F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2016
GP Australii
GP Bahrajnu
GP Chin
GP Rosji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Niemiec
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Malezji
GP Japonii
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2016
Klasyfikacje generalne 2016
Statystyki z sezonu 2016

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Monza.
Gran Premio Heineken d'Italia 20164 września
Autodromo Nazionale di Monza
Długość toru: 5,793 km
Liczba okrążeń: 53
Pełny dystans: 306,720 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:19,525 - Q1, Juan Pablo Montoya (Williams), 2004
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:21,046 - Rubens Barrichello (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
247,586 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2003
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Nico Rosberg (P1): Zwycięstwo na Monzy wiele dla mnie znaczy. Tutejsi kibice są niesamowici. Cały ten weekend, ceremonia dekoracji na podium... Wygrana tutaj jest dla mnie niezwykle cenna. Moment wskoczenia na balkon, śpiewania z tysiącami fanów... Naprawdę dostałem gęsiej skórki. Wyścig poszedł perfekcyjnie i udało mi się wypracować solidną przewagę nad pozostałymi bolidami. Nasz bolid był w ten weekend niesamowity – bardzo dziękuję za to całemu zespołowi. Nie mogę się już doczekać Singapuru – niestety na papierze jest on dla nas jednym z najbardziej wymagających wyścigów w tym sezonie. Liczę, że odrobiliśmy lekcje z sezonu 2015 i rozpoczniemy azjatycką część sezonu w znacznie lepszej formie niż ostatnio!

Lewis Hamilton (P2): Trudno znaleźć słowa, gdy przegrywasz wyścig po tak kiepskim starcie. Później skupiałem się już tylko na zarządzaniu ogumieniem. Cieszę się, że po pierwszym postoju przesunąłem się na drugie miejsce. Dawałem z siebie wszystko, ale na mecie strata do Nico wyniosła piętnaście sekund. Jestem zadowolony z mojej formy prezentowanej w ten weekend, ale żałuję, że straciłem szansę na walkę o zwycięstwo. Ustalimy, w czym tkwił problem.

Toto Wolff, szef zespołu: To było bardzo udane popołudnie dla Mercedesa – kolejny dublet, tym razem przed żywiołową publicznością na Monzy. Po zepsutym starcie Lewis od razu przeszedł w tryb odrabiania strat, zaliczając doskonały stint i awansując na drugie miejsce. Nico przetrwał zagrożenie ze startu, a następnie spokojnie kontrolował rywalizację. Patrząc na tabelę widzimy wyrównaną walkę o tegoroczny tytuł – po GP Włoch obu naszych kierowców dzielą jedynie dwa punkty. Jestem pewny, że w kolejnych wyścigach przybędzie nam na głowach trochę siwych włosów, ale fani powinni cieszyć się na myśl o wspaniałym pojedynku, jaki będziemy śledzić w ciągu kolejnych tygodni.

(Nataniel Piórkowski)
 
Ferrari

Sebastian Vettel (P3): Cieszę się tym, jak poradził sobie dzisiaj nasz zespół. To wyjątkowy wyścig dla Ferrari i jestem niezwykle zadowolony, że mogłem ukończyć go na podium. Wiadomo – zawsze celujesz w najwyższy stopień, w pozycję lidera, ale Mercedesy jechały dziś we własnej lidze. Na tę chwilę, gdy ciągle poszukujemy optymalnej dyspozycji, musimy być usatysfakcjonowani takim wynikiem. Wsparcie jakie otrzymujemy od naszych fanów jest nie do opisania. Za nami trudny sezon – mieliśmy wysokie oczekiwania, narzuciliśmy na siebie olbrzymią presję i popełnialiśmy błędy, ale nadal pozostajemy jednością, zespołem. Nie mogę powiedzieć, że dysponujemy dziś najlepszym bolidem, ale wierzę, że wkrótce się to zmieni.

Kimi Raikkonen (P4): Wydaje mi się, że byliśmy dziś bliżej naszych rywali, niż sądziliśmy po kwalifikacjach. Oczywiście realizowaliśmy inną taktykę, ale okazała się ona właściwym wyborem, najszybszym rozwiązaniem na dzisiejsze popołudnie. Nie możemy narzekać na szybkość naszego bolidu, ale zabrakło nam dzisiaj tempa, by powalczyć o miejsce na podium. Na początku utrzymywałem się przed Sebastianem, ale doskonale wiedziałem, jak wygląda nasza sytuacja – obaj wiemy przecież, jak wyglądają nasze strategie. Na starcie nie było łatwo, a po pierwszym postoju spadłem na czwartą pozycję. Ostatnie tygodnie zdają się pokazywać, że zmierzamy we właściwym kierunku. Dostrzegamy poprawę i nie zamierzamy składać broni.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Dziś daliśmy z siebie wszystko – na szczególną pochwałę zasługuje start w wykonaniu naszych kierowców. Obraliśmy możliwie najszybszą strategię, celując w wywalczenie możliwie najlepszego końcowego rezultatu. To był dobry wyścig. Cały zespół chciałby walczyć o coś więcej, szczególnie czując wszechobecne tutaj wsparcie kibiców, naszych rodaków. Dostrzegamy pozytywne oznaki i koncentrujemy się już na kolejnym przystanku mistrzostw – Singapurze.

(Nataniel Piórkowski)
 
Red Bull

Daniel Ricciardo (P5): Przed każdym wyścigiem masz nadzieję na walkę o podium, ale realistycznie patrząc przed tym weekendem wiedzieliśmy, że będziemy plasować się za Ferrari. W dodatku stale musieliśmy bacznie obserwować Williamsa i Force India, celując w ukończenie Grand Prix na piątej pozycji. Wczorajsze kwalifikacje nie poszły do końca po mojej myśli, ale dziś zrealizowałem swój cel, pomagając zespołowi w jak najlepszym zniwelowaniu strat do dwóch czołowych zespołów. W Singapurze powinniśmy już walczyć o miejsca w ścisłej czołówce. Dzisiaj stoczyłem wspaniały pojedynek z Valtterim. Pomyślałem sobie, że wieczorem czeka mnie trzygodzinna podróż do domu, więc nie chciałbym spędzić jej żałując, że nie wykorzystałem swojej szansy! Valtteri ściga się fair i patrzy w lusterka, więc wiedziałem, że nie spotkam się z nagłym zablokowaniem mi drogi. Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie zmian w strategii i pokonanie ostatniego stintu na supermiękkich oponach. Okazało się to bardzo trafnym wyborem.

Max Verstappen (P7): Podczas startu w bolidzie aktywował się system zapobiegający zgaśnięciu silnika – musimy to przeanalizować. Miałem później sporo problemów, bo robiłem wszystko, co tylko mogłem, aby odrobić stracone pozycje, co nie do końca pozytywnie wpłynęło na moją strategię. Wydaje mi się jednak, że poszło nam względnie dobrze. Patrząc na opony, jakimi dysponowaliśmy, nie możemy mieć do siebie większych pretensji. Teraz nie możemy się już doczekać Singapuru, gdzie powinniśmy rywalizować o topowe pozycje.

Christian Horner, szef zespołu: Wiedzieliśmy, że Monza będzie dla nas najbardziej wymagającym torem w tym sezonie. Staraliśmy się jedynie ograniczać straty do konkurencji i optymalizować osiągi, czego dobitnym przykładem była dzisiejsza jazda naszych kierowców. Max sporo stracił na starcie, po tym, jak w jego bolidzie aktywował się system zapobiegający przerwaniu pracy silnika. Później świetnie poradził sobie jednak z odrabianiem strat. Daniel wywalczył piątą lokatę, po wyśmienitym manewrze wyprzedzania Valtteriego Bottasa. Opuszczamy Europę dysponując 11-punktową przewagą nad Ferrari, udając się na tory, które bardziej powinny odpowiadać naszemu bolidowi. To coś bardzo pozytywnego.

(Nataniel Piórkowski)
 
Williams

Valtteri Bottas (P6): Osobiście spodziewałem się trochę więcej po dzisiejszym wyścigu. Celowałem w podium, ale nie mieliśmy wystarczającego tempa, przez co musiałem zmuszać opony do nieco cięższej pracy, by utrzymywać swoje pozycje. To oznaczało, iż na końcowych etapach miałem pewne problemy. Nasze tempo nie było dobre, ale tak czy inaczej opuszczamy Monzę z pozytywnym wynikiem dla zespołu, ponieważ odzyskaliśmy czwarte miejsce wśród konstruktorów. To daje nam nieco pewności i pokazuje, iż stać nas na utrzymanie tej pozycji.

Felipe Massa (P9): Myślę, że mimo wszystko to był dobry wyścig, jako, że nie mieliśmy takiego tempa na pośrednich oponach jakiego się spodziewaliśmy. Mój wyścig tak naprawdę zaczął się dopiero wtedy, gdy przeszedłem na supermiękkie ogumienie. Mogłem wykrzesać nieco więcej z moich opon i wtedy byłbym na lepszej pozycji, ale i tak jestem zachwycony z faktu, iż zdobyliśmy wystarczająco dużo punktów, by wrócić na czwarte miejsce wśród konstruktorów.

Rob Smedley, inżynier ds. osiągów bolidu: Uważam, że nasz wynik jest maksimum na jakie nas było dzisiaj stać. Valtteri zatrzymał się na pit stop nieco wcześniej, ale strategia w jego przypadku spisała się właściwie. Ricciardo dopadł nas na końcu, ale on praktycznie cały wyścig był od nas szybszy. Miło było piastować piąte miejsce, ale nie mieliśmy wystarczającego tempa, by konkurować z Red Bullem. Jeśli chodzi o Felipe, to planowaliśmy zastosować u niego strategię jednego postoju, lecz zatrzymaliśmy się wcześniej by pokonać Hulkenberga, a potem dogonić w końcówce Pereza. Opony z kwalifikacji, które założyliśmy na koniec były zaskakująco dobre i być może gdyby wyścig trwał okrążenie dłużej, to Felipe finiszowałby pozycję wyżej. Podsumowując, pod względem strategii, pit stopów oraz tego jak funkcjonowaliśmy jako zespół, jesteśmy usatysfakcjonowani z odzyskania czwartej lokaty w mistrzostwach.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Force India

Sergio Perez (P8): Nie jestem zadowolony z dzisiejszego wyścigu, w dużej mierze był on dla mnie samotny, ale z drugiej strony mogłem uważać na opony. Jestem zdania, iż dzisiejszy wynik jest maksimum, na jakie było nas stać, ponieważ tempo nie pozwalało na nic więcej. Próbowaliśmy agresywnej strategii ze wczesnym drugim pit stopem, by utrzymać się przed Verstappenem, ale przesadziliśmy i w końcówce musieliśmy uważać również na Massę. Ważne było, by utrzymać się przed nim i zdobyć tyle punktów ile jest to możliwe. Cały czas mieliśmy świadomość, iż to będzie wymagający wyścig i jak widzieliśmy, musieliśmy ciężko pracować. Uważam, że w Singapurze będziemy dużo mocniejsi, ponieważ to tor o całkowicie innej charakterystyce niż Monza, a na ulicznych obiektach radzimy sobie bardzo dobrze.

Nico Hulkenberg (P10): Moja linia startu była ok, ale Max, który znajdował się przede mną, niemal został na swoim polu i musiałem zareagować oraz ominąć go. Później wszedłem bok w bok w czwarty zakręt z Massą i byłem po zewnętrznej w piątym wirażu. Felipe najechał na krawężnik i lekko mnie uderzył, przez co zostałem zepchnięty i wyprzedzony przez Alonso. Nie było to więc świetne pierwsze okrążenie. Później w trakcie pierwszego przejazdu nie było łatwo o manewry wyprzedzania i utknąłem za Fernando do czasu pit stopu. Kolejna część zmagań była dla mnie dosyć samotna, ale straty po pierwszym okrążeniu były widoczne. Jestem więc trochę rozczarowany, ponieważ wierzyłem, iż będziemy tu bardziej konkurencyjni. Musimy wyciągnąć wnioski, zrozumieć gdzie możemy dokonać poprawy i wrócić w mocniejszej formie w Singapurze.

Robert Fernley, zastępca szefa zespołu : Dwa bolidy w punktach to mimo wszystko solidny wynik. Obaj kierowcy mieli problemy z ustawieniami i próbowali się z nimi wstrzelić, więc pięć punktów to dobra rekompensata za wysiłek zespołu. Jak to zwykle bywa na Monzy, pierwsze okrążenie niemal dyktuje twoją końcową pozycję i mimo, że Sergio dał radę awansować, to Nico znalazł się w zamieszaniu w środku stawki. Walka o czwarte miejsce zaostrza się, ale jestem pewny, iż najbliższe tory będą nam bardziej pasowały niż Monza.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Haas

Romain Grosjean (P11): Brakowało nam dziś tempa, by powalczyć o punkty. Skorzystaliśmy z bardzo agresywnej strategii jednego postoju, ale w trakcie pierwszego stintu na miękkiej mieszance pojawił się graining. Kosztowało nas to kilka sekund, ale koniec końców wątpię, bym miał szansę w jakiś sposób zniwelować te dwanaście sekund, jakie dzieliły mnie od dziesiątej lokaty. Osiągnęliśmy dziś nasze maksimum. Zobaczymy, jak pójdzie nam za dwa tygodnie w Singapurze.

Esteban Gutierrez (P13): Start wyścigu był dla mnie wielkim rozczarowaniem. Odrabianie straconych pozycji było bardzo trudne, ale dałem z siebie wszystko. W trakcie pierwszego przejazdu nie utrzymywałem zbyt konkurencyjnego tempa – podczas gdy w moim bolidzie były opony z Q2, kierowcy jadący obok mnie dysponowali świeżym ogumieniem. Straty ze startu były zbyt duże. Nie pozostaje nam nic innego, jak koncentrować się na Singapurze. Chcemy wrócić na tor silniejsi.

Guenther Steiner, szef zespołu: Kolejne jedenaste i trzynaste miejsce, ale sądzę, że pojechaliśmy dobry wyścig. Gdyby nie pierwsze 20 sekund rywalizacji, Esteban mógłby znaleźć się w zupełnie innym położeniu – wykonał jednak przyzwoitą pracę odrabiając stracone pozycje. Romain, dzięki odpowiedniej strategii i mocnej jeździe, przesunął się z siedemnastej na jedenastą lokatę. Fakt faktem – walczyliśmy dzisiaj o pozycje z McLarenem, który startuje w Formule 1 od kilku dekad. My jesteśmy tu nowicjuszami.

(Nataniel Piórkowski)
 
McLaren

Jenson Button (P12): Na pierwszym okrążeniu dopuściłem się kilku błędów. Miałem zły start, a potem na pierwszym Lesmo jeden z Sauberów wypchnął mnie poza tor, przez co wylądowałem w żwirze i znalazłem się na ostatniej pozycji... Mimo to miałem kilka dobrych manewrów wyprzedzania, w tym po zewnętrznej Paraboliki, co nie zdarza się zbyt często! Jestem bardzo szczęśliwy z moich osiągów. Przebicie się przez stawkę i finisz na dwunastym miejscu nie jest idealny, lecz biorąc pod uwagę wydarzenia z pierwszego okrążenia, to nie jest aż tak źle. Myślę, iż mogliśmy dzisiaj znaleźć się w punktach.

Fernando Alonso (P14): Nie mieliśmy dzisiaj tempa, by znaleźć się w punktach, więc finisz na jedenastej lub czternastej pozycji nie stanowi żadnej różnicy. Tak czy inaczej ukończyliśmy wyścig z najszybszym okrążeniem. Zdecydowaliśmy się założyć nowe opony na dwa ostatnie okrążenia, więc wykorzystałem całą dostępną przyczepność. Nie robi to jednak żadnej różnicy, ma to znaczenie tylko dla statystyk. To jest tor, na którym wiedzieliśmy, że nie będziemy konkurencyjni, ale przed nami są teraz obiekty, na których może być tylko lepiej, ponieważ będą pasowały do naszego bolidu.

Yusuke Hasegawa, szef projektu F1 Hondy : Tak jak się spodziewałem, to był trudny wyścig. Definitywnie widzieliśmy poprawę tempa wyścigowego względem kwalifikacji, choć nie byliśmy w stanie konkurować z zespołami przed nami. To było niefortunne, iż nie daliśmy rady zdobyć punktów, ponieważ pokazaliśmy potencjał. Obaj kierowcy wykonali świetną pracę i uważam, że na tym trudnym torze pojechaliśmy dobry wyścig. W tym momencie już patrzymy w kierunku następnej rundy, gdzie liczymy na lepszy wynik.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Toro Rosso

Carlos Sainz (P15): Daliśmy dziś z siebie wszystko, mając nadzieję na awans do punktowanej dziesiątki, ale po prostu brakowało nam tempa. Postanowiliśmy zastosować strategię jednego postoju – na etapie planowania sądziliśmy, że mamy szansę, by skutecznie ją zrealizować. Okazało się jednak, że tracimy zbyt wiele czasu, przez co ostatecznie musiałem zjechać na dodatkowy pit stop. Tempo było dalekie od ideału, ale wykorzystaliśmy pełen potencjał bolidu. Piętnaste miejsce było naszym maksimum. Trzy ostatnie wyścigi były dla nas bardzo trudne, ale wierzymy, że w Singapurze nasze położenie ulegnie zmianie i powrócimy do konkurencyjnej formy.

Daniił Kwiat (NS): Nie takiego wyścigu oczekiwałem. Mieliśmy problem z podłogą, uległa ona uszkodzeniu w pierwszym zakręcie, gdy znalazłem się pomiędzy innymi samochodami. Straciliśmy docisk... W dodatku stale trapiły nas problemy z przegrzewającą się baterią. Nie pozostawało nam nic innego, jak tylko wycofać bolid z dalszych zmagań. Szkoda. Musimy wykazać cierpliwość i wierzyć, że kolejne tory będą dla nas bardziej szczęśliwe.

Franz Tost, szef zespołu: Po trudnych kwalifikacjach spodziewaliśmy się wymagającego wyścigu... Przed nami nie doszło do żadnych większych incydentów, nie pojawiły się żadne okazje na poprawę zajmowanych przez nas pozycji. W bolidzie Daniiła doszło do uszkodzeń połogi i awarii baterii. Mając na uwadze oszczędzanie jednostki napędowej podjęliśmy trudną decyzję o wycofaniu go z dalszej rywalizacji. Carlos dobrze radził sobie w tej trudnej sytuacji i dojechał do mety na piętnastym miejscu.

(Nataniel Piórkowski)
 
Sauber

Marcus Ericsson (P16): Za nami porządny wyścig. Na pewno czujemy rozczarowanie, że nie mogliśmy walczyć o punkty. Wygląda na to, że dokonaliśmy postępów względem sytuacji sprzed letniej przerwy, ale nadal nie jesteśmy w położeniu, w jakim chcielibyśmy się znajdować. Monza to wyjątkowy tor pod względem charakterystyki. W Singapurze wymagany jest już dużo większy docisk, więc ciekawe, jak spisze się tam nasz nowy pakiet.

Felipe Nasr (NS): Bardzo wcześnie zakończyłem dzisiejszy wyścig. Ponownie start poszedł po mojej myśli i zyskałem kilka pozycji. Szkoda, że musieliśmy wycofać się z rywalizacji po kolizji z Jolyonem. Uszkodzenia bolidu były nie do naprawienia. Liczę, że w Singapurze unikniemy problemów.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Za nami wymagająca niedziela. Felipe ponownie miał pecha i został zmuszony do wycofania się z wyścigu ze względu na uszkodzenia bolidu, do jakich doszło wskutek incydentu z pierwszego zakrętu. Nie był winny temu, co się stało. Musimy zrozumieć, dlaczego sędziowie nałożyli na niego karę czasową. Marcus dał z siebie wszystko i zaliczył solidny występ. Jeśli poprawimy nasza formę w kwalifikacjach, to powinniśmy zacząć walczyć o dużo lepsze wyniki w wyścigach.

(Nataniel Piórkowski)
 
Renault

Kevin Magnussen (P17): Mój start był w porządku, ale wokół mnie doszło do wielu incydentów... Po wyprzedzeniu Sauberów i jednego z innych bolidów chciałem zyskać dobre tempo przed dojazdem do kolejnej szykany, ale musiałem uniknąć obracającego się samochodu Saubera, wyjeżdżając na trawę. Później rywalizacja toczyła się już całkiem spokojnie. Była tylko jedna akcja z Manorem. Szkoda, że nie dowieźliśmy dziś do mety pozytywnego wyniku, ale nadal uczymy się naszego bolidu. Ten weekend nie był pod tym względem żadnym wyjątkiem.

Jolyon Palmer (NS): Zaliczyłem dobry start i zyskałem wiele pozycji. W pierwszym zakręcie jechałem obok Nasra. Udało nam się uniknąć problemów, ale później zupełnie niespodziewanie, zdecydował się skręcić w kierunku mojego bolidu. Nie wiem, co chciał tym osiągnąć. Zrobiłem wszystko, aby uniknąć kontaktu, ryzykując obrócenie samochodu wyjazdem w żwirową pułapkę, a on i tak doprowadził do uderzenia. Wcześnie zakończyliśmy nasz wyścig. Ogólnie jeżdżę teraz lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, więc mam nadzieję na udany weekend w Singapurze.

Frederic Vasseur, szef zespołu: Po pozytywnym weekendzie na Spa, Monza okazała się dla nas największym wyzwaniem w tym sezonie. Jolyon popisał się fantastycznym startem, ale ze względu na incydent z Felipe Nasrem stracił możliwość kontynuowania rywalizacji. Kevin zrobił co tylko mógł z bolidem, który nie odpowiadał swą charakterystyką do wymagań narzucanych przez Monzę. Wiemy, że sezon 2017 będzie w naszym wykonaniu dużo lepszy – widzimy ciężką pracę naszych fabryk w Enstone i Viry

(Nataniel Piórkowski)
 
Manor

Esteban Ocon (P18): Celem było ujrzenie flagi w szachownicę, ale na znacznie mocniejszej pozycji. To było długie oraz trudne Grand Prix. Byliśmy na pośrednich oponach przez bardzo długi czas, bo 32 okrążenia i żadna z okazji na jakie mieliśmy nadzieję nie przydarzyła się. Pod koniec byliśmy na limicie miękkich opon, więc dobrze jest finiszować, szczególnie że Pascal miał problem z bolidem. Te dwa wyścigi były dla mnie sporą nauką pod względem opon oraz jak zachowywać się na takim dystansie, więc teraz zamierzam to wykorzystać w walce o coś więcej. Jestem jednak zdania, że mogliśmy osiągnąć tu lepszy wynik. Jestem rozczarowany dzisiejszym wyścigiem, ale nie mogę się doczekać przyjemniejszych rzeczy w pozostałych rundach.

Pascal Wehrlein (NS): Jestem dosyć rozczarowany. Kiedy usłyszałem od inżyniera, bym zatrzymał bolid, to nie mogłem w to uwierzyć. Musiałem sprawdzić co tak naprawdę przekazuje mi zespół. Oczywiście, to wszystko było zrobione, aby uchronić bolid. Zespół robi naprawdę duże postępy, więc moje dzisiejsze odpadnięcie z wyścigu jest dla nas dosyć trudne do przełknięcia. To o tyle nieprzyjemne, ponieważ wiedziałem na co stać nasz bolid i bardzo mocno naciskałem. Wrócimy do walki w Singapurze i szczerze mówiąc jestem podekscytowany tym wyścigiem.

Dave Ryan, szef zespołu: To był trudny dzień i nie chcemy, by coś takiego miało się jeszcze powtórzyć. Przyjechaliśmy na Monzę z dużymi oczekiwaniami i jak pokazał Pascal w kwalifikacjach, były one uzasadnione. Mimo to odezwały się problemy techniczne w naszych bolidach podczas całego weekendu. Zarówno Pascal jak i Esteban byli świetni podczas tej rundy, dlatego też jesteśmy sfrustrowani zmarnowaną szansą. Musimy jednak wyciągnąć wnioski i już teraz nie możemy się doczekać rundy w Singapurze.

(Mateusz Szymkiewicz )


Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca