F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2013
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Korei Południowej
GP Japonii
GP Indii
GP Abu Zabi
GP Stanów Zjednoczonych
GP Brazylii
Strona główna sezonu 2013
Klasyfikacje generalne 2013
Statystyki z sezonu 2013

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Sepang.
Petronas Malaysian Grand Prix 201324 marca
Sepang International Circuit
Długość toru: 5,543 km
Liczba okrążeń: 56
Pełny dystans: 310,408 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:32,582 - Q1, Fernando Alonso (Renault), 2005
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:34,223 - Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
205,397 km/h - Giancarlo Fisichella (Renault), 2006
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Red Bull

Sebastian Vettel (P1): Dałem dzisiaj ciała. Chciałbym mieć jakąś wymówkę, ale nie mam. Rozumiem frustrację Marka i niezadowolenie zespołu za to co dzisiaj zrobiłem. Muszę się mu wytłumaczyć oraz całemu zespołowi. Postaram się to wyjaśnić później. Rozmawialiśmy o takiej sytuacji wiele razy i co wtedy zrobimy i dzisiaj powinienem się temu podporządkować. Dostałem informację i zignorowałem ją. Walczyliśmy już z Markiem gdy byliśmy blisko siebie, jednak przy obecnych oponach i braku wiedzy jak długo wytrzymają, zignorowanie polecenia zostania na drugiej lokacie było ogromnie ryzykowne. Mogliśmy skończyć na ósmej czy dziewiątej pozycji gdybyśmy zniszczyli opony w te dwa okrążenia. Postawiłem siebie ponad decyzję zespołu co było złe. Nie było to zrobione specjalnie i przepraszam. Nie jestem zadowolony z wygranej, popełniłem błąd i jeśli mógłbym go cofnąć, zrobiłbym to. Nie jest teraz łatwo i Markowi należą się ode mnie przeprosiny.

Mark Webber (P2): Myślę, że Sebastian mnie szanuje, a ja szanuję jego, jednak sytuacja dzisiaj nie ułożyła się dobrze. Ciężko jest teraz wszystko wytłumaczyć. Gdy ścigamy się na limicie i ciśniesz jak tylko możesz, wtedy dla zespołu jest to najgorsza możliwa sytuacja. Jestem pewny, że są wtedy przerażeni i wiedzą jak wiele złego może się wydarzyć. Trochę się wydarzyło, przez ostatnie 15 okrążeń myślałem o wielu rzeczach, jednak byłem zadowolony z tego jak jechałem. Starałem się oderwać od tego co się stało i wyciągnąć coś z dzisiejszego dnia, jednak oczywiście nie jestem zadowolony z rezultatu. Tak już się stało i niestety nie mamy możliwości przewinięcia tego. Wiem, że ludzie oczekują mocnych emocji od nas po takich sytuacjach ale musimy pozostać spokojni. Przed nami trzy tygodnie do następnego wyścigu, więc czas na trochę pracy.

Christian Horner, szef zespołu: Zanim cokolwiek skomentuję, chciałbym powiedzieć, że było to fenomenalne osiągnięcie zespołu, bolidu i załogi, która wykonała dziś niesamowicie szybkie pit stopy. Odnotowaliśmy swój rekord podczas drugiego postoju Marka, co jest prawdopodobnie najlepszym wynikiem w pit lane. Oczywiście toczy się ogromna debata nad tym co się stało w końcówce wyścigu. Po ostatnich postojach chcieliśmy tylko kontrolować wyścig i dbać o opony, dowożąc bolidy do mety przez co zdobywając maksimum punktów. Niestety interes kierowców może czasami iść w sprzeczności z interesem ekipy. Sebastian zdecydował się wziąć sprawy w swoje ręce i ścigać się z Markiem, na szczęście nie doprowadzając do kolizji podczas wyprzedzania. To frustrująca sytuacja. Formuła 1 jest zarówno sportem zespołowym jak i indywidualnym i czasami takie konflikty występują. To co się dziś stało, nie powinno się nigdy wydarzyć. Sebastian przeprosił za to i będziemy omawiać tą sprawę wewnątrz zespołu.

(Łukasz Godula)
 
Mercedes

Lewis Hamilton (P3): Fantastyczna praca zespołu. Pracowali naprawdę mocno w czasie zimy i zdobycie podium w drugim wyścigu jest miłą nagrodą, zwłaszcza w Malezji, naszym domowym wyścigu. Muszę pogratulować Nico. Pojechał mądrzej i lepiej kontrolował wyścig ode mnie i zasłużył na finisz na moim miejscu. Zespół poprosił nas o utrzymanie pozycji i uszanowaliśmy to. Wyścig był trudny, mocno walczyliśmy z Red Bullem i zaryzykowaliśmy z ilością paliwa, jednak byli dzisiaj po prostu za szybcy. Trzecia i czwarta pozycja to mimo wszystko dobry wynik dla nas i daje nam dalszą motywację do zmniejszenia straty.

Nico Rosberg (P4): To był dla nas świetny dzień i zespół może być bardzo zadowolony z osiągów w ten weekend. Dobrze byłoby być konkurencyjnym i ustanawiać najszybsze okrążenia w wyścigu. Dziękuje wszystkim w zespole za ciężką pracę, taki wynik jest zdecydowanie zasłużony. Oczywiście rozczarowującym było dla mnie utrzymywanie pozycji, jednak rozumiem decyzję zespołu, który chciał być pewny dotarcia obu bolidów do mety, zwłaszcza po ciężkich czasach jakie mieliśmy. Przed nami wiele wyścigów i nasze osiągi sprawiają, że nie mogę się doczekać kolejnych zawodów.

Ross Brawn, szef zespołu: Ten weekend był kolejny krokiem w odpowiednim kierunku. Mieliśmy dość dobry bolid, zwłaszcza na pośredniej oponie, a zespół podjął właściwie decyzje co do strategii. Na trzecim komplecie opon na suchą nawierzchnię, na twardej mieszance, nie mieliśmy balansu i dlatego straciliśmy. Zanotowaliśmy większe niż oczekiwane zużycie paliwa w czasie wyścigu i musieliśmy się upewnić, że oba bolidy dojadą do mety. Poprosiliśmy Lewisa i Nico o zachowanie pozycji, co zaakceptowali. Było to trudne dla Nico i w pełni rozumiem jego rozczarowanie, ale mamy teraz bolid, który może walczyć oraz będzie jeszcze wiele okazji do osiągnięcia dobrego wyniku. Musimy się skoncentrować na utrzymaniu tempa rozwoju, jednak możemy być dumni z naszego pierwszego podium w tym sezonie i podziękować wszystkim w fabryce za ich wsparcie i ciężką pracę.

(Łukasz Godula)
 
Ferrari

Felipe Massa (P5): Dzisiejszy wyścig był naprawdę skomplikowany, ponieważ start na nowych oponach przejściowych, gdy część toru była bardzo wilgotna, a druga zupełnie sucha, nie pozwolił mi na złapanie dobrego tempa i straciłem przez to bardzo wiele na pierwszych okrążeniach. Być może przesunięcie pierwszego postoju było nieco ryzykowne, ponieważ tor był ciągle dość mokry. Później na suchej nawierzchni bolid spisywał się lepiej. Degradacja opon nie była tak mocna i jechałem dobrym tempem, jednak w tym momencie nadzieje na podium zniknęły. Nie mogę być zadowolony z tego rezultatu, jednak biorąc pod uwagę kłopoty jakie miałem na początku wyścigu, jestem zadowolony ze zdobycia punktów.

Fernando Alonso (NS): Dzisiaj niestety mieliśmy pecha. Po dobrym starcie, dotknąłem Vettela w drugim zakręcie. Niespodzianką było spotkanie go tam, niemal zatrzymującego się i nie wiem jaką prędkością tam jechał. Pomimo uszkodzenia bolidu, nie jechało się źle więc zdecydowaliśmy się nie zjeżdżać, ponieważ gdybyśmy to zrobili, a potem jeszcze raz zjechali po gładkie opony, stracilibyśmy zbyt wiele. Łatwo krytykować tą decyzję, jednak wtedy wydawała się dobra. Szkoda, ponieważ mogliśmy walczyć z Red Bullami. Teraz skupiamy się na wyścigach w Chinach i Bahrajnie, gdzie mamy nadzieję na lepsze wyniki niż rok temu, tak byśmy do Europy przyjechali z możliwie wieloma punktami.

Stefano Domenicali, szef zespołu: Zdecydowanie dzisiejszy wynik pozostawia nieco gorzkiego smaku biorąc pod uwagę pozycje startowe, które wywalczyliśmy w kwalifikacjach. Gdy Fernando zderzył się z Vettelem wiadome było, że będzie musiał walczyć o przebijanie się w stawce. W tym czasie myśleliśmy, że przednie skrzydło utrzyma się więc zaryzykowaliśmy. Niestety nie wypalił ten plan. Jeśli chodzi o Felipe, strata powstałą w pierwszym okrążeniach pogrążyła szanse na walkę z prowadzącą grupą. Po zaprezentowaniu takich osiągów, musimy zapomnieć o tym wyścigu, przeanalizować pozytywy i negatywy oraz przystąpić do kolejnych zawodów w Chinach.

(Łukasz Godula)
 
Lotus

Romain Grosjean (P6): Myślę, że możemy być zadowoleni z dzisiejszego rezultatu. To był trudny wyścig, start na mokro, koniec na sucho, ale właśnie tego oczekujesz w Malezji. Spędziłem sporo czasu za Felipe w środkowej fazie wyścigu i jestem pewien, że gdybym wyprzedził go wcześniej, to utrzymałbym go za sobą, ale pod koniec moje opony były zniszczone, więc lepiej było go przepuścić. To nie jest rezultat, którego byśmy chcieli na początku weekendu, ale koniec końców to kilka punktów dla zespołu i spróbujemy powrócić silniejsi w Szanghaju.

Kimi Raikkonen (P7): Chociaż w piątek samochód zachowywał się dobrze, to jednak wczoraj i dzisiaj było dość trudno. Od sobotniego poranka z jakiegoś powodu nie zachowywał się jakbyśmy tego oczekiwali, szczególnie w mokrych warunkach, gdzie zmagaliśmy się z niską przyczepnością. To był ciężki wyścig i straciłem część przedniego skrzydła na początku, co nie pomogło, ale przynajmniej zdobyliśmy kilka punktów, co jest lepsze niż ukończenie z niczym. Jeśli sprawimy, że bolid będzie zachowywał się jak w Australii to jestem pewien, że znów będziemy z przodu.

Eric Boullier, szef zespołu: To nie był dla nasz najlepszy dzień, ale gdy weźmiesz pod uwagę nasze pozycje z kwalifikacji i trudny start obydwu kierowców myślę, że punkty zdobyte za szóste i siódme miejsce są solidnym rezultatem. Niestety z powodu warunków nie ujrzeliśmy dzisiaj pełnego potencjału bolidu, a czas stracony na początku od początku był trudny do nadrobienia. Ukończenie wyścigu w rozsądnym dystansie od zwycięzców był dobrym wysiłkiem ze strony obydwu kierowców i zespołu w kwestii strategii. Podczas normalnego weekendu jestem pewien, że możemy oczekiwać lepszych rezultatów.

(Dawid Pytel)
 
Sauber

Nico Hulkenberg (P8): Myślę, że cztery punkty wynagrodziły mi niepowodzenie w pierwszym wyścigu. Jestem dość zadowolony z dzisiejszego dnia, szczególnie ze startu na oponach przejściowych. Później utknąłem w korku i nie umiałem znaleźć sposobu na wyprzedzenie innych kierowców. Myślę, że ósme miejsce jest tym, na które zasłużyliśmy, gdyż musieliśmy sporo cisnąć i ostro dziś walczyć. Mamy potencjał, teraz musimy popracować nad detalami.

Esteban Gutierrez (P12): Wolałbym zdobyć punkty, jednak dwunaste miejsce to przyzwoity wynik. Pod koniec wyścigu straciłem trochę czasu, gdyż zbyt długo byłem na jednych oponach. Zmieniliśmy strategię, a ja dałem z siebie wszystko. Na tym etapie to maks, co mogliśmy zrobić. Ogólnie weekend jest krokiem na przód, a teraz musimy pracować dalej i złożyć wszystko razem, aby zdobyć punkty.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Jesteśmy zadowoleni z rezultatu, gdyż mieliśmy nieoczekiwanie trudny weekend. Byliśmy jednak w stanie poprawiać się krok po kroku. Teraz lepiej rozumiemy samochód i wiemy, w jakich obszarach musimy się poprawić. To pomoże nam wydobyć pełny potencjał bolidu.

(Paweł Zając)
 
McLaren

Sergio Perez (P9): Mieliśmy dzisiejszego popołudnia bardzo dobrą strategię, gdyż mogłem wyprzedzić auta przede mną już na początku wyścigu. Niestety pod koniec moje opony się bardzo zużywały, szczególnie przednia lewa i doszliśmy do wniosku, że zbyt ryzykownie będzie dojechać na nich do końca. Przez to musieliśmy zrobić dodatkowy pit stop, przez który straciłem pozycje. Mimo to i tak byłem dziewiąty, co jest wynikiem o dwie pozycje lepszym niż ostatnio. Mam nadzieję, że w Szanghaju nadal będziemy się poprawiać.

Jenson Button (P17): Mieliśmy dziś dobry wyścig, strategia była odpowiednia i wszystko szło dobrze. Zjeżdżaliśmy na odpowiednich okrążeniach i odpowiednio dbaliśmy o opony. Piąte miejsce było praktycznie pewne, a może bylibyśmy w stanie walczyć z Mercedesami. Niestety zdarzył się problem w pit stopie, przez co nie mogliśmy wykorzystać nadarzającej się szansy. Pod koniec próbowałem walczyć o punkty, jednak miałem problemy z lewą przednią oponą, która ciągle się blokowała i pojawiały się naprawdę nieciekawe wibracje. Baliśmy się, że dalsza jazda mogłaby uszkodzić zawieszenie. Poza postojem, myślę, że wykonaliśmy całkiem niezłą robotę. Poprawiliśmy się od ostatniego wyścigu i byliśmy bardzie konkurencyjni. Mam nadzieję, że w Chinach znów będziemy się poprawiać.

Martin Whitmarsh, szef zespołu: Na Sepang widzieliśmy znaczną poprawę osiągów naszego samochodu. Oczywiście jesteśmy rozczarowani tym, co przytrafiło się Jensonowi, gdyż może mógłby walczyć o trzecią pozycję. Problemem dotyczył klucza do kół. Checo również przejechał solidny wyścig i zdobył swoje pierwsze punkty w naszej ekipie i zanotował najszybsze okrążenie w wyścigu. Pomimo tego, że wynik jest dla nas rozczarowaniem, to jednak jasno widać, że rozwój samochodu idzie we właściwym kierunku.

(Paweł Zając)
 
Toro Rosso

Jean-Eric Vergne (P10): Dobrze jest ukończyć wyścig na punktowanej pozycji, ale szkoda, że błąd w boksie tyle nas kosztował, ponieważ mogłem pojechać lepiej. Ogólnie więc czuję się raczej sfrustrowany. Cieszę się jednak z jednego punktu. Po dwóch pierwszych wyścigach mamy krótką przerwę przed kolejnymi zawodami, którą musimy wykorzystać, by lepiej przyjrzeć się naszym osiągom i co możemy poprawić, ponieważ zdecydowanie jest miejsce na poprawę, ponieważ obydwa wyścigi były zmarnowanymi szansami. Jeśli chodzi o pozytywy, to po poradzeniu sobie z problemami mieliśmy dobre tempo wyścigowe i zyskaliśmy sporo pozycji.

Daniel Ricciardo (P18): Zepsułem swój wyścig jeszcze przed startem kiedy na torze było bardzo ślisko, wylatując z toru przez akwaplanację w zakręcie 3. Udało mi się jechać dalej, ale dość szybko przejechałem przez żwirową pułapkę i uszkodziłem podłogę. To prawdopodobnie odegrało rolę w końcówce wyścigu, kiedy miałem problem. Zaliczyłem udany start, zyskałem kilka miejsc i byłem zadowolony z kilku pierwszych okrążeń. Nie miałem jednak tempa, by utrzymać Lotusy za sobą i pozostać w czołowej dziesiątce, nawet pomimo tego, że zmiana na slicki nastąpiła w dobrym czasie. Tak jak powiedziałem, uszkodzenia na okrążeniu formującym wpłynęły na moje ogólne tempo wyścigowe.

Franz Tost, szef zespołu: Obfitujący w wydarzenia wyścig, który każdy zaczął na oponach przejściowych. Dobrze zgraliśmy czasowo zamianę na slicki w obydwu bolidach i Daniel nadrobił natychmiast kilka pozycji. Walka w środku stawki była zacięta i Daniel był z przodu, zaś Jean z tyłu grupy. Niestety, w złym momencie wypuściliśmy Jeana z boksów i zderzył się z Caterhamem, co kosztowało nas sporo czasu, ponieważ musieliśmy wepchać go z powrotem po nowe przednie skrzydło. Sędziowie ukarali nas za niebezpieczne wypuszczenie i zgadzamy się z ich decyzją. Po tym Jev wykonał świetną robotę walcząc z innymi i powracając do czołowej dziesiątki, co jest sporym osiągnięciem na suchym torze. Fakt, że nasze tempo wyścigowe było satysfakcjonujące jest najlepszym pozytywem wyścigu. Daniel wypadł z toru na okrążeniu formującym i ścigał się z uszkodzoną podłogą, więc biorąc pod uwagę to wydarzenie i jego wpływ na bolid, tempo Daniela w tych okolicznościach było pozytywne. Niestety dopadł nas problem z wydechem w jego bolidzie pod koniec i zdecydowaliśmy się, że najlepiej będzie zakończyć wyścig. Generalnie nasze tempo było dobre, ale jesteśmy za wolni w kwalifikacjach. Musimy znaleźć na to sposób, żeby lepiej radzić sobie w wyścigach.

(Dawid Pytel)
 
Williams

Valtteri Bottas (P11): Zaliczyłem dobry start, ale na suchej części toru spadłem za van der Garde i jechałem na końcu stawki. Gdy tylko tor wysechł, mogłem wyprzedzić kilka samochodów i jechać spokojny wyścig. Zespół spisał się ze strategią świetnie i gdyby wyścig był kilka okrążeń dłuższy, to mógłbym powalczyć o punkt. Zmaksymalizowaliśmy potencjał naszego pakietu i ufam zespołowi, że możemy się jeszcze poprawić.

Pastor Maldonado (NS): Jazda na przejściowych oponach była bardzo trudna, ponieważ na początku wyścigu było ślisko, szczególnie w pierwszym sektorze. Mieliśmy dobrą strategię i dosyć szybko zdecydowaliśmy się na nowe opony. Popełniłem mały błąd na dohamowaniu do zakrętu numer 11, dlatego też byłem zmuszony wymienić przednie skrzydło. Na nowym komplecie opon moje tempo było dobre, ale niestety musiałem wycofać się z dalszej rywalizacji przez problemy z KERS'em. Będziemy bardzo ciężko pracować, aby jak najlepiej przygotować się do dwóch najbliższych wyścigów.

Mike Coughlan, szef techniczny: Po niezłym pierwszym okrążeniu, Valtteri zaliczył dobry wyścig, walcząc o pozycje i w końcu dojeżdżając na metę zaraz za pierwszą dziesiątką. Pojechaliśmy z dwoma różnymi strategiami, ponieważ Pastor uszkodził nos i musieliśmy dokonać jego wymiany. Następnie pojawiły się w jego samochodzie problemy z KERS, co oznaczało, że musiał się zatrzymać na torze ze względów bezpieczeństwa. Obecnie zespół bada przyczynę tej usterki. Ogólnie uważamy, że nasza forma wzrosła od Melbourne, ale wciąż jest wiele do zrobienia.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Marussia

Jules Bianchi (P13): Oczywiście jestem zachwycony, że ukończyłem ten wyścig na trzynastym miejscu, po tym, jak byłem piętnasty w ostatni weekend. Mam nadzieję, że będziemy w stanie kontynuować ten trend! To nie był łatwy dzień, a wszystko utrudnił mi słaby start, który zrujnował pierwszą część mojego wyścigu. Utknąłem za Caterhamami i nie mogłem z nimi zbyt wiele zrobić. Po 18 okrążeniach przebiłem się do przodu i od tej pory byłem zadowolony z moich osiągów. Miło było jechać przed Maldonado i utrzymywać go za sobą przez dłuższy czas. To pokazało, że dysponujemy samochodem, którym możemy w przyszłości nawiązać walkę z zespołami środka stawki. Jest kilka rzeczy do poprawy, ale ogólnie dokonaliśmy w ten weekend postępów. Chcę podziękować zespołowi za ciężką pracę i czekam teraz na Chiny.

Max Chilton (P16): Jestem nieco rozczarowany dzisiejszym wyścigiem, ponieważ odnoszę wrażenie, że wiele rzeczy było przeciwko mnie. Najpierw mój start nie był idealny, a do tego jeszcze straciłem sporo czasu na pierwszym okrążeniu. Przez te niepowodzenia utknąłem za Caterhamami i to ustawiło mój wyścig, ponieważ dosyć wcześnie pojawiły się niebieskie flagi. Osiągi samochodu są w tym samym miejscu, co moje, dlatego też jest trochę pracy do wykonania, aby zmaksymalizować każdy aspekt, a także zmniejszyć stratę czasową podczas przepuszczania kierowców. Jestem pewny, że możemy wrócić silniejsi w Chinach. Zespół wykonał dobrą pracę, pomimo tego, że nie było łatwo.

John Booth, szef zespołu: Jak to zwykle bywa w przypadku Grand Prix Malezji, ten wyścig sprawił nam wiele unikalnych wyzwań. Deszcz, który pojawił się chwilę po otwarciu pit lane, stworzył ciężkie warunki do dojazdu na pola startowe. Kiedy nasi kierowcy tam dotarli, musieliśmy podjąć decyzję odnośnie wyboru opon, ponieważ w trzecim zakręcie występowało zjawisko akwaplancji. Nie mieliśmy najlepszego startu, ale Jules wykonał dobrą robotę i wyprzedził Caterhamy. Kiedy zmieniliśmy mu opony na slicki, niestety van der Garde znowu znalazł się przed nim. Jednakże dobra strategia pozwoliła Julesowi uczynić postępy po drugim postoju, niwelując stratę czasową do samochodów przed nami. Przez resztę wyścigu emocjonowaliśmy się walką z Maldonado, do czasu, aż wycofał się on z wyścigu. Jules po raz kolejny wykonał dobrą robotę i trzynaste miejsce jest mile widziane na tym etapie sezonu. Max niestety wiele stracił na pierwszym okrążeniu, a także czekał w kolejce do pierwszego pit stopu. Mimo to pokazał, iż był w stanie pokonać Caterhamy, ale natrafił na niebieskie flagi i był blokowany przez Ricciardo, który wycofywał się z wyścigu. Po raz kolejny możemy być zadowoleni z naszych postępów i dostaliśmy potężny impuls, aby uczynić kolejny progres z naszym samochodem podczas najbliższych trzech tygodni. Wiemy, że potrzebujemy tych kilku dziesiątych sekundy, aby móc rozpocząć walkę z zespołami środka stawki.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Caterham

Charles Pic (P14): Mieliśmy dobry start i pierwsze okrążenia na jeszcze mokrym torze. Kiedy zjechałem na zmianę opon zauważyłem z boku bolid Toro Rosso i nie mogłem już nic zrobić, aby uniknąć kolizji. Na szczęście ekipa szybko uporała się z wymianą nosa. Szkoda, że tak się stało, bo moglibyśmy lepiej zakończyć ten wyścig. Możliwe, że kosztowało nas to jedną pozycję. Dobrze było jednak zobaczyć, że zespół cały czas cisnął mimo to. Później zatrzymywaliśmy się jeszcze 3 razy i na każdych oponach samochód spisywał się całkiem nieźle.

Giedo van der Garde (P15): Miałem dobry start, a samochód świetnie poprowadził się na pośrednich oponach. Tuż przed zjazdem do boksu doszło do przebicia lewej przedniej opony, jednak nie straciłem przez to wiele czasu. Dalej wyścig był całkiem niezły. Zapowiadany deszcz nie spadł już, czego możemy trochę żałować, gdyż byliśmy szybcy w na mokrym torze, jednak samochód wydawał się lepszy podczas jazdy na oponach typu slick. Wyeliminowaliśmy problemy z nadsterownością, jednak nie całkowicie i nadal musimy nad tym pracować. Chłopaki wykonali dobrą robotę podczas pit stopów. Walczyłem z Chiltonem, jednak dzięki dobrej strategii i szybkim zmianom utrzymałem się przed nim.

Cyril Abiteboul, szef zespołu: Ukończenie dwóch pierwszych wyścigów obydwoma samochodami jest całkiem niezłą nagrodą dla ekipy. Obaj kierowcy zaliczyli dobry start, a także pierwszą połowę wyścigu. Charles był niewinną ofiarą incydentu w pit lane, szkoda, gdyż mógłby walczyć z Bianchim. Pomimo tego, że bolidy są bardzo niezawodne, to jednak musimy zadbać także o mniejsze rzeczy takie jak problemy z intercomem, telemetrią czy też pomiarem czasu. Co prawda nie wpłynęło to na tempo samochodu, jednak na pewno takie problemy nie pomagają i musimy rozwiązać je przed Chinami.

(Paweł Zając)
 
Force India

Adrian Sutil (NS): Ten obiecujący wyścig przedwcześnie dobiegł dla nas końca. W obu samochodach pojawił się ten sam problem z nakrętkami i kosztował nas on sporo czasu w boksach. Nie jesteśmy dokładnie pewni, czego to była przyczyna, ale zespół ściągnął oba samochody do garażu, aby upewnić się, iż możemy zrozumieć ten problem. Szkoda, że stało to się tutaj, ponieważ mieliśmy bardzo szybki samochód i czułem się komfortowo na suchym torze. Musimy zachować pozytywne podejście i pamiętać, że jeszcze jest wiele wyścigów przed nami.

Paul di Resta (NS): To frustrujące, że kończymy ten wyścig z pustymi rękoma, patrząc na to, jak bardzo byliśmy konkurencyjni w ten weekend. Widzieliśmy ten problem podczas pierwszego pit stopu Adriana, kiedy to utknąłem za nim, co kosztowało mnie około 15 sekund. Następnie wystąpił ten sam problem u mnie podczas drugiego postoju. W celu bezpieczeństwa zespół postanowił ściągnąć mój samochód z toru. Dobrą wiadomością jest to, że możemy osiągać naszym bolidem niezłe wyniki, ale dzisiaj zmarnowaliśmy niezłą okazję na zdobycie dużej ilości punktów. Musimy iść dalej i powrócimy do walki w Chinach.

Vijay Mallya, szef zespołu: To było rozczarowujące zakończenie weekendu, podczas którego nasze samochody pokazały niezłe tempo. Udało nam się bezpiecznie przejechać okrążenia w mokrych warunkach i kiedy zmieniliśmy opony na slicki, Paul był jednym z najszybszych zawodników na torze. Niestety coś poszło nie tak podczas pit stopu Adriana, ponieważ nie dało się zamontować nakrętki, co doprowadziło do sporych opóźnień. Problem wystąpił ponownie i okazało się, iż nie możemy kontynuować dalszej jazdy. To frustrujące, ale takie rzeczy zdarzają się w wyścigach. Pozytywne są dobre osiągi samochodu i mamy zamiar je wykorzystać w Chinach.

(Mateusz Szymkiewicz)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Europejczyk, 24.03.2013 12:35[!]
Szkoda mi tego FI...
Amalio, 24.03.2013 12:40[!]
Mi szkoda Sutila. Odnoszę wrażenie, że ten koleś ma wiecznego pecha.
Zomo, 24.03.2013 13:29[!]
Takie jest zycie - jeden caly czas ryzykuje i zostaje mistrzem inny tez ryzykuje i pechowo wypada z gry. Jest wielu przedstawicieli takiego szczesciarza/pechowca i to nie tylko w F1.
Europejczyk, 24.03.2013 13:40[!]
Miłe słowa Hamiltona. - Mam na myśli słowa o Rosbergu ;)
Viewer, 24.03.2013 13:41[!]
"Fantastyczna praca zespolu" - nu :D
Sgt Pepper, 24.03.2013 13:44[!]
Hamiltom ma "cojones:. Kropka.
jednooki_cyklop, 24.03.2013 13:55[!]
No, fajnie się zachował Hamilton. Wierzę, że to nie zwykły PR :)
robertunio, 24.03.2013 14:45[!]
Niektorzy fani F1 sa - powiedzmy to dyplomatycznie - nieco dziwni. Dzieki temu ze VET zignorowal polecenia zespolowe moglismy ogladac wspaniala, emocjonujaca walke na torze. Z punktu widzenia kibica to bylo super emocjonujace, ale coz jak VET ma wygrac to juz lepiej ogladac jak jada grzecznie jeden za drugim jak w Mercu, albo jeszcze lepiej jak by mu padl alternator. Jak dla mnie walka WEB/VET to byly najbardziej emocjonujace 2 minuty wyscigu, adrenalina podskoczyla, moglo sie skonczyc odpadnieciem obu RedBulli - z punktu widzenia zespolu nieciekawie, z punktu widzenia kibica bylo naprawde extra. Antyfani Vettela sa niepocieszeni bo ten wygral, a moglobyc DNF. Antyfani RedBulla tez bo Ci zdobyli maksymalna ilosc punktow, chociaz moglo sie skonczyc bez punktow. Ale coz takie sa wyscigi. Wiekszosc z tych co krytykuja to co sie stalo wcale nie sa fanami RedBulla ani Seby a udaja wielce zmartwionych ze Seba ryzykowal udany rezultat zespolowy dla wlasnych korzysci. Owszem ryzykowal i wszystko dobrze sie skonczylo, wiecej tego nie zrobi, a szkoda bo mielibysmy wiecej emocji, ale coz lepiej ogladac procesje niz sciganie
szajse, 24.03.2013 16:15[!]
No to dziś fani Alonsa dają upust swym frustracjom życiowym ;) Bo Vettel się ścigał i olał team orders i wygrał. Zaiste jest poważny powód do wyżycia się na Vettelu i zmieszania go z błotem, hehe. A CZY NIE TEGO CHCE NORMALNY KIBIC? WALKI BOK W BOK I OLEWANIA ROZKAZÓW SZEFÓW W IMIĘ WIDOWISKA??? No tak, zapomniałem, fani ferrari są jak zwykle inni. W ferrari odkąd jest Alonso tam zawsze jest nuda, Massa nie ma prawa zbliżyć się na 20m. do płaczka a nawet jak jakimś cudem jest przed nim to musi go przepuścić "oszczędzając paliwo"! To jest wg. fanów ferrari i Alonsa normalne, to jest ich wymarzona F1: zero ścigania, od początku sezonu ustalone kto ma na którym miejscu w teamie przyjechać!!!!!! Gratuluję życia w innym wymiarze! Żeby było jasne: szkoda mi Marka bo Seba mógł sobie te ściganie odpuścić, to nie przedostatnie GP w sezonie. Stało się jak się stało, przynajmniej wszyscy nie usnęliśmy po połowie wyścigu i się trochę działo. Wiecie co, przez to gp wielu kibiców znów pokocha team orders. Żenujące i przewrotne zarazem...
beghyo, 24.03.2013 16:29[!]
Vettel ma jaja a Rosberg, o czym już wiedziałm wcześniej, nie! Tak można skomentowć ten wyścig. W zasadzi nie rozumiem, oburzenia Webbera na całą sytuację. Przcież tak naprwdę Red Bull zadecydował o wygranej Vettela, po tym jak zbyt późno zmienił jego opano i to na twaresze na ostatni stint. Poza tym na koniec Vettel miał lepsze tempo bo i od Webbera oszedł bardzo gładko. Nie ubię Vettela bo to pajakc, ale przyznaję, że tym ruchem pokazał, że jet prawdziym fighterem godnym do walki z Alonso, który by notabene wygrał dziś gdyby...... Weber będzie płakał i się żalił ale to Vettel zdobył o 7 pkt dziś więcej od niego i to ię tylko liczy. Szkoda , że Rosberg to mięczak, posłuchał się Browna podkulił ogon, a miał sznsę pkazać tak jak Vettel, że zasługije na okrśleni "leader zespołu".
F1-HELP, 24.03.2013 16:47[!]
Vettel: "Rozmawialiśmy o takiej sytuacji wiele razy i co wtedy zrobimy i dzisiaj powinienem się temu podporządkować. Dostałem informację i zignorowałem ją. Walczyliśmy już z Markiem gdy byliśmy blisko siebie, jednak przy obecnych oponach i braku wiedzy jak długo wytrzymają, zignorowanie polecenia zostania na drugiej lokacie było ogromnie ryzykowne."

Z tego wynika, że Vettel pokazał co najwyżej, że JEST KŁAMCĄ i "JAJCARZEM". Tu nie chodzi wyłącznie o team orders (które moim zdaniem powinny być ignorowane przez kierowców) tylko o to do czego zobowiązał się sam Vettel w trakcie wcześniejszych, LICZNYCH rozmów. Gdyby wówczas powiedział Webberowi, że nie daje gwarancji iż poleceniom zespołu się podporządkuje wówczas drugi kierowca miałby jasną sytuację. Tymczasem Vettel postąpił jak kłamliwa szuja, bo najpierw coś uzgodnił, a później to złamał. Przecież mógł nie uzgadniać, co za problem? Wylazło to co wiadomo o nim od dawna, czyli typowo szczeniackie zachowanie.
jpslotus72, 24.03.2013 16:54[!]
@robertunio @szajse @beghyo
Wybaczcie, ale moim zdaniem Wasze komentarze to nieporozumienie... Zresztą to wszystko jest omówione w komentarzach do wyścigu i do przeprosin Vettela (gdyby walczył fair, to za co miałby przepraszać?). Czy komunikatem, żeby zespół "zdjął mu Webbera z drogi" Sebastian też "pokazał, że ma jaja"? Walka - jak najbardziej, ale na równych prawach i w takich samych warunkach. Polecenie przejścia - mówiąc w przenośni - w "tryb eko" było skierowane do obu kierowców RBR: jeden się dostosował, a drugi to zignorował i wykorzystał do wyprzedzenia... Naprawdę "jaja".
Gdyby zespół polecił w końcówce Webberowi przepuszczenie Vettela (choćby przez wydanie tylko Australijczykowi polecenia oszczędzania paliwa i opon) albo nakłaniał Vettela do wyprzedzenia Marka, to pretensje można by mieć do zespołu. Ale w tym przypadku kierowcy dostali identyczne polecenie - jeden posłuchał, drugi to wykorzystał. Więc ten przypadek różni się chociażby od słynnego "Fernando is faster than you" czy Ferrari w Austrii 2002.

A co do Rosberga - nie zarejestrowałem tego w czasie wyścigu, ale czytam, że na komunikat Brawna "Zachowaj odstęp. Ta sytuacja nam odpowiada" Nico zareagował nie tylko bezradnym - "Ale ja jestem szybszy" - ale skwitował też tę sytuację przez radio słowami "Zapamiętam to sobie"...
(źródło: http://www.sport....-maler.html#hp-artcl)
SpeedKing, 24.03.2013 20:09[!]
Kierowcy wyścigowi startują w zawodach po to, by się ścigać i wygrywać. I powinni mieć w dupie ustalenia przy zielonych stolikach. Jestem szybszy to wygrywam a nie tylko dojeżdżam do mety.
A co do Hamiltona. Nie dziwię się, że pojechał do McLarena po nowe opony. Miał jeszcze ważną kartę stałego klienta i szkoda było stracić promocję. No i pewnie mieli lepsze opony. :)
majkeljot, 24.03.2013 20:34[!]
Krótko. Ferrari porażka. Dziecko podjęłoby w tym momencie właściwą decyzję. Vettel - no comment :)
Mercedes - Ciekawe czy w odwrotnej sytuacji Hamilton wykazałby się równie wielką lojalnością względem zespołu? Force India - a tak chcieli wykorzystać osłabienie Mercedesa ...
Zomo, 24.03.2013 23:50[!]
No to OK - Vettel zrobil jak na mistrza przystalo, nie posluchal zespolu, wyprzedzil kolege. W takim ukladzie 2 kompletne cioty na torze - Rosberg i Webber zasluguja na zmieszanie z blotem jako pacholki a nie kierowcy wyscigowi. Zgadzacie sie ze mna? I prosze sie nie czepiac sie moich slow bo skoro
Cytat :
"Kierowcy wyścigowi startują w zawodach po to, by się ścigać i wygrywać."
to slowo "***" jest tu jak najbardziej na miejscu...
jpslotus72, 25.03.2013 10:55[!]
Łatwo być kibicem-idealistą (i mnie najbliższa jest ta rola), ale kierowcy jeżdżą nie tylko dla siebie samych i kibiców, ale i dla swoich zespołów (z punktu widzenia ekip to ostatnie jest nawet ważniejsze), a zespoły też mają różne, nie tylko sportowe interesy (wszystko to nie istniałoby bez potężnych przepływów gotówki - jakie jeszcze dyscypliny sportowe wymagają takich inwestycji i nakładów?) - więc o "idealnie czystej walce" możemy tylko marzyć. (Być może np. wczoraj nawet marketingowo dla Mercedesa było korzystniejsze, żeby na podium stanął Hamilton, który ma "mocniejszy wizerunek" publiczno-medialny). To wszystko musi się jednak odbywać w pewnych granicach, wg zasady - w miarę możliwości maksimum sportu, minimum interesów. Wczoraj (bo piszę już w poniedziałek) Vettel zbytnio miał na uwadze swój własny interes - a nie interes ścigania, jak uważa większość jego "adwokatów". Nie przypadkiem nawet na niemieckim Sport1 - przy powtórce wyścigu - w podsumowaniu zachowanie Sebastiana określono słowem "Egoismus". Krytykując go, nie uważam tym samym (jak niektórzy "prokuratorzy"), że w ten sposób przekreślone zostają trzy tytuły Vettela itd. - trzeba znać miarę i wyroki wydawać także wg rozsądnej miary. Niewielu znamy "świętoszków" w F1 - ale odnosić się trzeba do konkretnych spraw i przypadków. Co do tego, ze Vettel (mimo zwycięstwa) po wczorajszym wyścigu raczej tracił niż zyskał w oczach wielu kibiców, zgodni byli także czescy komentatorzy (Nova TV) i, jak wspomniałem, po części nawet rodacy trzykrotnego mistrza... Ale moim zdaniem nie trzeba go od razu z tego powodu linczować...
82TOMMY82, 31.03.2013 22:13[!]
@zomo

juz co prawda dawno po temacie, ale jak przeczytalem wpis tego matola to po musialem odpisac bez wzgledu na to czy ktos to przeczyta czy nie...nie po to moj dziadek byl katowany przez zomo i bezpieke walczac z komuna, zeby teraz jakis zasmarkany szczyl promowal jeszcze te rzeczy na necie. Czy admini nie kontroluja tej strony (a raczej kontroluja, usuwajac tylko krytyczne wpisy pod swoim adresem?) tylko nie mowcie ze zomo moze oznaczac cokolwiek, bo w Polsce wiadomo co oznacza...takie nicki powinny byc banowane od razu. Szanujcie swoja historie, szanujcie ludzi ktorzy gineli za wolna Polske, za to zebyscie teraz mogli sobie w ciepelku przez komputerkiem sleczec. zomo powstalo w jednym celu - brutalnej likwidacji ruchu oporu. Katowalo i zabijalo Polakow. jak ktos sobie zrobi nick 'pedofil' - to tez bedzie mogl tu wpisy zamieszczac?

A przechodzac do drugiej kwestii, ten ktos kto zamiescil wpis o sciganiu sie (zeby nie wymieniac juz jego nicka) nie ma pojecia o co chodzi w tym sporcie i o co chodzilo w tej sytuacji. Fakty sa takie:
- po wyjezdzie z pitu, team wyraznie poprosil OBU kierowcow o zdjecie obrotow silnika i dowiezienie pozycji do mety (webber 1szy). Oczywisice vettel nie posluchal i 'bedac szybszym' na niezdlawionym silniku zaatakowal Marka
- niedosc ze Vettel zlekcewazyl team order dotyczacy zachowania pozycji, to jeszcze w najtanszy sposob oszukal Marka i nie skrecil silnika, zachowal sie jak totalny tchorz i szczyl. Jak juz tak chcial sie scigac, to mogl powiedziec otwarcie teamowi, ze nie skreci obrotow i ze bedzie walczyl do konca, i zeby przekazali to Markowi, zeby ten tez jechal na 100%.
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca