F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2015
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Rosji
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2015
Klasyfikacje generalne 2015
Statystyki z sezonu 2015

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Monte Carlo.
Grand Prix de Monaco 201524 maja
Circuit de Monaco
Długość toru: 3,340 km
Liczba okrążeń: 78
Pełny dystans: 260,520 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:13,532 - Q2, Kimi Raikkonen (McLaren), 2006
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:14,439 - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
155,552 km/h - Fernando Alonso (McLaren), 2007
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Nico Rosberg (P1): To największe szczęście jakie mnie spotkało w karierze. Cóż za szalony wyścig. Byłem zaskoczony gdy nie zobaczyłem nikogo przed sobą gdy jechałem za samochodem bezpieczeństwa. Nie wiem na chwilę obecną co dokłądnie się stało. Jednak skupiłem się na dogrzaniu opon, ponieważ jechało się jak po lodzie. Do neutralizacji Lewis wykonał perfekcyjną pracę, był lepszy ode mnie przez cały weekend, więc zdecydowanie zasługiwał na wygraną. Wiem jak strasznie musi się czuć. Ten weekend był dla mnie ostrzeżeniem, że muszę pracować jeszcze mocniej w Montrealu. Cieszę się jednak z kolejnej wygranej w Monako. To zawsze wyjątkowe uczucie i część mnie będzie świętować to zwycięstwo. Wygrana to wygrana.

Lewis Hamilton (P3): Nie mogę wyrazić tego jak się teraz czuję. Widziałem na telebimie, że zespół wyszedł z garażu i myślałem, że Nico zjechał. Wjechałem do pit lane, przekonany, że inni tak samo zrobili. To wyścig, który jest bliski mojemu sercu od lat i jest wyjątkowy dla mnie, więc naprawdę chciałem wygrać. Zespół był w tym roku świetny, więc ich nie winię. Przeanalizujemy to i zobaczymy co poszło źle, jednak zrobimy to razem, by poprawić się na przyszłość. Zawsze powtarzam, że wygrywamy i przegrywamy razem. Jeszcze powalczymy.

Toto Wolff, szef zespołu: Cóż za szalony dzień. To chyba najbardziej słodko gorzki moment w życiu. Wygraliśmy GP Monako i przegraliśmy GP Monako jednocześnie. Po pierwsze muszę przeprosić Lewisa. Wygrywamy i przegrywamy razem i jestem dumny z zespołu, że każdy przyjął część winy. Jednak jest to dzień, kiedy po prostu musimy przeprosić naszego kierowce, ponieważ nasz błąd kosztował go zwycięstwo. Co się stało? Po prostu źle wszystko obliczyliśmy. Myśleliśmy, że Lewis ma przewagę, która pozwoli mu wyjechać przed Nico za samochodem bezpieczeństwa. Jednak wyliczenia były błędne i wyjechał na trzeciej pozycji. To była nasza decyzja by go wezwać do boksu i nasz błąd, po prostu. W takich sytuacjach kierowca ufa ekipie. Lewis pojechał bezbłędnie i zaliczył perfekcyjny weekend. Nie ma nic więcej do powiedzenia, był liderem i prawdziwym sportowcem tego popołudnia. Nico również nie popełnił dziś błędu i musimy docenić jego ogromne osiągnięcie. Trzecia wygrana z rzędu w Monako jest czymś, co osiągnęło zaledwie trzech kierowców w historii. To bardzo wyjątkowy moment dla niego. Nie miał dziś tempa Lewisa, ale w tym sporcie czasami wygrana przychodzi do ciebie. Taki jest sport motorowy. Musimy przeanalizować dlaczego popełniliśmy dzisiaj błąd. Będziemy dla siebie bardzo krytyczni za zamkniętymi drzwiami, by w następnym wyścigu być jeszcze lepszym. Ciągle przed nami długa droga w mistrzostwa, ale nasz bolid pokazał, że mamy świetne tempo.

(Łukasz Godula)
 
Ferrari

Sebastian Vettel (P2): Dzisiaj zdobyliśmy co tylko mogliśmy i miło jest zakończyć zawody na drugim miejscu. Starałem się być agresywny na starcie, jednak nie mogłem się zbliżyć wystarczająco na atak. Mieliśmy dobre tempo i naciskaliśmy na Mercedesa. Zmniejszyliśmy stratę podczas postoju i nie pozwoliliśmy im odjechać, jednak nie wystarczyło to. Próbowaliśmy podcięcia, jednak odpowiedzieli okrążenie później i niestety wyjechali przed nami. Na ostatnich okrążeniach Lewis miał super-miękkie opony, przez co mocno mnie naciskał, naprawdę było ciężko, ponieważ przez kilka okrążeń moje opony były naprawdę zimne i miałem problem z utrzymaniem się na torze. Byłem skupiony na dobrych wyjściach z zakrętu. Ciągle musimy się czegoś nauczyć, gdyż gdy jest zimniej to w kwalifikacjach mamy problemy z rozgrzaniem opon. Chciałbym podziękować chłopakom w Maranello, silnik był dobry i byliśmy szybcy na prostych. We wszystkich obszarach odbywa się sporo pracy, ponieważ chcemy więcej. Jestem bardzo zadowolony, to był świetny wyścig i zespół dał z siebie 100%. W Kanadzie układ toru jest zdecydowanie inny, jednak postaramy się tam być konkurencyjni.

Kimi Raikkonen (P6): Po starcie z szóstego pola wiedzieliśmy, że to będzie trudny wyścig. Cały czas byłem za wolniejszymi bolidami nie byłem w stanie ich wyprzedzać nawet jeżeli dysponowałem lepszym tempem. Po pit stopie udało nam się pokonać jednego Red Bulla, jednakże później straciłem tę pozycję z powodu głupiego zdarzenia. Jechałem swoją normalną linią, kiedy Ricciardo uderzył mnie w moją tylną oponę i wypchnął na pobocze, awansując na kolejną lokatę. Przed następnymi wyścigami musimy wykonać lepszą pracę, by upewnić się, że opony inne tego typu rzeczy będą lepiej pracowały, a zwłaszcza by nie popełniać błędów w kwalifikacjach. To nam utrudniło życie w niedzielę. Teraz jedziemy do Kanady, gdzie ogólnie powinno nam lepiej pójść, lecz jest za wcześnie na robienie wszelkich przypuszczeń. Będziemy mieli te same opony, lecz inny układ toru, więc zobaczymy.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Gratulacje dla Seba za utrzymanie za sobą Hamiltona na ostatnich okrążeniach wyścigu. Nie było to łatwe, ponieważ Lewis miał w swoim bolidzie supermiękką mieszankę, a ciśnienie w oponach Seba spadło w wyniku bardzo powolnej neutralizacji. W decydującym momencie wyścigu, Inaki Reda, nasz główny strateg, powiedział wszystkim by zachować spokój i pozostać na torze. Mercedes poszedł w innym kierunku, decydując się na postój Lewisa. Mam pełną świadomość tego, że mieliśmy dziś szczęście. Nasi rywale są bardzo inteligentni i mocni, ale tym razem poczuli się zbyt pewni siebie. Kwalifikacje nie poszły po myśli Kimiego, ale w wyścigu jak zawsze prezentował świetne tempo. Gdy wyprzedził go Ricciardo byłem zdeterminowany, by dobrze przyjrzeć się przepisom, ale sędziowie nie mieli zastrzeżeń do tego manewru. Respektujemy decyzję FIA. Nie zamierzamy zatrzymywać się w miejscu. Mamy przygotowanych kilka poprawek i przy odrobinie szczęścia powinny zagwarantować nam one kolejne postępy. Niezależnie od tego w tym sezonie zawsze stajemy na podium, a nasza starta do Mercedesa nie jest zbyt duża. Być może na niektórych torach doświadczymy problemów podobnych do tych z Barcelony, ale na innych na pewno będziemy prezentować dobre osiągi.

(Redakcja)
 
Red Bull

Daniił Kwiat (P4): Jestem zadowolony z dzisiejszego wyścigu. To mój najlepszy finisz w Formule 1. Zespół odnotował fantastyczny wynik dowożąc do mety czwarte i piąte miejsce. Zaliczyłem dobry start, a później z powodzeniem kontrolowałem rywalizację. Podjęliśmy ryzyko związane ze strategią, pozwalając Danielowi znaleźć się przede mną, tak by po neutralizacji mógł na supermiękkich oponach powalczyć o miejsce na podium. Niestety nie udało się mu wyprzedzić żadnego bolidu, więc na ostatnim okrążeniu, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, oddał mi pozycję. Liczymy, że uda nam się utrzymać ten poziom osiągów w trakcie nadchodzących wyścigów.

Daniel Ricciardo (P5): Za mną udany wyścig. Zespół odnotował dobry wynik. Na ostatnich okrążeniach miałem trochę zabawy starając się zbliżyć do Vettela i Hamiltona próbując walczyć o miejsce na podium. Wiedziałem, że nasze położenie może pozwolić nam na podjęcie próby ataku na ostatnich okrążeniach. Zespół spisał się świetnie, Dany przepuścił mnie bym mógł rywalizować o wyższą lokatę, a gdy to się nie udało, na ostatnim okrążeniu oddałem mu pozycję. Doszło do drobnego incydentu pomiędzy mną i Kimim. Niestety w Monako trudno jest o zupełnie czysty manewr wyprzedzania. Doceniam to, że sędziowie nie podjęli w tej sprawie żadnych działań. Mam nadzieję, że fanom podobała się nasza walka. Chcemy budować tempo na naszym dzisiejszym wyniku.

Christian Horner, szef zespołu: Zespół wywalczył dziś świetny rezultat, maksymalizując każdą szansę, jaka pojawiła się w trakcie wyścigu. Aż do wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa rywalizacja przebiegała dość statycznie. Wtedy pojawiła się możliwość wykonania przez Daniela postoju i w jego bolidzie znalazły się opcjonalne opony. Po wyprzedzaniu Kimiego nasi kierowcy zamienili się pozycjami, tak by szybszy z nich spróbował powalczyć z Hamiltonem i Vettelem. Wiedząc, że plan ten się nie powiedzie, Dany wrócił na ostatnim okrążeniu na czwartą lokatę. Cóż mogę powiedzieć o jego wyniku? Pojechał bardzo mocny wyścig, swój najlepszy w tym sezonie i całej dotychczasowej karierze w F1.

(Nataniel Piórkowski)
 
Force India

Sergio Perez (P7): Jestem bardzo zadowolony. Jako zespół wykonaliśmy fantastyczną pracę i siódme miejsce jest wynikiem tego poświęcenia. Dla mnie był to normalny wyścig, bardzo prosty i spokojny, co jest dziwne w Monako. Ścigałem się samotnie przez większość zawodów, ponieważ bolidy przede mną były w stanie nieco odjechać i miałem też przewagę nad rywalami za mną. Ciężko było utrzymać koncentrację przez 78 okrążeń, jednak po neutralizacji byłem na świeżych super-miękkich oponach i było naprawdę fajnie. Byłem w stanie atakować Kimiego, jednak nie było szansy na zyskanie pozycji. To był ważny wynik dla całego zespołu, który daje nam sześć punktów. Oznacza to, że punktowałem jak na razie w połowie wyścigów, co pokazuje, że wykorzystujemy każdą nadarzającą się szansę.

Nico Hulkenberg (P11): Mój wyścig oczywiście był bardzo trudny od samego startu. Fernando mniej więcej wypchnął mnie w bariery na pierwszym kółku i od tego czasu musiałem nadrabiać pozycje. Wiedziałem, że tam jest, więc zostawiłem mu nieco więcej miejsca, jednak musiał zablokować koła, gdyż uderzył ze mnie i posłał w ścianę. Uszkodzeń doznało jedynie przednie skrzydło, jednak powrót do boksów i zmiana go kosztowała mnie wiele czasu. Mój wyścig był już stracony, ciężko się tu ściga z samego końca, ponieważ musisz przepuszczać liderów i ciągle tracisz czas. Szkoda, ponieważ bez tego incydentu spokojnie zdobyłbym dziś punkty. Mimo to cieszę się z mojego tempa i miejmy nadzieję, że w Kanadzie zdobędziemy nieco punktów.

Vijay Mallya, szef zespołu: Monako zawsze daje szansę na błysk i siódma pozycja Sergio jest fantastycznym wynikiem dla zespołu. Wczoraj wykonaliśmy większość ciężkiej pracy w kwalifikacjach i Sergio zapewnił dziś świetne osiągi. Powinien być bardzo dumny ze swoich pierwszych punktów w Monako. Czuję się rozczarowany jeśli chodzi o Nico, który miał pecha i został uderzony przez Fernando. Miał podobne tempo do Sergio i z pewnością zdobyłby sporo punktów. Z sześcioma punktami przeszliśmy na szóstą pozycję w mistrzostwach. Zespół wykonał niesamowitą prace i naciskaliśmy zespoły wokół nas.

(Łukasz Godula)
 
McLaren

Jenson Button (P8): To był dla nas pozytywny dzień. Mieliśmy nadzieję na zdobycie przynajmniej jednego punktu, a mamy ich cztery. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się finiszu na ósmej lokacie. Na starcie straciłem pozycję kosztem Hulkenberga, jednakże udało mi się go wyprzedzić w trzecim zakręcie. Później udało mi się pokonać Pastora i mój wyścig tak naprawdę opierał się do końca na wykonywaniu kwalifikacyjnych okrążeń. Było ciężko, zwłaszcza po stronie fizycznej, jednakże bardzo się teraz cieszę. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu zespołu, bardzo ciężko pracowaliśmy na uzyskanie tej pozycji i wszyscy na nią zasłużyli.

Fernando Alonso (NS): Po starcie nie uważam, bym zasłużył na karę. To był szczególny moment i nie wiem co innego mógłbym tam zrobić. Szkoda, że nie daliśmy rady finiszować dzisiaj. Bolid bardzo dziwnie pracował podczas wrzucania wyższych biegów i okrążenie wcześniej nim odpadłem nie miałem hamulców w pierwszym zakręcie. Potem zatrzymałem się na neutralnym biegu i nie mogłem już nic zrobić. To frustrujące, ponieważ mogliśmy podwójnie zdobyć punkty po raz pierwszy w tym sezonie. Musimy kontynuować poprawianie naszego bolidu, by mieć pewność, że tego typu rzeczy już nie będą miały miejsca. Mimo to jedna rzecz jest pozytywna, ponieważ jeżeli teraz mamy takie problemy, to za rok nie powinny się już one pojawiać.

Eric Boullier, szef zespołu: Od samego początku sezonu bardzo ciężko pracowaliśmy i wynik tego był taki, że cały czas się poprawialiśmy. Dzisiaj po ósmej pozycji Jensona nasze odnowione partnerstwo na linii McLaren-Honda może się cieszyć z pierwszym punktów. Mamy teraz cztery punkty, a Jenson jechał w wyścigu bardzo dobrze, jednakże nie możemy teraz marnować czasu na świętowanie tego wyniku. Tak, to jest zachęcający wynik, aczkolwiek nasze ambicje są takie, by finiszować na lepszych pozycjach niż ósma. Uwierzcie mi, dokonamy tego. Dla Fernando niedzielne po południe było po raz kolejny frustrujące, nadal badamy przyczynę jego odpadnięcia z wyścigu. On także jechał świetny wyścig i gdyby jego bolid okazał się być niezawodny, to także zdobyłby dla nas punkty.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Sauber

Felipe Nasr (P9): To był świetny wyścig, jestem zadowolony z ponownego zdobycia punktów. To świetne uczucie po tak trudnym weekendzie. Był to również wyczerpujący wyścig, ponieważ musiałem wycisnąć maksimum z bolidu. Zespół wykonał bardzo dobrą robotę ze strategią i wezwał mnie na postoje w odpowiednim momencie. Punkty są bardzo ważne dla każdego w zespole.

Marcus Ericsson (P13): Finisz na 13 pozycji jest rozczarowujący, jednak start z 17 pozycji oznaczał od początku trudny wyścig. Musimy przeanalizować dane, by lepiej zrozumieć bolid. Ogólnie balans jest dobry i myślę, że momentami mieliśmy naprawdę mocne tempo wyścigowe.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Budujący wynik, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę jak przebiegał ten weekend. Felipe pojechał dobry wyścig. W Monako musisz pojechać w inteligentny sposób i być cierpliwym w oczekiwaniu na okazje. JEst to co zrobiliśmy. Marcus tak samo, jednak niestety nie zdobył punktów, aczkolwiek zaprezentował mocne osiągi. Cały zespół wykonał dobrą robotę, zarówno na torze, jak i w fabryce w Hinwil.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Carlos Sainz Jr (P10): Cóż za niesamowity wyścig. Jestem bardzo zadowolony z wyniku! Po starcie z pit lane w Monako, finisz na 10 miejscu to jak zwycięstwo! To był bardzo dobry wyścig dla zespołu jeśli chodzi o strategię i zarządzanie oponami. Pracowaliśmy bardzo ciężko i wykonaliśmy super długi przejazd na miękkich oponach. Ostatecznie się to opłaciło i zdobyłem punkt. Naprawdę dobrze mi się jechało, byłem szybki i cieszyłem się wyjątkowością toru. Nie chciałem żeby ten wyścig się kończył!

Max Verstappen (NS): Zaliczyłem dobry start, pomimo tego, że byłem zablokowany przez Pereza i Maldonado. Ogólnie byłem zadowolony z tego jak bolid się spisywał. Pierwsze okrążenia przejechałem spokojnie, by trzymać się z dala od kłopotów. Później miałem świetne tempo, byłem w stanie wyprzedzić Maldonado i zmniejszałem stratę do Pereza. Czułem się bardzo dobrze w bolidzie! Niestety mieliśmy słaby pierwszy postój, więc straciłem kilka pozycji i musiałem się przebijać. Ponownie zjechałem, gdy utknąłem za Bottasem i na super-miękkiej mieszance ponownie miałem świetne tempo. Byłem naprawdę zadowolony z bolidu w wyścigu. Nawet doganiałem Vettela i Rosberga, mimo to postanowiłem zostać za nimi, by łatwiej było wyprzedzać rywali. Później zbliżyłem się do Grosjeana, podczas gdy walczyłem o punkty, co zakończyło się w barierach. Była to dość duża kraksa, jednak czuję się dobrze.

(Łukasz Godula)
 
Lotus

Romain Grosjean (P12): Szczerze mówiąc incydent z Verstappenem nie był zbyt złożony. Zobaczyłem tylko jak jego bolid wzbija się obok mnie w powietrze. Wyprzedzanie w Monako nie jest łatwe i sądzę, że zebrał dziś pod tym względem trochę doświadczenia. Cieszę się, że wszystko z nim w porządku – kraksa była groźna zarówno dla niego, jak i dla mnie, a jej stawką był przecież tylko jeden punkt. Aż do ostatnich okrążeń mój wyścig przebiegał naprawdę dobrze, szczególnie bacząc na to, z jakiej pozycji zmuszony byłem go rozpocząć. Samochód spisywał się dobrze, a zespół opracował konkurencyjną strategię. Po uderzeniu upewniłem się, czy wszystkie koła są na swoim miejscu, spojrzałem w lusterko, aby zobaczyć, czy ciągle mam tylne skrzydło i zająłem się ściganiem.

Pastor Maldonado (NS): Miałem dziś problemy z hamulcami. Czułem że ciśnienie pedału nie jest takie, jak powinno być. To przekreśliło moje szanse na dobry wynik. Sytuacja stawała się coraz gorsza, więc podjęliśmy decyzję o wycofaniu samochodu. Szkoda, bo dysponowaliśmy tutaj mocnym pakietem, dobrym wyścigowym tempem i solidną strategią. Nasz bolid ma potencjał. Musimy go tylko wykorzystać.

Federico Gastaldi, wiceszef zespołu: Co za frustrująca niedziela dla obu naszych kierowców. Pastor stał dziś przed dużą szansą zdobycia punktów, jednak usterka techniczna sprawiła, że nie ukończył wyścigu. Po cofnięciu na starcie Romain także mógł powalczyć o kilka dobrych oczek, ale na przeszkodzie ku temu stanął incydent z Verstappenem. Najważniejsze, że obaj nasi zawodnicy zachowują optymizm i wierzą w osiągi bolidu. Monako to zawsze wyjątkowa runa mistrzostw, weszliśmy tutaj w wyjątkową współpracę z Pharrellem Williamsem. Z wielu względów nie możemy się już doczekać GP Kanady.

(Nataniel Piórkowski)
 
Williams

Valtteri Bottas (P14): To był trudny weekend, który zakończył się jeszcze cięższym wyścigiem. Próbowaliśmy wszystkiego walcząc o punkty, jednak z tym tempem nie było to możliwe. Próbowaliśmy strategi dwóch pit stopów, jednak nawet nie był to dobry krok, gdyż neutralizacja pojawiała się w nieodpowiednim momencie. Nie ma zbyt wielu pozytywów po tym weekendzie, jednak możemy wyciągnąć z tego wnioski. Wiemy, że mamy dobry samochód i podczas kolejnych wyścigów powinniśmy to pokazać.

Felipe Massa (P15): To był wyścig, o którym trzeba szybko zapomnieć. Moja jazda praktycznie skończyła się w pierwszym zakręcie, kiedy zostałem wypchnięty przez kogoś, co uszkodziło moje skrzydło i opony. Pit stop na pierwszym kółku sprawił, że byłem na końcu stawki i do mety rozglądałem się za niebieskimi flagami. Samochód nie spisywał się tak jak zwykle, ale teraz jedziemy na takie toru, gdzie wszystko powinni wrócić do normy.

Rob Smedley, szef ds. osiągów: To był dość ciężki weekend, podczas którego nie byliśmy tam gdzie powinniśmy. W Monako, jeśli kwalifikacje pójdą słabo, to zdobywanie punktów też jest trudne. To nie był dla nas dobry wyścig, jednak nie można się zbytnio tym przejmować. Trzeba się przyjrzeć obszarom, z którymi były problemy. Za rok nie może się to powtórzyć. Teraz trzeba skupić uwagę na kolejnych trzech wyścigach. Mamy naprawdę dobry pakiet, a niedługo będzie sporo poprawek, więc z Kanadzie wrócimy silniejsi.

(Paweł Zając)
 
Marussia

Roberto Merhi (P16): Jestem naprawdę szczęśliwy z mojego dzisiejszego wyniku. Tempo było dobre i to świetne uczucie pojechać w swoim pierwszym Grand Prix Monako. Jestem także zadowolony z zespołu, który po raz kolejny zanotował finisz obydwoma samochodami, jednocześnie zyskując sporo danych mogących pomóc nam w poprawieniu bolidu przed następnymi wyścigami. Poprzednie rundy były dla nas ciężkie, jednakże teraz odnoszę wrażenie, iż jesteśmy lepiej zorganizowani. Kanada będzie ponownie innym doświadczeniem, aczkolwiek uważam, że również i tam będę mógł dokonać postępu.

Will Stevens (P17): Świetnie jest ujrzeć flagę w szachownicę podczas mojego pierwszego Grand Prix Monako i tym samym uzyskaliśmy kolejny dobry wynik dla zespołu, finiszując obydwoma bolidami. To nie był łatwy wyścig. Na pierwszym okrążeniu uszkodziłem przednie skrzydło, przez co miałem kłopot z malejącym dociskiem oraz szybciej zużywającymi się oponami. Poza tym spadłem za Roberto. Jest to trochę rozczarowujące, jednakże nasza niezawodność jest nadal na niezłym poziomie, a ponadto poprawiliśmy w ten weekend tempo.

John Booth, szef zespołu: Roberto ma za sobą mocny wyścig i przede wszystkim bezproblemowy debiut na tym historycznym torze. Miał dobre tempo i znacznie lepszy rytm niż w Hiszpanii, gdzie miał pewne problemy. Dla Willa niektóre rzeczy były frustrujące, ponieważ jego skrzydło było mocniej uszkodzone niż przypuszczaliśmy. Tak czy inaczej jesteśmy bardzo zadowoleni z czwartego już wyścigu, w którym mamy oba samochody na mecie, a także z dokonanych postępów. To nie był łatwy weekend, choć udało nam się zrealizować nasz cel. Pomimo faktu, że dzisiejszy rezultat mocno się różni od tego sprzed roku, to i tak pokazaliśmy mocne osiągi.

(Mateusz Szymkiewicz )


Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca