F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2012
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2012
Klasyfikacje generalne 2012
Statystyki z sezonu 2012

  Wszystkie sezony
2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Yas Marina.
Etihad Airways Abu Dhabi Grand Prix 20124 listopada
Yas Marina Circuit
Długość toru: 5,554 km
Liczba okrążeń: 55
Pełny dystans: 305,355 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:38,434 - Q2, Lewis Hamilton (McLaren), 2011
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:40,279 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2009
Największa średnia prędkość wyścigu:
194,863 km/h - Sebastian Vettel (Red Bull), 2009
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Opis wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Kimi Raikkonen był najszybszy podczas Grand Prix Abu Zabi i odniósł pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Podium uzupełnili Fernando Alonso i Sebastian Vettel, który startował z pit lane.

Wyścig obfitował w wiele dramatycznych zwrotów akcji. Nico Rosberg wykonał groźnie wyglądający lot po kontakcie z Karthikeyanem, Lewis Hamilton stracił prowadzenie z powodu awarii, a ostra walka Sergio Pereza i Paula di Resty zakończyła się kolizją aż czterech kierowców.

Spore zamieszanie na starcie

Jeszcze przed okrążeniem rozgrzewkowym okazało się, że Pedro de la Rosa dołączy do Sebastiana Vettela podczas ruszania z pit lane. Na samym starcie doszło do kolizji pomiędzy Nico Hulkenbergiem, Paulem di Restą i Bruno Senną, po której Niemiec musiał zakończyć wyścig. Atomowo ruszył Raikkonen, który jeszcze przed pierwszym zakrętem znalazł się na drugim miejscu. Webber stracił pozycję także na rzecz Maldonado, a później na prostej wyprzedził go Alonso.

Do ofiar pierwszego okrążenia dołączyli Nico Rosberg i Romain Grosjean, którzy po kontakcie zjechali do boksu po nowe skrzydło i opony. Łatwo nie miał też Vettel, który stracił kawałek przedniego skrzydła w kolizji z Bruno Senną. Na czele znajdował się Hamilton przed Raikkonenem, Maldonado, Alonso, Webberem, Buttonem, Massą, Kobayashim Perezem i Schumacherem.

Później akcja na torze się uspokoiła i tylko Vettel odrabiał kolejne pozycje w końcu stawki. Na 7 okrążeniu jednak Rosberg popełnił błąd podczas wyprzedzania Naraina Karthikeyana. Niemiec zahaczył o bolid Hindusa i po groźnie wyglądającym locie zakończył wyścig w barierach. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa.

Narastająca atmosfera

Wydawałoby się, że podczas neutralizacji niezbyt wiele może się zdazyć, jednak Vettel ściął znacznik pierwszej strefy DRS ratując się przed kolizją z Ricciardo, który dość nagle zatrzymał się na prostej. Po tym incydencie mistrz świata pojawił się w boksach na wymianę uszkodzonego skrzydła i po komplet miękkich opon. W międzyczasie u swoich mechaników meldowali się Vergne i Grosjean.

Rywalizację wznowiono na piętnastym okrążeniu, jednak podczas restartu nic się nie zmieniło. Na 20 okrążeniu doszło do dramatu w McLarenie – Hamilton stracił moc i musiał wycofać się z wyścigu. Na czoło wysunął się Raikkonen i od tego momentu akcja zaczęła przybierać dramatyczny obrót. Okrążenie później Alonso poradził sobie z Maldonado w drugiej strefie DRS. Webber próbował podobnej sztuki dwa kółka później, jednak doszło do kontaktu i kierowca Red Bulla stracił trzy pozycje kręcąc efektownego bączka.

Maldonado miał jednak wyraźne problemy i okrążenie później stracił pozycję na rzecz Buttona. W międzyczasie Perez uporał się z Massą. Kilka chwil później Brazylijczyk musiał bronić się przed Webberem. Australijczyk znów spróbował szczęścia po zewnętrznej jedenastego zakrętu i znów doszło do kontaktu, jednak tym razem to Massa się obracał – kierowca Ferrari wystraszył się bliskiego powrotu Webbera na tor, który zdecydował się ściąć szykanę. Oba zdarzenia zostały przez sędziów uznane za incydent wyścigowy.

Świetna taktyka Red Bulla

Wydawało się, że zjazd podczas neutralizacji i jazda na dwa pit stopy może pogrzebać szanse Vettela na dobry wynik, jednak na 24 okrążeniu mistrz świata po raz pierwszy znalazł się na punktowanej pozycji. Kilka chwil później rozpoczęły się zjazdy bez przeszkód i Niemiec w bardzo szybkim tempie zyskiwał kolejne pozycje. Po zjeździe Buttona na 31 okrążeniu Vettel był już drugi, a świetne tempo na miękkich oponach pozwoliło mu wyjechać na czwartej pozycji po założeniu kolejnego kompletu miękkiej mieszanki.

Na 38 okrążeniu toczyła się ostra walka o piątą pozycję. Perez i di Resta wyprzedzili Grosjeana w drugiej strefie DRS, jednak Szkot i Meksykanin weszli bok w bok w jedenasty zakręt. Przez to zawodnik Force India w trzynasty wjeżdżał po trawie, a Perez bardzo szeroko z niego wyjechał i podczas nieuważnego powrotu na tor zahaczył o bolid Grosjeana. Francuz był bez szans, a próbując uniknąć kręcącego się Pereza, został uderzony przez jadącego z tyłu Webbera. Obaj pożegnali się przez to z wyścigiem, di Resta i Perez zjechali do boksu, aby podleczyć rany, a sędziowie ukarali Meksykanina karą stop&go.

Na torze oczywiście pojawił się samochód bezpieczeństwa, który zredukował stratę Vettela do Buttona i Alonso. Po restarcie na 43 okrążeniu Raikkonen szybko się oddalił, a kierowca urzędujący mistrz świata próbował znaleźć bezpieczny sposób na wyprzedzenie Anglika. Udało się na 52 okrążeniu, kiedy Vettel zrównał się z McLarenem po drugiej strefie DRS i po przejechaniu 11 zakrętu bok w bok wyszedł na prowadzenie. Alonso był jednak już zbyt daleko, aby próbować go gonić Hiszpan w samej końcówce mocno podkręcił tempo i próbował ścigać Raikkonena. Drobny błąd kierowcy Ferrari na przedostatnim okrążeniu sprawił, że nie udało mu się zbliżyć na mniej niż sekundę do Fina i tym samym nie doszło do żadnej próby ataku.

Piąty na mecie był Maldonado, któremu udało się znaleźć bezpieczną drogę podczas incydentu Pereza, Webbera i Grosjeana. Szósty był Kobayashi, który obronił się przed Massą. Brazylijczyk samej końcówce stracił trochę tempo i musiał odpierać ataki Senny. Dziesiątkę zamknęli di Resta i Ricciardo.

Tegoroczne Grand Prix Abu Zabi zapewniło nam nadspodziewane emocje. Dramatyczny zwroty akcji mocno zamieszały stawką i na pewno odrobinę pomogły Vettelowi, jednak Niemiec pojechał świetny wyścig i w pełni wykorzystał dobrą taktykę opracowaną przez zespół. Jak będzie za dwa tygodnie na nowym torze w Austin? Czy Vettel znów wróci do dominacji, czy też może Lotus utrzyma tempo i Raikkonen znów włączy się do walki o najwyższe pozycje? Tego dowiedzie się śledząc Wyprzedź Mnie!


Pogoda na koniec wyścigu
Temperatura toru: 29°C
Temperatura powietrza: 29°C
Prędkość wiatru: 2,1 m/s
Wilgotność powietrza: 54%
Sucho

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 3 Odśwież T- T+
Q_be_2, 04.11.2012 20:07[!]
@dex nie można się nie zgodzić.
@jpslotus wiedziałem, że jednak bedzie jakieś ale do Lotusa
jpslotus72, 04.11.2012 20:18[!]
@Q_be_2
Ale to takie moje prywatne, mało ważne "ale"... Dobrze, że przynajmniej Boullier nie wyrzucił w górę czapki Grosjeana (sam nie nosi) - to już by była przesada... :) Kiedyś napisałem coś w tym stylu - "jeśli już musi być w obecnej stawce jakiś 'Lotus', to niech godnie reprezentuje tę markę" - i chyba o to chodzi.
RY2N, 04.11.2012 20:20[!]
@jpslotus72
Tak sobie myślę, dlaczego Kimasowi nie szło w rajdach (bo z tym się całkowicie zgadzam) i wymyśliłem, że może to chodzić o umiejętność dogadywania się z pilotem, tzn. najpierw poprawnego podyktowania pilotowi opisu na zapoznaniu, a potem już na OSie zastosowania się w ciemno do tego co dyktuje pilot. Szczególnie, że po dzisiejszym dniu wiemy, że Kimi nie lubi jak ktoś do niego gada gdy jedzie w zakręcie :-)
kimas1, 04.11.2012 20:23[!]
@jpslotus72 to co piszesz utwierdza mnie w moim zdaniu.
Porównujesz osiągi z dwóch całkowicie odmiennym rywalizacji, Kimiego z zawodowego zespołu Lotus z takim bagażem przejechanych GP, zwycięstw i miejsc na podium a Kimim który z marszu wchodzi najpierw w juniorski zespół Citroena a rok póżniej zakłada własny prywatny Ice 1 Racing.
Gdyby nie brak środków na wyjazdy poza Europejskie rajdy jego zespół nie zostałby zdyskwalifikowany i pozostałby w pierwszej sżóstce rywalizacji zespołowej. Uważasz to za małe osiągnięcie. Dla porównania zobacz jakie miejsca zajmował Brock w analogicznym zespole Monster z tym że z gigantyczną kasą sponsora firmy produkującej takie właśnie napoje.
To co zrobił Kimi zgadzając się na rozwiązanie kontraktu z Ferrari i zrobienie sobie dwu letniego odpoczynku od F1 moim zdaniem było świetnym posunięciem. Dało mu apetyt i motywację do ścigania po powrocie a po drugie mógł oddać się swojej pasji czyli rajdom. Alternatywy w F1 nie było żadnej
jpslotus72, 04.11.2012 21:10[!]
@kimas1
Nie robiłem szczegółowych porównań, tylko patrząc na to ogólnie można stwierdzić, że F1 jest bardziej "naturalnym środowiskiem" dla Icemana... Można by też spojrzeć od tej strony, ze do F1 powrócił po przerwie, że - jak wspomniałem - zmieniły się opony, doszedł DRS, Kimi wszedł do nowego dla siebie zespołu itd. itd. Ale nie chce mi się w to bawić. Faktem jest - bo sam Kimi o tym w zeszłym roku mówił - że doszedł on do wniosku, że bardziej odpowiada mu bezpośrednie ściganie się z rywalami na torze niż wyścig "za pośrednictwem stopera". Nie interesują mnie przyczyny braku zwycięstw w WRC - i nie o tym pisałem. Stwierdziłem tylko, że ze sportowego punktu widzenia Raikkonen odnosi większe sukcesy w F1.
Cytat :
Tak naprawdę nigdy nie przestałem fascynować się wyścigami F1, ale może całą tą otoczką. W tym roku pojechałem jednak kilka wyścigów w NASCAR i zaczęło mi brakować ścigania, ale nie z samym sobą, ponieważ w rajdach wszystko sprowadza się tak naprawdę do czasu. Brakowało mi bezpośredniej rywalizacji.
źródło: http://www.f1wm.p...p/news_id-24802.html
Cytat :
Przed dwoma sezonami w rajdach wziąłem udział w dziewięciu pełnych sezonach Formuły 1, wystartowałem w 157 wyścigach i odniosłem 18 zwycięstw. Znam ten sport jak własną kieszeń. Kiedy przeszedłem do rajdów i próbowałem swych sił w NASCAR, nauczyłem się wielu rzeczy, ale myślę, że wracając do Formuły 1 wracam do domu. Nie mogę się już doczekać, aby zasiąść za kierownicą
źródło: http://www.f1wm.p...p/news_id-24982.html
F1 to "dom" Kimiego - to właśnie miałem na myśli.
nickolas, 04.11.2012 21:19[!]
@kimas1 - Sądzę że Kimi jest bardziej "nieobecny" jak Ci się wydaje. Rozumiem przez to jego stan zaangażowania i motywacji. Nie zdziwiło by mnie jakby po 2 latach w F1 Kimi się znudził...

Bo tak nawiasem mówiąc poszedł w WRC bo tam była nowa adrenalina, wrócił tu bo chciał sobie przypomnieć jak smakowała adrenalina F1.

On nie rokuje za dobrze ;-)
kimas1, 04.11.2012 21:55[!]
@jpslotus72
@nickolas
Kimi odszedł z F1 bo jak sam powiedział zostanie tylko jeśli będzie miał bolid zdolny do wygrywania i realnej walki o tytuł. W związku z tym że w tamtym czas po rozwiązaniu umowy z Ferrari nie było już takiej możliwości nie chciał się ścigać tylko dla ścigania. A w związku z tym że miał ważną umowę sponsorską z Red Bullem i marketingowo chodziło o promocję rajdów to tam przeszedł.
Wydaje mi się że Kimi nie planuje wiele narzód, jak widać ma jeszcze potencjał ale zgadzam się że on sam nie wie jak chciałby żeby jego przyszłość wyglądała.
MPOWER, 04.11.2012 22:22[!]
@nickolas
Bzdury piszesz! Kimi nigdy nie miał problemów z motywacją. To wymysł Ferrari.

Co do reszty. Vettelowi zarzucacie, że wykorzystał dwa SC. A Alonso to co? Gdyby nie drugi SC to by nie miał szans dojechać do Raikkonena i wywierać na nim presji!

Brawo Kimi! Twoje teksty są nieziemskie! ;) Go Kimi Go! I love it!!!!!! :) :) :)
Brawo Vettel - pokazał, że potrafi się przebijać.
Szkoda Lewisa - znowu wyścig w plecy. Jego tempo było świetne i by wygrał ten wyścig.
Alonso - poprawny wyścig. Jak zwykle na starcie wykorzystał tunel by wyprzedzić Webbera a potem brak Kers u Maldonado. Tempo wyscigowe Ferrari świetne. I niech nikt tu nie pierd...że Ferrari ma braki do czołówki. W zależności od sektorów Mcl i Alonso najwięcej razy rekordy w sektorach.

Ja się cieszę niemiłosiernie. Wygrana Kimiego na torze, który był jego ostatnim przed przerwą....ehhh masakra. Nie umiem tego po prostu wyrazić w słowach.
Na to czekałem i czekam teraz na to, że Kimi z Lotusem będą deptać w przyszłym sezonie RBR Vettela jak to robił Kimi w Mcl w sezonach 2003 i 2005.

PS Kto by się spodziewał, że Abu Dhabi będzie takim ciekawym wyścigiem :P

Jenson Button
Gratulacje dla Kimiego – to człowiek niewielu słów, ale w pełni oddany wyścigom. Zasłużył na dzisiejsze zwycięstwo.

Martin Withmarsh:
Chciałbym się jeszcze zwrócić do Kimiego , który jest oczywiście naszym starym, dobrym przyjacielem. W trakcie swojej kariery w naszym zespole wygrał dla nas dziewięć wyścigów. Świetna robota, Kimi. Byliśmy dzisiaj świadkami świetnego wyścigu w wykonaniu wielkiego kierowcy.

No cóż, McLaren już dla Raikkonena miejsce szykuję ;P:?
Po dzisiejszym pechu Hamiltona i niemocą Mcl chyba Raikkonena wolę w Lotusie :P
W sumie co mi tam, nie nazywam się Kimi Raikkonen :) On wie, gdzie najlepiej będzie dla niego! :)
Snow, 04.11.2012 22:51[!]
@MPOWER
Moze sie doczekamy!!! :)
kumien, 05.11.2012 09:22[!]
Vettel w wyścigu pokazał, że ma pazur i potrafi z końca stawki ukończyć wyścig. Z drugiej strony mamy Webera, który nie potrafi dobrze wystartować, ani dobrze wyprzedzać :/ Dwa manewry i dwa razy kontakt. Nie wiem co oczekiwał. To, że jedzie RBR nie znaczy, że każdy ustąpi mu miejsca. Żal to było oglądać.

Po przygodach Lewisa mam dziwne przeczucie, że Mclaren powoli traci parę. Nie chodzi już o jeden sezon, ale ogólnie tendencje i mam dziwne przeczucie, że Mercedesowi brakowało kierwocy, który jest w stanie wyciągnąć z maszyny wszystko i jeszcze trochę.

Na koniec szczególne brawa dla Kimasa. Wykorzystał sytuację na torze i samemu Lotusowi przyda się zastrzyk motywacji :D
Kamikadze2000, 05.11.2012 11:12[!]
Wreszcie! Długo trzeba było czekać, ale nareszcie Kimi "IceMan" Raikkonen wygrał wyścig! Ogromne nieszczęście Hamiltona. Ale przeczuwałem, iż nie dojedzie. Chyba po prostu przesadzili w jego przypadku z wyżyłowaniem maszyny. MP4-27 był najlepszym bolidem w stawce, co tu dużo mówić. Zmarnowali szansę na tytuł, a teraz, gdy RBR doszedł do ładu, nie mieli już nic do powiedzenia. Ten wyścig był streszczeniem tego, co się u nich działo. Bolid diabelnie szybki, ale awaryjny. Tak często jednak jest, kiedy za wszelką cenę stara się poprawiać i przyspieszać maszynę.

Znakomity wyścig Vettela i nawet bez tych dwóch SC byłby w pierwszej szóstce. Gdyby nie szybkość McL na prostych i słaba przy tym prędkość RB8, Niemiec mógłby ten wyścig wygrać! Ale to i tak wynik niezwykle korzystny. Austin to tor, na którym Ferdek raczej wielkich szans mieć nie będzie. ;)

Perez niestety potwierdził, iż nie odbiega od Pastora i Romaina w kwestii ostrożności. Jeszcze te pretensje! Manewry Webbera to już totalna kpina - i na takiego gościa zespół miałby postawić!? ;] Zdecydowanie antybohaterzy tego wyścigu. Ogromnie przy tym cieszy piąta loka Pastora - bije na głowę Sennę. :))
znafcaf1, 05.11.2012 12:38[!]
wow Kimi Mistrzem. Juz sie o niego biją Ferrari i McLaren..zaraz dołączy RBR moze Merc wywali Rosberga.
Ot nic nie znaczące zwyciestwo. Na nastepne poczekamy pewnie z rok.
jpslotus72, 05.11.2012 14:10[!]
@znafcaf1
Prawie dokładnie rok temu twierdziłeś (jako @schuey, @tłuczeszpaine, @BANdlaUFO, albo już jako @adminf1), że Lotus nie utrzyma się w stawce, a Schumacher będzie jeździł do końca 2013 "czy wam się to podoba czy nie"... Wyszło akurat odwrotnie - więc jeśli dzisiaj lekceważysz zwycięstwo Kimiego w pierwszym sezonie po powrocie (w dodatku w równie lekceważonym przez Ciebie Lotusie), to naprawdę dobra wróżba dla Icemana.
RY2N, 05.11.2012 14:46[!]
Po przeanalizowaniu wyścigu na wykresach podtrzymuję wczorajsze stanowisko - w tym wyścigu Vettel nic wielkiego nie pokazał (mimo, że skądinąd uważam go za dobrego kierowcę, na pewno w pierwszej piątce):
Poniżej jak kształtowała się strata Vettela do Alonso na poszczególnych okrążeniach
okr. 1. strata Vettela do Alonso 12 sek
okr. 8 strata Vettela do Alonso 17,5 sek (Alo uciekł Vettelowi o 5,5 sek)
okr. 9 wyjazd SC
okr. 13 Vettel zmienia opony i spojler
okr. 14 strata Vettela do Alonso 10 sek (bez SC byłaby 17,5+25pit=42,5 sek - Vettel uzyskał 32,5 sek)
okr. 27 strata Vettela do Alonso 15 sek (Alo wypracował od 14okr. 5 sek dodatkowej przewagi)
okr. 28 Alonso zmienia opony
okr. 29 Alonso traci do Vettela 7,5 sek
okr. 36 Alonso traci do Vettela 4,5 sek (od okr 29 nadgonił 3 sek)
okr. 37 Vettel zmienia opony
okr. 39 strata Vettela do Alonso 21 sek
okr. 40 wyjeżdża SC
okr. 41 strata Vettela do Alonso 1 sek ( Vettel zyskał 20 sek na wyjeździe SC)
okr. 55 strata Vettela do Alonso 4 sek (Alonso oddalił się o 3 sek)

Jak widać w normalnej jeździe Alo cały czas się oddalał (samą jazdą nadrobił ok 25 sek + jeden postój mniej - ok 20 sek + 12 sek przewagi po starcie daje razem ok 57 sek przewagi, jaką powinien mieć Alo nad Vet na mecie).
Na wyjazdach SC zsykał za to tylko Vettel ok. 52 sek (analizując tylko tych 2 zawodników) dlatego pod koniec był tak blisko Alonso.
MPOWER, 05.11.2012 15:15[!]
@RY2N
Każdy wczoraj miał szczęście!
Raikkonen - gdyby nie awaria Lewisa - nie wygrałby wyścigu.
Alonso - gdyby nie pierwszy SC to by miał problem z wyprzedzeniem Maldonado (pomijam KERS). Po II SC dopiero się zbliżył do Raikkonena i wywierał na nim presję. Kimi do II SC miał ponad 10s przewagi nad Hiszpanem
Vettel - gdyby nie 2xSC to by nie walnął podium. ponieważ tracił dużo czasu do czołówki.

Więc każdy miał wczoraj szczęście a nie tylko jeden kierowca.
Każdy z kierowców na podium pojechał na maksa!
znafcaf1, 05.11.2012 17:30[!]
@jpslotus72 coś Ci sie kotleciku chyba pomyliło
Ale faktycznie co niektorzy tłuką piane na max. Czy Vet cos pokazał czy nie pokazał. Wszyscy startowali w identycznych warunkach. Ba nawett Vet nie bo startowal z PIT..wszyscy mieli SC i kto na tym korzystal ten korzystał. Aaaa zapomnialem że podczas neutralizacji Vettel jechał normalnym tempem wyscigowym i dlatego tyle awansował. Żenada i kicha
jpslotus72, 05.11.2012 17:51[!]
@znafcaf1
Cytat znafcaf1 :
@jpslotus72 coś Ci sie kotleciku chyba pomyliło
W jakiej sprawie - że nie twierdziłeś tego, co napisałem - czy że nie byłeś wcześniej @schuey'em, @tłuczeszpiane, @BANdlaUFO, @adminemf1 (kilku innych "inkarnacji" już nie pamiętam)? Co do pierwszego - jestem pewny, że tak właśnie jesienią zeszłego roku pisała osoba, kryjąca się kolejno pod tymi "maskami". Co do drugiego - jestem co najmniej na 90% przekonany, że jesteś tą osobą (albo jej sobowtórem - identyczny styl, identyczne treści).

PS - a co do Raikkonena - to, co napisałeś wcześniej, można by co najwyżej odnieść do zwycięstwa Maldonado w Williamsie. Gdyby Schumacher przynajmniej w 2-gim czy 3-cim sezonie swojego powrotu miał taki bilans jak Kimi (7 razy na podium, w tym choćby to jedno zwycięstwo, punkty w każdym wyścigu poza jednym, 3-cia pozycja w klasyfikacji generalnej), piałbyś hymny na jego cześć - bo taki jest właśnie twój "obiektywizm".
znafcaf1, 05.11.2012 18:12[!]
???
Strony  •  < 1 2 3 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca