F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2012
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2012
Klasyfikacje generalne 2012
Statystyki z sezonu 2012

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Austin.
United States Grand Prix 201218 listopada
Circuit of the Americas
Długość toru: 5,513 km
Liczba okrążeń: 56
Pełny dystans: 308,728 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
-
Najszybsze okrążenie wyścigu:
-
Największa średnia prędkość wyścigu:
-
nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
McLaren

Lewis Hamilton (P1): Jestem bardzo zadowolony. Prawie straciłem głos, gdyż tak bardzo krzyczałem na okrążeniu zjazdowym. Wyprzedzenie obu Red Bulli było najfajniejsze. Dublowaniu kierowcy odegrali dziś sporą rolę, w końcu na moją korzyści. Kiedy Seb został przyblokowany, wiedziałem, że muszę wykorzystać szansę, więc wkręciłem silnik na najwyższe obroty i cisnąłem jak szalony. Na prostej zszedłem na zewnętrzną, jednak Seb zamknął mi drzwi, więc przeszedłem na wewnętrzną, a on wykonał ruch w moją stronę. Miałem szczęście, bo było bardzo blisko. Wygrałem ostanie GP USA w 2007 roku, więc powrót i kolejne zwycięstwo przed tak wspaniałą publicznością jest wyjątkowe. Jest kilka wyścigów, które się wyróżniają i ten można dodać do tej listy. To jeden z najlepszych torów na świecie, może nawet jest w czołowej trójce. Mam nadzieję, że w Brazylii będziemy równie mocni, bardzo chciałbym wygrać swoje dwa ostanie wyścigi z McLarenem.

Jenson Button (P5): Start z brudnej strony był bardzo trudny, spadłem na 15 miejsce, więc piąte jest maksymalnym, jakie mogłem osiągnąć. Podczas tego popołudnia było sporo zabawy, stoczyłem wiele walk, z których większość była czysta. Piąta pozycja oczywiście nie jest wymarzona, jednak samochód spisywał się dobrze i z lepszego miejsca na starcie mógłbym spisać się lepiej. Świetnie było się ścigać przed tak wspaniałą publicznością, która wyglądała na zadowoloną. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli dać niezły pokaz i chyba się udało. Mam nadzieję, że F1 w końcu oczaruje Amerykę.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: To wspaniały dzień dla naszego zespołu. Pomimo startu z brudnej strony, Lewis świetnie ruszył i stracił pozycję tylko na rzecz Webbera, który po czystej stronie miał lepszą przyczepność. Szybko jednak udało mu się odzyskać to miejsce i zacząć zmniejszać stratę do Seba. Ich walka była długa i intensywna, przez cały czas jechali blisko siebie, a Lewisowi udało się przeprowadzić piękny moment. Seb próbował kontrataku, jednak Lewis miał wszystko pod kontrolą. Jenson również pojechał świetny wyścig odzyskując pozycję stracone przez awarię pedału gazu w kwalifikacjach. Udało mu się wyprzedzać kolejnych rywali i zdobyć 10 zasłużonych punktów. Było to nasze szóste zwycięstwo w sezonie i dwunaste w USA, jesteśmy naprawdę zachwyceniu wygraną w Austin. W przyszły weekend w Brazylii Lewis i Jenson na pewno dadzą z siebie wszystko, aby powalczyć o kolejne zwycięstwo w sezonie na Interlagos.

(Paweł Zając)
 
Red Bull

Sebastian Vettel (P2): Jestem bardzo zadowolony, gdyż udało nam się zdobyć trzeci tytuł konstruktorów. To był trudny rok i bardzo mocno cisnęliśmy, ekipa zasłużyła na to zwycięstwo, gdyż jesteśmy najlepszym zespołem. Szkoda, że Mark nie ukończył dzisiejszego wyścigu. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, jednak dublowanie pojawiło się w w złym momencie i straciłem przewagę nad Lewisem. Dobrze wykorzystał swoją szansę, próbowałem przytrzymać wewnętrzną, jednak on był szybszy na prostej. Lewis pokonał nas w czystej walce, jednak pokazaliśmy, że mamy odpowiednie tempo i będziemy cisnąć w następnym wyścigu.

Mark Webber (NS): Trzeci tytuł w klasyfikacji konstruktorów jest niesamowitym osiągnięciem. Trzy razy z rzędu zrobiliśmy coś, czego nikt z nas się nie spodziewał, więc ten wynik jest naprawdę wspaniały. To były najtrudniejsze mistrzostwa z wielu powodów, jednak wysiłki zespołu przyniosły skutek. Dziś musiałem się wycofać przez problem z alternatorem. Kilka okrążeń przed tym mieliśmy niskie napięcie w baterii i straciłem KERS oraz synchronizację skrzyni biegów. To frustrujące, miałem niezły start i walczyłem z Lewisem. Musieliśmy się uporać z kilkoma problemami, jednak nawet pomimo nich starałem się jechać i jakoś walczyć, jednak musiałem się zatrzymać.

Christian Horner, szef zespołu: Trzecie zwycięstwo w klasyfikacji konstruktorów jest niesamowite dla całej ekipy. Tym mierzymy się z innymi zespołami i jest to wskaźnik naszych osiągów. Klasyfikacja kierowców jest bardziej prestiżowa i fani się bardziej na niej skupiają, jednak dla zespołu oba mistrzostwa są równorzędne. Zdobycie trzech tytułów z rzędu, co wcześniej udało się tylko trzem ekipom, stawia nas w bardzo elitarnym gronie. Zrobienie tego w tak krótkim czasie jest dowodem umiejętności naszej ekipy.

(Paweł Zając)
 
Ferrari

Fernando Alonso (P3): To było nieoczekiwane podium, które nadeszło na koniec wyjątkowo trudne weekendu. Nie mieliśmy tempa Red Bulla czy McLarena, wiec strata tylko trzech punktów do Vettela jest miłym prezentem, gdyż mogło być znacznie gorzej, jednak teraz jedziemy do Brazylii z dalszymi szansami. Może na papierze nie jest to duża szansa, być może 25%, jednak czuję, że jest ona większa. Wszystko może się zdarzyć na Interlagos i widzieliśmy już jak ważna może być niezawodność. Poza tym jest szansa na deszcz, a my nie mamy nic do stracenia. Oczywiście jeśli będzie sucho to można spodziewać się Red Bulla na przedzie. Decyzja co do skrzyni biegów Felipe? To była decyzja zespołowa, z której jestem dumny, zwłaszcza, że się opłaciła. Myślę, że nie każdy w tym środowisku powie to samo... Start był bardzo dobry, tak samo jak pierwszy zakręt. W tym sezonie zyskaliśmy wiele pozycji na pierwszych metrach. Później miałem dobre tempo by być na podium jednak nie na walkę z przodu. Pit stop nie był idealny, chyba po raz pierwszy w sezonie, co oznacza, że musimy wrócić do perfekcji za tydzień, Felipe był fantastyczny przez cały weekend, szybszy ode mnie w kwalifikacjach i musimy mieć taką formę na Interlagos.

Felipe Massa (P4): Dla mnie ten rezultat jest jak wygrana, zdecydowanie najlepszy wyścig w sezonie. Teraz mogę powiedzieć, że dobrze, iż startowałem jedenasty! Rano, gdy powiedziano mi, że spadnę o pięć pozycji, nie mogę powiedzieć, że skakałem z radości, jednak zaakceptowałem pomoc dla zespołu i partnera. Myślę, że nie każdy zrobiłby to samo, jednak jestem szczerzą osobą i zawsze dam z siebie wszystko dla zespołu. Na starcie narobiłem trzy pozycje, jednak pojechałem szeroko i kilka straciłem. Później miałem mocne tempo i zaliczyłem kilka manewrów w różnych częściach wyścigu. Daliśmy dziś z siebie wszystko. Naprawdę fajnie się jeździ po tym torze, jest tu świetna atmosfera. Prawdopodobnie nie będzie to mój ulubiony tor, ale jeden z tych, które lubię. Teraz jedziemy na Interlagos, mój domowy wyścig. Miło byłoby zakończyć sezon na podium, albo nawet wygrać. Co ważne, zrobię wszystko, by pomóc zespołowi w osiągnięciu celu. Dzisiaj może mogłem finiszować przed Fernando, jednak jestem świadomy sytuacji w mistrzostwach i zrobię co trzeba dla Ferrari.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Biorąc pod uwagę jak sprawy wyglądały wczoraj po kwalifikacjach, rezultat ten może być rozpatrywany w kategorii pozytywu. Oczywiście, Fernando stracił kilka punktów do lidera mistrzostw, jednak ważną rzeczą było zminimalizowanie tej straty, by przybyć na ostatni wyścig i postawić wszystko na jedną kartę. Po pierwsze chciałbym pogratulować Felipe, nie tylko za wspaniałą jazdę w wyścigu, ale przede wszystkim za to, jak poradził sobie z naszą decyzją, by świadomie dostać karę w celu zmaksymalizowania naszego potencjału na starcie, szczególnie w przypadku jego kolegi zespołowego. To była trudna decyzja, jednak przyjął ją z nastawieniem, które zawsze prezentował, a mianowicie postawił interes zespołu nad własny. Nie tylko wydarzenia potwierdziły słuszność tej decyzji, lecz także dowiedzieliśmy się, jak byśmy tego już nie wiedzieli, że Felipe jest graczem zespołowym, szczerym i uczciwym, który w pełni podziela nasze wartości i za to chciałbym mu podziękować publicznie. Fernando zrobił wszystko z tym, czym dzisiaj dysponowaliśmy, innymi słowy z samochodem, który nie był w stanie włączyć się do walki o zwycięstwo. Po raz kolejny przejechał niesamowite pierwsze okrążenie, które ustawiło go w pozycji do wywalczenia podium. Teraz udajemy się do Brazylii wiedząc, że wszystko jest możliwe. Udajemy się tam w zupełnie innej sytuacji, aniżeli udawaliśmy się do Abu Zabi dwa lata temu! Kiedy walczysz o tytuł w ostatnim wyścigu, już osiągnąłeś coś ważnego: to przytrafiało się Ferrari wiele razy w przeszłości, z wyjątkiem trzech przypadków – od roku 1997 żaden inny zespół nie może się pochwalić taką regularnością w Formule 1. Dzisiaj gratulujemy Red Bullowi zwycięstwa w klasyfikacji konstruktorów. Teraz postaramy się powstrzymać ich przed zgarnięciem dubletu w przeciągu tygodnia na torze Interlagos.

(Łukasz Godula/Dawid Pytel)
 
Lotus

Kimi Raikkonen (P6): To był dobry dzień, jednak nie tak łatwy dla nas. Zaliczyłem słaby start i wtedy doszło do kontaktu z jednym bolidem Force India w drugim zakręcie, więc straciłem kilka pozycji. Po tym bolid sprawował się w porządku i mogłem wyprzedzić innych. Niestety, kiedy nadciągnęły chmury zrobiło się chłodniej, więc opony przestały pracować i wtedy wyprzedził mnie Jenson. Ogólnie był to wyścig, w którym polegaliśmy na odpowiedniej temperaturze opon. Wciąż jestem trzeci w klasyfikacji kierowców i zrobimy wszystko, by utrzymać tę pozycję do końca.

Romain Grosjean (P7): Niezły wyścig, chociaż obrót na siódmym okrążeniu był frustrujący. Start był dobry, pierwsze okrążenie również i zdecydowanie mieliśmy tempo. Całkiem nieźle poradziłem sobie z nadrabianiem pozycji i finiszowałem na siódmym miejscu, a walka z Kimim pod koniec była pozytywnym znakiem. Naciskałem tak mocno, jak tylko mogłem, więc jestem szczęśliwy, że dowiozłem do mety kilka punktów dla zespołu.

Eric Boullier, szef zespołu: Dzisiaj nie było tak dobrze, jak w Abu Zabi, jednak z obydwoma bolidami kończącymi na pozycjach punktowanych jesteśmy usatysfakcjonowani. Pierwsza część wyścigu wytworzyła oczekiwania, że mogliśmy powalczyć o lepszy rezultat, jednak wyścig nie rozegrał się w ten sposób. Mieliśmy mały problem podczas pit stopu Kimiego i straciliśmy trochę czasu. Romain popełnił błąd jadąc za Nico Hulkenbergiem i stracił szansę, na lepszy wynik, jednak od tej chwili jechaliśmy mocny wyścig. Trzeba przyznać, że Red Bull, McLaren i Ferrari były szybsze i nie mogliśmy nic zrobić. Dobrze jest zyskać kilka punktów, a dodatkowo wiemy, że tempo bolidu wciąż może ulec poprawie. Jesteśmy zdolni do osiągnięcia lepszych rezultatów, więc czekamy na Brazylię.

(Dawid Pytel)
 
Force India

Nico Hulkenberg (P8): Kolejny trudny wyścig, jednak świetne pojedynki stoczone z innymi i zyskanie kolejnych czterech punktów jest satysfakcjonujące. Myślę, że wycisnęliśmy z bolidu maksimum i powinniśmy być zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy. Przez kilka pierwszych okrążeń wyglądaliśmy bardzo mocno, jednak po dziesiątym okrążeniu opony zaczęły się zużywać. Po zamianie na twardą mieszankę nie byliśmy tak konkurencyjni, więc była to kwestia naciskania jak tylko się da, by utrzymać się na pozycji punktowanej. Ostanie kilka kółek nie było łatwych, ponieważ Williamsy wywierały na mnie ogromną presję, ponieważ byli szybcy w pierwszym sektorze. Mieli przewagę DRS-u i nie było łatwo utrzymać ich za sobą. Było trochę walki, jednak udało mi się pozostać przed nimi.

Paul di Resta (P15): Wykonałem dobry start i przez kilka pierwszych okrążeń znajdowaliśmy się w dobrej pozycji przebijając się do przodu z dobrymi czasami okrążeń. Być może zwlekaliśmy trochę za długo ze zjazdem do boksów, ponieważ stałem się podatny na ataki Senny po zmianie opon i zmagałem się z dogrzaniem zimnych opon. Nie mogłem utrzymać Senny za sobą i potem podobnie było z Maldonado. Walczyłem z nadsterownością i popełniłem błąd w zakręcie 19, tył stracił przyczepność i się obróciłem. Za bardzo starałem się utrzymać bolidy za mną. Przez to na oponach pojawiło się kilka spłaszczeń, więc musiałem zjechać na kolejny pit stop. Od tego momentu trudno było walczyć, ponieważ był to wyścig na jeden pit stop.

Vijay Mallya, szef zespołu: Dzisiejszy wyścig był wyśmienitym pokazem dla Formuły 1 i idealnym sposobem na powrót tego sportu do Ameryki. Byliśmy świadkami świetnego wyścigu a tor wyglądał spektakularnie. Nico po raz kolejny ukończył wyścig na punktowanej pozycji i pojechał bardzo dobrze. Pod koniec wyścigu był pod dużą presją Senny i Maldonado, ale nie popełnił błędu i utrzymał ich za sobą. Williams jest bezpośrednim rywalem w mistrzostwach, więc ważnym było, by zdobyć więcej punktów od nich. Wyścig Paula zapowiadał się obiecująco we wczesnej fazie, jednak problemy z oponami i obrót kosztował go bardzo wiele i wykluczył z walki o punkty. Sezon kończy się, więc będziemy kontynuować naszą passę wyścigów ukończonych na pozycjach punktowanych w Sao Paulo i miejmy nadzieję, że zakończymy sezon pozytywnym akcentem.

(Dawid Pytel)
 
Williams

Pastor Maldonado (P9): Po dzisiejszym wyścigu jestem szczęśliwy z siebie, z zespołu i z wenezuelskich fanów. Mam nadzieję, że będzie to jeden z najlepszych obiektów dla Formuły 1. Na pierwszym okrążeniu pojechałem szeroko, co oznaczało, że musiałem walczyć o pozycje, jednak podobało mi się to, ponieważ był to dobry wyścig i byliśmy konkurencyjni. Na początku straciłem sporo pozycji, jednak udało mi się je odzyskać dość dobrze. Na ostatnim okrążeniu walczyłem z Hulkenbergiem, jednak nie starczyło czasu, by go wyprzedzić. Nie mogę doczekać się ostatniego wyścigu w Brazylii i jesteśmy gotowi, by tam walczyć.

Bruno Senna (P10): Niestety start po brudnej stronie toru utrudnił mój wyścig w początkowej fazie, ponieważ w pierwszym zakręcie panował chaos. Mieliśmy jednak dobre tempo i wyprzedzaliśmy, kiedy musieliśmy. Niestety wyjechaliśmy z boksów za Hulkenbergiem, co było frustrujące, ponieważ był szybki na wyjściu z zakrętu 11 na każdym okrążeniu i nie byliśmy w stanie go wyprzedzić, co uszkodziło moje opony i pozwoliło Pastorowi dogonić nas. Wiedziałem, że Pastor zaatakuje i nie miałem zamiaru zamknąć mu drogi, ponieważ potrzebowaliśmy punktów. Ogólnie był to dość trudny wyścig, jednak dobrze było zakończyć go z obydwoma bolidami na pozycjach punktowanych, co było naszym celem.

Mark Gillan, główny inżynier operacyjny: Obydwaj kierowcy nie zaliczyli najlepszego startu. Podczas gdy Pastorowi udało się utrzymać pozycję po czystej stronie toru, to jednak został potem wypchnięty przez Massę w zakręcie 12, co oznaczało, że zebrał sporo brudu na swoje miększe opony, co następnie zajęło mu sporo czasu, by je oczyścić. Obydwaj kierowcy przejechali dobry wyścig, jednak niestety nie byliśmy w stanie wyprzedzić Hulkenberga. Dobrze jest punktować obydwoma bolidami, ale ostatecznie chcieliśmy więcej. Teraz koncentrujemy nasze wysiłki na ostatnim wyścigu w sezonie.

(Dawid Pytel)
 
Sauber

Sergio Perez (P11): Start wyszedł mi bardzo dobrze i pierwsze okrążenia również były w porządku. Miałem dobre tempo, a samochód był naprawdę szybki, jednak wtedy w okolicy dziesiątego okrążenia miałem problem z hamulcami. Pedał reagował z opóźnieniem i zmagałem się z problemami przed każdym zakrętem. To kosztowało mnie sporo czasu, więc nie udało nam się zdobyć punktów. Nie zważając na wynik, jazda przed tyloma Meksykanami było świetnym doświadczeniem. Tor w Austin to świetny obiekt i mam nadzieję, że Teksas będzie gościł to Grand Prix przez wiele lat. Teraz skupimy na ostatniej próbie zdobycia piątego miejsca w klasyfikacji konstruktorów.

Kamui Kobayashi (P14): Przez cały weekend miałem problemy z dogrzaniem opon i zmuszeniem opon do pracy. Musimy dowiedzieć się dlaczego tak się stało. Poziom przyczepności polepszył się jedynie na ostatnich okrążeniach wyścigu podczas przejazdu na twardych oponach. To było szalone i mam nadzieję, że będziemy silniejsi w Sao Paulo, by zakończyć sezon pozytywnym akcentem.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Dla naszego zespołu był to weekend ze wzlotami i upadkami, co odbiło się również w wyścigu. Sergio zaliczył bardzo dobry start i był na jedenastym miejscu po pierwszym okrążeniu z szansą na walkę o punkty, jednak później zgłosił problem z hamulcami i w wyniku tego stracił pozycje. Kamui nie był w stanie poprawić swojej pozycji startowej. Nie poddaliśmy się w walce o piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, jednak na Interlagos będzie spoczywać na nas spora presja. Uważamy to jednak za dodatkową motywację. Gratulacje dla ludzi odpowiedzialnych za Circuit of the Americas za wybudowanie świetnego toru i organizację kapitalnego wydarzenia dla wielu fanów.

(Dawid Pytel)
 
Toro Rosso

Daniel Ricciardo (P12): Myślę, że wyprzedziłem więcej ludzi w tym wyścigu, niż w jakimkolwiek innym w całej mojej karierze! Było dużo zabawy w zakręcie pierwszym, który stał się moim ulubionym miejscem do wyprzedzania zwłaszcza, że pokonałem tam dwóch rywali za jednym zamachem. Do dzisiaj weekend nie układał się tak jakbyśmy sobie tego życzyli i z tego powodu byłem szczególnie zdeterminowany. Dałem z siebie wszystko, choć to i tak nie wystarczyło aby zdobyć punkty. Na starcie miałem kontakt z Marussią i bałem się, że samochód jest uszkodzony, jednak byłem w stanie dalej jechać dobrym tempem. Po zmianie opon strąciliśmy trochę ze swojej przewagi, jednak w głębi duszy wiem, że dałem z siebie wszytko.

Jean-Eric Vergne (NS): Miałem naprawdę dobry start, jednak obrałem złą linię w pierwszym zakręcie i straciłem wiele pozycji. Utknąłem za wolniejszymi samochodami, przez co nie mogłem dobrze rozgrzać opon. Pomimo tego byłem w stanie walczyć i być może zdobyć jakieś punkty, niestety doszło do awarii zawieszenia i zespół nakazał mi się zatrzymać. Szkoda, bo tor daje dużo radości z jazdy.

Franz Tost, szef zespołu: Przede wszystkim gratulacje dla Red Bull Racing za zapewnienie sobie tytułu wśród konstruktorów. Jeśli chodzi o nas to Daniel pojechał dobry wyścig. Po ciężkich kwalifikacjach, dwunasta pozycja nie jest zła. Dziś rywalizacja pomiędzy nami, Sauberem, Force Inida i Williamsem była bardzo zacięta. Daniel zrobił wszystko aby zniwelować stratę do samochodów z przodu i w końcówce był bardzo blisko Pereza, ale niestety zabrakło okrążeń aby spróbować zaatakować. Jeśli chodzi o Jean-Erica, to wykryliśmy problem zawieszeniem i kazaliśmy się mu zatrzymać. Nie znamy jeszcze powodu awarii, ale zamierzamy ją wyjaśnić. Przed nami jeszcze jedna okazja na zdobycie punktów, więc mam nadzieję na ekscytujący i nieprzewidywalny wyścig w Sao Paulo.

(Karol Piątek)
 
Mercedes

Nico Rosberg (P13): To był dla nas trudny weekend i niestety nie udało nam się zdobyć dziś punktów. Sporo się jednak nauczyliśmy pod kątem przyszłego roku, co jest teraz ważne. Mam nadzieję, że za rok spiszemy się lepiej, gdyż podoba mi się tutaj. Tor, kibice i miasto są absolutnie fantastyczne. Teraz będziemy się starać, aby zakończyć rok dobrym akcentem.

Michael Schumacher (P16): Ciężko opisać ten wyścig innym słowem niż ironiczny. Wiele się działo wokół mnie, jednak nie tak jak powinno. Stwierdzenie, że było ciężko jest dużym niedopowiedzeniem. Nie miałem przyczepności na pierwszym komplecie opon i chyba były jakoś uszkodzone, że spisywały się tak słabo. Zmieniliśmy strategię, więc dwa postoje też miały wpływ na nasz wyścig. Szczerze mówiąc było dziś znacznie gorzej niż się spodziewaliśmy, zwłaszcza, że wcześniej nic tego nie zapowiadało.

Ross Brawn, szef zespołu: Po dobrych kwalifikacjach opony Michaela spisywały się dziś bardzo źle i zdecydowaliśmy się pojechać na dwa postoje. Na kolejnym komplecie było już tak jak trzeba, jednak nie udało nam się odrobić strat. Nico startował z końca i dobrze zadbał o opony przy strategii jednego postoju. Pomimo tego, że jesteśmy rozczarowani brakiem punktów, to jednak sporo się nauczyliśmy, co będzie pomocne w przyszłości. Dla Formuły Jeden był to bardzo dobry weekend i miło było zobaczyć tylu fanów na trybunach. Dziękujemy organizatorom za dobre widowisko.

(Paweł Zając)
 
Caterham

Witalij Pietrow (P17): Dla mnie było to wszystko, co dzisiaj mogłem wycisnąć z bolidu, więc jestem zadowolony z tego, jak potoczył się wyścig. Start był dość szalony, każdy startował na zimnych oponach dojeżdżając do pierwszego zakrętu i sporo samochodów wyjechało poza tor, ale ja przejechałem ten zakręt czysto i jak tylko opony osiągnęły odpowiednią temperaturę zacząłem odjeżdżać od samochodów za mną. Planowaliśmy pojechać tylko na jeden pit stop i świetnie wstrzeliliśmy się w czasie, chłopaki szybko uwinęli się z wymianą opon na twardsze, więc wszystko poszło po naszej myśli. Degradacja również była bardzo niska, widzieliśmy po długich przejazdach w piątek, że nie będzie ona problemem, jednak poza małym problemem z wibracjami pochodzącymi z hamulców pod koniec wyścigu było to dobre popołudnie bez większych komplikacji.

Heikki Kovalainen (P18): To był jeden z tych wyścigów, gdzie prawdopodobnie nie mogliśmy wycisnąć więcej z bolidu. Miałem problemy przez cały weekend z dogrzewaniem przednich opon i podobnie było dzisiaj przez kilka pierwszych okrążeń. Na starcie zyskałem jedno miejsce i następnie wyprzedziłem dość szybko Glocka, od tego momentu łatwo mogłem kontrolować moje tempo przez resztę wyścigu. Pit stop przebiegł bez komplikacji, ekipa wykonała dzisiaj świetną robotę i oprócz problemów z oponami jedynie na tyle mogłem dzisiaj liczyć.

(Dawid Pytel)
 
Marussia

Timo Glock (P19): Ogólnie był to dla nas mocny wyścig, pomimo nadziei na coś więcej. Pierwsze okrążenie było dość dziwne, straciłem kontrolę nad bolidem dwa razy. Witalij mnie wyprzedził przez to i ciężko było się za nim utrzymać z powodu braku KERS-u w naszym bolidzie. Później Heikki wyprzedził mnie i było tak samo. Trzymałem się go i zdecydowaliśmy się zjechać na postój nieco wcześniej, by sprawdzić czy uda się go wyprzedzić, jednak niestety zjechali w tym samym czasie. Nasze tempo wyścigowe było bardzo mocne i jest to tylko jeden z wielu pozytywów z dzisiejszego dnia. Na koniec chciałbym powiedzieć, że zaliczyłem świetny tydzień tutaj w Austin i wysiłki całej fabryki umożliwiły nam postęp w tej części sezonu.

Charles Pic (P20): To był trudny wyścig. Zaliczyłem kontakt w pierwszym zakręcie, a później przez to miałem podsterowność w całym wyścigu. Przednie skrzydło uległo uszkodzeniu. Ciężko było utrzymać temperaturę opon podczas drugiego przejazdu z powodu niebieskich flag i straciliśmy przez to nieco czasu. To nieco rozczarowujące po progresie jaki tu zanotowaliśmy. Jednakże pod koniec byłem w stanie powrócić do walki i ustanowiłem nasze najlepsze okrążenie, więc to pozytywne. Skupimy się teraz na ostatnim GP w sezonie, jednak cieszyliśmy się tym wyścigiem i wykonaliśmy tutaj kilka kroków naprzód. Dobra robota zespołu.

John Booth, szef zespołu: Pomimo tego, że nie był to rezultat, którego oczekiwaliśmy to musimy być realistami i nasze tempo pod koniec wyścigu było dobre, a brak KERS-u oznaczał, że nie mieliśmy okazji na wyprzedzenie rywali. Timo pojechał dobry wyścig. Charles miał nieco problemów z twardymi oponami, głównie z powodu niebieskich flag. Jednakże gdy miał już przed sobą czysty tor, był w stanie pokazać dobre tempo. W imieniu całego zespołu chciałbym pogratulować każdemu, który przyczynił się do zorganizowania tego niesamowitego wydarzenia. Zostaliśmy bardzo ciepło przywitani w Teksasie. Już nie możemy się doczekać powrotu tutaj za rok.

(Łukasz Godula)
 
HRT

Pedro de la Rosa (P21): To był pozytywny wyścig. Samochód i opony spisywały się lepiej niż się spodziewaliśmy. Dobrze wystartowałem i mogłem cisnąć na pierwszym komplecie opon, jednak zbyt długo na nich jechałem i pojawił się graining. Kiedy założyliśmy twardą mieszankę wszystko znów było dobrze. Pięć okrążeń przed końcem ułamał się kawałek mojego fotela. Bałem się, że będę musiał zjechać do boksów, jednak przystosowałem się do nowej pozycji i dojechałem do mety. Teraz czekamy na Brazylię.

Narain Karthikeyan (P22): Atmosfera była wspaniała i mieliśmy dobry wyścig. Temperatury były naszą słabą stroną, jednak wczoraj poprawiliśmy się i podczas wyścigu było w porządku. Start był spokojny, a głównym celem było dojechanie do mety. Udało nam się, a w dodatku mieliśmy dobre tempo na obu typach opon. Teraz czekamy na wyścig w Brazylii, gdzie liczymy na wykonanie dobrej roboty i pozytywne zakończenie sezonu.

Luis Perez-Sala, szef zespołu: Na początku chciałbym podziękować ekipie za niezwykły profesjonalizm i odpowiednie podejście podczas tego GP. Nie było łatwo, jednak wszyscy dobrze się spisali i jestem dumny z zespołu. Po kilku wyścigach, w których nie dojeżdżaliśmy do mety, dobrze było zobaczyć Pedro i Naraina przejeżdżających dystans wyścigu. Było to ważne dla morale ekipy, co pozwoli nam walczyć w ostatnim wyścigu z odpowiednim nastawieniem.

(Paweł Zając)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Yurek, 19.11.2012 00:45[!]
Cytat :
Nie poddaliśmy się w walce o piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów

Byłoby miło, ale to jest tak realne, jak śnieg w maju (w sumie kilka lat temu był więc czemu nie).
MPOWER, 19.11.2012 00:50[!]
Cytat z innego tłumaczenia:
Lewis :
Cytat :
Co zrobiło różnicę? Ja chciałem tego bardziej. Wygrałem ostatnie GP USA w 2007, wiec ponownie zwycięstwo przed tak niesamowitą publicznością było fenomenalne.

A reszta nie chciała :)? Alonso nie chciał dorwać Vettela a Vettel nie chciał w tym wyścigu tytułu? :)

Wypowiedź Lewisa.....Jezusiieeeeeeee !
Mam nadzieję, że w Mercedesie jego wypowiedzi da się w końcu czytać, bo ten PR McL już jest nie do zniesienia....
DonGemolo, 19.11.2012 02:51[!]
Cytat :
Pięć okrążeń przed końcem ułamał się kawałek mojego fotela. Bałem się, że będę musiał zjechać do boksów, jednak przystosowałem się do nowej pozycji i dojechałem do mety. Teraz czekamy na Brazylię.

Kończyć już tę przygodę z f1.
marcosss, 19.11.2012 07:48[!]
"Felipe był fantastyczny przez cały weekend" - szczególnie tuż przed startem :)))))
Teraz już nie mam wątpliwości - żałosny hiszpan.
Ale co tu dużo mówić, tacy znafcy jak przewodniczący żałośniackiego kolektywu w studiu polsatowym, dostają orgazmu na takie wieści.
Pozostaje mieć nadzieję, że w Brazyli zwycięży sport, nie włsko-hiszpańskie cwaniactwo.
Pozdrawiam
zgf1, 19.11.2012 08:48[!]
@marcosss
Zalosne jest to co piszesz, przynajmniej Ferrari gra w otwarte karty, a nie tak jak RedBull... Hipokryzja na kazdym kroku ale skoro ich fani tak lubia byc oklamywani prosto w twarz i miec poczucie, ze niby wszystko jest ok...
BinLadenF1, 19.11.2012 08:48[!]
Przestańcie bluźnić na ferrari.. skoro mają bolid słabszy od Red Bulli i Mc a Ferdek ma szansę na tytuł to co złego w tym że chcą tą szansę wykorzystać jak najbardziej się da? F1 to sport zespołowy a chyba wielu z was o tym zapomniało...
Warto też zaznaczyć że tego typu kombinowania są legalne.
Felipe dał ciała w pierwszej połowie sezonu, przynajmniej teraz się może "zrehabilitować" w ten sposób, pomagając Fernando.
Kamikadze2000, 19.11.2012 10:40[!]
@zgf1 - to niech otwarcie przyznają, że trzymają Massę tylko po to, aby testował części dla Alonso. ;)
kabans, 19.11.2012 11:07[!]
Cytat marcosss :
...
To jak jesteś za sportem to idz przebiegnij 20km zamiast pieprz.... takie głupoty. Skoro jesteś za sportem, który prezentuje red bull to powiedz dlaczego weber zaczął jeździć sporo gorzej od vetela, skoro w pierwszej części sezonu prezentował się lepiej od niego?
Przemysław, 19.11.2012 11:33[!]
Ach ten alternator, czuję, że oni zrobią wszystko aby nie doszło do żadnej awarii co może paradoksalnie poskutkować zwiększeniem się ryzyka tejże. Myślę, że będzie niezłe show za tydzień w Brazylii, lepsze niż w 2008 i 2007 roku.
zgf1, 19.11.2012 14:55[!]
@Kamikadze2000
"To niech otwarcie RB przyzna, ze Webber jest tylko od testowania i pomagania...." - w Twoim stylu

Slyszysz siebie co Ty mowisz?
Czlowieku, nie chce mi sie z Toba gadac...
marcosss, 19.11.2012 16:40[!]
jakkolwiek nie popatrzeć na obrzucanie się, kto bardziej kogo wspiera, to jednak błoto "z ferrari" jest znacznie bardziej śmierdzące, a w dodatku nieprzeciętnie żałosne!
Viewer, 19.11.2012 18:06[!]
marcosss, Ty popatrz, co piszesz i przemysl to. W ogole na jakiej podstawie wyzywasz Ferrari od 'szmat'? Co oni Ci zlego zrobili?
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca