F1 2017Australia  Bahrajn  Chiny  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2012
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2012
Klasyfikacje generalne 2012
Statystyki z sezonu 2012

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Sepang.
Petronas Malaysia Grand Prix 201225 marca
Sepang International Circuit
Długość toru: 5,543 km
Liczba okrążeń: 56
Pełny dystans: 310,408 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:32,582 - Q1, Fernando Alonso (Renault), 2005
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:34,223 - Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
205,397 km/h - Giancarlo Fisichella (Renault), 2006
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Ferrari

Fernando Alonso (P1): To był niesamowity wyścig. Jestem bardzo zadowolony i dumny z mojego zespołu. Pomimo trudnych czasów, nikt się nie poddał i każdy pracował ze zdwojoną siłą by nadgonić. Strategia była perfekcyjna, ekipa dała z siebie wszystko przygotowując samochód do wyścigu, a ja pojechałem na maksimum przez te 56 okrążeń. Gdy wjechałem do pit lane, to nie bardzo wiedziałem gdzie zaparkować samochód, wygrana przy tych wszystkich problemach jest czymś wyjątkowym. Kiedy było mokro jechałem bardzo dobrym tempem, jednak, kiedy tor zaczął przesychać, na wierzch wyszły nasze słabości. Sergio był bardzo blisko, a ja starałem się pozostać na suchej linii, Gdyby chciał mnie wyprzedzić, musiałby zaryzykować. Wczoraj byliśmy na 9 i 10 miejscu, a dziś walczyliśmy o wygraną, to pokazuje jak nieprzewidywalne są mistrzostwa i teraz jesteśmy na czele klasyfikacji. Teraz musimy poprawić nasze osiągi zaczynając od wyścigu w Chinach i Bahrajnie. Musimy szybko wrócić do pracy i znaleźć 2 lub 3 dziesiąte, które pozwoliłyby nam wrócić do walki o czołowe lokaty.

Felipe Massa (P15): Po pierwsze chciałbym pogratulować Fernando wygranej, jest ona bardzo ważna dla ekipy, jednak nie możemy zapominać, że samochód nie jest na najwyższym poziomie. Oczywiście jestem rozczarowany moim wynikiem. Na początku było dobrze i mogłem walczyć z zawodnikami przede mną. Kiedy tor zaczął przesychać, zużycie opon wzrosło i nie mogłem utrzymać dobrego tempa. Próbowaliśmy zrobić to samo, co jadący przed nami Rosberg, który również miał problemy z oponami, jednak to nie wypaliło i straciliśmy czas przez dodatkowy postój. Musimy zrozumieć, dlaczego jest tak duża różnica w osiągach naszego samochodu, jednak głównym celem jest poprawa osiągów w jak najkrótszym czasie.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Wspaniałe zwycięstwo, całkowicie nieoczekiwanie. Ponownie Fernando był niesamowity, jechał rozważnie, wyciągając wszystko z samochodu w tych bardzo zmiennych warunkach. Dzisiejsza wygrana nie zmienia jednak naszej sytuacji. Wiemy, że w tym momencie nie jesteśmy wstanie walczyć o wygraną w normalnych warunkach. Daje nam to jednak dodatkową motywację, gdyż pokazuje, że wszystko się może zdarzyć. Niewielka poprawa osiągów może być dużym krokiem naprzód. Felipe miał problemy z degradacją przednich opon, przez co musiał wykonać jeden postój więcej. To dla niego trudny moment, gdyż nie udało mu się wykorzystać pełnego potencjału samochodu, który jest jednak trudny w prowadzeniu. Teraz będziemy cieszyć się chwilą, jednak jutro wracamy do fabryki i ostro pracujemy nad F2012.

(Paweł Zając)
 
Sauber

Sergio Perez (P2): To wspaniały dzień. Zespół wykonał fantastyczną robotę i czuję się szczęśliwy. Wejście na podium jest fantastycznym uczuciem, jednak myślę, że zwycięstwo było w zasięgu. Dwukrotnie w czasie wyścigu doganiałem Fernando. Na ostatnim przejeździe, kiedy byłem na twardej mieszance, moje opony mocno się zużywały. Nie było łatwo, wyjechałem za szeroko i dotknąłem tarki. Szczerze mówiąc miałem szczęście, że udało mi się wrócić na tor. Wcześniej Fernando zjechał po slicki w idealnym momencie i straciłem dystans do niego. Bardzo ciężko było podjąć dobrą decyzję i chciałbym podziękować zespołowi. Zawsze ściągali mnie do boksu we właściwym czasie. Postój na pierwszym okrążeniu był szczególnie ważny, tak jak założenie twardej mieszanki pod koniec, gdyż pośrednia nie pracowała zbyt dobrze. To zaledwie drugi wyścig sezonu i myślę, że czeka nas wiele wspaniałych wyścigów. Wiedzieliśmy, że mamy potencjał by dziś walczyć, nasz samochód nie jest daleko od czołówki, a dobra ekipa i kierowca również mają znaczenie w tych warunkach.

Kamui Kobayashi (NS): Drugie miejsce jest fantastyczne dla zespołu, jednak, jeśli o mnie chodzi to był to rozczarowujący wyścig. Miałem problemy z hamulcami i przez to zakończyłem wyścig po 47 okrążeniu. Pomijając to, moja strategia nie wypaliła, jednak łatwo jest tak powiedzieć po wyścigu. Miałem dobry start, jednak zbyt późno założyłem opony deszczowe, gdyż zaraz potem pokazano czerwoną flagę. Nikt nie mógł tego przewidzieć z wyprzedzeniem. Później było na odwrót, chciałem założyć slicki, jednak spodziewaliśmy się deszczu, więc nie mogłem się pozbyć opon przejściowych.

Peter Sauber, szef zespołu: Fantastyczny rezultat! Sergio przejechał fantastyczny wyścig i przewyższył nasze oczekiwania. Tym, co zaskoczyło nas najbardziej, był fakt, że był konkurencyjny w każdych warunkach i na każdych oponach. Niezależnie od ogumienia był jednym z najszybszych kierowców na torze. To pokazuje ogromny potencjał naszego samochodu. Chciałbym bardzo podziękować Giampaolo Dall'Arze i jego ekipie za świetną robotę przy doborze strategii. Także każdemu w Hinwil należą się gratulacje. Przykro mi, że Kamui musiał się wycofać z powodu problemów technicznych. Tak czy inaczej to wspaniały dzień dla zespołu.

(Paweł Zając)
 
McLaren

Lewis Hamilton (P3): To był trudny, lecz fascynujący wyścig – to po pierwsze. Chciałbym również złozyć gratulacje Fernando i Sergio – obaj pojechali wspaniałe wyścigi i wykonali fantastyczną robotę. To był wyścig, obfitujący w wydarzenia. Było ciężko wyczuć odpowiedni moment na zmianę opon z mokrych na przejściowe i prawdopodobnie nieco się z nią spóźniliśmy, ale tak to już czasami bywa. Dzisiejszy dzień nie był idealny – zmiana na slicki jest zawsze ryzykiem, a reszta wykonała ją nieco wcześniej od nas. Ogólnie straciliśmy trochę czasu na postojach i przestałem się liczyć w walce o zwycięstwo. Mimo to był to pozytywny weekend i nie jestem sfrustrowany. Moim celem w tym sezonie jest być równym – tak samo jak w 2007 roku i staram się to teraz powtórzyć. Następne wyścigi będą polegać na zamianie naszego naprawdę silnego tempa kwalifikacyjnego na równie mocne tempo wyścigowe – to jest to, nad czym będę pracował w przyszłych tygodniach.

Jenson Button (P14): Dziś był całkiem ciężki dzień – niemalże wszystko co mogło pójść nie tak w wyścigu, poszło nie tak. Wiele z moich problemów pojawiło się po uszkodzeniu przedniego skrzydła po zblokowaniu przeze mnie tyłu – nie mogłem wyhamować i uderzyłem w Karthikeyana, co było nieco frustrujące. Musiałem więc zjechać po nowy nos i to właściwie wszystko przez to. Zawsze jest później ciężko, gdy jesteś na 14. czy 15. pozycji. Wszystkie samochody były blisko siebie, co utrudniało wyprzedzanie. Wielkie gratulacje dla Fernando, Sergio i Lewisa, który zdobył duże punkty dla zespołu – jednak nie był to dobry dzień dla mnie. Niesamowitą rzeczą jest to, że jestem na trzeciej pozycji w klasyfikacji kierowców, mimo niezdobycia punktów. Nie był to rezultat którego chciałem, ale hej, głowa do góry; idziemy do przodu i mam nadzieję, że będziemy mieli lepszy weekend w Chinach!

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Dzisiaj zdecydowanie nie był dzień, jakiego oczekiwałem. Przede wszystkich, to był niesamowity wyścig dla Ferrari i wspaniały rezultat dla Saubera – gratulacje dla obu zespołów. To dla nas frustrujące, że wyścig nie potoczył się po naszej myśli, ale dzisiejszy wynik jest wspaniały dla tego sportu. Dla Jensona był to po prostu zły dzień – utrata przedniego skrzydła w zdradliwych warunkach utrudniła mu popołudnie. Lewis miał za to sporo pecha – podwójny pitstop Ferrari spowodował, że Lewis musiał zostać dłużej na stanowisku serwisowym, ale taki jest motosport. Mimo tego przywiózł szalenie wartościowe punkty do obu klasyfikacji – jego 15 punktów umocniły Vodafone McLaren Mercedes na szczycie tabeli konstruktorów. Dzisiejsze warunki były loteryjne. Nie udało nam się dziś osiągnąć zamierzonych celów, wrócimy i przeanalizujemy naszą formę. W normalnych, suchych warunkach pokazaliśmy, że mamy porządne tempo. Długi sezon przed nami, a z jednym zwycięstwem i dwoma miejscami na podium możemy wrócić do Europy niezwykle zachęceni nadchodzącymi wyścigami.

(Maciej Kotuła)
 
Red Bull

Mark Webber (P4): To był ciężki wyścig z wieloma decyzjami odnośnie restartu i opon. Mój przejazd na pośrednich oponach po czerwonej fladze był trudny i nie miałem zbyt dużo pewności w bolidzie. Gdy zmieniliśmy je na slicki, poczułem się o wiele pewniej, ale było już wtedy nieco za późno. Czapki z głów przed Fernando i Perezem, podjęli dobre decyzje na czele. Był to bardzo pomieszany wyścig i dobrze jest zdobyć nieco punktów. Zespół pracował w ten weekend naprawdę ciężko, więc dziękuję im. Wiemy, że w przyszłości będzie jeszcze wiele okazji.

Sebastian Vettel (P11): Najgorsze było to, że straciliśmy komunikację radiową i bardzo utrudniło to nam życie w takich warunkach. Niemniej jednak wyciągnęliśmy z dzisiejszego dnia maksimum i byliśmy na czwartej pozycji. To jak potem przegrałem wyścig było frustrujące. Niektórzy powinni patrzeć dokładniej gdzie jadą. Dzisiaj bardzo ważne było zjechanie do boksu w odpowiednim czasie. Brak radia oznaczał, że mieliśmy opóźnienie w przekazywaniu informacji i nie słyszałem nic od zespołu na koniec. Były problemy z bolidem po tym incydencie, jednak chciałem zobaczyć flagę w szachownicę. Przed incydentem z HRT nasz wyścig układał się dobrze, więc to bardzo frustrujące tak go przegrać.

Christian Horner, szef zespołu: Wyścig pełen akcji z deszczem na początku. Zanim zawody zostały przerwane, obaj kierowcy wykonali dość dobre starty. Po restarcie podjęliśmy właściwą decyzję o zmianie opon na przejściowe u Marka, a okrążenie później u Sebastiana. Jeśli chodzi o Marka to jego przewagą było to, że był naszym pierwszym bolidem i mógł od razu zjechać do boksu, ale wadą tego rozwiązania było również to, iż za nim zjechało pół stawki i nie mogliśmy go szybko wypuścić ze stanowiska, przepuszczając innych. Po postoju Sebastian popisał się ładnym wyprzedaniem Rosberga i chciał zmniejszyć stratę do Hamiltona. Jego wyścig układał się dobrze. Gdy tor przeschnął, zmieniliśmy opony dość wcześnie. Straciliśmy łączność z Sebastianem, co oznaczało, że komunikowaliśmy się z nim tylko poprzez tablice na prostej startowej. Po jego postoju pojawił się przy HRT, które go uderzyło i spowodowało przebicie opony. Incydent zniszczył tylny kanał chłodzący hamulce, co spowodowało przegrzanie ich, więc chcieliśmy, by zatrzymał się przed metą z powodu bezpieczeństwa. Seb nie słyszał nas przez radio i jechał dalej. Na szczęście bolid dojechał do końca bez awarii, jednak Sebastian stracił przez ten incydent co najmniej czwarte miejsce. Jeśli chodzi o Marka to po ostatnim postoju jego tempo było dobre i zaczął gonić Lewisa. Finiszował na czwartej pozycji, po wyścigu pełnym wydarzeń.

(Łukasz Godula)
 
Lotus

Kimi Raikkonen (P5): To był dość trudny dzień. To był mój pierwszy raz na deszczowych oponach Pirelli i nie wiedziałem jak przejściowe lub w pełni deszczowe gumy zareagują, wykonałem na nich wcześniej tylko jedno okrążenie instalacyjne. Próbowałem po prostu utrzymać się na drodze i cisnąć jak to było możliwe. Gdy zmieniłem je na "suche", zajęło kilka kółek rozgrzanie ich, a mój kask był dość brudny więc ciężko było dostrzec suchą linię. Gdy tylko ją odnalazłem, mogłem cisnąć mocniej. To był kolejny weekend ze zmienna pogodą co było dość kłopotliwe. Warunki dzisiaj mocno się zmieniły, więc chodziło głównie o przystosowanie się do nich i szukaniu przyczepności. Ogólnie mamy dość mocny pakiet, więc jestem całkiem zadowolony. Piąta lokata była dobra, jednak oczekujemy lepszego rezultatu.

Romain Grosjean (NS): To był niemal perfekcyjny start, dobrze ruszyłem, a potem z KERS dałem radę przejechać obok innych bolidów bez dotykania kogokolwiek. Po pierwszych dwóch zakrętach byłem trzeci, co było czymś niesamowitym. W piątym zakręcie Mark pojechał nieco szybciej i wysunął się przede mnie. Michael próbował podążyć za nim, ale nie było tam wystarczająco miejsca więc mieliśmy kontakt i obróciło nas. Od tego momentu wszystko zaczęło się komplikować, Widoczność była tak słaba, że nie widziałem niczego przede mną. Podjęliśmy decyzję o pozostaniu na przejściowych oponach, jednak deszcz zaczął padać mocniej i było za dużo wody. Miałem ogromną akwaplanację w piątym zakręcie i niestety wylądowałem tyłem w żwirze.

Eric Boullier, szef zespołu: Dzisiejszy rezultat jest nieco frustrujący. Podczas gdy dobrze jest mieć bolid w czołowej piątce po starcie z dziesiątej pozycji w takich warunkach, to nie można się powstrzymać od myślenia, że mogliśmy dzisiaj osiągnąć więcej. Oczywiście to rozczarowujące dla Romaina, ponieważ to kolejny nieukończony wyścig na początkowych okrążeniach. Nigdy nie jeździł na mokro z tymi oponami, więc musimy to brać pod uwagę. Miał bardzo dobry start, jednak kontakt z Michaelem zniszczył jego wyścig. Kimi pojechał bezproblemowy wyścig. Miał stałe osiągi w każdych warunkach, a jego najlepsze okrążenie pokazuje co mógł osiągnąć bez kary. Jestem pewny, że gdy będziemy mieli normalny weekend to spiszemy się bardzo dobrze.

(Łukasz Godula)
 
Williams

Bruno Senna (P6): Jestem naprawdę podekscytowany dzisiejszym rezultatem. Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem punkty dla zespołu w bardzo ciężkim wyścigu. W takie dni jak ten możesz pokazać na co cię stać w trudnych warunkach. Wiedziałem, że musimy atakować po wznowieniu, więc było bardzo satysfakcjonującym móc ostro naciskać, nie popełniać błędów i piąć się w górę stawki. Wraz z całym zespołem jesteśmy bardzo szczęśliwi.

Pastor Maldonado (P19): Było dzisiaj ciężko ze stale zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi na początku. Po wznowieniu miałem słabą widoczność w alei serwisowej i minąłem swoje stanowisko, co zepchnęło mnie w głąb stawki. Następnie naciskałem podczas każdego okrążenia i nasze tempo było bardzo równe. Miałem dobry wyścig, przebiłem się z 20 na 10 miejsce na dwa okrążenia przed końcem wyścigu. Bruno miał wspaniały wyścig i obaj byliśmy w stanie pokazać, że samochód jest szybki.

Mark Gillan, dyrektor operacyjny: To była prawdziwa karuzela, a cały zespół jest zachwycony zdobyciem pierwszych punktów w sezonie. Bruno pojechał bardzo dobrze, kończąc wyścig na szóstym miejscu, a będąc ostatnim po wznowieniu wyścigu. Niestety musieliśmy wycofać Pastora z wyścigu z powodu problemu z silnikiem na parę okrążeń przed metą, gdy jechał na dziesiątym miejscu.

(Maciej Kotuła)
 
Force India

Paul di Resta (P7): Początek wyścigu był lekkim chaosem i głównie chodziło o pozostanie na torze i uniknięciu kłopotów. Nawet mi się to udawało to czasu gdy Maldonado uderzył we mnie zaraz przed czerwoną flagą, co spowodowało, że się obróciłem i straciłem trzy pozycje. Po restarcie nasze tempo było bardzo dobre na pośrednich oponach i byliśmy w stanie piąć się do góry stawki. Gdy tor wysechł zmieniliśmy opony na slicki w tym samym momencie co cała reszta, co było bezpiecznym rozwiązaniem i po prostu starałem się utrzymać punktowaną pozycję. Mieliśmy trochę szczęścia z awariami innych bolidów, jednak w takim wyścigu potrzebujesz nieco szczęścia i biorąc pod uwagę pozycję, z której startowaliśmy możemy być całkiem zadowoleni z rezultatu.

Nico Hulkenberg (P9): Myślę, że dzisiejsze osiągi i oba bolidy na punktowanych pozycjach to świetny rezultat i jestem bardzo zadowolony z moich pierwszych punktów w tym sezonie. To był dość skomplikowany wyścig, a deszcz dodatkowo wszystko pomieszał, jednak wykorzystaliśmy naszą szansę i podjęliśmy dobre decyzje strategiczne. Muszę powiedzieć, że dzisiejsze warunki były jednymi z najgorszych, w jakich się ścigałem, a widoczność była praktycznie zerowa zanim przerwano wyścig. Podczas restartu było znacznie lepiej, jednak miałem problem z balansem bolidu na przejściowych oponach, więc głównym celem było utrzymanie punktów i dogonienie Vergne'a.

Robert Fernley, zastępca szefa zespołu: Dzisiejszy rezultat to wynik niesamowitego wysiłku całego zespołu. Na pitwall był to szczególnie pracowity wyścig, jednak ostatecznie myślę, że podjęliśmy właściwe decyzje, zwłaszcza z przejściem na gładkie opony, a obaj kierowcy zaprezentowali mocne osiągi. Ważnym było dzisiaj zdobycie punktów, a biorąc pod uwagę skąd startowaliśmy to musimy być zadowoleni z ośmiu oczek. Wyścig nie obył się bez dramatów, a Paul szczęśliwie wyszedł z kontaktu z Maldonado. Zarówno Paul jak i Nico mówili nam przez radio jak trudne są warunki,a mimo to trzymali się z dala od kłopotów. Udajemy się teraz do Chin i mamy nadzieję na utrzymanie tego tempa jak i również na zdobycie kolejnych punktów.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Jean-Eric Vergne (P8): Awans z osiemnastego pola startowego na ósme jest świetny. Zostałem na torze przez długi czas na przejściowych oponach, aż nadeszła czerwona flaga, która mi pomogła, bo mogłem zmienić je na w pełni deszczowe. Jeśli miałbym powrócić wtedy do jazdy na przejściówkach to bardzo ciężko byłoby utrzymać się na torze! Gdy tor trochę przeschnął, zjechałem ponownie po przejściowe opony, jednak straciłem nieco czasu zanim zmieniłem je na slicki. Po tej zmianie doganiałem di Restę, jednak dublowani kierowcy nie pozwalali mi się zbliżyć do niego i wyprzedzić, więc po prostu utrzymywałem różnicę, skupiając się na dowiezieniu bolidu do mety. Tak więc jestem zadowolony z ósmej pozycji i mam zamiar poprawiać się krok po kroku. Po dwóch wyścigach, ogólne osiągi są dobre, a myślę, że możemy wykonać progres w Chinach, bazując na dobrej podstawie, którą mamy.

Daniel Ricciardo (P12): Niestety po tym jak byłem spowalniany w początkowych fazach wyścigu, gdy straciłem pozycje po starcie w deszczu, nie byłem już w stanie nawiązać walki o punkty. Myślę, że były momenty w wyścigu gdy jechałem dobrym tempem, jednak nie miałem przewagi, by iść w górę stawki. Gdy tor przesychał przed postojami, wtedy znowu straciłem czas, więc oczywiście jestem nieco rozczarowany, jednak mamy ciągle przed sobą 18 wyścigów i jestem pewny, że będę miał jeszcze wiele okazji do pokazania się.

Franz Tost, szef zespołu: W Melbourne zdobyliśmy punkty z Danielem, a teraz z naszym debiutantem, Jean-Erickiem, który zgromadził dziś swoje pierwsze punkty w F1 na solidnej ósmej pozycji. Tak jak to często bywa w Malezji, mieliśmy bardzo ekscytujący wyścig, w którym Jean-Eric wykonał fantastyczną robotę, a jechał po raz pierwszy w bolidzie F1 w takich warunkach. Nie popełnił błędu i kręcił naprawdę dobre czasy okrążeń, więc ta pozycja jest zasłużona. Te cztery punkty to rezultat również bardzo dobrej pracy zespołu, który podjął w odpowiednich chwilach dobre decyzje. Daniel stracił za dużo czasu na początku wyścigu, by walczyć o punkty, jednak jego czasy okrążeń w późniejszej fazie były bardzo dobre. STR7 spisywał się dziś całkiem dobrze, zarówno na mokrej jak i suchej nawierzchni, a na koniec chciałbym pogratulować naszemu dostawcy silników, Ferrari za ich zwycięstwo.

(Łukasz Godula)
 
Mercedes

Michael Schumacher (P10): Biorąc pod uwagę miejsce, z którego startowałem, tylko jeden punkt jest rozczarowaniem i oczywiście liczyłem na lepszy wynik. Niedługo po starcie zostałem uderzony w tył i się obróciłem, co mocno wpłynęło na mój wyścig. Później starałem się tylko utrzymać na torze, gdyż nic nie widziałem i decyzja o zatrzymaniu wyścigu była słuszna. Po wznowieniu tempo nie było takie złe, jednak podobnie było w przypadku innych zespołów, więc nie dało się zyskać pozycji. Jasnym jest, że mamy przed sobą wiele pracy, by tempo wyścigowe było podobne do kwalifikacyjnego. Jestem pewny, że chłopaki już ostro nad tym główkują, jednak to nie jest kwestia jednego wyścigu. Potrzebny jest czas. Mimo to, widać na pierwszy rzut oka, że się poprawiliśmy i z niecierpliwością czekam na kolejny wyścig.

Nico Rosberg (P13): To był pechowy i pełny wrażeń wyścig. Restart był dobry, ponieważ dzięki dobrej strategii byłem na czwartej pozycji. Później pojawiły się problemy z oponami przejściowymi. Zużycie było bardzo duże i musiałem zjechać po kolejny komplet. Pozytywne było tempo na slickach w końcówce wyścigu, gdyż mogłem pokonać Jensona. Jesteśmy mocni w kwalifikacjach, jednak w wyścigu jest gorzej. Musimy nad tym popracować przed rundą w Chinach.

Ross Brawn, szef zespołu: To rozczarowujący koniec pozytywnego jak do tej pory weekendu. Mamy do rozwikłania pewną zagadkę związaną z naszym samochodem. Po obiecujących kwalifikacjach i długich przejazdach w piątek, dziś walczyliśmy z oponami. Jest niewielki obszar, w którym pracują dobrze, a w każdym innym jest beznadziejnie. Nie wierzę, że zużywamy je nadmiernie. Po prostu nie używamy ich odpowiednio i musimy rozwiązać tą kwestię, jeśli chcemy pójść do przodu z samochodem. Jestem przekonany, że jesteśmy wystarczająco mocni, by rozwiązać ten problem. Przez następne tydzień będziemy ostro pracować w fabryce.

(Paweł Zając)
 
Caterham

Witalij Pietrow (P16): Jestem naprawdę zadowolony z dzisiejszych osiągów. Nie pokazaliśmy potencjału bolidu w kwalifikacjach, jednak dzisiaj byłem w stanie kręcić takie same czasy okrążeń jak bolidy przede mną i nie popełnić żadnych błędów w tych trudnych warunkach. Bolid spisywał się dobrze przez całe popołudnie i zespół pracował naprawdę dobrze, by pomóc mi osiągnąć jak najlepszy rezultat, więc jestem zadowolony z mojego pierwszego finiszu dla tego zespołu. To dobra podstawa do dalszej pracy, więc była to pozytywna niedziela.

Heikki Kovalainen (P18): To był jeden z tych wyścigów, gdzie mogliśmy osiągnąć naprawdę dobry rezultat, jednak nieco pecha i bolid bez balansu sprawił, że cieszę się z samego dojechania do mety. Popełniłem mały błąd na przejściowych oponach i musiałem wymienić przednie skrzydło, a to zepchnęło mnie o kilka pozycji, co praktycznie zakończyło mój wyścig. Pomimo tego, dobrze że dowieźliśmy oba bolidy do mety i pokazaliśmy również, że mamy bolid, którym możemy się ścigać w niedzielę. Teraz musimy się skupić na poprawie kwalifikacji i naciskaniu w kolejnej rundzie w Chinach.

Mark Smith, dyrektor techniczny: Z technicznego punktu widzenia był to niesamowicie pracowity wyścig. Wraz ze stale zmieniającymi się warunkami, musieliśmy podjąć wiele decyzji, by dać naszym kierowcom szansę na walkę i opłaciło się to w przypadku Witalija, zaś dla Heikkiego było to nieco trudniejsze popołudnie. Musieliśmy zmienić przednie skrzydło po tym jak wyjechał poza tor, a to zakończyło jego wyścig, jednak dobrze widzieć Witalija, który mocno cisnął oraz czasy okrążeń, które ustanawiał na przejściowych oponach.

(Łukasz Godula)
 
Marussia

Timo Glock (P17): To był dla nas świetny weekend. Ukończyliśmy wyścig dwoma samochodami, co jest świetnym wynikiem. To był trudny wyścig, jednak myślę, że dokonaliśmy właściwego doboru opon i zmienialiśmy je w odpowiednim momencie. Natychmiastowe zjazdy były dobrą rzeczą, a mi udało się odpowiednio długo jechać na przejściowych oponach. Byliśmy jednymi z pierwszych, którzy ubrali slicki i udało nam się utrzymać przed Kovalainenem, więc naprawdę dobrze się spisaliśmy. Teraz skupiamy się na poprawie osiągów przed Chinami.

Charles Pic (P20): To trudny wyscig. Po raz pierwszy używałem deszczowych opon, więc ciężko było wyczuć optymalny moment zmiany na przejściowe. Mieliśmy problemy ze sprzęgłem podczas trzeciego postoju, przez co straciliśmy trochę czasu. Ogólnie jestem zadowolony z mojego tempa, które było podobne do tego, jakim jechał Timo. Wszyscy w ekipie wykonali w ten weekend świetną robotę, mimo tego, że pod wieloma względami było ciężko. Nie mogę doczekać się Chin i jeszcze lepszych wyników.

John Booth, szef zespołu: Fantastyczny koniec bardzo ważnego dla nas weekendu. Bardzo zachęcające są postępy, których dokonaliśmy w każdym obszarze, a najbardziej poprawiły się osiągi. Niewielkie poprawki, które przywieźliśmy w piątek, dały efekty. Nie możemy jednak spocząć na laurach, teraz zaczynamy bardzo intensywny i ekscytujący program rozwoju. Wyścig był interesujący z wieloma przetasowaniami, z którymi dobrze sobie poradziliśmy. Jesteśmy szczególnie pod wrażeniem tego, jak Charles trzymał za sobą Kovalainena przez dłuższy okres czasu. Warto też odnotować świetne tempo Timo w suchych warunkach. W Chinach chcemy być jeszcze silniejsi.

(Paweł Zając)
 
HRT

Narain Karthikeyan (P21): To był bardzo interesujący w wyścig w naprawdę mokrych warunkach. W pewnym momencie jechaliśmy po jeden punkt na dziesiątej pozycji, co wydaje mi się jest najlepszą pozycją, w jakiej kiedykolwiek się znajdowaliśmy, jednak niestety deszcz przestał padać, tor zaczął przesychać i niemożliwym było utrzymać się przed innymi. Popełniłem błąd, zblokowałem przód i wyjechałem na zakręcie nr 9, ale poza tym wszystko poszło bardzo gładko. Ukończyliśmy wyścig, przejechaliśmy trochę kilometrów i poprawiliśmy się w wyścigu o dwie pozycje, startując z 23. miejsca, więc jest to powód do uśmiechu. Wszyscy wykonali świetną robotę i jesteśmy naprawdę zadowoleni z wyniku. Teraz musimy iść dalej i postarać się poprawić w Chinach.

Pedro de la Rosa (P22): Muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobał ten wyścig. To naprawdę był najlepszy wyścig, aby zadebiutować z HRT. Nie sądzę, że ktokolwiek mógł sobie wyobrazić, że będziemy w stanie ukończyć wyścig po starcie z alei serwisowej z powodu problemu z ciśnieniem paliwa, który to problem trapił nas już od wczoraj. Otrzymałem karę przejazdu przez boksy, wykonałem swój właściwy pitstop – podsumowując, wiele rzeczy się wydarzyło, ale koniec końców samochód spisywał się bardzo dobrze biorąc pod uwagę naszą wyjściową sytuację. Musimy poprawić wiele rzeczy, ale był to doskonały test. Mój kolega zespołowy również dojechał do mety, więc jest to podwójnie satysfakcjonujące. Wraz z zespołem jesteśmy bardzo szczęśliwi, osiągnęliśmy nasz cel. Teraz musimy pójść jeszcze trochę dalej.

Luis Perez-Sala, szef zespołu: Wczoraj po kwalifikacjach byliśmy usatysfakcjonowali wynikiem, a dzisiaj, na szczęście, ponownie jesteśmy. Osiągnęliśmy kolejny cel, którym było ukończenie wyścigu obydwoma samochodami. Są aspekty, które bez wątpienia wymagają poprawy, takie jak wytrzymałość samochodu. Kończąc wyścig, zebraliśmy wiele danych, które pomogą nam się rozwijać. Musimy również poprawić pitstopy i zgranie zespołu, jednak był to pierwszy raz, kiedy to wykonywali i widać było wyraźną różnicę pomiędzy drugim, a pierwszym pitstopem. Dzisiaj chciałbym podkreślić wykonaną przez wszystkich pracę i podziękować im za włożony wysiłek w ostatnich kilku tygodniach, a dzisiejszy wynik jest małą nagrodą za jej ogromną ilość.

(Maciej Kotuła)


  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
IceMan11, 25.03.2012 17:25[!]
@czytelnik
Nie wiem czy nazwanie bolidu "ogórkiem" jest obrazą kierowcy.
czytelnik, 25.03.2012 17:32[!]
@Flybutter z łaski swojej nie wyciągaj tak daleko idących wniosków. W przypadku kolizji Vettel-Kubica z 2009 roku uważam, że rozdział winy jest następujący 40-60%. Tak, tak, większą winę za ten incydent - moim zdaniem - ponosi Kubica, więc Twoja teoria nijak się ma do rzeczywistości. I nie przypisuj mnie czy innym, którzy nie są fanami Vettela, fraz typu "szkopek". Nigdy go tak nie nazwałem i nie nazwę! Nie zasługuje na to tak samo, jak nie zasługuje Karthikeyan na "ogórka".

@IceMan11, no fakt, w życiu przecież na drodze "ogórki" to podstawowy środek transportu. Nie rozśmieszaj mnie :)
corey_taylor, 25.03.2012 17:37[!]
A Romek znowu zwala winę za incydent na innych (tak jak na spa w 2009)..
Flybutter, 25.03.2012 17:42[!]
@czytelnik
Ok, Ty tak uważasz, spytaj się innych. I nie chodzi mi o ściąganie wszystkich do jednego poziomu i tego samego zasobu słownictwa, ale, cholera, ile razy się słyszy takie określenia i uwierz, że nie są one od fanów Vettela.
IceMan11, 25.03.2012 17:42[!]
@czytelnik
Ach to o to ci chodzi. Myślałem, że o kierowcę.
No fakt, ale powiedział na głos to o czym wielu myśli.
Gdyby nie był MŚ to wtedy byłoby dobrze? Myślę, że przesadzasz.
Mistrzowie świata też ludzie i nawet lepiej żeby mówili to co myślą. Czasem jest to żałosne, śmieszne, przykre, ale ludzkie. Ogórek to chyba najłagodniejsze określenie bolidu HRT z jakim się ostatnimi czasy spotkałem ;D
Mexi, 25.03.2012 17:44[!]
Ja rozumiem, że ustawa o języku polskim itp itd, ale "Miałem ogromną akwaplanację w piątym zakręcie"...no dajcie spokój.
czytelnik, 25.03.2012 17:49[!]
@Flybutter we mnie też się gotuje kiedy słyszę/czytam takie zdania czy to na temat Vettela, Hamiltona , Kubicy czy każdego innego kierowcy ale równajmy chociaż do wyższego poziomu a nie do najniższego :)

@IceMan11 mistrzostwo nie ma nic do rzeczy z tą różnicą, że od Mistrza należy wymagać więcej niż od paydrivera z przypadku. A co do epatowania "na głos" co myśli się o innych ludziach, to jak to mówi stare przysłowie "mowa jest srebrem, milczenie zaś złotem".
Flybutter, 25.03.2012 17:49[!]
Cytat :
Ogórek to chyba najłagodniejsze określenie bolidu HRT z jakim się ostatnimi czasy spotkałem ;D

No właśnie... To bardzo dyplomatyczne stwierdzenie! :D

@czytelnik
Może i mnie poniosło ciut, po prostu żal mi pozycji straconej w tak głupi sposób. Z kierowcą tej klasy ;)
Flybutter, 25.03.2012 17:54[!]
No tak, milczenie złotem, ale... Po co siedzieć cicho w takiej sprawie? Niech ktoś poruszy ten temat, zrobi jakieś działania... Chociaż, co tu można zrobić. HRT nagle mistrzem nie będzie, jedyne, co można to ich wykluczyć z rywalizacji w tej dyscyplinie.
To zaczyna się robić niebezpieczne.
czytelnik, 25.03.2012 18:03[!]
@Flybutter nie pierwszy i nie ostatni raz tak tracone są punkty. Taki sport a wyniki są wypadkową sukcesów i porażek.

Zaś co do HRT. HRT ma takie samo prawo być na torze jak RedBull, McLaren czy Ferrari. Spełnili regułę 107% czasówki? Spełnili! To wystarczające żeby mogli jeździć i to właśnie czyni ten sport fascynującym bo bez testów zimowych i jakoś dają radę się zakwalifikować. Ja tam trzymam za nich kciuki :)
IceMan11, 25.03.2012 18:48[!]
@czytelnik
Teraz to możemy się kłócić ;)
Określenie ogórek i tak jest zbyt lekkie. Zresztą w wywiadzie dla BBC Vettel nazwał go idiotą. Jakoś w ogóle mnie to nie dziwi.
Sgt Pepper, 25.03.2012 18:50[!]
Vettel jak zwykle skromny: "Niektórzy powinni patrzeć dokładniej gdzie jadą..." A ja powiem; Lekarzu, lecz się sam, bo też nie jesteś bez winy. W przeciwieństwie do Vettela na pewno nie obarczył bym w 100% jednej strony za to co się stało. Stało się jak w przysłowiu : Kowal zawinił, a szewca powiesili". No może dokładniej- "Kowal z szewcem narozrabiali, a powiesili jednak- tylko szewca". W wywiadzie dla BBC padały też słówka typu "idiota", a o "ogórku" już też wszyscy wiedzą. Ponoć są onboardy, na których mistrz Sebastian kilkukrotnie pozdrawia palcem, ale niestety nie tym co zwykle. Zachowanie jak na dojrzałego mistrza przystało. Brawo. Tak trzymać, a skończy jak Sven Hannawald. Nie wiem czemu, ale te dwie osoby bardzo mi się ze sobą kojarzą. Ma tytuły mistrza. Nie ma jednak klasy mistrza i chyba nigdy jej mieć nie będzie.
czytelnik, 25.03.2012 18:58[!]
@IceMan11 "idiota/ogórek" no i właśnie dlatego mówię, że dzieciakowi brak klasy. I zdania nie zmienię, nie daje mi ku żadnych powodów!
Venio, 25.03.2012 19:43[!]
"Niektórzy powinni patrzeć dokładniej gdzie jadą..."

Przypomniało mi się od razu Spa 2010 jak Vettel przestraszył się Kubicy i wyjechał na pobocze a potem "pozdrawiał" Roberta gestami ; )
TommyYse, 25.03.2012 21:21[!]
Cytat :
Incydent zniszczył tylny kanał chłodzący hamulce, co spowodowało przegrzanie ich, więc chcieliśmy, by zatrzymał się przed metą z powodu bezpieczeństwa. Seb nie słyszał nas przez radio i jechał dalej.
by Horner

Marne tłumaczenie.
robertunio, 25.03.2012 22:14[!]
Z wypowiedzi widac, ze HRT zaliczylo weekend do bardzo udanych - jak przekrocza granice 107% w Q1, a potem dojada do mety obydwoma bolidami na ostatnich miejscach to jest dla nich wielki sukces. LOL.
beghyo, 25.03.2012 22:51[!]
Powoli wraca mi wiara w Ferrari! Oczywiście bolid jest słaby, zwłaszcza kwestia zuzycia opon, docisk i V-max - to wie każdy. Mnie pociesza fakt, że w tym roku dobrze działa strategia i szybko zmieniają, bez problemowo koła - a z tymi sprawami w ostatnich latach nie było najlepiej. Czy poprawią bolid? modyfikacje bedę juz w Chinach a potem w Barcelonie ale czy to coś da? Nadal twierdzę, ze Domenicali i oczywiscie Massa do dymisji i to natychmiast!!!
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca