztowało go to znacznej ilości czasu i decydującym czynnikiem było to, że na końcowych okrążeniach Michael jechał na miękkich oponach, szybszych o około sekundę od opon wykonanych z bardziej twardej mieszanki, na których podążał Nico. Podsumowując, był to świetny rezultat dla naszego zespołu i jak dotychczas nasza największa zdobycz punktowa w tym sezonie.

(Michał Sulej)
 
Force India

Adrian Sutil (P7): Po starcie z 15. pozycji musimy być szczęśliwi z naszej siódmej lokaty dziś. Był to ekscytujący wyścig z wieloma emocjami, jednak mieliśmy dobrą strategię ze zjazdami do pit-stopu we właściwych momentach. Kiedy wyjechał samochód bezpieczeństwa, od razu zjechałem do boksów, co pomogło mi, ponieważ przesunąłem się dzięki temu parę pozycji naprzód. Wyjechałem na szóstym miejscu i po tym straciłem tylko jedną pozycję na rzecz Schumachera, który był na miękkich oponach i był w stanie jechać szybciej. Ogólnie sądzę, że ten rezultat jest zgodnym odzwierciedleniem naszej formy w ten weekend i dobrze było odnaleźć się w wyścigu po wczorajszych problemach, oraz wyjechać z kilkoma ważnymi punktami.

Paul di Resta (P11): Wystartowałem bardzo dobrze i wszystko wydawało się iść gładko. Jednak był wypadek przede mną i wydawało mi się, że zdołałem przecisnąć się przez zakręt, kiedy bardzo mocno uderzył we mnie Timo Glock. To spowodowało dużą dziurę w mojej podłodze, uszkodzone przednie skrzydło i bardzo dużą podsterowność. Z drugiej strony szybkość naszego bolidu była bardzo dobra, jednak samochód bezpieczeństwa nie wyjechał w najlepszym czasie dla mnie, ponieważ pierwszeństwo zjazdu do boksu miał Adrian (Sutil) i wylądowałem za jednym Williamsem. Bez tego zdarzenia mógłbym być przed Maldonado. Dobrze, że Adrian był w stanie zdobyć parę punktów. Zademonstrowaliśmy dobrą szybkość naszego samochodu po raz kolejny.

Vijay Mallya, szef zespołu: Mając wgląd na nasze wczorajsze problemy, jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się wyjechać ze Spa z sześcioma punktami, które wzmacniają naszą pozycję w klasyfikacji konstruktorów. To był typowy wyścig na Spa – bardzo ekscytujący, a Adrian pojechał bardzo dobrze finiszując na siódmej pozycji. To był bardzo dobry występ zespołowy, z dobrze dograną strategią. Żałuję, że Paul nie był w stanie dowieźć punktów, ze względu na pecha jakiego doświadczył. Uszkodzenia jakich doznał po starcie miały wpływ na balans samochodu, a później stracił ze względu na czas wyjazdu samochodu bezpieczeństwa. Pomimo tego, wyjeżdżamy stąd z dobrymi humorami i jestem pewien, że możemy powtórzyć takie osiągi na torze Monza za 2 tygodnie.

(Karol Zając)
 
Renault

Witalij Pietrow (P9): Myślę, że zrobiliśmy duży krok naprzód z samochodem. Dowodzi temu fakt, że przez cały wyścig byłem w czołowej dziesiątce i w dodatku bardzo blisko Mercedesa. Musimy dalej rozwijać bolid w tym kierunku. Nasza strategia była dobra, jednak byliśmy wolniejsi na prostych, przez co miałem problemy z wyprzedzaniem. Samochód był bardzo dobry w zakrętach, a do czasu problemów pod koniec wyścigu, również na hamowaniach. W końcówce wyścigu miałem problemy z hamulcami i starałem sobie jakoś z tym poradzić, jednak obróciłem się, gdyż całkowicie straciłem przednie hamulce. Jestem dość zadowolony patrząc na nasze osiągi w ten weekend.

Bruno Senna (P13): Niestety popełniłem błąd w pierwszym zakręcie, przez który straciłem szanse na bardzo dobry wyścig. Po pierwsze chciałbym przeprosić za to Jaime. Popełniłem błąd na dohamowaniu do pierwszego zakrętu, spadłem przez to na koniec stawki i przez jakiś czas jechałem całkiem sam. Jednakże, kiedy odbyłem karę przejazdu przez aleję serwisową, mogłem zacząć odrabiać straty, a moje tempo wyścigowe było całkiem dobre. Zacząłem, więc cisnąć i byłem zadowolony ze swojej jazdy. Rzecz jasna mogliśmy ukończyć ten wyścig wyżej, jednak miałem dobre tempo, które chciałbym poprawić na Monzy – jednym z moich ulubionych torów. Musimy usiąść i sprawdzić gdzie możemy się poprawić, jednak początek mamy już za sobą.

Eric Boullier, szef zespołu: Mam mieszane uczucia, gdyż problemy w pierwszym zakręcie uniemożliwiły nam zdobycie większej ilości punktów. Zarówno Bruno jak i Witalij pojechali przyzwoity wyścig, dzięki czemu możemy wywieźć coś z tego weekendu. Ważnym jest, że wróciliśmy na punktowane pozycje wraz z Witalijem. Dobrze jest zobaczyć, że nasze tempo uległo poprawie i jest to wyraźną przesłanką, że powrócił wigor, którego brakowało nam w kilku ostatnich wyścigach. Ten weekend był pewnego rodzaju budulcem przed wyścigiem na Monzy i jestem zadowolony, że morale ekipy jest wyższe niż miało to miejsce ostatnio.

(Paweł Zając)
 
Williams

Pastor Maldonado (P10): Jestem naprawdę zadowolony ze zdobycia punktu, zarówno dla siebie, jak i zespołu. To duża poprawa. Podczas wyścigu nasze tempo było bardzo stałe, więc jestem z tego zadowolony W końcu zdobyliśmy punkt, a jest to jeszcze lepsze na takim wyjątkowym torze jak ten. To był trudny wyścig, gdyż startowałem z tyłu stawki, jednak cisnąłem na każdym okrążeniu.

Rubens Barrichello (P16): Skończyliśmy będąc bardziej konkurencyjni niż myśleliśmy, co jest świetną sprawą. Straciłem czas podczas walki z Rosbergiem na okrążeniu zjazdowym przed moim drugim postojem, co było pechowe, ponieważ kosztowało mnie to punkty, które mógłbym zdobyć. Jestem bardzo zadowolony z Pastora, że zaliczył swój pierwszy finisz na punktowanej pozycji. Każdy z nas mógł je dziś zdobyć, co jest zachęcające ponieważ zespół wykonuje progres.

Sam Michael, szef techniczny: To był dobry wyścig w pierwszej dziesiątce dla Pastora i gratulacje dla niego za zdobycie punktów. Oby bolidy były stałe w osiągach i mocne w kluczowych sektorach na tym wymagającym torze. Pastor i Rubens uporali się ze zjawiskiem blisteringu podczas wyścigu. Uszkodziliśmy przednie skrzydło w obu bolidach, co pogorszyło ich osiągi, jednak nasze tempo wciąż było stałe.

(Łukasz Godula)
 
Sauber

Kamui Kobayashi (P12): Liczyłem, że uda mi się zdobyć dziś punkty. Mój start był dobry i stoczyłem kilka niezłych pojedynków. Na prostych byliśmy wolniejsi niż się spodziewałem, jednak jeszcze nie wiem, dlaczego tak było. Musiałem również przetrwać jakoś na miękkich oponach, kiedy byłem naciskany przed Witalija Pietrowa. Co do incydentu z Hamiltonem, który zdarzył się, gdy jechałem na czwartej pozycji, to doskonale wiedziałem, że jest szybszy i nie było sensu z nim walczyć. Po tym jak mnie wyprzedził nie chciałem odzyskiwać swojej pozycji, więc jechałem swoim torem. Kiedy zjechałem w trakcie neutralizacji, straciłem bardzo dużo pozycji. Mimo wszystko długi stint na pośrednich oponach był dobry, jednak byłem już zbyt daleko by zdobyć punkty.

Sergio Perez (NS): Jestem bardzo rozczarowany. Miałem dobry start, początek wyścigu też był niezły. Samochód był bardzo dobry i powinniśmy zdobyć punkt. Na piątym okrążeniu byłem siódmy, kiedy podczas hamowania Sebastien Buemi zmienił tor jazdy tuż przed moim nosem. Starałem się uniknąć kolizji, jednak straciłem docisk i nie mogłem nic zrobić. Później dostałem karę przejazdu przez boksy, którą odbyłem na 22 okrążeniu. Potem zjechałem na normalny pit stop. Straciłem wiele pozycji i próbowałem jakoś się z tego wykaraskać. Wyprzedziłem Bruno Sennę i od razu poczułem, że coś jest nie tak z tyłem samochodu. Zjechałem, więc do garażu i to był koniec.

Peter Sauber, szef zespołu: Dla nas był to wyścig straconych okazji. Po dobrych kwalifikacjach z niecierpliwością czekałem na dzisiejszy wyścig, jednak, za wyjątkiem pogody, wszystko sprzeniewierzyło się przeciwko nam.

(Paweł Zając)
 
Lotus

Jarno Trulli (P14): Zarówno dla mnie, jak i dla całego zespołu był to fantastyczny wyścig. Miałem świetny start, wyprzedziłem kilka bolidów z przodu, ale incydent w pierwszym zakręcie oznaczał, że Heikki i ja ponieśliśmy straty – on uszkodził wierzchołek nosa, a ja podłogę i musiałem tak jechać cały wyścig, kończąc go ostatecznie na czternastym miejscu, co jest po prostu fantastyczne. Prócz samego początku cieszyłem się całym wyścigiem. Wyprzedziłem parę samochodów, a gdy wyjechał samochód bezpieczeństwa udało mi się zmniejszyć stratę do bolidów przede mną. To dało mi szansę na walkę z Renault. Wyprzedziłem je i byłem w stanie utrzymać tempo samochodów przede mną. Jednym z najlepszych momentów wyścigu był pierwszy postój. Wjechałem do alei za jednym z bolidów HRT i moja obsługa w boksach pracowała na limicie, za co chcę im serdecznie podziękować – tak samo dziękuję całemu zespołowi za solidny weekend. Ściganie takie jak to, bez żadnych problemów i z samochodem, którym mogę walczyć przez całe popołudnie jest satysfakcjonujące, więc teraz nie mogę się już doczekać podróży Włoch i utrzymania tempa, jakie tu wypracowaliśmy.

Heikki Kovalainen (P15): To był dla nas dobry wyścig – oczywiście już od samego początku! Wystartowałem dobrze, ale pierwszy zakręt był ciasny dla wszystkich samochodów i doprowadziło to do kontaktu z Jarno po tym, jak ktoś uderzył we mnie. Znalazłem się w kanapce bolidów, ale po postoju i założeniu nowego przedniego skrzydła wszystko układało się już pomyślnie. Miękkie opony nie spisywały się tak dobrze, jak średnie, ale nadal byłem w stanie naciskać i najważniejsze jest, że finiszowaliśmy dwoma samochodami na dobrych pozycjach, więc to dobry koniec weekendu.

Mike Gascoyne, szef techniczny: To bardzo dobry wynik dla całego zespołu, a zarazem jeden z najlepszych rezultatów, jakie zdołaliśmy osiągnąć po wejściu do F1. Mieliśmy słaby start, przez kontakt obu samochodów w pierwszym zakręcie, ale zdołaliśmy z tego całkiem nieźle wybrnąć i finiszować na 14 i 15 pozycji. Obaj kierowcy byli dziś wspaniali, ale na szczególną pochwałę zasługuje także załoga w boksach, która poczyniła ogromne postępy w swej wydajności. Wszystkie nasze postoje były dokładnie takie, jakich potrzebowaliśmy, więc gratuluję im za świetnie wykonaną pracę.

(Nataniel Piórkowski)
 
Virgin

Jerome d'Ambrosio (P17): Jestem zadowolony z mojego wyścigu i muszę powiedzieć, że czułem się bardzo komfortowo, dzięki dobrze zbalansowanemu bolidowi. Na początku było bardzo trudno, na torze leżało dużo odłamków, a w pewnym momencie myślałem nawet, że mam problem, choć ostatecznie był to gładki wyścig. Było trochę trudności, ponieważ na ostatnich okrążeniach staraliśmy się oszczędzać paliwo. Musiałem to zrobić po raz pierwszy w moich startach w F1, więc musiałem spróbować się dostosować. To było coś innego, ale co za tym idzie zdobyłem nowe doświadczenie i wszystko poszło tak, jak powinno. Jestem bardzo zadowolony z obrotu spraw w moim domowym Grand Prix. Nie było dziś dużo wypadków, więc mogłem się skupić i w końcu zespół zaliczył kolejny dobry wynik obydwoma samochodami. To świetne rozpoczęcie drugiej połowy sezonu.

Timo Glock (P18): Miałem słaby start do wyścigu i popełniłem błąd na pierwszym zakręcie. Nacisnąłem mocno hamulce, zablokowałem przednie opony i nie było szans, aby uniknąć kontaktu z Paulem di Restą. Niestety zniszczyłem trochę jego bolid, za co serdecznie przepraszam – to był mój błąd. Dostałem za to karę i musiałem zjechać do boksów po nowe skrzydło i sprawdzenie stanu samochód, jako że po uderzeniu sprawował się nieco dziwnie. Koniec końców, starałem się tylko dojechać do mety, zniwelować stratę by wyprzedzić jeden z bolidów HRT. Muszę powiedzieć, ze chłopaki wykonali przy postojach świetną robotę i ogólnie jestem bardzo zadowolony z wyniku.

John Booth, szef zespołu: Gratulacje dla Jerome, za jego satysfakcjonujący i solidny wyścig w swym domowym Grand Prix. Po przegraniu startu z bolidami HRT, bardzo szybko odzyskał swoje tempo i wyprzedził Liuzziego, a odpadnięcie Ricciardo oznaczało, że jedyną możliwością było jeszcze wyprzedzenie jego kolegi z zespołu. Timo miał bardzo dobry start, ale dohamowanie do pierwszego zakrętu nie było najlepsze, a w dodatku uszkodzenia po kontakcie z di Resta wymagały, aby zjechał do boksu po pierwszym kółku i wymienił przednie skrzydło. Safety Car pozwolił mu wrócić do rywalizacji, a po wyprzedzeniu Liuzziego starał się doścignąć Jerome. Jesteśmy zadowoleni z niezawodności obu samochodów, jednak nie przewidzieliśmy w piątek pełnego zużycia paliwa, co oznaczało, ze w drugiej połowie wyścigu kierowcy musieli się bardzo starać, aby je oszczędzać. Załoga w alei serwisowej ponownie zanotowała dobry wynik i z tego powodu wyścig był dla nich pełny wrażeń.

(Nataniel Piórkowski)
 
HRT

Vitantonio Liuzzi (P19): Wiedzieliśmy, że będzie to skomplikowany wyścig, zwłaszcza w suchych warunkach, jednak miałem dobry start i zyskałem szybko kilka pozycji. Byliśmy przed naszymi głównymi rywalami i mimo tego, że wiedzieliśmy, iż nasze tempo nie jest najlepsze to walczyliśmy. Myślę, że wykonaliśmy dość dobrą pracę, zwłaszcza w pierwszym przejeździe. Poprawiliśmy ustawienia bolidu i tempo wyścigowe, w porównaniu do piątkowych sesji treningowych, gdy również było sucho. Jednakże ciągle musimy pracować, by udowodnić, że możemy wykonać progres przed końcem sezonu. Następny wyścig na Monzy będzie dla mnie bardzo wyjątkowy ponieważ będę się ścigał w domu, więc nie mogę się tego doczekać. Ciągle musimy ciążko pracować, ponieważ to bardzo techniczny tor.

Daniel Ricciardo (NS): Nie mogę być w pełni usatysfakcjonowany, ponieważ był to dla mnie krótki wyścig, jednak przynajmniej czas, który spędziłem na torze był pozytywny. Miałem dobry start i skorzystałem na kilku incydentach, co przesunęło mnie o kilka pozycji. Tempo było dość dobre, kilka szybszych bolidów dublowało nas, ale my przepuściliśmy je bez straty czasu względem bezpośrednich rywali. Wyglądało to całkiem dobrze, gdy byłem przed Virginami i Lotusami. Niestety mieliśmy problem z tyłem bolidu, co zmusiło nas do przedwczesnego zakończenia wyścigu. Nie ma jednak wątpliwości, że mamy kilka pozytywów z tych zawodów. Fajnie byłoby przekroczyć metę, jednakże zawsze jest następny raz. Z mojej strony jestem zadowolony z tego jak się układał wyścig i postaramy się być lepsi na Monzy.

Colin Kolles, szef zespołu: To był weekend, w którym musieliśmy sobie poradzić z wieloma problemami. Wiedzieliśmy, że Spa będzie trudne. Celowaliśmy w finisz dwoma bolidami, jednak tak się nie stało. Szkoda Daniela, został zmuszony do zatrzymania się po raz pierwszy w swojej karierze F1. Musimy teraz bardzo mocno pracować, by rozwiązać te problemy. Przyjrzymy się Monzy, która ma zupełnie inne wymagania aerodynamiczne.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Jaime Alguersuari (NS): Nie chcę mówić źle o innych kierowcach, ponieważ to nie w moim stylu, ale myślę, że sytuacja była dość jasna dla każdego. Wjeżdżałem w nawrót po starcie, byłem pomiędzy Senną na wewnętrznej i Fernando na zewnętrznej, a Bruno zupełnie przegapił punkt hamowania, przez co uderzył i zepchnął mnie wprost na Ferrari. Jednak jest wiele pozytywnych aspektów tego weekendu, ponieważ zdecydowanie byliśmy w stanie zdobyć tutaj wiele punktów dzięki ciężkiej pracy zespołu. Przykro mi z powodu chłopaków, ponieważ start z szóstej pozycji to niecodzienna sytuacja dla nas. Teraz z niecierpliwością czekam na wyścig na Monzy, gdyż nie widzę powodu, byśmy nie byli tam konkurencyjni.

Sebastien Buemi (NS): Miałem świetny start, przeskakując z jedenastego na szóste miejsce w pierwszym zakręcie, co było fantastyczne. Byłem w stanie jechać tempem Alonso i Hamiltona. Później Perez chciał mnie wyprzedzić i po prostu wjechał w mój tył, co kompletnie uszkodziło tylne skrzydło. Nie miałem innego wyboru jak zjazd do garażu. Naprawdę nie mogę zrozumieć co robił, ponieważ byłem zdecydowanie przed nim. To wyglądało jakby zapomniał o hamowaniu. Udajemy się teraz na nasz domowy wyścig, a nasz bolid jest szybszy niż wcześniej, więc zobaczymy co uda się nam tam osiągnąć.

Franz Tost, szef zespołu: Obaj kierowcy mieli krótki wyścig, zanim zostali wykluczeni przez incydenty, w których nie zawinili. Było to poparte decyzjami oficjeli, którzy ukarali Sennę i Pereza za kolizje z Jaime i Sebastienem. Oczywiście jest to bardzo rozczarowujące, biorąc pod uwagę nasz mocny występ w kwalifikacjach, który dawał nam nadzieje na zdobycie wielu punktów. Jednakże z drugiej strony, obaj nasi kierowcy mieli dobre osiągi w ten weekend oraz wszystkie poprawki w STR6 zwiększyły jego tempo. Po ciężkiej pracy wykonanej zarówno w fabryce w Faenzie jak i w tunelu aerodynamicznym w Bicester, myślę, że wszyscy w ekipie zasłużyli na lepszą nagrodę. Jednakże nasze tempo było zachęcające, co oznacza, że możemy z nadzieją patrzeć na kolejne zawody i ponownie spróbować na Monzy, w naszym domowym wyścigu.

(Łukasz Godula)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
VJM02, 28.08.2011 17:48[!]
Cytat :
Podczas wyścigu nasze tempo było bardzo stałe


A może być mało stałe? :>
Lysy, 28.08.2011 17:54[!]
Niesamowity progres RB... gratuluje całej ekipie i mam nadzieje na podium takze we Włoszech ;)
kabans, 28.08.2011 18:38[!]
od kąd pojawił się kobayashi pomyślałem sobie kolejny kamikadze po nakajimie i sato. Dlaczego on nigdy nie dostaje zadnych kar. Sytaucja z hedifledem była dla mnie kontrowersyjna.
Co do wyścigu to ferrari straciło sporo na SC
VJM02, 28.08.2011 18:43[!]
@kabans

Może powiesz nam bardziej szczegółowo za co miałby dostać karę dzisiaj.
IceMan11, 28.08.2011 19:00[!]
@VJM02 - za to, że jechał własną linią jazdy przez co zahaczył o Hamiltona :)
Tak na poważnie to uważam, że Kamui mówi prawdę i tak właśnie było. Jechał swoją linią i tyle.
Q_be_2, 28.08.2011 19:06[!]
Jak to za co, podłożył nogę "biednemu" Hamiltonowi, który nie wie co się stało. To chyba jest jakiś spisek!!?
Senna ładnie przeprosił, ale na starcie zaszalał strasznie, a szkoda bo jechał dosyc równo może załapał by się na miejsce Pastora.
Zomo, 28.08.2011 19:30[!]
Najpierw ktos uderzyl Hamiltona w tyl bolidu, potem go z boku uderzyla styropianowa reklama a na koniec uderzyla go w nos bariera z opon. Biedny ten Hamilton, wszyscy przeciwko niemu (pewnie to dlatego ze jest cz...).
IceMan11, 28.08.2011 19:36[!]
Hahaha Markowi zgasłby silnik! Jak na L-ce spod świateł ;D
Robak, 28.08.2011 19:38[!]
Tym sie różni pyszny Hamilton od takiego np. Senny. Senna przeprosił a Hamilton nigdy nie przyzna się do popełnionego błędu. Z zadowoleniem patrzyłem jak Lewis 'dorasta' i nie jest już takim piratem na torze ale widzę że nadal siedzi w nim ten dawny, młody, nieokrzesany Hamilton. Whitmarsh powinien wreszcie coś z nim zrobić bo to rzutuje na wyniki całego zespołu i brak szans na podjęcie walki z Vettelem (w indywidualnej klasyfikacji) bo z drugiej strony ma takiego 'myślącego' Guzika i widac kontrast. No chyba ze w McLarenie musi być po równo. Jak jest jeden spokojny to drugi musi być nadpobudliwy w swych poczynaniach.
IceMan11, 28.08.2011 19:48[!]
@Robak - jakby nie patrzeć to w sezonie 2007 robił mniej błędów aniżeli teraz :) Może to po prostu rutyna?

Warto też zauważyć jedną rzecz. Na ten wyscig RBR przywiózł mniejsze tylne skrzydła. Mieli podobne prędkości jak inni, a mieli mniejsze skrzydło. Co będzie na Monzy? Oni tam będą walczyć z Fi!!!
jpslotus72, 28.08.2011 20:00[!]
Boullier mówi o "mieszanych uczuciach" - i to chyba najlepsze podsumowanie występu Senny (Pietrow "zrobił swoje"). Weekend w wykonaniu Bruno przypomniał mi trochę Pietrowa z zeszłego roku - "błyski" na przemian z "zaćmieniami"... To zresztą do pewnego stopnia zrozumiałe - pierwszy start w tym bolidzie w "pełnowymiarowym" weekendzie wyścigowym. Zapomnijmy o pierwszym treningu i pierwszym zakręcie wyścigu - kwalifikacje pozwalają obdarzyć Bruno pewnym kredytem zaufania - ma nadzieję, że dojście do pozytywnej regularności zajmie mu mniej czasu niż Pietrowowi. (Tylko czy zespół da mu ten czas? - bo na razie jest mowa tylko o Monzie.)
rvs, 28.08.2011 21:10[!]
Cytat Sebastien Buemi :
Byłem w stanie jechać tempem Alonso i Hamiltona


Chyba trochę się zagalopował:)
MatiXF1, 28.08.2011 21:13[!]
Podoba mi się, że Senna przeprosił za to co zrobił. Heidfeld di Resty ni przeprosił za incydent w Niemczech co mi się bardzo nie spodobało
Senna miał ogólnie dobre tempo wyścigowe, weekend dla niego bardzo dobry, przymknę oko na jego błąd na T1 gdyż był to jego pierwszy start w wyścigu od zeszłego roku.
Co do kolizji Hamilton - Kobayashi to sam sobie zawinił Hamilton. Kamui jechał swoją linią, a Lewis za bardzo zszedł do lewej i skończył na barierce. Dobrze, że nic mu się nie stało bo z początku się nie ruszał za bardzo.
Simi, 28.08.2011 21:59[!]
Nie można bardzo krytykować Senny. Kraksa na początku wyścigu była w 100% jego winą, ale poza tym jechał solidny wyścig i jak na to, że to jego pierwszy weekend wyścigowy od Gp Abu Zabi 2010 pokazał się z naprawdę niezłej strony. Być może, gdyby nie błąd na T1, dojechałby w punktach. No, ale wiadomo - nie ma co gdybać ;)
General, 28.08.2011 22:20[!]
Senna nie mial wyjscia z przeprosinami, bo poniosla go tutaj naprawde fantazja. Tam po wew. jest nierowna nawierzchnia, nie tyle wyboista, ile jest takie zejscie w dol na ktorym bardzo latwo stracic przyczepnosc, czyli bardzo latwo hamujac zblokowac kola i poleciec prosto.

Zreszta widac jak juz w trakcie wyscigu zawodnicy bronili pozycji po wew. - robili to tylko do polowy prostej, moze ciut dalej i od razu odbijali na zew., bo prawdopodobienstwo, ze ktos przy takich predkosciach przeszedlby ten zakret wew. bez kolizji czy zepchniecia rywala na pobocze wynosilo chyba 0,1 proc. Lepiej bylo siasc komus na ogonie, bardzo blisko i miec lepsza predkosc na wyjsciu i wyprzedzic klienta jeszcze przed ER (co kilka razy sie zdarzylo).

Zreszta ten start na SPA byl dosc kolizyjny w porownaniu do poprzednich startow... Pewnie podobnie bedzie na Monzy.
H5N1, 28.08.2011 23:09[!]
Senna mówił, że nie jeździł na sucho z pełnym bakiem przez co przestrzelił punkt hamowania.
PiotrekF3 Euro, 29.08.2011 15:45[!]
Button powiedział
Cytat :
Nie tak prosto było finiszować na trzecim miejscu po starcie z trzynastej pozycji.

Ty potrafisz
mbwrobel, 29.08.2011 18:30[!]
Po przesiadce z HRT bolid LRGP był dla Senny za szybki. Nie zdążył przełożyć nogi z gazu na hamulec ;-). A tak na poważnie - tak bardzo chciał się pokazać z dobrej strony, tak bardzo był spięty, że na samym początku popełnił banalny błąd. Kara Drive Thru sprowadziła go na ziemię, co pozwoliło mu jechać dalej bardzo przyzwoity wyścig.
Norbi123, 01.09.2011 15:49[!]
Jak dla mnie oczywista wina hamiltona, był zbyt zachłanny na optymalną linie jazdy, na powtórce widać że kamuyi nawet nie zaczął jeszcze skręcać, a hamilton chcąc zjechać jak najbardziej do zewnętrzenej przed zakrętem zachaczył saubera.
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca