F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2012
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Korei Południowej
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2012
Klasyfikacje generalne 2012
Statystyki z sezonu 2012

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Interlagos.
Grande Prêmio do Brasil 201225 listopada
Autódromo José Carlos Pace
Długość toru: 4,309 km
Liczba okrążeń: 71
Pełny dystans: 305,909 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:09,822 - Q1, Rubens Barrichello (Ferrari), 2004
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:11,473 - Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
208,517 km/h - Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
McLaren

Jenson Button (P1): To był szalony wyścig. W tych warunkach wiele się działo, gdyż niektórzy nie umieli dogrzać opon. Większość wyścigu spędziliśmy na oponach, które nie do końca pasowały do warunków, jednak czasy były w porządku w porównaniu do innych. Sporo rozmawiałem z inżynierem, aby wiedzieć, co się dzieje. Przyjemnie walczyło się z Lewisem, szczególnie podczas pierwszych okrążeń. Szkoda, że nie udało mu się dojechać do końca, jednak dobrze było widzieć jego dobrą jazdę, w ostatnim wyścigu, kiedy byliśmy partnerami. Samochód bezpieczeństwa trochę utrudnił nasze zadanie, straciliśmy 40 sekund przewagi, jednak, kiedy deszcz spadł to wszystko zależało od dobrej zmiany opon. Później trzeba było dowieźć samochód do mety. Na torze było sporo stojącej wody, zwłaszcza tam, gdzie rozbił się Paul. Na poprzednim okrążeniu sam miałem tam problemy, co było dość przerażającym momentem. Na zakończenie, chciałbym pogratulować Sebastianowi. Trzy tytuły to prawdziwy wyczyn.

Lewis Hamilton (NS): Gratulacje dla Jensona i Sebastiana. Szkoda, że nie udało nam się zdobyć drugiego miejsca w klasyfikacji konstruktorów, jednak daliśmy z siebie wszystko. To był dzień pełen emocji. Przykro mi, że nie ukończyłem wyścigu, jednak jestem podekscytowany tym, co może nadejść. Odnośnie wypadku, to nie wiem, co dokładnie się stało, jednak Nico przyszedł o tym pogadać po wyścigu, co było miłe. Będę tęsknił za wszystkimi w McLarenie. W tym roku dałem z siebie wszystko, co mogłem. Jazda dla tej ekipy była niesamowitym doświadczeniem. Chciałbym wszystkim podziękować i życzyć im wszystkiego najlepszego w przyszłości. Byli fantastyczni, wspierali mnie i będą wykonywać dobrą robotę.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Jenson pojechał fantastyczny wyścig w trudnych warunkach zdobywając swoje 15 zwycięstwo. Lewis jechał równie dobrze, jednak Nico zakończył jego wyścig. Stracone punkty przeszkodziły nam w pokonaniu Ferrari w klasyfikacji konstruktorów. Cała ekipa była bardzo zadowolona ze zwycięstwa Jensona. Kończymy sezon wspaniałym zwycięstwem. Mamy wiele powodów do radości. Wygraliśmy ostatnie dwa wyścigi, co jest dobrą podstawą do rozwoju przyszłorocznego bolidu. Gratulacje dla Sebastiana i Fernando. Obaj byliby wspaniałymi mistrzami. Po tak wspaniałym wyścigu myślę, że można powiedzieć, iż ostatecznym zwycięzcą okazała się Formuła 1.

(Paweł Zając)
 
Ferrari

Fernando Alonso (P2): Zaliczyłem ten sezon na dziesiątkę! Jeśli mielibyśmy powtórzyć te dwadzieścia wyścigów, to nie zmieniłbym niczego, co zrobił zespół i ja sam: brak błędów, brak problemów technicznych, zero problemów przy pit stopach, zero potknięć w strategii. Zdecydowanie nie przegraliśmy mistrzostwa dzisiaj, ponieważ to stało się w Spa lub na Suzuce. Nie ukończyliśmy sezonu z największą liczbą punktów, ale wygraliśmy wiele innych rzeczy, jak przykładowo szacunek wszystkich, a fani i koledzy z zespołu zgadzają się z tym, kto był najlepszy w tym roku. Jestem dumny z pracy, którą wykonałem, podobnie było rok temu, kiedy ukończyłem czwarty i znów dzisiaj, kiedy walczyłem do samego końca. Dzisiejszy dzień jest tak odmienny od Abu Zabi: wtedy była frustracja z powodu zmarnowanej szansy, podczas gdy teraz robiliśmy wszystko co w naszej mocy, wyścig po wyścigu. Czuję się szczęśliwy wewnątrz: pracowałem dzień po dniu z zespołem, który odpłaca mi z końcem każdego miesiąca i dzisiaj mogą być dumni z tego, co zrobili. Jeszcze raz, dzisiaj wykonaliśmy naszą pracę bez zarzutu, finiszując na podium po starcie z czwartego rzędu serwując po raz kolejny niedzielny cud. Zespół na bieżąco informował mnie o sytuacji Vettela i pod koniec wyścigu miałem nadzieję, że coś wydarzy się jemu lub Buttonowi, co z kolei pozwoliłoby nam zrealizować nasz cel. Tak się jednak nie stało i musimy zaakceptować rezultat wywalczony na torze. O co prosić zespół przed kolejnym sezonem? To proste, o szybszy samochód, ale najbardziej chciałbym doświadczyć takiego samego wysiłku i profesjonalizmu, który wykazał zespół w reakcji na nasze początkowe problemy. Mimo, że być może nie udało nam się osiągnąć najlepszych wyników, każdy zademonstrował swoje zupełne oddanie. Powtarzam, jestem szczęśliwy i dumny, a teraz jest czas, by napić się caipirinhy!

Felipe Massa (P3): Wskoczenie na podium w domowym wyścigu było dla mnie bardzo emocjonalne. Płakałem jak dziecko wracając myślami do tego, jak trudny był to dla mnie sezon, katastrofalny w pierwszej części, konkurencyjny w drugiej. Fernando powinien być dumny z tego, co osiągnął w tym roku: był w stanie wygrywać, kiedy bolid nie był idealny i walczył do samego końca, nawet kiedy samochód nie dorównywał jego rywalom. Jego kampania była naprawdę spektakularna! My również musimy być dumni z tego, co osiągnęliśmy. Dzisiejszy wyścig był bardzo zaciętą walką i był trudny, ponieważ wydarzyło się tyle rzeczy. Nie było łatwo przewidzieć jakie opony będą pasowały, ponieważ warunki zmieniały się szybko. Na starcie, kiedy zaczęło padać, zdecydowaliśmy pozostać na torze, ale zostaliśmy na nim zbyt długo. Wtedy spadłem na jedenaste miejsce, jednak bardzo szybko zacząłem wyprzedzać kierowców. Kto wie, może mógłbym powalczyć dzisiaj o wygraną. Zespół informował mnie przez cały czas o sytuacji na torze i co mogłoby się przydać w walce o mistrzostwo: myślę, że zrobiłem dobrą rzecz dla zespołu, jak i dla moich fanów.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Taki jest sport i tak to się układa. Przegranie tytułu mistrzowskiego wśród kierowców dwukrotnie w ciągu ostatnich trzech lat niewielką różnicą boli i to bardzo, mogę was zapewnić. Jestem szczególnie rozczarowany ze względu na Fernando, który jak nigdy wcześniej naprawdę zasłużył na wygraną. Był nadzwyczajny, nie tylko ze względu na sposób, w jaki jeździł, ani również z tego powodu, że nigdy się nie poddał podczas bardzo trudnej pierwszej części sezonu, ale przede wszystkim ze względu na ludzkie cechy, które zaprezentował w obrębie zespołu. Gdzie straciliśmy te trzy punkty? Trudno powiedzieć, ale chcę zaznaczyć, że Fernando zakończył na tym miejscu biorąc udział tylko w 18 z 20 wyścigów w tym sezonie: kilkaset metrów przejechanych w Spa i Suzuka odciskają mocno swoje piętno na dzisiejszym rezultacie. Oczywiście, nie możemy ignorować faktu, że nie byliśmy w stanie dać jemu i Felipe szybszego samochodu, szczególnie na początku sezonu: to także wiele nas kosztowało, a naszym głównym celem na przyszły sezon powinno być dostarczenie naszym kierowcom narzędzi, dzięki którym będą mogli wygrywać od razu. Mamy dług wobec naszych kierowców i chcemy wymazać go jak najszybciej. Chciałbym także podziękować Felipe za nie odpuszczenie po bardzo skomplikowanej pierwszej części sezonu: pracował bardzo ciężko i jeśli dzisiaj ukończyliśmy zmagania w klasyfikacji konstruktorów na drugim miejscu, to również dzięki niemu. Zawsze przy nim byliśmy, nawet wtedy, kiedy świat nawoływał nas do zastąpienia go i daliśmy mu pewność siebie na przyszły rok. Myślę, że jego rezultaty w tej części sezonu były odpowiednią ripostą dla tych, którzy w niego wątpili. Chciałbym też podziękować każdemu, kto pracował dzień i noc na torze w Maranello i próbował pomóc nam zrealizować nasze marzenie i jestem dumny z nich wszystkich. Na koniec chciałbym pogratulować Sebastianowi, który jest świetnym przeciwnikiem. Myślę, że mogę powiedzieć, iż opuszczamy Brazylię z głowami uniesionymi nie wysoko, a bardzo wysoko!

(Dawid Pytel)
 
Red Bull

Mark Webber (P4): Trzeci tytuł z rządu jest czymś bardzo szczególnym. Poprzedni sezon był dużo łatwiejszy, ten z kolei był trudniejszy, podobny do 2010. Gratuluję mu, to był wielki wysiłek dla niego. Jeśli chodzi o sytuację z naszym udziałem to byłem miły i jechałem na wysokiej pozycji. Najechałem na białą linię i nie miałem żadnej przyczepność, pojechałem szeroko i próbowałem pozostać jak najdalej od Sebastiana. To był ciężki wyścig dla nas obu, jednak pod względem dramaturgii nie powinniśmy być rozczarowani.

Sebastian Vettel (P6): To był niesamowity wyścig. Próbowali chyba wszystkiego, aby utrudnić nam życie. Kiedy prowadzisz samochód, który bez przyczyny obraca się w czwartym zakręcie, to nie towarzyszy ci najbardziej komfortowe uczucie. Miałem dużo szczęścia, że nikt więcej mnie nie uderzył. Myślę, że to był najtrudniejszy wyścig jaki kiedykolwiek mięliśmy, jednak cały czas wierzyliśmy i jechaliśmy swoje. Wiele osób próbowało nieczystych zagrań, które naszym zdaniem przekraczały pewne granice, jednak nigdy nie daliśmy się sprowokować ani rozproszyć. Naciskaliśmy do samego końca. W ten weekend, wielu ludzi próbowało nam wmówić, że kiedy zacznie padać to będziemy mieli problem. Myślę, że dziś udowodniliśmy im, że się mylą, ponieważ lubimy mokrą nawierzchnie tak samo jak suchą. Prawdopodobnie dzisiejsze warunki trochę nam pomogły. Po jakichś 10 czy 20 okrążeniach wróciłem na czwartą lub piątą pozycję, zaraz za Fernando. Na szczęście skrzydło nie zostało naruszone, jednak w suchych warunkach nie mięliśmy wystarczającego tempa. To było naprawdę trudne. Jak próbować zachować spokój w takich sytuacjach? Trzeba naciskać, naciskać i powrócić!

Christian Horner, szef zespołu: Start był pełen różnorakich wydarzeń. Sebastian obrócił się po kontakcie z innym bolidem. Później nadszedł deszcz, a radio przestało działać i nie mogliśmy się z nim skomunikować. Jednak, doskonale sobie poradził. Jechał z ogromną determinacją, podobnie jak w ciągu całego sezonu. Z pewnością zasłużył na tytuł, ponieważ nawet na chwilę się nie poddał. Gratulacje dla Fernando, miał fantastyczny rok. Sprawił, że walka była bardzo trudna, ponieważ przyszło nam rywalizować z jednym z najlepszych.

(Karol Piątek)
 
Force India

Nico Hulkenberg (P5): Było dużo zabawy i tak wiele się działo przez cały czas! Mieliśmy dużą szansę na podium, jednak wymknęła się. Na początkowych okrążeniach ciężko było utrzymać bolid na torze, gdyż było bardzo wilgotno, jednak nie było wystarczająco mokro na przejściowe opony i pozostałem na gładkich. Była to dobra decyzja i szybko objąłem prowadzenie. Czułem się dobrze, jednak ostatecznie mały błąd i Lewis mnie wyprzedził. Byłem w stanie utrzymać się za nim i walczyliśmy ponownie o prowadzenie, gdy się zetknęliśmy. Ciężko powiedzieć co się stało, jednak wyprzedzałem go, gdy delikatnie straciłem panowanie nad tyłem. Miałem już skręcać i nagle był kontakt. Szkoda, ponieważ mieliśmy dobry pojedynek. Byłem w stanie jechać dalej, jednak straciłem dużo czasu. Piąta pozycja jest dobrym wynikiem na koniec sezonu i myślę, że zespół świetnie się spisał w ten weekend.

Paul di Resta (P19): To był bardzo trudny wyścig i ciężko było podjąć właściwą decyzję w zmiennych warunkach. Ostatecznie podjęliśmy złą decyzją o zmienia na przejściówki na pierwszym okrążeniach, ponieważ tor zaczął szybko przesychać. Opony straciły szybko osiągi i zjechałem ponownie po slicki, zaraz przed wyjazdem samochodu bezpieczeństwa. Wróciliśmy dzięki temu do walki, jednak miałem problem z przyczepnością na restarcie i straciłem kilka pozycji. Gdy ponownie przeszliśmy na przejściowe, byliśmy bardziej konkurencyjni i skończyliśmy na ósmej lokacie. Niestety na jednym okrążeniu do końca straciłem panowanie nad bolidem. Było to mocne uderzenie ale czuję się dobrze.

Robert Fernley, zastępca szefa zespołu: Cóż za wyścig! Zdecydowanie jeden z najbardziej ekscytujących jakie widziałem. Przez chwilę wyglądało to na dobry rezultat dla Nico, który prowadził bardzo długo i pokazał swoje umiejętności w deszczu. Mieliśmy dziś świetny bolid i tempo na wygraną, jednak nie było to nam pisane. Zakwestionowałbym wypuszczenie pierwszego samochodu bezpieczeństwa, co mogło być załatwione pod żółtymi flagami. Byłem też zdziwiony kara dla Nico i mogło to być rozpatrzone po wyścigu, ponieważ trzy auta brały udział w zdarzeniu. Z Paulem poszliśmy nieco inną strategią i na początku przeszliśmy na przejściowe opony, jak większość zespołów, jednak gdy deszcz zelżał, musiał zjechać po gładkie opony. Do momentu wypadku był na punktowanej pozycji. Tak więc koniec sezonu pozytywny i możemy optymistycznie przystąpić do zimowej przerwy. W imieniu całego zespołu chciałbym pożegnać Nico i podziękować mu za wkład w naszą kampanię w tym sezonie. To była przyjemność mieć go w zespole.

(Łukasz Godula)
 
Mercedes

Michael Schumacher (P7): Cóż za ekscytujące Grand Prix! Niestety mój ostatni wyścig w Formule 1 zaczął się przebitą oponą, co zepchnęło mnie w dół stawki. Jednak nigdy się nie poddaję. To dziwny zbieg okoliczności, że zakończyłem karierę na siódmej pozycji, co było moim pierwszym rezultatem w kwalifikacjach na Spa, 208 wyścigów temu. Jechałem dziś z numerem siedem na bolidzie i zdobyłem siedem mistrzostw świata. Gratulacje dla Sebastiana za jego trzeci tytuł z rzędu. Jestem z niego bardzo dumny. Na pierwszym okrążeniu widziałem go jak stał bolidem w złą stronę, jednak świetnie powrócił do wyścigu. Jego osiągi pokazały, że zawsze trzeba cisnąć. Nawet w tych trudnych warunkach, mój ostatni wyścig był niesamowicie przyjemny i ponownie chciałbym podziękować zespołowi i fanom za wsparcie w ostatnich latach.

Nico Rosberg (P15): To był zdecydowanie najdłuższy wyścig mojego życia! Start był dość dobry i wskoczyłem do czołowej ósemki. Po przebitej oponie została uszkodzona podłoga i straciłem osiągi. Niestety nie miałem szansy na walkę od tego momentu. To musiał być fantastyczny wyścig dla fanów i mam nadzieję, że im się podobał. Gratulacje dla Sebastiana za mistrzostwo, na które zasłużył. Teraz czekam na kolejny sezon i szansę na kolejny atak. Wielkie dzięki dla zespołu za ich wysiłki w tym roku, które dały nasze pierwsze zwycięstwo.

Ross Brawn, szef zespołu: Widzieliśmy dzisiaj dramatyczny wyścig w finale sezonu. Z naszej perspektywy, dwie przebite opony dały nam ciężką przeprawę dla obu bolidów. Bolid Nico miał uszkodzoną podłogę i to bardzo utrudniło jego wyścig. Przebita opona Michaela nie dała takich strat i zespół wykonał dobrą robotę, dodatkowo z pomocą samochodu bezpieczeństwa. Michael pokazał swoje umiejętności, które w połączeniu z pracą zespołu dały punkty. Miło było zakończyć tak jego ostatni sezon w karierze. Jeśli chodzi o rezultaty, jego drugi epizod w Formule 1 nie był tak dobry jak pierwszy ale był to dla nas zaszczyt z nim pracować. Będziemy za nim tęsknić i życzymy mu wszystkiego dobrego w przyszłości. Gratulacje dla Sebastiana za trzeci tytuł z rzędu, cóż za imponujące osiągnięcie.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Jean-Eric Vergne (P8): Dobrze jest finiszować na ósmej pozycji, jednak nie jestem zadowolony z siebie, ponieważ podjąłem decyzję, by pozostać na torze zbyt długo na suchych oponach, co okazało się złą decyzją kosztującą mnie okrążenie. Zespół dał mi możliwość pojechania wyścigu, który byłby najlepszy dla mnie z perspektywy kokpitu i nauczyłem się dzisiaj wiele wartościowych rzeczy. Mimo to, gdyby deszcz nie spadł byłaby to świetna decyzja! Po restarcie trzymałem się za Glockiem, żeby go wyprzedzić, ale gdy zbliżałem się do niego kierowcy z przodu mocno hamowali i wjechałem w jego bolid, za co już go przeprosiłem. Moje tempo na slickach na wilgotnym torze było bardzo dobrze i miło jest ukończyć ostatni wyścig w punktach.

Daniel Ricciardo (P13): Start był dość chaotyczny, sporo samochodów wypadło z toru. Udało mi się zyskać kilka pozycji a tempo wydawało się być w porządku. Próbowałem trzymać się kierowców przede mną, ponieważ warunki co chwilę się zmieniały. W mniej więcej połowie wyścigu byliśmy w dobrej formie jadąc na ósmym albo dziewiątym miejscu. Po moim pit stopie, w którym zmieniłem opony na suche zaczęło bardziej padać, więc musiałem zjechać jeszcze raz, co oczywiście kosztowało mnie sporo czasu. Krótko mówiąc problemem było zbyt wiele pit stopów.

Franz Tost, szef zespołu: Po pierwsze w imieniu całego zespołu Scuderia Toro Rosso chciałbym pogratulować Sebastianowi Vettelowi i Red Bullowi. Trzy tytuły mistrza świata kierowców pod rząd są nadzwyczajnym osiągnięciem. Grand Prix Brazylii pokazało jak świetnym widowiskiem może być Formuła 1 na koniec sezonu, który był bardzo zacięty i zaserwował wiele zapadających w pamięć momentów. My również mieliśmy dobry dzień, by zakończyć ten długi i bardzo ekscytujący rok, ponieważ Jean-Eric Vergne zakończył wyścig po raz czwarty na ósmej pozycji, zdobywając dla nas cztery punkty. Warunki były trudne, ponieważ deszcz przychodził, to znów odchodził, więc było to zdradliwe zarówno dla kierowców, jak i dla każdego na pitwall. Obaj nasi zawodnicy dobrze się spisali utrzymując się na torze w tych okolicznościach. Wyścig Jeana-Erica przebiegał bardzo dobrze do momentu kontaktu z Glockiem po restarcie, co kosztowało nas sporo czasu, jednak był w stanie walczyć, mocno naciskając do samego końca. W przypadku Daniela nie trafiliśmy z oponami, ponieważ zaczęło padać niemal zaraz po jego pit stopie, gdzie założyliśmy mu świeże slicki. Przez to wypadł z punktowanej strefy i właśnie dlatego zdecydowaliśmy się zaryzykować i założyć pełne deszczówki, żeby spróbować powrócić do czołowej dziesiątki, jednak deszcz był za słaby, by to osiągnąć. Nasza zwyżka formy w drugiej połowie sezonu nie wystarczyła, by zmienić nasze miejsce w klasyfikacji konstruktorów, jednak to dobre zakończenie szczególnie, że przyszłoroczne regulacje nie różnią się zbytnio od obecnych. Dlatego też lekcje, których nauczyliśmy się teraz pomogą nam w roku 2013, gdzie mamy nadzieję spisywać się dobrze przez cały sezon.

(Dawid Pytel)
 
Sauber

Kamui Kobayashi (P9): Miałem dobry start, udało mi się utrzymać z dala od kłopotów. Początek wyścigów również był dobry. Warunki były zdradliwe podczas mżawki, przez co doszło do kontaktu z Webberem. Przez to musiałem zmienić nos i założyłem opony przejściowe po ośmiu okrążeniach. 10 okrążeń później znów ubrałem slicki, z jakiegoś powodu pit stop był dość długi, jednak i tak znów wyjechałem na szóstym miejscu. Myślę, że ostatni postów zrobiliśmy okrążenie zbyt późno. Pod koniec byłem szybszy od Schumachera i próbowałem go zaatakować, jednak po wewnętrznej było sporo wody i straciłem kontrolę nad autem. Ogólnie był to dobry wyścig. Byłem wstanie walczyć i jestem zadowolony, że udało nam się zdobyć punkty w moim ostatnim wyścigu z Sauberem. Chciałbym podziękować zespołowi za wspólnie spędzony czas, teraz staram znaleźć dla siebie miejsce w F1.

Sergio Perez (NS): Chciałem zakończyć sezon w inny sposób. To był świetny rok, podczas którego trzy razy stawałem na podium i chciałbym podziękować wszystkim w Sauberze. Życzę zespołowi wszystkiego najlepszego i teraz skupiam się na nowym wyzwaniu. Nie bardzo wiem, co się dziś stało. Zjechałem na wewnętrzną, aby uniknąć kontaktu, a inni i tak we mnie wjechali.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: To był ekscytujący finał, który nie zakończył się w sposób jaki byśmy chcieli. Sergio został wyeliminowany z wyścigu na pierwszym okrążeniu, a Kamui po raz kolejny pokazał jak potrafi walczyć Niestety nie udało nam się przekuć w tego w lepszy wynik. Dla nas GP Brazylii kończy ekscytujący sezon. Oczywiście jesteśmy rozczarowani, gdyż nie udało nam się zdobyć piątego miejsca w klasyfikacji konstruktorów. Jesteśmy jednak dumni z tegorocznych osiągnięć. Cztery razy stawaliśmy na podium i zdobyliśmy 126 punktów – aż 82 więcej niż w zeszłym roku. Wyścig na Interlagos był naszym ostatnim z Kamui i Sergio, którym chcielibyśmy podziękować za wkład w pracę zespołu. Sergio będzie mógł pokazać swój talent w Mclarenie, Kamuiemu natomiast życzymy wszystkiego najlepszego podczas dalszej kariery w sportach motorowych.

(Paweł Zając)
 
Lotus

Kimi Raikkonen (P10): To był pracowity wyścig. Nie mieliśmy tempa, którego potrzebowaliśmy przez cały czas. Zdecydowanie sporo działo się na torze. Wyjechałem poza tor w ostatnim zakręcie na 52 okrążeniu, ponieważ nie mogłem nic widzieć przez wizjer, który był ubrudzony i zaparowany. Tam, gdzie wyjechałem, można było wrócić na tor przez dodatkową aleję pit lane, jednak trzeba przejechać przez bramę. Wiem to, ponieważ zrobiłem dokładnie to samo w 2001 roku i brama wtedy była otwarta. Ktoś zamknął ją dzisiaj. Za rok upewnię się, by znów była otwarta.

Romain Grosjean (NS): Jestem trochę wstrząśnięty. Wszystko było pod kontrolą na początku, ale nagle wszystko skończyło się w zakręcie 11. To było dziwne, widziałem, że padało trochę mocniej, więc jechałem jeszcze ostrożniej, niż na pierwszym okrążeniu, lecz wtem nagle bolid odjechał i to był koniec. Nie miałem dużo szczęścia podczas tego weekendu i to zdecydowanie nie jest sposób, w jaki chciałem zakończyć sezon, ale ogólnie był to dobry rok i mam nadzieję, że czeka nas wiele lepszych dni.

Eric Boullier, szef zespołu: Był to naturalnie bardzo dramatyczny wyścig na zakończenie sezonu: nie taki, którego byśmy oczekiwali i nie taki, który byśmy chcieli na torze. Zakończenie mistrzostw jest dobre, czwarte miejsce było naszym celem i osiągnęliśmy to z dość sporą przewagą. Oprócz tego walczyliśmy z czołowymi zespołami do samego końca. Dla Kimiego zdobycie trzeciego miejsca w klasyfikacji kierowców jest naprawdę świetnym rezultatem po dwuletniej przerwie i świadectwem nie tylko bolidu, który mu daliśmy, ale także zespołu. Wygraliśmy pierwszy wyścig pod nazwą Lotus i osiągnęliśmy dobrą ilość wizyt na podium przez cały rok, więc ogólnie był to bardzo dobry sezon. Mogę jedynie podziękować każdemu w Enstone i Renault. Jestem dumny będąc częścią tej inicjatywy. Nasz postęp jest bardzo obiecujący przed kolejnym rokiem. Z ciągłością i stabilnością będziemy, jestem tego pewien, walczyć po raz kolejny o podia w 2013 roku. Musimy oczywiście pogratulować Sebastianowi Vettelowi, który dołącza do największych sław sportu jako trzykrotny Mistrz Świata. Wspomnieć trzeba też dobre wysiłki kolejnego byłego mistrza z Enstone – Fernando Alonso, który jeździł wspaniale przez cały sezon. Na koniec czule żegnamy jednego z najlepszych kierowców w stawce, Michaela Schumachera. To zawsze wielkie wydarzenie, gdy wielokrotny mistrz świata opuszcza sport, a Michael osiągnął wiele wielkich rzeczy przez wiele lat, włączając w to dwa tytuły Mistrza Świata dla Enstone. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłości.

(Dawid Pytel)
 
Caterham

Witalij Pietrow (P11): Co za niesamowity wyścig. Jestem bardzo zadowolony z całego zespołu i chciałbym podziękować każdemu z osobna za fantastyczną pracę wykonaną w dzisiejszych warunkach. Zobaczyć, co dla wszystkich oznacza odzyskanie dziesiątej pozycji w klasyfikacji, kiedy wróciłem do garażu było bardzo wyjątkowe i myślę, że zasłużyliśmy na to po ciężkiej pracy, którą wykonaliśmy przez cały rok. Na torze był to jeden z najtrudniejszych wyścigów, w jakim kiedykolwiek uczestniczyłem, ale jednocześnie jeden z najlepszych. Miałem świetny start, wyprzedziłem sporo samochodów i uniknąłem problemów w zakręcie nr 4 i od tego momentu naciskałem tak mocno, jak tylko mogłem, podczas gdy warunki się zmieniały. Podjęliśmy dzisiaj dobre decyzje odnośnie pit stopów i za każdym razem mechanicy spisali się perfekcyjnie. Zmiana na przejściówki na 54 okrążeniu była kluczowa. Miałem dobrą walkę z Pikiem do ostatnich okrążeń, ale wtedy dopadłem go w trzecim zakręcie i odjechałem. Od tego momentu musiałem tylko utrzymać się na torze i kiedy usłyszałem, że na tor wyjeżdża samochód bezpieczeństwa i wiedziałem, że mam tylko jedno okrążenie do końca, było to świetne uczucie. Teraz możemy świętować i każdy na to zasłużył – cały zespół na torze, fabryka w Leafield, nasi partnerzy i techniczni partnerzy Renault Sport F1 i Red Bull Technology.

Heikki Kovalainen (P14): Jestem naprawdę zadowolony z zespołu i zachwycony, że udało nam się zdobyć dziesiąte miejsce w klasyfikacji po dość intensywnym wyścigu. To był jeden z tych wyścigów, kiedy wszystko mogło się zdarzyć i myślę, że dobra praca całego zespołu pozwoliła nam finiszować na tych pozycjach. Mój wyścig był dość interesujący. Miałem dobry start i uniknąłem problemów na pierwszym okrążeniu, ale kiedy zjechaliśmy obydwoma bolidami na drugi pit stop, pojawił się problem z tyłem samochodu, co kosztowało mnie sporo czasu i od tego momentu goniłem bolidy z przodu. Założyliśmy opony deszczowe podczas ostatniego zjazdu, by wykorzystać szansę wzmagającego się deszczu, jednak do kilku ostatnich okrążeń przyczepność była bardzo słaba na tym komplecie. Mimo to liczył się dzisiaj końcowy rezultat, który przyszedł w odpowiednim momencie.

Cyril Abiteboul, szef zespołu: W imieniu całego zespołu chciałbym powiedzieć jak bardzo dumni jesteśmy z pracy wykonanej dzisiaj. Był to trudny rok, podczas którego nie spisywaliśmy się tak, jakbyśmy tego chcieli, ale dzisiaj mamy bardzo dobry powód do świętowania. Każdy kierowca, który ukończył wyścig w takich zdradzieckich warunkach zasługuje na słowa uznania, a nasi kierowcy właśnie to dokonali, więc mogą być dumni ze swojej pracy. Utrzymali bolidy na torze, kiedy wokół nich miało miejsce sporo wypadków i wykorzystali całą ich przewagę, która kosztowała kilku kierowców szansy na ukończenie wyścigu. Zasłużyliśmy, by odzyskać dziesiąte miejsce. Nasze wyniki przez cały sezon były lepsze od naszych bezpośrednich rywali i kiedy trzeba było, byliśmy w stanie wykorzystać szansę, która się nadarzyła. To cecha dobrego zespołu i oznacza to, że zmierzamy w zimową przerwę i przyszły sezon z pozytywnym nastawieniem. Nasi udziałowcy, Tony Fernandes i Kamarudin Meranun i nasi partnerzy zespołowi dali nam wsparcie, którego potrzebowaliśmy, by awansować w stawce, a dzisiaj spłaciliśmy ten kredyt w małym stopniu poprzez wykonanie pracy dobrze, kiedy tego trzeba było. Możemy cieszyć się dzisiejszym dniem, jednak jutro wracamy do pracy, gotowi na powrót w 2013, by wykonać postęp, który zespół w naszej sytuacji powinien wykonać.

(Dawid Pytel)
 
Marussia

Charles Pic (P12): Myślę, że to był jeden z moich najlepszych wyścigów, pomimo tego, iż wynik jest rozczarowujący. Strategia była dobra i bardzo mocno cisnąłem przez cały wyścig. Warunki nie były łatwe, było bardzo ślisko, jednak samochód był dobrze zbalansowany i walczyliśmy najlepiej jak można było. Niestety przegraliśmy. Chciałem podziękować wszystkim w zespole. Walczyliśmy wspaniale przez cały sezon i życzę zespołowi jak najlepiej w kolejnym roku.

Timo Glock (P16): Nie mogę zbyt wiele powiedzieć, wynik mówi sam za siebie, po prostu nie mieliśmy dziś pecha. Szkoda, gdyż wszyscy ciężko pracowaliśmy. Szkoda, że nie udało nam się utrzymać 10 miejsca, gdyż wszystko układało się dobrze. Niestety Vergne uderzył w mój samochód, czym zniszczył nasz wyścig, gdyż tuż po restarcie musiałem zjechać do boksów. Spadłem na koniec stawki i starałem się odzyskać jak najwięcej pozycji, jednak niewiele mogłem zrobić. To pokazuje, że w tych warunkach wszystko może się nagle zmienić. Musimy spojrzeć na pełny obraz sezony, gdyż straciliśmy 10 miejsce, jednak nie możemy zapominać o naszych osiągnięciach. Musimy pozostać zmotywowani i szybko się po tym pozbierać, gdyż wszyscy widzieliśmy, co możemy zrobić, gdy szczęście nie decyduje o wynikach. W przyszłym, gdy będziemy, mieli KERS będzie lepiej.

John Booth, szef zespołu: To trudny dzień dla naszej ekipy. Straciliśmy 10 miejsce, mimo dobrej strategii, więc jesteśmy rozczarowaniu. Mieliśmy ciężki początek roku, jednak do wyścigu w Monako utrzymywaliśmy 10 miejsce, udoskonalimy jednak MR01 i nie oglądaliśmy się za siebie robiąc kolejne kroki. Zmniejszaliśmy stratę do Caterhama, ale także zespołów środka stawki. W Australii nasza strata do najszybszego kierowcy wynosiła 4,5%, a pod koniec sezonu udało nam się zejść do 2,5% pomimo braku KERS, co jest zachęcające. Chciałbym podziękować całej ekipie, a także naszym dostawcom, za to, że cisnęli przez cały sezon.

(Paweł Zając)
 
HRT

Pedro de la Rosa (P17): To był świetny wyścig i cieszyłem się jazdą. Nigdy nie wiesz czego oczekiwać gdy warunki zmieniają się co okrążenie. Musisz być skupiony, ponieważ łatwo było popełnić błąd i dobrze nam to wyszło. Zdecydowanie był to jeden z najciekawszych wyścigów w mojej karierze. Wykonaliśmy dobrą robotę i jestem zadowolony z wyniku. Chcieliśmy zakończyć sezon z dobrym wynikiem i udało nam się to. Chciałbym również pogratulować Vettelowi trzeciego tytułu. Na koniec chciałbym podziękować zespołowi za ich wysiłek, jak również sponsorom i fanom za wsparcie od początku do końca.

Narain Karthikeyan (P18): To zdecydowanie był jeden z najtrudniejszych wyścigów sezonu biorąc pod uwagę pogodę i warunki na torze. Jednak jestem bardzo zadowolony z tego jak poradziliśmy sobie z tym i tego jak jechałem. Był to nieco hazard, ponieważ pogoda zmieniała się przez cały wyścig i łatwo było stracić temperaturę w oponach. Jednak poradziliśmy sobie i dojechaliśmy do mety, co jest pozytywnym sposobem na zakończenie sezonu. Chciałbym podziękować całemu zespołowi za pracę przez cały rok i jestem z nich dumny.

Luis Perez-Sala, szef zespołu: Cóż za niesamowity i trudny wyścig! Zmienne warunki spowodowały wyzwanie i obaj kierowcy pozostali skupieni od początku do końca i oba bolidy minęły linię mety, co jest najlepszym sposobem na zakończenie sezonu, który był bardzo trudny. Jestem naprawdę dumny z każdego członka zespołu, bez których wsparcia nie byłoby to możliwe. Jednak również dziękuję sponsorom, partnerom i fanom za ich stałe wsparcie.

(Łukasz Godula)
 
Williams

Bruno Senna (NS): Miałem dobry start, jednak niestety zaliczyłem incydent z Sebastianen, gdy starałem się wejść w szczyt zakrętu i nie było gdzie uciec. Takie są wyścigi i czasami takie rzeczy się zdarzają. Chciałbym wykorzystać tę okazję i podziękować fanom, którzy wspierali mnie w domowym Grand Prix, co zawsze daje dodatkową motywację.

Pastor Maldonado (NS): Mieliśmy idealny start i nadrobiliśmy kilka pozycji, jednak niestety straciłem tył bolidu w trzecim zakręcie, gdzie było bardzo ślisko, co było niespodzianką na początku. Nie mogliśmy wiele zrobić, wiec mieliśmy dzisiaj pecha.

Mark Gillan, główny inżynier operacyjny: Oba bolidy miały świetny start i weszły do czołowej dziesiątki. Niestety Bruno uderzył Vettela, który przejechał przed nim w szczycie czwartego zakrętu i to zatrzymało bolid. Pastor jechał na ósmej lokacie na początku drugiego okrążenia i nadrobił osiem pozycji na pierwszym okrążeniu, jednak najechał na mokry krawężnik na wyjściu z trzeciego zakrętu co wypchnęło go poza tor w barierę z opon, co zakończyło jego wyścig.

(Łukasz Godula)


  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
dex, 26.11.2012 07:31[!]
Alonso wcale nie miał takiej dobrej wypowiedzi, błędy jego czy zespołu się zdarzyły. Oczywiście inni nie mieli żadnego pecha według Alonso.
"pod koniec wyścigu miałem nadzieję, że coś wydarzy się jemu lub Buttonowi" - wypowiedz godna Alonso.
kurcjusz, 26.11.2012 08:21[!]
Heh, z bolem serca, ale musze przyznac, ze Raikonnen nie zasluzyl na to 3 miejsce w generalce, szczegolnie po dzisiejszym wyscigu i pracy jaka wykonal Hamilton. Natomiast jego wypowiedz, jak zwykle cenna :)
Saruto, 26.11.2012 08:47[!]
@corey_taylor patrząc na ostatni wyścig to są istnie piłkarskie emocje ;) a takich w F1 nikomu nie potrzeba
Player1, 26.11.2012 08:49[!]
@kurcjusz
Dlaczego nie zasłużył, miał więcej pkt. niż HAM. Chyba, że w jakiejś innej klasyfikacji.

HAM i BUT mogli mieć dobry sezon, ale McLaren zrobił samochód na limicie, szybki ale zawodny. Jak to mawiał F. Porsche: idealny samochód wyścigowy to taki, który rozsypie się "1m" za linią mety.

PS. Ja się pytam kto miał klucz do tej bramy.
Viewer, 26.11.2012 09:13[!]
Cytat dex :
"pod koniec wyścigu miałem nadzieję, że coś wydarzy się jemu lub Buttonowi" - wypowiedz godna Alonso.


Jechal na 2 miejscu ze strata 20 sekund do Buttona, wiedzac, ze Vettel jest 6 a do konca 2 okrazenia. Co mial zrobic? Co mial powiedizec? "Mialem nadzieje, ze nic sie nie stanie i dojedziemy tak do konca"? No prosze cie...
matinson, 26.11.2012 11:19[!]
GP Brazylii 2012 - wyścig na miarę GP Australii 2008, nie licząc Walencji najciekawszy wyścig w sezonie 2012.
Szczęście w nieszczęściu :
Nieszczęście - Vettel jednak mistrzem
Szczęście - Zepsuło mu się radio i nie słyszeliśmy co wył :)
ciaps, 26.11.2012 12:46[!]
Moja reakcja po przeczytaniu wypowiedzi była taka, że uznałem wypowiedź Seby za niesmaczną i nie godną Mistrza. Teraz to odwołuję. Moja opinia była oparta na przekładzie tekstu na tej stronie, co mija się z prawdziwym sensem i treścią wypowiedzi Sebastiana Vettela. Powinno być wstyd redaktorom, że wprowadzają czytelników w niewiedzę i prowokują negatywne wypowiedzi i reakcje.
marios76, 26.11.2012 15:50[!]
Vettel pierwszym zdaniem właściwie się podpisał. Dla mnie burak, dość szybki burak, w najszybszym bolidzie. Z resztą pozostała część tekstu niewiele lepsza. Przeszkadzali mu zwłaszcza Schumacher, Webber i bolidy Toro Rosso! Jeszcze nie widziałem TYLE walki w jego wykonaniu. Jakby ktoś nie zrozumiał, to sarkazm. Większość kierowców miała więcej problemów przy ... dublowaniu! I niech jego fani przestaną pisać, że szczęście w sezonie to miał Vettel, zwłaszcza w sytuacjach beznadziejnych. Założę się, że gdyby Alonso mógł kontynuować Belgię choćby z ostatniej pozycji i mógł wymienić kapcia w Japonii, to inaczej wyglądała by walka w Brazylii, a Sebastian by się popłakał, ale nie ze szczęścia.
SpeedKing, 26.11.2012 16:58[!]
Mark:
Cytat :
Jeśli chodzi o sytuację z naszym udziałem to byłem miły i jechałem na wysokiej pozycji.

Kimi:
Cytat :
Tam, gdzie wyjechałem, można było wrócić na tor przez dodatkową aleję pit lane, jednak trzeba przejechać przez bramę. Wiem to, ponieważ zrobiłem dokładnie to samo w 2001 roku i brama wtedy była otwarta. Ktoś zamknął ją dzisiaj. Za rok upewnię się, by znów była otwarta.

Chłopaki mają poczucie humoru.
sstass, 26.11.2012 18:27[!]
@marios76
Ale popłakał sie ze szczescia xD. A twoj faworyt Alonso placze do teraz z rozpaczy. Jak ktos ma fotki rozpaczy Alonso niech przesle tylko nie te z 2010 roku xD.
marios76, 28.11.2012 21:49[!]
@sstass Alonso nie był moim faworytem. Był nim inny kierowca, ale cieszyłem się, że Ferrari podjęło walkę mimo słabszego bolidu. Tytuł ważna rzecz, ale takiej roboty jak Alonso nie wykonał w tym sezonie żaden z kierowców. To co zrobił Vettel skopiowało by pewnie z 10... :)
Strony  •  < 1 2 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca