F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2012
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2012
Klasyfikacje generalne 2012
Statystyki z sezonu 2012

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Suzuka.
Japanese Grand Prix 20127 października
Suzuka Circuit
Długość toru: 5,807 km
Liczba okrążeń: 53
Pełny dystans: 307,471 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:28,954 - Q2, Michael Schumacher (Ferrari), 2006
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:31,540 - Kimi Raikkonen (McLaren), 2005
Największa średnia prędkość wyścigu:
219,983 km/h - Fernando Alonso (Renault), 2006
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Red Bull

Sebastian Vettel (P1): To był fantastyczny weekend. Wczorajsze kwalifikacje były perfekcyjne, a dziś znów samochód spisywał się niesamowicie. Podczas pit stopów nic nie zmienialiśmy, gdyż wszystko wydawało się działać bardzo dobre. Jestem bardzo zadowolony, chłopaki bardzo się starają i nawet jeśli nie mieliśmy tutaj zbyt wielu poprawek, to wszystko dobrze współpracuje ze sobą i auto jest dobre. Szkoda, że Alonso odpadł, to nie coś na co liczyłem i równie dobrze może to się przytrafić nam w kolejnym wyścigu. W tym sezonie było wiele wzlotów i upadków, a wszytko bardzo szybko się zmienia. Musimy pozostać skoncentrowali i dalej iść krok po kroku.

Mark Webber (P9): Nie widziałem, co się stało na starcie, jednak powiedziano mi, że Grosjean we mnie uderzył. Próbujemy walczyć o jak najlepszy rezultat podczas każdego weekendu, więc na pewno nie było to pomocne. Zdecydowaliśmy się zastosować strategię jednego pit stopu, jednak cały czas starałem się cisnąć i nie poddawać się. Ukończenie wyścigu 8 sekund za ósmym zawodnikiem, kiedy byłem w pewnym momencie ostatni, jest całkiem niezłym wynikiem. W Korei powrócę do walki.

Christian Horner, szef zespołu: Świetny wynik Sebastiana, wygrana naprawdę zbliża nas w mistrzostwach. Seb pojechał dziś wzorowo i naprawdę był klasą samą dla siebie. Jesteśmy sfrustrowanie incydentem pomiędzy Markiem, a Grosjeanem, który kompletnie źle ocenił sytuację i zniszczył Markowi wyścig. Ściągnęliśmy bolid do boksu na szybkie oględziny, wymianę opon i nosa, jednak zanim zdążyliśmy wrócić na tor nastąpił restart i byliśmy 20 sekund z tyłu. Markowi jednak świetnie udało się uratować sytuację. Szkoda, że wynik nie jest lepszy, jednak wygrana na Suzuce zawsze jest fantastyczna.

(Paweł Zając)
 
Ferrari

Felipe Massa (P2): To był fantastyczny wyścig! Powrót na podium po niemal dwóch latach to świetne uczucie i czuję się naprawdę uniesiony. Te dwa lata były ciężkie i czasami milion różnych myśli przechodzi ci przez głowę, niektóre złe, ale w końcu jestem szczęśliwy! To ważny wynik z psychologicznego punktu widzenia, jak również w kwestii mojej przyszłości. Jeszcze lepiej jest powrócić na podium tutaj, na torze, który tak lubię i który znam od początku swojej kariery. Czasami w najtrudniejszych chwilach przychodzą najlepsze rzeczy. Chcę najpierw podziękować mojej rodzinie, mojej żonie i synowi. Ten wyścig motywuje mnie jeszcze bardziej na resztę sezonu. Szkoda mi strasznie Fernando, ponieważ jestem przekonany, że dzisiaj obaj mogliśmy znaleźć się na podium. Po tym, co wydarzyło się wczoraj podczas drugiej części kwalifikacji, z całą pewnością nie znajdowałem się zbyt dobre sytuacji przed wyścigiem. Miałem dobry start i udało mi się ominąć chaos w pierwszym zakręcie, po czym od razu poczułem, że moje tempo było dobre i mogłem zbliżyć się do Buttona i Kobayashiego. Wyprzedziłem ich w pit stopie dzięki świetnej strategii i od razu zorientowałem się, że nawet na twardszej mieszance tempo było konkurencyjne. Zespół wykonał świetną robotę i dał mocny bolid. Jedyny słaby punkt weekendu, dla którego wciąż nie znamy powodu, był ten przejazd w Q2. Teraz musimy skupić się od razu na wyścigu w Korei, ponieważ z pięcioma wyścigami do końca, wszystko jest możliwe.

Fernando Alonso (NS): Dzisiaj mieliśmy bardzo dużo pecha. Zakończyć wyścig w taki sposób, w pierwszym zakręcie to naprawdę szkoda. Kontakt z Raikkonenem przebił lewą tylną oponę i mój wyścig zakończył się w tym miejscu. Niestety, kiedy startujesz ze środka stawki, takie rzeczy mogą się zdarzyć, ponieważ pomijając ogólne tempo bolidu, a nasze jest zazwyczaj lepsze w niedzielę, okoliczności mogą odegrać dużą rolę. Potwierdza to przykład Felipe, który rozpoczął z 10 miejsca, jednak przejechał idealny wyścig walcząc z najszybszymi bolidami. Oczywiście ten rezultat zredukował całą moją przewagę, jednak gdyby ktoś powiedział mi przed sezonem, że będziemy w takiej sytuacji na pięć wyścigów przed końcem, to wziąłbym to w ciemno. Musimy mocno pracować nad rozwojem samochodu. Nie jestem zaniepokojony, ale musimy zareagować na krok naprzód, który wykonali inni. Teraz zaczynamy coś w rodzaju mini-mistrzostw, które rozegrane zostaną na przestrzeni pozostałych pięciu wyścigów. Celem będzie zdobycie chociaż jednego punktu więcej od pozostałych. To, co przydarzyło się nam dzisiaj może przydarzyć się następnym razem innym.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Osobiście nie wierzę w szczęście, ale patrząc na to, co wydarzyło się w ostatnich kilku dniach, rozważam zmianę zdania. Fortuna nie sprzyjała nam wczoraj, ale dzisiaj znów dała o sobie znać. To, co przytrafiło się Fernando na starcie jest przykładem wielu czynników, których nie możesz kontrolować i musimy zaakceptować, jednak wszyscy są obecnie bardzo rozczarowani. Ten rodzaj żalu narasta, kiedy uświadomisz sobie jak wspaniały wyścig przejechał Felipe, dając z siebie wszystko. Miło jest zobaczyć go ponownie na podium po długim, za długim, okresie czasu. To drugie miejsce jest bardzo ważne dla niego i dla zespołu, ponieważ przychodzi w najtrudniejszym momencie sezonu. Decyzje odnośnie jego przyszłości? Krok po kroku, ponieważ teraz cieszymy się z podium. Dzisiaj zdecydowanie mogliśmy zdobyć więcej punktów, ale musimy zaakceptować rzeczywistość. Tego wieczoru ktoś się śmieje, ale jak mówi powiedzenie, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Pięć wyścigów to dużo i wciąż wszystko może się wydarzyć. Musimy reagować spokojnie i pracować z maksimum koncentracji nad rozwojem bolidu, jak to robiliśmy przez kilka ostatnich miesięcy. Jeśli znajdujemy się w walce o mistrzostwo podczas ostatnich wyścigów, to dzieje się tak, ponieważ nasza praca nie poszła na marne, w innym wypadku bylibyśmy z tyłu stawki. Komentarze Fernando odnośnie rozwoju bolidu? Doskonale rozumiem jego frustrację w tym momencie i możecie być pewni, że robimy wszystko, by dać mu bolid odpowiadający jego talentowi.

(Dawid Pytel)
 
Sauber

Kamui Kobayashi (P3): To jeszcze do mnie nie dotarło, trudno mi uwierzyć w to, że zdobyłem swoje pierwsze podium na Suzuce! To był fantastyczny wyścig i pracowaliśmy bardzo ciężko, aby dostać się do tego punktu, ponieważ brakowało nam tempa w piątek, ale wszyscy w Sauber F1 Team wykonali świetną robotę, aby powrócić na właściwe tory. Trzecia pozycja na starcie oczywiście ułatwiła zadanie, a długie przejazdy w piątek dały mi pewność siebie. Zespół zbudował fantastyczny samochód w tym roku. Kiedy mój partner z zespołu finiszował na podium, zawsze byłem w pobliżu, jednak brakowało mi szczęścia. Dla mnie to bardzo ważne, że w końcu wszystko zadziałało tak jak powinno. Być może od teraz wszystko będzie łatwiejsze.

Miałem długi ostatni przejazd, a Jenson cały czas wywierał na mnie presję. Pod koniec wyścigu moje tylne opony były w naprawdę złym stanie i miałem dużą nadsterowność. Jednak pomimo tych trudności cały czas musiałem naciskać, aby zdobyć podium. Jedynie na ostatnim okrążeniu dopuściłem do siebie myśl, że mogę się przed nim obronić, ponieważ wiedziałem, że najlepsza okazja do podjęcia manewru była na prostej startowej. Wtedy zobaczyłem wiwatujących fanów, to wiele dla mnie znaczy i chcę podziękować wszystkim Japońskim kibicom.


Sergio Pérez (NS): Jest mi bardzo przykro ze względu na zespół. Wszystko działało prawidłowo, kiedy wyprzedziłem Hamiltona po raz pierwszy, niestety nie udało się, gdy spróbowałem ponownie. Lewis dość późno obrał wewnętrzną linię, więc miałem miejsce tylko po zewnętrznej. Z pewnością był to mój błąd. Wyścig również nie zaczął się dla mnie zbyt dobrze. Grosjean spowodował spore zamieszanie, w którym straciłem kilka pozycji.

Monisha Kaltenborn, dyrektor wykonawcza: Nie mogę wyrazić, jak bardzo się cieszę! Podium dla Kamuiego w swoim kraju jest po prostu niesamowite! Zrobił dziś znakomity wyścig, szczególnie w końcowej części, gdy był pod ogromną presją ze strony Jensona Buttona. Nie uczynił najmniejszego błędu i obronił trzecią pozycję w wielkim stylu. Sergio był również w stanie zdobyć świetny wynik, ale niestety jego atak na Lewisa Hamiltona się nie udał. Wielkie gratulacje dla zespołu, który wykonywał postępy przez cały weekend i wreszcie zdobył wielki i bardzo emocjonalny wynik.

(Karol Piątek)
 
McLaren

Jenson Button (P4): Czwarte miejsce to na pewno nie jest zły wynik, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że startowałem ósmy. Jechał na trzecim miejscu w pierwszym przejeździe, jednak szczerze powiedziawszy błędem chyba było robienie pierwszego pit stopu tak wcześnie. Razem z Kamuim utknęliśmy za Toro Rosso i dało to przewagę Felipe. Wystartował on na nowych oponach i dało to dużą przewagę, gdyż mógł dłużej utrzymać prędkość, więc przeskoczył nas po pierwszym postoju. Pod koniec wyścigu byłem w stanie naciskać Kamuiego. Jednak dobrze oszczędzał ostatni komplet opon i mogłem się tylko do niego zbliżyć, a jedyną szansą wyprzedzenia było wejście w strefę DRS poprzez bardzo późne hamowanie w ostatniej szykanie, a za każdym razem gdy próbowałem, to blokowałem koła i jechałem za szeroko. Mimo to rezultat nie jest zły, zdobyliśmy nieco punktów, po prostu nie mieliśmy tempa na zwycięstwo.

Lewis Hamilton (P5): Gratulacje dla Jensona, pojechał świetne przez cały weekend i zdobyliśmy nieco punktów dla zespołu. Miałem szczęście, że uniknąłem kłopotów na starcie, było tam wiele bolidów poza torem, wiec skoncentrowałem się na przejechaniu tego miejsca bez uszkodzeń. Cisnąłem tak mocno jak się dało przez cały wyścig. Było ciężko na pierwszym przejeździe, miałem dużą podsterowność, jednak później bolid zaczął ponownie skręcać. Od tego momentu czułem się dobrze i mogłem cisnąć, jednak było za późno na poprawę rezultatu. To po prostu nie był mój weekend. Z lepszymi kwalifikacjami możemy osiągnąć lepszy rezultat i będzie to naszym celem w Korei.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Gdy weźmiemy pod uwagę, że Red Bulle startowały dziś z pierwszego rzędu, a my z pozycji 8 i 9, a ich przewaga w klasyfikacji konstruktorów wzrosła tylko o 5 punktów, to można uznać to za niezły rezultat. Zarówno Jenson jak i Lewis pojechali dobre wyścigi, zdobywając 22 punkty, jednak biorąc pod uwagę nasze osiagi w ostatnich wyścigach, liczyliśmy na więcej gdy przybyliśmy na Suzukę. Nie pokazaliśmy dobrej formy w kwalifikacjach, a dzisiaj mieliśmy kłopoty z oponami w różnych partiach wyścigu. Co więcej, Jenson utknął za Danielem Ricciardo i stracił nieco czasu po pierwszym postoju. Drugi postój Lewisa był idealny, świetna decyzja strategiczna i bardzo dobra zmiana opon, co dało mu wyjazd z pitlane u boku Kimiego, którego wyprzedził w pierwszym zakręcie, a później utrzymał za sobą. Z Japonii udajemy się do Korei, gdzie liczymy na mocny wynik. Walka o oba mistrzostwa w tym roku będzie niesamowicie ciężka. Jednak wszyscy w McLarenie damy z siebie wszystko, by być w walce.

(Łukasz Godula)
 
Lotus

Kimi Raikkonen (P6): Szósta lokata nie jest tą, na którą liczyliśmy, ale niestety nie mieliśmy prędkości na wyższą. Start był bardzo ciasny. Byłem obok Fernando, a on dalej zjeżdżał do krawędzi, aż nie było więcej miejsca żeby zjechać. Straciliśmy nieco czasu i nasz drugi postój nie był najlepszy, więc ogólnie był to dość trudny wyścig. Dobrą rzeczą jest, że zdobyliśmy nieco punktów i jesteśmy w walce o mistrzostwo.

Romain Grosjean (P19): Od czasu mojego powrotu w Singapurze moim celem było bycie bardzo ostrożnym na starcie i patrzyłem na Sergio po lewej, by upewnić się, że się nie zderzymy. Była dość duża różnica prędkości pomiędzy mną i Markiem, gdy wjechałem w pierwszy zakręt, co było dla mnie niespodziewane, przez co uderzyłem w niego. To był głupi błąd. Mark podszedł do mnie po wyścigu i zdecydowanie nie był szczęśliwy, jednak przeprosiłem go i musimy iść dalej. Ponownie usiądziemy i przyjrzymy się wszystkiemu przed następnym wyścigiem, by zobaczyć co możemy poprawić w tej sytuacji. Na kilku ostatnich okrążeniach opony były bliskie końcowi i byliśmy poza punktami, dlatego zdecydowaliśmy się zakończyć wyścig przedwcześnie. Nie za dobry dzień, jednak musimy patrzeć w przód.

Eric Boullier, szef zespołu: Oczywiście nie poszło nam tak jak oczekiwaliśmy. Widzieliśmy w Singapurze, gdy Romain wrócił na tor, że niektórzy kierowcy wywierali na nim presję na starcie. Tutaj było nieco łatwiej, jednak popełnił mały błąd w ocenie swojego tempa w porównaniu do Marka. Myślę, że wykonał progres, jednak niestety powtórzyło się to w tych okolicznościach. Tempo Kimiego nie było tak dobre jak oczekiwaliśmy. Start z siódmej pozycji dawał nam większe nadzieje, jednak jeśli nie masz tempa to nie wyjdzie nic dobrego. Nie mogliśmy poskładać wszystkiego razem, by jego wyścig był lepszy.

(Łukasz Godula)
 
Force India

Nico Hulkenberg (P7): Jeśli ktoś powiedziałby mi przed wyścigiem, że ukończymy go na siódmej pozycji, wziąłbym ten wynik w ciemno, więc jestem bardzo szczęśliwy z dzisiejszego rezultatu. Wykonałem świetny start, wyprzedzając kilka bolidów i uniknąłem problemów w pierwszym zakręcie. Pod koniec pierwszego okrążenia byłem już na ósmej pozycji i jak się okazało nasze tempo było dobre. Samochód był mocny przez cały wyścig, balans był niezły, byłem w stanie gonić Lewisa i Kimiego oraz wywierać na nich presję. Odskoczyli mi jednak i pod koniec wyścigu skupiałem się na tym, by utrzymać za sobą Maldonado. Kolejne siódme miejsce – zasłużone dla całego zespołu po skomplikowanym weekendzie dla mechaników, jak również sześć cennych punktów do klasyfikacji.

Paul di Resta (P12): Dość wymagający wyścig. Wszystko zaczęło się na okrążeniu rozgrzewkowym, gdzie dopadł mnie problem ze sprzęgłem, więc nie było sporym zaskoczeniem, że miałem słaby start. Wchodząc w pierwszy zakręt znajdowałem się praktycznie na końcu stawki, więc byłem w stanie uniknąć kłopotów. Jednak jeśli tracisz tyle miejsc na samym starcie, trudno jest je potem odzyskać. Za każdym razem trafiałem na tłok, a jadąc w zabrudzonym strumieniu aerodynamicznym nie mogłem w pełni ukazać potencjału bolidu. Ustawienia nie były najgorsze, jednak nie znalazłem złotego środka w wyścigu. Mam nadzieję, że udając się do Korei wrócę na punktowaną pozycję.

Robert Fernley, zastępca szefa zespołu: Wyśmienita jazda Nico! Bardzo zachęcający fakt, że nasze tempo na torze, który tak naprawdę niezbyt odpowiadał naszemu bolidowi, było tak mocne. Nasza strategia zadziałała i przez większość wyścigu Nico liczył się w walce i naciskał na Hamiltona. Wyścig Paula został zepsuty przez słaby start, który musimy przeanalizować, a to oznaczało, że nie udało nam się zdobyć punktów obydwoma bolidami. W kwestii mistrzostwa, powiększyliśmy przewagę nad Williamsem, zaś Sauber pozostaje w naszym zasięgu. Chciałbym również podziękować mechanikom obydwu kierowców za ich niesamowity wysiłek. Mieli dużo pracy i spisali się świetnie w trudnych warunkach. Ogólnie był to znaczący sukces zespołowy.

(Dawid Pytel)
 
Williams

Pastor Maldonado (P8): To był dla mnie dobry wyścig. Bolid miał świetne tempo i był stały w osiągach, jednak trudno się wyprzedzało, szczególnie pod koniec wyścigu. Czuliśmy, że byliśmy szybsi od samochodów z przodu, jednak natura toru utrudniła zbliżenie się do nich. Znów punktujemy, więc jestem szczęśliwy, ponieważ daje nam to dużą dawkę pewności siebie przed następnym wyścigiem.

Bruno Senna (P14): Mieliśmy dobry start, wyprzedziliśmy dwa bolidy, jednak niestety wdałem się w incydent z Rosbergiem w drugim zakręcie po objęciu wewnętrznej linii jazdy. Wyścig trochę się popsuł od tego momentu, ale wciąż mieliśmy dobre tempo. Bolid był bardzo konkurencyjny, co pozwoliło nam wyprzedzić kilka bolidów, a opony zachowywały się w porządku. Teraz udajemy się do Korei, gdzie spróbujemy zdobyć kilka punktów.

Mark Gillan, główny inżynier operacyjny: Obaj kierowcy pojechali dzisiaj dobry wyścig utrzymując mocne tempo. Wyścig Bruna został zepsuty przez wczesny pit stop w celu wymiany uszkodzonego przedniego skrzydła, jak również przez późniejszą karę przejazdu przez aleję serwisową za incydent z Rosbergiem. Pastor dobrze zarządzał swoimi oponami przez cały wyścig i dojechał na w pełni zasłużonym 8. miejscu. Teraz skupiamy naszą uwagę na kolejnym Grand Prix, które odbędzie się w Korei.

(Dawid Pytel)
 
Toro Rosso

Daniel Ricciardo (P10): Wyścig z przygodami. Od razu na starcie utknąłem, jednak zmieniając biegi w górę odnalazłem prędkość, ale straciłem pozycję na rzecz Hulkenberga. Wtedy, po incydencie w pierwszym zakręcie i samochodzie bezpieczeństwa, udało mi zyskać kilka pozycji. Widziałem, jak Alonso wykręca bączka tuż przede mną i było dość blisko, ponieważ kilku z nas mogło wziąć udział w tym incydencie. Udało mi się go jednak uniknąć i wyprzedzić Grosjeana w trzecim zakręcie. Od tego momentu jechałem dobry wyścig trzymając się z początku Maldonado, jednak nie mogłem go wyprzedzić. Ostatnie dwa przejazdy były w porządku, walczyłem z Webberem, który miał inną strategię. Pod koniec wyścigu utrzymywałem za sobą Michaela i byłem naprawdę zadowolony, że zwyciężyłem w tym pojedynku. Zawsze trudniej jest wygrać, gdy dysponujesz wolniejszym bolidem, jednak dzięki dobrym radom od zespołu na temat wykorzystywania KERS-u, by obronić się w strefie DRS, udało mi się. Nasz wysiłek zespołowy poprawił się i jestem zadowolony ze sposobu, w jakim prowadziłem będąc pod presją. Nie codziennie masz za sobą siedmiokrotnego mistrz świata, a biorąc pod uwagę, że czeka go jeszcze kilka wyścigów, zawsze miło jest stoczyć z nim walkę.

Jean-Eric Vergne (P13): Wykonałem dobry start, jednak generalnie mógł to być lepszy wyścig, ponieważ straciłem sporo czasu za Kovalainenem na pierwszym przejeździe, ponieważ on jechał na miękkich oponach i miał lepszą trakcję na wyjściu z zakrętów. Dodatkowo w drugim zakręcie natknąłem się na Rosberga, który cofał prosto na mnie, więc musiałem zahamować i w tym momencie wszyscy mnie wyprzedzili. Po tym jechałem najszybciej jak się dało, pokazując na co stać bolid. Kara cofnięcia trzech miejsc na starcie nie pomogła, ale znów pokazaliśmy, że możemy być silni w niedzielę, ponieważ byliśmy szybsi niż bolidy Force India i Bruno Senna. Teraz muszę poczekać jedynie kilka dni, by znów spróbować w Korei, gdzie po raz pierwszy jeździłem w piątkowym treningu z Toro Rosso rok temu. Ogólnie był to dość przyjemny weekend i nie mogę się doczekać, by znów ścigać się tutaj za rok.

Franz Tost, szef zespołu: Zdobyliśmy punkty w trzech spośród czterech ostatnich wyścigów, co jest bardzo zachęcające dla wysiłków każdego, zarówno na torze, jak i w fabryce. Po raz kolejny pokazaliśmy, że nasze tempo pozwala nam na walkę o punkty nawet startując z tyłu stawki, więc jeśli będziemy w stanie poprawić nasze tempo w kwalifikacjach, możemy mieć aspiracje na więcej. Daniel startując z 14. pozycji finiszował na 10. miejscu, w międzyczasie staczając kilka świetnych pojedynków, wliczając w to walkę z Schumacherem, podczas gdy Jean-Eric również poradził sobie dobrze podczas swojej pierwszej wizyty na tym wymagającym torze, startując z 19. miejsca, a kończąc na 13. pozycji i przejeżdżając kilka szybkich okrążeń pod koniec wyścigu.

(Dawid Pytel)
 
Mercedes

Michael Schumacher (P11): Mam mieszane uczucia po wyścigu w Japonii, bo oczywiście niefortunnym jest bycie tak blisko punktów i niezdobycie ich w wyścigu, który był lepszy niż się spodziewaliśmy. W końcowych okrążeniach miałem ekscytujący pojedynek z Ricciardo, ale ostatecznie nie mogłem go wyprzedzić, ponieważ Toro Rosso jest niezwykle szybkie na prostych. Dlatego muszę powiedzieć, że nie mogliśmy osiągnąć wiele więcej. Zobaczymy jak sprawy potoczą się w Korei.

Nico Rosberg (NS): Miałem dobry start w wyścigu, ale niestety dość szybko on się skończył. W pierwszym zakręcie Grosjean uderzył w Webber i to doprowadziło do mojego wypadku. Zacząłem hamować, ale Senna uderzył mnie w tył, co zniszczyło moją tylną oponę i oznaczało, że musiałem się wycofać. Wielka szkoda, ponieważ czułem się komfortowo w samochodzie i byłem pewny zdobycia paru punktów. Mam nadzieję na lepszy występ w Korei.

Ross Brawn, szef zespołu: Biorąc pod uwagę skąd zaczynaliśmy, Michael pojechał mocny wyścig. Szkoda, że nie udało mu się zdobyć jakichś punktów. Jednakże start z 23 pozycji czyni to wielkim wyzwaniem, nawet pomimo bardzo dobrej strategii i zachęcającego tempa. Wypadek Nico jest wielkim rozczarowaniem, ponieważ samochód był naprawdę dobry. Z pewnością, Nico mógł zdobyć punkty, gdyby nie został wyrzucony z toru. Dziś widzieliśmy kilka zachęcających oznak, wyciągniemy z nich wnioski i będziemy kontynuować rozwój samochodu.

(Karol Piątek)
 
Caterham

Heikki Kovalainen (P15): Miałem fantastyczny start, uniknąłem wszystkich incydentów w pierwszym zakręcie i wyprzedziłem Glocka zaraz po zjeździe samochodu bezpieczeństwa. Jechałem bardzo dobrze na 11. miejscu do czasu pierwszego zjazdu do boksów i w tym pierwszym przejeździe samochód zachowywał się wspaniale. Trzymałem za sobą grupę pościgową, a zużycie miękkich opon było dobre. Zmieniliśmy opony na te z twardą mieszanką na drugi stint i ponownie zużycie ogumienia było znakomite. Przez głowę przeszła nam nawet strategia jednego postoju, jednak pod koniec drugiego przejazdu opony zaczęły się mocno zużywać, zjechaliśmy więc na dziesięć okrążeń przed końcem i od tego momentu starałem się dojechać do mety bez żadnych problemów.

Witalij Pietrow (P17): Na początku musiałem ominąć incydenty z przodu, ale poradziłem sobie z tym i całkiem szybko wszedłem w dobry rytm. Mój pierwszy stop był w porządku, ale po nim straciliśmy KERS, a to oczywiście kosztowało mnie trochę czasu. Miałem równiez problem z komunikacją radiową i nie byłem w stanie usłyszeć informacji o niebieskich flagach, co skończyło się karą przejazdu przez aleję serwisową. Biorąc pod uwagę pozycję startową i problemy z KERS uważam, że wyciągnęliśmy dziś z samochodu tyle, ile się dało. To był trudny weekend, ale dobrze jest widzieć zespół ciężko pracujący nad postępem, a w następnym tygodniu w Korei mamy kolejną szansę powalczyć.

(Maciej Kotuła)
 
Marussia

Timo Glock (P16): Jestem bardzo zadowolony z dobrego wyścigu. Start był szokujący, kiedy te wszystkie auta latały w poprzek toru. Heikki się przedarł, jednak byłem tuż za nim i wyprzedziłem go w eskach. Później niestety traciliśmy pozycję na prostej startowej, gdyż mieliśmy problemy z trakcją, no i nie mamy w swoim bolidzie KERS. Generalnie tempo było niezłe i całkiem stałe, zachowanie opon również było dobre i mogliśmy długo pozostać na torze. Pierwszy pit stop był bardzo szybki, więc ekipie należą się podziękowania. Podczas ostatniego pit stopu pojawiły się problemy, źle oceniłem przyczepność, mój błąd. Później zbliżałem się do Heikkiego i byłem cztery sekundy za nim, jednak niebieskie flagi znów powiększyły stratę. Myślę, że ogólnie było dobrze i możemy być zadowoleni. Mamy coraz lepsze tempo wyścigowe, więc musimy dalej pracować w tym kierunku i cieszyć się pozytywną końcówką sezonu.

Charles Pic (NS): Jestem rozczarowany tym, że musiałem się wycofać, mając tak mocny wyścig. Start był trudny, gdyż musieliśmy uniknąć problemów. Podczas pierwszego przejazdu mieliśmy problem z przyczepnością na twardej mieszance, na miękkiej było lepiej. Wyścig przebiegał dobrze, byłem zaraz za Timo i przed Witalijem oraz Pedro. Niestety przestrzeliłem moje stanowisko podczas drugiego pit stopu i straciłem sporo czasu. Niedługo potem musiałem się wycofać przez problemy z silnikiem. Ogólnie był to dobry weekend i cieszyłem się jazdą po tym fascynującym torze.

John Booth, szef zespołu: Trochę przestraszyliśmy się w drodze na pola startowe, gdyż Timo zatrzymał samochód w pit lane meldując problem z lewym przednim kołem. Okazało się, że uderzył w nakrętkę zgubioną przez inny samochód. Całe szczęście auto nie zostało uszkodzone. Timo zaprezentował świetne osiągi podczas wyścigu, mimo problemów wynikających z braku KERS. Cały czas byliśmy blisko Kovalainena i zdecydowanie się poprawiliśmy. Charles miał problemy z przyczepnością podczas pierwszego stintu, więc wcześniej zmięliśmy opony. Niestety podczas drugiego przestrzelił stanowisko serwisowe i straciliśmy trochę czasu, a później Charles i tak musiał się wycofać z powodu problemów z silnikiem. Ogólnie, udało nam się zrealizować nasze cele pozostając w walce.

(Paweł Zając)
 
HRT

Pedro de la Rosa (P18): Dzisiejszy wyścig był dość dobry i można powiedzieć, że poczyniliśmy krok naprzód, mimo iż wciąż mamy masę pracy do wykonania. Pierwszy przejazd był dobry, jednak potem miałem problem w pit stopie, który kosztował mnie sporo czasu. Moje czasy pod koniec wyścigu na twardych oponach były bardzo dobre. Auto dobrze się prowadziło i zbliżyliśmy się do Pica i Pietrowa, co dla nas, na torze takim jak ten, jest świetnym wynikiem.

Narain Karthikeyan (NS): Miałem dobry start i wyprzedziłem Pica na pierwszym okrążeniu. Samochód sprawował się dobrze, miałem dobre tempo i po pierwszym pit stopie byłem przed Pedro i jechałem dobry wyścig. Jednakże, później mieliśmy problem z bolidem i przed wjazdem na drugi pit stop, zespół zdecydował, że najlepiej będzie zakończyć wyścig. Teraz jest czas aby pomyśleć o Korei i pracować nad kolejnym krokiem naprzód.

Luis Perez-Sala, szef zespołu: Jak zwykle w wyścigach takich jak ten, jestem zadowolony, ponieważ z jednej strony byliśmy konkurencyjni; skończyliśmy jedno okrążenie za zwycięzcą, co oznacza, że nasze tempo było dobre. Jednak z drugiej strony szkoda, że Narain musiał wycofać się z wyścigu. Miał dobry start i jechał dobry wyścig, jednak mieliśmy mały problem z tylną partią bolidu i ze względów bezpieczeństwa, musiał wycofać się z wyścigu. Teraz zobaczymy jak duży jest problem. Jednak ogólnie, był to pozytywny weekend, ponieważ zrobiliśmy krok naprzód, lepiej zarządzaliśmy oponami i poprawiliśmy nasze czasy okrążeń. Mamy nadzieję, że ta tendencja się utrzyma.

(Igor Szmidt)


  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Zomo, 07.10.2012 20:42[!]
@jpslotus72 - to co mial Grosjean zrobic? Uciekac na trawe? Myslisz ze to by go uratowalo?
Inny fragment tutaj - widac jak od sekundy 11 do 15 Kimi probuje sie wcisnac od lewej strony Alonso i konczy na poboczu - ale wg Ciebie wciskanie sie z premedytacja przez 4 sekundy jest OK, a beznadziejna sytaucja w jakiej znalazl sie Romain to "wszystko jego wina" ??

http://www.youtub.../watch?v=DbvKVyWOCCw
j23, 07.10.2012 20:52[!]
@THC-303 Żadna teoria. Film zarejestrowany, jpslotus72 podał adres do jutuba, co tu śmiesznego czy zabawnego?
MPOWER, 07.10.2012 20:58[!]
@Zomo
Gdzie się wciska? Czy Raikkonen od startu zmienił kierunek jazdy?
Kto do kogo sie zbliza z boku? Alonso czy Kimi?
Kto nie zostawil miejsca?
Kto dostal kare na Monzy - Alonso czy Vettel?
Kto sie zrownal przednim kolem z tylnym kolem przeciwnika? (wg nowych przepisow, wtedy jest z przodu a kierowca powinien mu zostawic miejsce)
jpslotus72, 07.10.2012 20:59[!]
@Zomo
Cytat Zomo :
to co mial Grosjean zrobic?
Wejść za Webbera już na prostej, ustawiając się w normalnej linii wyścigowej (wtedy zmieściłby się przed Perezem) i przejechać pierwsze dwa zakręty w tym "pociągu": Vettel - Kobayashi - Webber - i on... Jak widziałeś, to właśnie zrobił Webber - Kobayashi lepiej wystartował, Mark przez chwilę próbował go podejść z jednej lub drugiej strony, ale już przed samym zakrętem widział że nie da rady i ustawił się w normalnej linii, żeby prawidłowo wejść w zakręt... Grosjean postąpił trochę jak amator, któremu się wydaje, że po wewnętrznej szybciej przejdzie się zakręt (tak myślał mój mały siostrzeniec, który kiedyś spytał, dlaczego oni skręcają z przeciwległego krawężnika - przecież przy wewnętrznym jest krótsza droga do zakrętu :). W taki sam sposób Maldonado wjechał w któryś bolid Force India na Hungaroringu. Żeby zaatakować po wewnętrznej trzeba wziąć pod uwagę nie tylko samą możliwość dohamowania, ale i linię wyścigową oraz prędkość, które pozwalają bolidowi F1 przejść zakręt stabilnie (niech ktoś spróbuje nagle przyspieszyć albo ostrzej skręcić bolidem w środku zakrętu - za chwilę będzie spacerował do garażu). Jeśli na linii, której potrzebuje mój bolid do stabilnego przejścia zakrętu, znajduje się bolid rywala, to nie wcisnę się bezkolizyjnie od wewnętrznej - to ABC kierowcy F1... Ale Maldonado i Grosjean w czasie tej lekcji byli akurat na wagarach.
Zrób sobie pauzę na Twoim filmiku w momencie, kiedy Alonso wzbija chmurę kurzu (ujęcie z góry) a większość bolidów czołówki jest między 1-szym a 2-gim wierzchołkiem zakrętu - i teraz puść: Button jest jeszcze bardziej po wewnętrznej niż Grosjean, ale nie wciska mu się na siłę, tylko do drugiego wierzchołka wychodzi normalnie na zewnętrzną (dzięki czemu omija też kolizję) - to samo powinien był zrobić Grosjean i wejść za Pereza, jeśli na prostej nie siadł na ogonie Webberowi..
j23, 07.10.2012 21:04[!]
@jpslotus72 Kto tu zawinił wg Was testem niech będzie odpowiedź na pytanie, kto był winnym kolizji w Melbourne 2009 między Kubicą a Vettelem.
IceMan11, 07.10.2012 21:46[!]
@j23
Button! Bo to jego Robert gonił. Gdyby nie on, nie byłoby wypadku ;D
MPOWER, 07.10.2012 22:09[!]
Cytat THC-303 :
Możesz z tym walczyć w łatwy i skuteczny sposób. Nie pisz.

???
Odezwał się ideał...
Q_be_2, 07.10.2012 22:22[!]
O widzę, że i biednemu Pastorowi dostało się rykoszetem. Pewnie dlatego, że razem z Groszkiem chodzili na wagary i opuścili lekcję o pokonywaniu zakrętów. Dobrze, że Hamiltona tez nie było na tej lekcji bo by Kimiego nie wyprzedził.
kabans, 07.10.2012 23:12[!]
Cytat j23 :
xxx
ewidentna wina groszka, przydałaby mu sie przerwa ze dwa wyscigi. Błędy na poziomie gokartowym
Aeromis, 08.10.2012 01:27[!]
@j23
Od kiedy to w zakręcie jadący za kimś wybiera linie jazdy? GRO nie ma żadnego usprawiedliwienia, nawet najmniejszego. Kara słuszna, niech się cieszy, że tylko taka.

@Zomo
Cytat :
to co mial Grosjean zrobic?

Zwolnić. Wjechać komuś w tyłek w zakręcie to nie problem.


Incydentu ALO-RAI nie ma co komentować, bo nie ma onboardu RAI. Nie wiadomo czy powinien zwolnić (bo był za daleko), czy też ALO nie powinien aż tak spychać (bo nie był wystarczająco przed RAI). Według mnie na obecnie dostępnych filmikach dokładnie po prostu nie widać wyraźnie i tyle, nie raz już kamera oszukała, bo to tylko 2D.
MPOWER, 08.10.2012 20:15[!]
@Aeromis
http://i.imgur.com/OFBcc.gif
http://i.imgur.com/cavgA.gif

Ja twierdzę, że to zwykły incydent wyścigowy. Gdyby Raikkonen go wywalił ze swojej winy zapewne dostałby karę. Ale nie dostał.
W przypadku, gdyby Kimi wyleciał to nie wiem na pewno, ale mogła być kara dla Alonso.
Ale to nie nasz spór....
j23, 08.10.2012 23:29[!]
@Aeromis
To moje ostatni uwagi, więcej nie ma sensu bić piany. Grosjean walczył o pozycję i miał do tego pełne prawo. Jechał swoim torem przy prawej krawędzi toru. To Webbera obowiązkiem było sprawdzić, czy ma wolną prawa stronę, gdzie dokładnie w środku zakrętu skręcił w prawo. Oczywiście, Romek (?) "powinien przewidzieć", że bardziej utytułowany zawodnik będzie miał kaprys jechać, jak mu spasuje, bez względu na sytuację. To, że sędziowie stanęli za Webberem, niczego nie zmienia. W historii F1 wiele było delikatnie mówiąc kontrowersyjnych werdyktów, dziwnie zawsze korzystnych dla wyżej notowanych kierowców. Staram sie byc obiektywny, więc co do drugiej kolizji Lotusa, stawiałbym na winę Kimiego. Pozdrawiam.
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca