F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2015
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Rosji
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2015
Klasyfikacje generalne 2015
Statystyki z sezonu 2015

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Sakhir.
Gulf Air Bahrain Grand Prix 201519 kwietnia
Bahrain International Circuit
Długość toru: 5,412 km
Liczba okrążeń: 57
Pełny dystans: 308,238 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:29,848 - Q1, Fernando Alonso (Renault), 2005
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:30,252 - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
209,143 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Lewis Hamilton (P1): Jestem naprawdę zadowolony. Nieważne z kim walczysz, zawsze chcesz pobić wszystkich. Jednak świetnie jest walczyć z Ferrari i Nico. Mercedes jest od roku najlepszym zespołem w stawce, jednak Ferrari mocno naciska na nas. To zdecydowanie nie było łatwe zwycięstwo. Było blisko gdy wyjechałem z boksów po pierwszym postoju i walka za mną była ostra. Miałem dość wolny postój, co zmniejszyło moją przewagę gdy hamowałem w pierwszym zakręcie miałem ich zaraz za sobą! Od tego czasu wszystko miałem mniej więcej pod kontrolą. Musiałem odpuścić w końcówce w korku gdy dublowałem, jednak na szczęście nie było tak źle z hamulcami jak u Nico. Muszę bardzo mocno podziękować wszystkim w fabrykach i na torze. Bolid jest naprawdę dobry w prowadzeniu i wykonali świetną robotę. Nie będą w pełni zadowoleni, ponieważ Kimi zabrał nam dziś kilka punktów. Jednak mimo to zdobyliśmy sporą liczbę oczek i wiem, że będziemy pracowali jeszcze mocniej, by lepiej się spisać w następnych zawodach. O to chodzi w motosporcie i dlatego się ścigamy, by walczyć z innymi ekipami.

Nico Rosberg (P3): Czułem się dziś bardzo dobrze w bolidzie i miałem naprawdę ekscytujący wyścig. Byłem w stanie powrócić do walki po słabym starcie i wyprzedziłem kilka razy czerwone samochody, jak również starałem się dogonić Lewisa. Jednak miał dziś również wysoką prędkość, więc nie było szansy go złapać. Ostatecznie to bardzo rozczarowujące, że Kimi mnie złapał, jednak nie miałem szans na obronę pozycji z powodu problemów z systemem brake-by-wire. Pojechałem prosto w pierwszym zakręcie i to pozwoliło mu na wyprzedzenie mnie, czego bardzo szkoda. Mimo to sprawdzimy wszystko i z wygrana Lewisa w dalszym ciągu daje dobry wynik ekipie, tak więc liczę na kolejne dobre wyścigi.

Paddy Lowe, szef zespołu: To nie było łatwe popołudnie dla nas, jednak musimy być zadowoleni z pierwszej i trzeciej lokaty po tak dużej liczbie wyzwań w czasie wyścigu. Po pierwsze, widzieliśmy, że zmiany jakie wprowadziliśmy w bolidzie w piątek były dobre, byliśmy najszybsi na wszystkich oponach, a Nico był szybszy od Ferrari w czystym tempie. Na czele, Lewis pojechał wyścig, który kontrolował. Mocno naciskał, by zbudować przewagę pozwalającą na wygraną. Trzecia wygrana w czterech wyścigach to super wynik. Widzieliśmy też Nico w świetnej formie. To pokazuje, że jest świetnym i agresywnym kierowcą. Zrobił dziś wszystko dobrze, jednak wiadomo było, że na ostatnich okrążeniach stoczy wielką walkę, po tym jak Kimi pojechał mocny środkowy przejazd na pośrednich oponach. Później, gdy zbliżaliśmy się do decydującego momentu, Nico przytrafiła się awaria systemu brake-by-wire. Oznaczało to, że był tylko pasażerem, gdy wyjechał zbyt szeroko, a Kimi go wyprzedził. Bez tego, myślę, że obroniłby się przed Ferrari, jednak nie miał broni do walki. Ogólnie, to nasze ósme podium w czterech pierwszych wyścigach, co pokazuje świetną pracę zespołu. Mamy trzy tygodnie do następnego wyścigu i będziemy mocno pracować, by w Barcelonie być w jeszcze lepszej formie.

(Łukasz Godula)
 
Ferrari

Kimi Raikkonen (P2): Po trudnym poprzednim sezonie i pechowym początku roku świetnie jest znów być na podium. Emocje są jednak mieszane, gdyż chcielibyśmy wygrać. Start był dobry, udało mi się wyprzedzić Nico, jednak potem straciłem pozycję. Byłem zadowolony z samochodu, a strategia była idealna. Na ostatnich okrążeniach zbliżałem się do Hamiltona, jednak wyścig się już kończył i zabrakło nam okrążeń by cokolwiek zrobić. Myślę, że wciąż tracimy do Mercedesa, jednak na pewnych torach i w danych warunkach możemy być konkurencyjni. Dziś daliśmy z siebie wszystko i jestem zadowolony z rezultatu. Wywalczyliśmy maksimum i zdobyliśmy sporo punktów dla zespołu. Poprawiamy się krok po kroku i po prostu musimy kontynuować pracę w odpowiednim kierunku.

Sebastian Vettel (P5): To raczej nie był idealny dzień w moim wykonaniu. Nie mogłem złapać rytmu i traciłem pozycję. Generalnie miałem problemy z tyłem i na wyjściach z zakrętów, przez co byłem podatny na ataki Nico i nie mogłem zbliżyć się do Valtteriego. Gdy musiałem być szybki to byłem spowalniany przez korek, co niszczyło moje opony. Ogólnie myślę, że był to pozytywny weekend. Szkoda, że uszkodziłem tylne skrzydło i musiałem zjechać po nowy nos, gdyż mielibyśmy czwarte miejsce, a może nawet trzecie. Tak jednak bywa. Starałem się cisnąć, jednak za innym autem traci się sporo docisku. Dla zespoły to podium Kimiego to świetny wynik. Do końca jesz ze daleko i póki co możemy być bardzo zadowoleni. Wciąż jesteśmy zaskoczeni naszym tempem, jednak czeka nas sporo pracy.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Jestem zadowolony z Kimiego, który może dziś oficjalnie powiedzieć, że wrócił. Pokazał jakim kierowcą jest. Jestem też zadowolony z zespołu, który pracował bardzo dobrze. Sebastian popełnił dziś kilka błędów, jeden na początku, przez który musieliśmy zmienić strategię, która zadziałała w przypadku Kimiego. Co prawda nie był on do niej do końca przekonany, jednak ostatecznie podążył za instrukcjami z pit wall. Gdyby nie błędy Seba, to moglibyśmy mieć dwóch kierowców na podium, ale trzeba pamiętać, że każdemu może się to zdarzyć i nie możemy zapominać, co już zdołał osiągnąć. Nie mogę powiedzieć, czy uda nam się złapać Mercedesa, jednak podoba mi się sytuacja w której ich ciśniemy. Dziś mieliśmy świadomość straty i zastosowaliśmy agresywną strategię.

(Paweł Zając)
 
Williams

Valtteri Bottas (P4): Jestem zadowolony z wyścigu i czwartej pozycji. Naprawdę szkoda, że Felipe miał problem na starcie. To był samotny wyścig, jednak ostatnie 20 kółek było bardzo trudne. Sebastian był szybszy ode mnie i szybko się zbliżał, jednak walka z nim była dobrą zabawą. Znam kilka sztuczek, które mogą pomóc w obronie i wszystkie dziś zadziałały, więc jestem bardzo zadowolony z ostatecznego wyniku.

Felipe Massa (P10): To był frustrujący dzień dla mnie, po tym jak startowałem z pit lane. Bolid miał problem z odpaleniem, więc miałem sporo pozycji do nadrobienia. Kilka okrążeń później w czwartym zakręcie wjechał we mnie Maldonado i coś uszkodził. Później miałem duże problemy z tyłem bolidu i ciężko się jechało. To był trudny dzień, jednak jeden punkt jest lepszy niż nic.

Rob Smedley, główny inżynier ds. osiągów: To był wyścig o dwóch obliczach dla nas. Felipe miał awarię sensora na starcie i mieliśmy problem z jego naprawą. Ostatecznie pojechał świetny wyścig i walczył o przebicie się w górę, zdobywając ostatecznie jeden punkt. Valtteri zaliczył świetne zawody i zyskał na błędzie Vettela, a później wykonał fantastyczną pracę, by powstrzymać Ferrari w ostatnich 17 okrążeniach. Ogólnie nasze cele zostały osiągnięte w kwestii punktów, jednak musimy rozwinąć nasz pakiet, by dogonić bolidy przed nami.

(Łukasz Godula)
 
Red Bull

Daniel Ricciardo (P6): Myślę, że wyścig poszedł na tyle dobrze, na ile mógł i dobrze pojechałem po szóste miejsce. Podwozie pracowało lepiej i w zakrętach idzie nam mniej więcej tak jak powinno. Ruszamy teraz do Europy i zobaczymy czy będziemy w stanie dalej się poprawiać. Weekend był dla nas dość gładki, aż do końca wyścigu. Nie wiem co się stało, jednak zespół się temu przyjrzy.

Daniił Kwiat (P9): Podobał mi się dzisiejszy wyścig, dał mi spory uśmiech na twarzy. Odrobiliśmy sporo pozycji i finiszowaliśmy w punktach. Zebraliśmy wiele danych do analizy i zobaczymy gdzie możemy się poprawić, by iść naprzód. Jako zespół chcemy się poprawiać i wszyscy ciężko pracujemy, by tak było.

Christian Horner, szef zespołu: Myślę, że nasi kierowcy wycisnęli dziś absolutnie wszystko z bolidów. Daniel pojechał bardzo czysty wyścig, jego silnik postanowił dołączyć do pokazów fajerwerków na koniec, jednak udało mu się finiszować na szóstej pozycji. Daniił bardzo dobrze piął się w górę po starcie z 17 pozycji. Dobrze, że oba bolidy zdobyły dzisiaj punkty.

(Łukasz Godula)
 
Lotus

Romain Grosjean (P7): Po tak wymagającym weekendzie dobrze było dowieźć do mety solidne siódme miejsce. Dzisiejszy wyścig poszedł nam bez zarzutu, szczególnie że w stawce dochodziło do wielu przetasowań. Liczyłem, że uda mi się doścignąć Daniela, ale dziś był poza naszym zasięgiem. Trudno było dziś zarządzać oponami, zwłaszcza tylnymi, więc sądzę że wykonaliśmy dobrą robotę realizując strategię dwóch postojów. Zaoszczędziliśmy tylko jeden komplet nowego ogumienia, pośrednią mieszankę – reszta była używana, więc zespołowi należą się tym większe wyrazy uznania.

Pastor Maldonado (P15): Kolejny frustrujący wyścig. Dawałem z siebie wszystko już od samego startu, gdy walczyłem z kierowcami korzystającymi z bardziej przyczepnej miękkiej mieszanki. Gdy ta znalazła się w końcu w moim samochodzie, byłem w stanie ustanowić najszybsze okrążenie, więc nie możemy narzekać na naszą strategię. Niestety gdy zjeżdżałem na mój ostatni postój w bolidzie doszło do aktywacji systemu uniemożliwiającego zgaśnięcie silnika – straciłem przez to sporo czasu. Szkoda, ponieważ stać nas dziś było na mocny finisz. Koncentruję się już na Barcelonie, gdzie w przeszłości osiągałem bardzo dobre rezultaty.

Federico Gastaldi, wiceszef zespołu: Gratulacje dla Romaina. Po raz kolejny pojechał bardzo mocny wyścig wspomagany pracą swoich inżynierów oraz mechaników obsługujących bolid w alei serwisowej. Podziękowania należą się wszystkim pracownikom naszego zespołu w Enstone. Cieszymy się z punktów, jakie zdobyliśmy w Bahrajnie. Pastor ma za sobą trudny wyścig – musimy teraz dokładnie zbadać, co zawiodło w jego samochodzie. W przyszłości chcemy uniknąć podobnych usterek.

(Nataniel Piórkowski)
 
Force India

Sergio Perez (P8): Jestem bardzo zadowolony z wywalczonego dziś ósmego miejsca. Stanęliśmy przed świetną okazją zdobycia punktów i wykorzystaliśmy ją. To wspaniałe wynagrodzenie wysiłków całego zespołu. Jeszcze przed startem rywalizacji nie byłem pewny co do tego, czy uda nam się zrealizować strategię dwóch postojów. Sądziliśmy, że degradacja opon będzie stała na dużo wyższym poziomie. Zespołowi należą się ogromne podziękowania za pomoc. Przez radio płynęły do mnie na bieżąco informacje o zużyciu opon i już po pierwszym stincie wiedzieliśmy, że dwa postoje dadzą nam największe szanse na zdobycie punktów. Wydaje mi się, że pod względem zarządzania tempem i oponami, był to jeden z najlepszych wyścigów w mojej karierze. Za nami pozytywny weekend – po raz kolejny pokazaliśmy naszą pasję do ścigania i to, że nigdy nie zamierzamy się poddawać.

Nico Hulkenberg (P13): To dla mnie rozczarowujący rezultat. Przyczepność była dużo gorsza niż w kwalifikacjach, co utrudniało mi prowadzenie samochodów. Stoczyliśmy kilka pojedynków, ale nie byliśmy w stanie zbudować potencjału dającego możliwości walki o wyższe lokaty. Szkoda. Wydaje się, że mieliśmy dziś większe problemy w zarządzaniu oponami niż nasi najbliżsi rywale. Musimy przeanalizować powody takiego stanu rzeczy, by uniknąć podobnych przygód w nadchodzących wyścigach.

Bob Fernley, wiceszef zespołu: Zdobycie nawet kilku punktów zawsze musi być traktowane jako dobry rezultat, szczególnie w przypadku Sergio i jego inżynierów, którzy doskonale zrealizowali strategię dwóch postojów. Moment, w którym podjęliśmy ostateczną decyzję w sprawie taktyki był kluczowy dla wyniku osiągniętego dzisiejszego wieczora. Nico ma za sobą pracowity wyścig – w środku stawki nie można spodziewać się spacerku. Zmagał się dziś z nadmierną degradacją ogumienia i dodatkowy postój w porównaniu do Checo nie pozwolił mu dziś na zdobycie punktów. Czujemy zadowolenie opuszczając Bahrajn. To dobry rezultat na zakończenie pierwszego etapu sezonu.

(Nataniel Piórkowski)
 
McLaren

Fernando Alonso (P11): Nie byliśmy dziś wystarczająco szybcy by zająć miejsce w czołowej dziesiątce, ale ukończyliśmy rywalizacje bogatsi o kolejne cenne dane związane z naszym samochodem. W zasadzie taki był nasz cel. Jeśli o mnie chodzi, wszystko szło dziś tak, jak powinno – niestety Jenson nie mógł wystartować do wyścigu. Przed GP Hiszpanii musimy popracować nad wieloma rzeczami. Przed nami trzy tygodnie, w trakcie których chcemy poprawić osiągi i niezawodność bolidu. Jesteśmy optymistami. To oczywiste, że wszyscy czujemy się bardzo zaangażowani w cały projekt i robimy co możemy, by doprowadzić do powrotu zespołu do ścisłej czołówki. Cała ekipa jest ogromnie zmotywowana. Liczę, że uda nam się osiągnąć nasz cel, także dzięki zebranym do tej pory doświadczeniom.

Jenson Button (NW): Rozczarowujące zakończenie rozczarowującego weekendu. Niestety nie udało mi się dziś przejechać ani jednego okrążenia. Widzimy, że tempo naszego bolidu ulega poprawie i bardzo się z tego cieszymy. Widzimy, że ciężka praca przynosi upragnione owoce. Chciałbym serdecznie podziękować chłopcom z garażu za ich niesamowite wysiłki. To zaangażowanie i duch drzemiący w naszej ekipie robią ogromne wrażenie. Jestem pewny, że wkrótce zostaną one wynagrodzone.

Yasuhisa Arai, Honda : Fernando był dziś bardzo blisko włączenia się do walki o punkty. Na pewno traktujemy to jako duży krok naprzód. Dzień po dniu widzimy kolejne postępy, jakie idą za naszymi wysiłkami. Szkoda, że w ten weekend Jensonowi dokuczały problemy z elektryką samochodu. Bez dwóch zdań zrobimy wszystko, by w przyszłości się one nie powtórzyły. Teraz, po pierwszych czterech wyścigach sezonu, czeka nas krótka przerwa, którą postaramy się wykorzystać na dokonanie kolejnego progresu. Przygotowujemy się do pierwszego europejskiego wyścigu – GP Hiszpanii. Pragniemy poprawić naszą konkurencyjność oraz niezawodność.

(Nataniel Piórkowski)
 
Sauber

Felipe Nasr (P12): Pierwsze okrążenie było bardzo trudne i straciłem na nim kilka pozycji. Później trafiłem na wolniejsze bolidy, co negatywnie wpłynęło na moje tempo – zmarnowałem praktycznie cały pierwszy stint. Następnie na kilka okrążeń straciłem moc silnika – poczułem, że tracę grunt pod nogami. Jeśli chodzi o jakieś pozytywne aspekty, to na pewno możemy być zadowoleni z czasów, jakie osiągaliśmy na pośredniej mieszance. Mogliśmy dziś dobyć punkty. Szkoda, że się nam nie udało.

Marcus Ericsson (P14): Po bardzo dobrym starcie i pierwszym okrążeniu awansowałem z trzynastego miejsca na dziewiąte. Podczas pierwszego i drugiego stintu czasy okrążeń były mocne, dzięki czemu udawało nam się utrzymywać tempo naszych najbliższych rywali. Wszystko szło tak jak powinno, ale podczas drugiego postoju doszło do awarii mechanicznej podczas zmiany lewego przedniego koła. To bardzo rozczarowujące, ale takie są wyścigi. Wygrywamy i przegrywamy wspólnie. Później nasze szanse na dobry wynik zostały zredukowane do zera. Tak czy owak, zaprezentowaliśmy stosunkowo dobre osiągi. Nie możemy się już doczekać kolejnego wyścigu w Barcelonie.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Dziś zaprzepaściliśmy bardzo realistyczne szanse finiszu w punktowanej strefie. Nasze czasy okrążeń były konkurencyjne. Niestety Marcus doświadczył problemów przy zmianie ogumienia. Bardzo go za to przepraszamy. Felipe na kilka okrążeń stracił moc silnika i chociaż nasi inżynierowie zdołali usunąć awarię, strata czasowa okazała się zbyt duża, by liczyć się w walce o czołową dziesiątkę. Szkoda że pomimo wielkiego ducha walki, nasi kierowcy nie zdołali dziś zająć punktowanych lokat.

(Nataniel Piórkowski)
 
Marussia

Will Stevens (P16): Ogólnie jestem dość zadowolony z mojego wyścigu. Nie miałem najlepszego startu, ponieważ Maldonando stał poza swoją pozycją, więc Roberto mnie wyprzedził. Zaliczyliśmy dobry pojedynek, jednak zanim go wyprzedziłem minęło 8 okrążeń i straciłem sporo czasu. Pozytywna rzecz jest tak, że gdy wróciłem do ekipy, tempo było dobre i to imponujące, że dojeżdżamy do mety, podczas gdy u innych nie jest to pewnik. Ogromne gratulacje dla zespołu za niesamowitą pracę w tej pierwszej fazie sezonu. Oczywiście prace się zintensyfikują, gdyż wracamy do Europy, jednak wszyscy są bardzo zmotywowani naszymi dotychczasowymi osiągnięciami.

Roberto Merhi (P17): Dobrze, że obaj dojechaliśmy do mety i jako zespół wykonaliśmy spory progres. Jestem nieco rozczarowany wyścigiem, ponieważ dobrze wystartowałem i stoczyłem fajną walkę z Willem. Tak mocno cisnąłem na początku, że niestety po pewnym czasie opony były zużyte, więc zacząłem tracić czas i nie byłem w stanie tego odrobić. Ogólnie nauczyliśmy się bardzo wielu rzeczy z pierwszej fazy sezonu i teraz mamy trochę czasu na analizę tego. Myślę, że będziemy lepiej wyposażeni na początku wyścigów w Europie. Dziękuję ekipie i gratuluję za wszystko co do tej pory osiągnęliśmy.

John Booth, szef zespołu: Po naprawdę gładkim weekendzie w Bahrajnie, oba bolidy ukończyły wyścig, tak jak chcieliśmy. Nie można nie docenić tego osiągnięcia, gdy popatrzymy na trudności, jakich doświadczyła reszta stawki podczas tego weekendu. Tak więc wracamy do Europy z uzasadnioną dumą dzięki temu, jak daleko zaszliśmy w tak krótkim czasie. Jesteśmy jednak świadomi wyzwań jakie stoją przed nami. Nasi kierowcy wykonali bardzo dobrą pracę i poradzili sobie z wszystkim, a ekipa pracowała bardzo ciężko na gruncie operacyjnym. Przerwa trzytygodniowa daje nam szansę na analizę wszystkich danych, a później wrócimy mocniejsi w Barcelonie.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Carlos Sainz Jr (NS): Dość rozczarowujący dzień, zwłaszcza po tak dobrych kwalifikacjach. Nie wiem co się stało dziś z moim samochodem. Wiem tylko, że poczułem jakieś dziwne zachowanie i musiałem się zatrzymać. Nie mogę ukryć, że jestem zły, ponieważ mieliśmy bardzo dobrą pozycję startową, jednak nie mieliśmy dzisiaj tempa. Damy z siebie wszystko, by być w dobre formie podczas europejskiej części sezonu w Barcelonie. To wyścig, który będzie dla mnie bardzo wyjątkowy, ponieważ będę się ścigał w domu.

Max Verstappen (NS): Nie był to pozytywny dzień. To był trudny wyścig. Ciągle nie znamy dokładnej przyczyny odpadnięcia, jednak wygląda to na usterkę elektryki, która przedcześnie zakończyła nasze zawody. Oczywiście nie tak chcemy kończyć weekend, jednak musimy myśleć pozytywnie. Jestem rozczarowany, jednak będziemy pracowali tak ciężko, jak to możliwe, by powrócić w lepszej formie w Barcelonie i walczyć tam o punkty. To miejsce, w którym powinniśmy być!

(Łukasz Godula)


  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
kabans, 20.04.2015 01:08[!]
Co do strategii ferrari to niech Raikonnen nie gada że była idealna. Za długo przetrzymali go na pośrednich oponach. 2-3 okrążenia wcześniej a problemy Hamiltona w końcówce spowodowałby utratę lidera gdzieś pod sam koniec. Hamilton dogonił go mimo pit stopu więcej, już nie mówiąc że ostatnie okrążenia na twardych to było ślimacze tempo 3s gorsze. Co do Raikonnena to wydaje mi się, że ma chłopak problem żeby złapać rytm. Słabe pierwsze okrążenia i kwalifikacje. Mam nadzieje że się pozbiera i to on będzie od następnych wyścigów liderem w ferrari.
rvs, 20.04.2015 07:08[!]
@kabans Rzeczywiście - jak w Ferrari mogli pominąć taki fakt, że Hamilton będzie miał problemy. łatwo powiedzieć PO fakcie. Gdybać nie wolno, nigdy. Kimi też już tracił tempo pod koniec.
kabans, 20.04.2015 13:44[!]
Cytat rvs :
...
opony się wszystkim zużywały, nadal jechał 1s szybciej
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca