F1 2017Australia  Bahrajn  Chiny  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2016
GP Australii
GP Bahrajnu
GP Chin
GP Rosji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Niemiec
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Malezji
GP Japonii
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2016
Klasyfikacje generalne 2016
Statystyki z sezonu 2016

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Silverstone.
British Grand Prix 201610 lipca
Silverstone Circuit
Długość toru: 5,891 km
Liczba okrążeń: 52
Pełny dystans: 306,227 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:29,607 - Lewis Hamilton (Mercedes), 2013
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:33,401 - Mark Webber (Red Bull), 2013
Największa średnia prędkość wyścigu:
215,683 km/h - Mark Webber (Red Bull), 2012
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Lewis Hamilton (P1): Najlepszy weekend w tym roku! Nie mogłem uwierzyć, że zaczęło padać tuż przed początkiem wyścigu. Taka sytuacja wszystko utrudnia. Nie widziałem nawet samochodu bezpieczeństwa. Jechaliśmy bardzo wolno i moje tylne hamulce były zbyt zimne, więc próbowałem je rozgrzać na prostych. Dzięki Bogu nie wjechałem w Mercedesa GT! Wielkie dzięki dla całego zespołu, wykonali niesamowitą robotę. Nasze osiągi w ten weekend były niesamowite. Inżynierowie i mechanicy wykonali bardzo dobrą robotę, więc dziękuję im raz jeszcze. A później publiczność... Skąd oni wszyscy są! To niesamowite! Nigdzie indziej tak nie ma, nasi fani są niezastąpieni bez względu na pogodę. Gdy byłem młodszy nie zauważałem tego, ale teraz dojrzałem. Coś niesamowitego. To jest mój czas, nasz czas.

Nico Rosberg (P2): Lewis wykonał w ten weekend lepszą robotę ode mnie i zasłużył na zwycięstwo, więc gratulacje. Jestem zadowolony z ukończenia wyścigu, gdyż miałem poważny problem ze skrzynią biegów i niemal nie odpadłem. Ogólnie czuję się tu świetnie i miałem świetne tempo na pośrednich oponach. Walka z Maxem była świetna. podczas całego weekendu atmosfera była fantastyczna. Rozumiem oczywiście, że niektórzy tutaj nie lubią mnie tak jak Lewisa. Ale to normalne w jego kraju i myślę, że większość jednak mnie wspierała. Dlatego też fani tutaj są najlepsi na świecie, dziękuję im za to wszystko. Teraz skupiamy się na dwóch wyścigach przed przerwą letnią, w tym GP Niemiec.

Toto Wolff, szef zespołu: Tego popołudnia F1 wspięła się na wyżyny. To prawdopodobnie najlepsi fani na świecie, do tego mokry wyścig i wiele incydentów oraz manewrów wyprzedzania. Lewis był nie do powstrzymania, kontrolował wyścig. Był spokojny przez cały dzień, miał wszystko pod kontrolą. Jeśli chodzi o Nico, było trudniej, jechał w chmurze wody, ale stoczył niezłą walkę z Maxem. Stracił trochę czasu na przejściówkach, jednak później wyprzedził go w suchych warunkach. Na ostatnich okrążeniach utknął na siódmym biegu, co zdecydowanie było krytycznym problemem, który poskutkowałby awarią. W myśl naszej interpretacji przepisów było to legalne, więc musieliśmy dać mu informacje, jak dowieźć bolid do mety. Będziemy długo świętowali z naszymi rodzinami, a później wrócimy do fabryki. Jak na razie mieliśmy sporo dramatów w tym sezonie a to dopiero półmetek...

(Łukasz Godula)
 
Red Bull

Max Verstappen (P3): Czułem, że mam dziś dobre tempo, więc gdy tor wysechł starałem się cisnąć. Na początku z powodu kropel nie było za wiele widać, zwłaszcza w pierwszym sektorze. Gdy wyprzedziłem Nico, myślałem, że zbliże się do Lewisa, ale zjechał po gładkie opony. My może zostaliśmy na torze okrążenie zbyt długo, jednak ostatecznie wyścig był bardzo dobry i bolid pracował świetnie. Stoczyłem świetną walkę z Nico, jednak na suchej nawierzchni Mercedes był znacznie szybszy na prostych. Starałem się za nim trzymać, ale później pojechałem po prostu swój wyścig. Zaliczyłem kilka ciężkich chwil w pierwszym zakręcie, więc musiałem na to uważać, jednak inni też mieli takie problemy. Wyprzedzanie po zewnętrznej w Becketts było fajne. Jechał po wewnętrznej, więc stwierdziłem, że spróbuję po zewnętrznej. To było ryzykowne. Jest tam pobocze, więc miałem margines gdyby coś poszło źle. Ostatecznie wjechaliśmy na metę ze stratą ośmiu sekund co jest pozytywne. Fani byli świetni, nie mogłem uwierzyć jak głośni byli. Oczywiście wspierali Lewisa, jednak mi również kibicowali, co było bardzo miłe.

Daniel Ricciardo (P4): Myślę, że dla zespołu punkty były naprawdę dobre. Oczywiście zbliżyliśmy się do Ferrari, co jest miłe, jednak dla mnie ten wyścig był dość nudny. Straciliśmy sporo czasu podczas wirtualnej neutralizacji i był to po prostu pech. Pojawiła się w złym czasie dla mnie i straciłem pozycję na rzecz Pereza, a do liderów dziesięć sekund. Później nie mieliśmy już postojów, więc inie mogliśmy wiele nadrobić. Gdy tempo na czele jest tak mocne to można odrobić jedną dziesiątą, ale nie pół sekundy na kółku. Byłem gotowy na walkę, jednak niestety nie miałem na to okazji. Jest jak jest i miejmy nadzieję, że w Budapeszcie pójdzie nam lepiej.

Christian Horner, szef zespołu: Fantastyczny wyścig i świetna jazda Maxa. Najlepszym przykładem tego było wyprzedzenie Rosberga po zewnętrznej w Becketts. Niestety nie mieliśmy wystarczającego tempa w suchych warunkach, jednak miło jest mieć bolidy na trzecim i czwartym miejscu. Daniel miał pecha i stracił czas podczas wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, zjechał w dobrym czasie, by wyprzedzić Pereza, jednak grupa liderująca była zbyt daleko. Zdobyliśmy wiele punktów, co jest świetnym wynikiem przed naszą ekipą, która na co dzień pracuje niedaleko stąd. Nie możemy się doczekać wyścigu na Węgrzech, który powinien być dla nas lepszy.

(Łukasz Godula)
 
Ferrari

Kimi Raikkonen (P5): W pierwszej części wyścigu warunki były dość trudne, a widoczność bardzo ograniczona, na deszczowych oponach przyczepność była bardzo słaba, jednak starałem się jechać jak najszybciej, aż nawet pojechałem kilka razy za szeroko. Gdy przeszliśmy na pośrednie opony, sytuacja nieco się poprawiła, ale nie było łatwo. Od początku weekendu wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Dzisiaj staraliśmy się wycisnąć maksimum, jednak nie mieliśmy tempa, by walczyć na czele. W takich warunkach potrzebne jest więcej docisku i przyczepności. Jestem pewny, że na Węgrzech będzie znacznie łatwiej. Następny wyścig będzie inną historią, nie spodziewam się podobnych problemów, ale oczywiście nigdy nie wiadomo.

Sebastian Vettel (P9): Dzisiaj zaliczyliśmy trudny dzień, jednak wierzymy w nasz zespół i bolid, więc nie ma powodów do paniki. Zjazd na pit stop był absolutnie dobry, jednak obrót nie pomógł, gdyż cała przewaga uciekła. Kara na koniec nie zrobiła różnicy, ale nie zepchnąłem Felipe specjalnie. Właściwie normalnie jechałem ale byłem zaskoczony jak słaba była przyczepność. Musimy zrozumieć dlaczego straciliśmy tempo. To nie był nasz dobry wyścig, jednak chociaż udało się zdobyć jakieś punkty. To był pierwszy wyścig w tym roku, gdy nie byliśmy w stanie pobić Red Bulla. Wszystko może wyglądać inaczej za dwa tygodnie, jednak nie ma wymówek. Musimy się poprawić.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Wiedzieliśmy, że nie będzie to dla nas łatwy tor, jednak jeśli się chce wejść na szczyt, to trzeba się z takim czymś zmierzyć. Jest to obiekt, który nacisk kładzie na obszary, w których nam nieco brakuje. To nie pierwszy raz, jednak było to tym razem bardziej widoczne. W takich warunkach zdecydowaliśmy się na agresywną strategię. Niestety wybór się nie opłacił z powodu wirtualnego samochodu bezpieczeństwa. Jednak szczerze mówiąc, jedyne co mogliśmy zrobić to zdobyć jedną pozycję. Nasi kierowcy pojechali solidnie, pomimo awarii technicznej, której jesteśmy świadomi. Teraz musimy skupić się na Węgrzech i wyciągnąć wnioski z tutejszych problemó.

(Łukasz Godula)
 
Force India

Sergio Perez (P6): Osiągnęliśmy dzisiaj bardzo dobry wynik dla naszego zespołu – dwa bolidy zameldowały się w czołowej dziesiątce. To pozytywny rezultat, a gdyby nie obrócenie bolidu w pierwszym zakręcie, to wydaje mi się, że mógłbym nawet zająć dzisiaj piąte miejsce. Niestety spłaszczyłem moje opony, co dokuczało mi już do samego końca wyścigu. Dobrze radziłem sobie z zarządzaniem ogumieniem. Degradacja stała dziś na naprawdę wysokim poziomie, ale zespół podejmował właściwe decyzje strategiczne. Warunki panujące na torze były bardzo wymagające, szczególnie w pierwszej części rywalizacji. Pojawiała się sucha nitka, jednak gdy tylko zjechałeś na wilgotną część, od razu traciłeś przyczepność. Zdobycie tak wielu punktów po dość trudnym dla nas weekendzie jest świetnym osiągnięciem i wynagradza nam rozczarowania sprzed tygodnia.

Nico Hulkenberg (P7): Oczywiście dowieźliśmy dziś do mety dobry rezultat, ale nadal czuję frustrację tym, jak ułożył się mój wyścig. Straciłem mnóstwo czasu w trakcie okresu wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, co pozwoliło innym kierowcom awansować przede mnie, gdy zjechałem do alei serwisowej po przejściowe opony. Później utknąłem za Felipe Massą – jechałem za nim przez dobrych kilka okrążeń, nawet pomimo tego, że dysponowałem dużo lepszym tempem. Następnie pokonałem bardzo długi przejazd na pośredniej mieszance, starając się panować nad degradacją i wytrwać na torze aż do przejazdu pod flagą w szachownicę. Chociaż nie jestem do końca usatysfakcjonowany, to cieszę się z osiągów bolidu i zdobytych dzisiaj punktów.

Vijay Mallya, szef zespołu: Dzisiejszy wyścig był niezwykle emocjonujący. Jestem zadowolony z występu naszego zespołu. To najlepszy wynik na Silverstone w naszej historii. Rywalizacja nie była łatwa – w niektórych miejscach tor przesychał w bardzo szybkim tempie, w innych przez długi czas pozostawał bardzo mokry. Nico i Checo wykonali dziś jednak godną podziwu pracę, dowożąc do mety czternaście cennych punktów. Na jednym z najbardziej wymagających i najszybszych obiektów pokazaliśmy, jak konkurencyjny może być nasz bolid. Wydaje mi się, że wciąż stać nas na wydobycie z niego większego potencjału. Taki będzie nasz cel na drugą połowę sezonu.

(Nataniel Piórkowski)
 
Toro Rosso

Carlos Sainz (P8): Jestem zadowolony z wyścigu, był dla mnie niezły. Mieliśmy dobrą pierwszą połowę zawodów na mokrej nawierzchni, byliśmy szybcy, bolid prowadził się świetnie i w pewnym momencie jechaliśmy nawet na szóstej pozycji. Niestety popełniłem błąd w pierwszym zakręcie, nie jestem z tego zadowolony! Od tego momentu musiałem się uspokoić i przywrócić pewność siebie. Skupiony dojechałem do mety na ósmym miejscu, co jest wynikiem z jakiego możemy być zadowoleni, choć szkoda, że nie pobiliśmy Force India. Mimo to jest to nasz piśty punktowany finisz w sześciu wyścigach, więc zdecydowanie idziemy w dobrym kierunku. Następny wyścig na Węgrzech powinien lepiej pasować do naszego bolidu, więc nie mogę się doczekać kolejnej walki o punkty.

Daniił Kwiat (P10): Myślę, że dzisiejszy wyścig nie był zły, udało nam się przebić przez stawkę, powalczyć z Ferrari i zdobyliśmy punkty, co było naszym celem. Jesteśmy konkurencyjni i myślę, że zasłużyliśmy na ten wynik. To dobry znak po długim okresie pecha! Osobiście jestem zadowolony, w końcu miałem dobry dzień. Jestem pewny, że uda nam się wykorzystać te pozytywy w dalszej części sezonu. Nie mogę się doczekać wyścigu na Węgrzech!

Franz Tost, szef zespołu: Mieliśmy dziś bardzo emocjonujący wyścig ze zmiennymi warunkami pogodowymi. Na starcie było bardzo ciężko o balans, a przez co łatwo było wypaść z toru. Podobnie było gdy stawka zmieniła opony na slicki. Było ciężko i widzieliśmy wiele wyjazdów w pierwszym zakręcie. Muszę przyznać, że obaj kierowcy wykonali bardzo dobrą robotę, ponieważ utrzymali bolidy na torze i zdobyli punkty. To dobry wynik dla zespołu i dobrze spisaliśmy się również w kwestii strategii. Teraz skupiamy się na Budapeszcie, jest to tor, który powienin lepiej odpowiadać naszemu bolidowi i powinniśmy powalczyć o punkty.

(Łukasz Godula)
 
Williams

Felipe Massa (P11): To był rozczarowujący wyścig. Staraliśmy się walczyć z wieloma bolidami, ale cały czas zmagaliśmy się z dużą nadsterownością. Chcieliśmy utrzymywać tempo i naszą pozycję na torze, jednak ogumienie zużywało się w zbyt szybkim tempie, przez co wypadliśmy z premiowanej punktami czołowej dziesiątki. Gdy ogumienie pracowało tak, jak trzeba, nasze tempo było w porządku – nawet na pośredniej mieszance – ale kiedy pojawiały się pierwsze problemy natychmiast ulegało pogorszeniu.

Valtteri Bottas (P14): To był rozczarowujący dzień. Obróciłem swój bolid na mokrym torze i straciłem wiele pozycji. Największym problemem było przejście z deszczowego ogumienia na slicki. Nie potrafiliśmy rozgrzać ich do odpowiedniej temperatury, przez co nie pracowały w optymalnym zakresie. Mieliśmy trudności z utrzymaniem tempa narzucanego przez konkurencję. To ważne, abyśmy dobrze przeanalizowali dzisiejsze wydarzenia. Także ja sam, jako kierowca, chcę uczyć się na moich błędach. Jutro spędzę dzień w symulatorze, pracując nad programem testowym.

Rob Smedley, dyrektor ds. osiągów bolidu: Po prostu brakowało nam dziś tempa. W końcówce w boldzie Felipe dosłownie kończyły się opony, wiec zostaliśmy zmuszeni do przeprowadzenia nieplanowanego postoju. Szkoda. To wyścig do zapomnienia. Nie zamierzam się nad nim rozwodzić. Deszcz, który pojawił się krótko przed startem skomplikował nam podjęcie decyzji strategicznych. Ostatecznie okazały się one właściwe – nasza taktyka nie różniła się zbytnio od tej, jaką stosowała konkurencja (oczywiście oprócz trzeciego zjazdu Felipe). Bolid nie był wystarczająco szybki, byśmy byli w stanie dokonać większych postępów w trakcie wyścigu.

(Nataniel Piórkowski)
 
McLaren

Jenson Button (P12): Decyzja o starcie za samochodem bezpieczeństwa była zdecydowanie dobra, było bardzo mokro i wiele wody stało na torze, jednak uważam, że powinien zjechać o dwa okrążenia wcześniej. Później wszyscy zjechali po przejściowe opony, więc zdecydowałem, że zrobimy na odwrót co było dobre, gdyż wyprzedziłem kilka bolidó. Na drugim postoju lepiej było zjechać wcześniej niż później, jednak utknąłem za Valterrim, więc zostałem na torze jeszcze jedno kółko. W wyścigu nie pomógł start z 17 miejsca, by zdobyć punkty musimy zakwalifikować się w czołowej dziesiątce i utrzymać się tam w wyścigu, nie popełniając błędów. Nie mogłem się zbliżyć do bolidów przede mną, ponieważ tempo było niewystarczające. Do nie było łatwe popołudnie, jednak dobrze było widzieć fanów cieszących się na koniec. Mają zwycięstwo Brytyjczyka, więc jestem pewny, że są bardzo szczęśliwi.

Fernando Alonso (P13): Nie mamy z czego być dumni po finiszu na 12 i 13 miejscu. W trudnych warunkach jak na starcie, łatwo spaść od bohatera do zera, więc zrobiliśmy co mogliśmy ze strategią. Straciliśmy kilka pozycji podczas postojów, czego szkoda, ale musimy się temu przyjrzeć. Był moment w wyścigu, gdy mogłem zdobyć punkty, cisnąłem, a przede mną jechał Massa, jednak bardzo ciężko się wyprzedzało. Później wypadłem w pierwszym zakręcie. To był trudny wyścig, jednak mimo, że tego nie widać, wykonaliśmy krok do przodu, jesteśmy bardziej konkurencyjni. Możemy walczyć z Williamsem, Force India i Toro Rosso podczas wyścigu, co jest dobrą wiadomością.

Eric Boullier, szef zespołu: Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Mimo to chciałbym pogratulować Jensonowi i Fernando, gdyż pojechali bardzo dobrze z zmiennych warunkach, zwłaszcza na początku wyścigu. Nigdy się nie poddawali i cisnęli do końca. Gdyby Fernando nie wypadł, to zdobyłby punkty. Tak samo chciałbym pogratulować Hondzie, której jednostka napędowa pracowała w ten weekend jak zegarek. Teraz udajemy się na Hungaroring, który lepiej pasuje do naszego bolidu. Dodatkowo chciałbym podziękować wszystkim fanom, który są najlepsi na świecie. Jedynie przykro nam, że to nie McLaren wygrał, jednak na pewno ten czas nadejdzie.

(Łukasz Godula)
 
Sauber

Felipe Nasr (P15): Za mną udany wyścig, tym bardziej, że startowałem z tłu stawki. Udało nam się maksymalnie wykorzystać potencjał bolidu i możliwości strategiczne. Dobrze radziłem sobie w trudnych warunkach, zjeżdżałem na postoje we właściwych momentach. Początkowo miałem dobre tempo na pośredniej mieszance, ale gdy tor całkowicie wysechł to właśnie opony miały wpływ na pogorszenie się naszego tempa. Wciąż nie jesteśmy w położeniu, w którym chcielibyśmy się znajdować. Pragniemy walczyć o punkty.

Marcus Ericsson (NS): Po pierwsze chciałbym niezmiernie podziękować moim mechanikom, którzy musieli odbudowywać mój bolid po wczorajszym incydencie. Wykonali fantastyczną pracę. Cieszę się, że mogłem dzisiaj wrócić za kierownicę samochodu – to ważne, szczególnie po tak sporej kraksie. Czułem się komfortowo, chociaż muszę powiedzieć, że nie miałem okazji, by zbyt długo cieszyć się jazdą. Zespół wykrył problem z elektryką, więc musiałem zjechać do garażu. Teraz nie możemy się już doczekać Budapesztu.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Odetchnęłam z ulgą na wiadomość o tym, że Marcus uniknął obrażeń we wczorajszym wypadku i pomimo mocnego uderzenia w barierę był w dobrej formie fizycznej, która umożliwiła mu start w wyścigu. Szkoda, że jego wyścig dobiegł końca już po początkowej fazie, ale doszło do awarii elektryki. Felipe zaliczył bardzo dobry występ, szczególnie w deszczowych warunkach. Na pochwałę zasługuje cała nasza ekipa – wykonała kawał dobrej roboty odbudowując zniszczony bolid Marcusa. To pozytywnie wpływa na naszą motywację.

(Nataniel Piórkowski)
 
Haas

Esteban Gutierrez (P16): To był bardzo trudny wyścig. Straciłem trochę czasu na początku podczas postoju i później za późno zjechałem an drugi. Tempo było niewystarczające by przebić się w górę stawki, jednak będziemy naciskać, by wypaść lepiej w kolejnym wyścigu. Mamy mnóstwo danych do analizy i jestem przekonany, że zespół da z siebie wszystko, by przygotować się jak najlepiej.

Romain Grosjean (NS): Cóż, weekend nie zakończył się dla nas pozytywnie, w wyścigu mieliśmy usterkę techniczną, co zmusiło nas do wycofania się. Byliśmy bardzo wolni na przejściowych oponach. Musimy nad tym popracować. Pozytywne było to, że bolid dobrze się zachowywał w szybkich zakrętach. Niemal weszliśmy do Q3, więc nie było źle. Mieliśmy sporo okazji do nauki podczas tego weekendu. Nie mogę się doczekać zawodów na Węgrzech. Naszym największym wyzwaniem będzie zmuszenie opon do pracy, ale jeśli się uda to będzie bardzo dobrze.

Guenther Steiner, szef zespołu: Z pewnością był to nasz najtrudniejszy dzień od powstania zespołu. Mieliśmy dziś kilka problemów. Podczas postoju mieliśmy kłopoty z wymianą opon w bolidzie Estebana. Później straciliśmy zasilanie we wszystkich systemach. Nie mieliśmy GPSu, więc nie wiedzieliśmy kiedy wzywać bolidy do alei serwisowej. Następnie Romain zaliczył awarię przeniesienia napędu. Zawsze wyciągamy wnioski z błędów. Będzie pracować, by przygotować się do Węgier, jednak musimy się lepiej spisać.

(Łukasz Godula)
 
Renault

Kevin Magnussen (P17): W trakcie pierwszej części wyścigu nawierzchnia była bardzo śliska, a my mieliśmy problemy z balansem bolidu – miejscami było naprawdę niesamowicie mokro. Mimo tego od samego początku rywalizacji musieliśmy mocno naciskać, starając się utrzymać się na torze. Niestety nie byliśmy wystarczająco szybcy. Pod koniec wyścigu zaczęliśmy podejrzewać, że coś może być nie tak ze skrzynią biegów, więc podjęliśmy decyzję o zjeździe do garażu. To po prostu nie był nasz dzień. Mamy nadzieję, że na Węgrzech będzie lepiej.

Jolyon Palmer (NS): Nie o taki rezultat chciałem walczyć podczas mojego domowego wyścigu. Na deszczowym ogumieniu szło nam całkiem dobrze. Po zmianie na przejściówki dokonywaliśmy postępów, mając przed sobą coraz lepsze perspektywy: awansowałem przed Kevina i zbliżałem się do Romaina Grosjeana. Podczas postoju ujrzałem zielone światło na sygnalizatorze, ale tylna prawa opona nie była dobrze dokręcona. Przez ten incydent straciłem około jedną minutę, a później otrzymałem 10-sekundową karę na niebezpieczny wyjazd ze stanowiska serwisowego. Wycofaliśmy się z wyścigu krótko po tym, jak poczuliśmy dziwne zachowanie przekładni – traciliśmy dwa okrążenia do liderów, więc woleliśmy obrać ostrożne podejście. Nie mogę się już doczekać nadchodzących testów i kolejnego wyścigowego weekendu.

Frederic Vasseur, szef zespołu: Nie było to z całą pewnością najlepsze Grand Prix w naszej historii. Za nami wymagający wyścig. Musimy zbadać, dlaczego oba nasze bolidy nie dojechały dziś do mety. Kevin i Jolyon radzili sobie całkiem nieźle, ale ogólne tempo nie było zbyt mocne. W tym tygodniu czekają nas dwudniowe testy, podczas których będziemy pracować nad poprawą konkurencyjności przed kolejnym wyścigiem.

(Nataniel Piórkowski)
 
Manor

Pascal Wehrlein (NS): To rozczarowujące popołudnie. Nie mogłem zbyt wiele zdziałać. Krótko po założeniu przejściowego ogumienia trafiłem na stojącą wodę, całkowicie straciłem kontrolę i wypadłem z toru w pierwszym zakręcie. Byłem tylko pasażerem. Niektóre fragmenty toru wydawały się w porządku i przesychały w bardzo szybkim tempie, ale zawsze są takie miejsca, w których wilgoć potrafi się utrzymywać przez bardzo długi okres. Niestety trafiliśmy na jedno z nich. Wiem, że w tym samym miejscu problemy miało też kilku innych kierowców, ale dla mnie oznaczały one pożegnanie się z dalszą rywalizacją.

Rio Haryanto (NS): Na początku wyścigu tor był naprawdę mokry, ale kiedy tylko przestało padać przesychał z każdym kolejnym okrążeniem. Po siedemnastu kółkach mogliśmy założyć do naszych bolidów slicki. Niestety trafiłem na fragment toru, który wciąż pozostawał wilgotny i nie mogłem nic z tym zrobić. Ogólnie za nami owocny weekend – szczególnie pozytywna okazała się sobota. Pragniemy skupić się na pozytywnych aspektach tego Grand Prix i budować na nich postępy z myślą o kolejnym wyścigu.

Dave Ryan, dyrektor wyścigowy: Po cudownym występie w Grand Prix Austrii, dzisiejszy wyścig był dla nas jak kubeł zimnej wody. Ulewa jaka nadeszła nad tor tuż przed startem wyścigu była bardzo mocna. Prawdę mówiąc dziwiliśmy się, że asfalt przesycha w tak szybkim tempie. Obaj nasi kierowcy dali się złapać w pułapkę, płacąc wysoką cenę za natrafienie na stojącą wodę. Zakończyliśmy naszą domową rundę mistrzostw w rozczarowującym stylu, ale teraz pora zakasać rękawy do cięższej pracy i już za dwa tygodnie powrócić do jazdy w znacznie lepszej formie.

(Nataniel Piórkowski)


Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca