F1 2017Australia  Bahrajn  Chiny  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2016
GP Australii
GP Bahrajnu
GP Chin
GP Rosji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Europy
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Niemiec
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Malezji
GP Japonii
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2016
Klasyfikacje generalne 2016
Statystyki z sezonu 2016

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Marina Bay.
Singapore Airlines Singapore Grand Prix 201618 września
Marina Bay Street Circuit
Długość toru: 5,065 km
Liczba okrążeń: 61
Pełny dystans: 308,828 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:42,841 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2013
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:48,574 - Sebastian Vettel (Red Bull), 2013
Największa średnia prędkość wyścigu:
155,361 km/h - Sebastian Vettel (Red Bull), 2013
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Nico Rosberg (P1): To był fantastyczny weekend! W przeszłości tor w Singapurze nie do końca mi odpowiadał, więc to zwycięstwo jest dla mnie bardzo specjalne i emocjonalne. Weekend rozpoczął się dla mnie perfekcyjnie od dobrej sesji kwalifikacyjnej. Później miałem dobry start i byłem w stanie utrzymać za sobą Red Bulle i Ferrari, które w zeszłym roku dosyć gładko rozprawiły się tu z nami. Mimo to pod koniec było dosyć blisko, ponieważ Daniel Ricciardo zdecydował się na dosyć przebiegły ruch z pit stopem. Gdybym też zjechał na postój, to mógłbym wrócić za nim, ponieważ znalazłem się w korku, więc wybraliśmy najlepszą strategię, by pozostać i jestem za to wdzięczny ekipie. To świetnie, że wyciągnęliśmy wnioski z zeszłego roku i wygraliśmy z Red Bullem na jego torze. To pokazuje kompetencję oraz siłę naszej grupy inżynierów. Nie mogę się teraz doczekać Malezji, ale najpierw chcę trochę poświętować moje zwycięstwo!

Lewis Hamilton (P3): To był dla mnie trudny dzień oraz weekend. Na pewnym etapie wyglądało to nawet tak, że nie znajdę się na podium, ale na szczęście było inaczej. Mój start był dosyć ok. Nie straciłem zbyt wiele do kierowców przed sobą, co jest pozytywne po ostatnim wyścigu. Mimo to miałem kłopoty, gdy na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Moje hamulce nagle osiągnęły krytyczną temperaturę i było tak przez cały wyścig, więc musiałem nieco odpuścić, by je ochłodzić. Później popełniłem błąd, przez który pojechałem szeroko i dałem się wyprzedzić Kimiemu. Na szczęście gdy mój bolid stał się lżejszy i byłem w stanie schłodzić hamulce, zacząłem naciskać nieco mocniej na świeżych oponach i dałem radę przeskoczyć go po pit stopie. Moim problemem nie była dzisiaj strategia, to była kwestia hamulców. Mogłem jedynie obserwować jak liderzy odjeżdżają, więc drugie miejsce było maksimum, o jakie mogłem dzisiaj powalczyć. Jeżeli to miał być mój najgorszy weekend w tym roku, to brałbym go w ciemno. Teraz tylko czekam na kolejną okazję do walki. Potrzebuję teraz paru mocnych weekendów, by znaleźć się w tym położeniu, w jakim powinienem być.

Toto Wolff, szef zespołu: Cóż za niesamowity wyścig: to było F1 w najlepszej odsłonie. Nico wykonywał perfekcyjną pracę cały weekend, a po niesamowitym okrążeniu wczoraj, dzisiaj kontrolował całe zmagania do ostatnich metrów. Chcieliśmy go ściągnąć pod koniec na pit stop, ale wyjazdowe okrążenie Ricciardo było niesamowite, a Nico natrafił na korek, który kosztował go trochę czasu. Gdy to wszystko się skumulowało, po powrocie na tor mógłby utracić swoją pozycję. Myśleliśmy, iż nasz wybór pozwoli na komfortowy finisz, ale później było jasne, że ostatnie okrążenie będzie bardzo bliskie i skorzystaliśmy z wszystkich dostępnych opcji, by odeprzeć ataki Ricciardo. Lewis świetnie powrócił na pozycję premiowaną podium po pierwszej skomplikowanej połowie wyścigu. To tylko pokazuje, jak ważne są okrążenia podczas treningów, ponieważ musisz podczas nich uzyskać perfekcyjne ustawienia, a Lewis ich nie miał w ten weekend. Chcę pogratulować zespołowi. Rok temu na tym torze byliśmy daleko od pierwszego miejsca, a dziś mamy niesamowitą wygraną i podium. To pokazuje, że umiemy wyciągać wnioski z naszych problemów. Przed nami Malezja, czyli kolejny tor, na którym nie daliśmy rady przed rokiem zwyciężyć, więc teraz jest kolejna szansa na odwrócenie fortuny.

(Mateusz Szymkiewicz )
 
Red Bull

Daniel Ricciardo (P2): Było blisko. Zrobiliśmy wszystko, co byliśmy w stanie i myślałem, że to sporo, aby mieć perfekcyjny wyścig. Jedyna rzecz, która mogłaby się lepiej potoczyć to wyprzedzenie Nico podczas startu. Wtedy nie zastanawiałbym się przez cały wyścig, co by było, gdybym go pokonał i skoncentrowałbym się tylko i wyłącznie na dogonieniu go i wywołaniu na nim presji. Wiedziałem, że jego inżynier mówi przez radio: "Ricciardo zbliża się do ciebie dwie sekundy na okrążeniu''. Słyszenie tego nie nie jest miłym uczuciem, więc starałem się naciskać i dostarczyć kibicom rozrywki. Pod koniec mocno napierałem na supermiękkiej mieszance i starałem się coś zrobić, ale nie byłem wystarczająco blisko. Oczywiście przybyliśmy tutaj, aby wygrać, a tak się nie stało.

Max Verstappen (P6): Miałem zły start, nie był tak zły jak na Monzy, ale nie był też dobry. Doświadczyłem uślizgu kół, a potem Hulkenberg obrócił się przede mną i musiałem bardzo mocno zahamować. Utknąłem za wolniejszymi samochodami i trzy albo cztery okrążenia później straciłem przewagę, co całkowicie zniszczyło opony. Zaliczyłem kilka intensywnych walk na torze, które doświadczyły mi radości, ale tutaj ciężko się wyprzedza. Walczyłem dosyć mocno z Danim (Kwiatem), ale nie doszło między nami do kontaktu, co jest zawsze pozytywne. Lubię wyprzedzać, ale nie walczyłem o pozycję,którą chciałem, więc to nie niosło za sobą zbyt wielkiej zabawy. Musimy postarać się wykonać lepszą pracę w Malezji.

Christian Horner, szef zespołu: Ekscytujący finisz tak długiego i ciężkiego wyścigu. Opony i strategia zawsze są kluczem – w rezultacie zdecydowaliśmy się na trzy pit-stopy z oponami, które zachowaliśmy na początku weekendu, co sprawiło, że Daniel był blisko Nico. Ostateczne starcie w alei w wykonaniu Lewisa i Kimiego dało Danielowi 27 sekund sprintu do Nico, który dobrze zarządzał swoim tempem do samego końca. Daniel z kolei pojechał fantastyczny wyścig i ukończył go 0,5 sekundy za nim, rozdzielając jednocześnie dwa Mercedesy. Niestety Max w nocy miał pewne problemy ze sprzęgłem, które tak jak myśleliśmy potwierdziły się w trakcie wyścigu. To właśnie one w połączeniu z uślizgiem kół tuż na starcie kosztowały go nieco czasu, podobnie jak incydent (z udziałem Hulkenberga). Ogólnie był to pozytywny weekend, utwierdziliśmy naszą przewagę nad Ferrari w klasyfikacji generalnej konstruktorów i uzyskaliśmy kolejne drugie miejsce.

(Natalia Musiał)
 
Ferrari

Kimi Raikkonen (P4): To był solidny wyścig w naszym wykonaniu. Bolid spisywał się tak, jak oczekiwaliśmy. Prezentowaliśmy naprawdę dobrą szybkość. Oczywiście wyprzedzanie było bardzo trudne, ale w pewnym momencie Hamilton popełnił błąd i udało mi się z powodzeniem przeprowadzić próbę ataku. Niestety później, po postoju, wyjechałem z alei serwisowej tuż za jego tylnym skrzydłem. Nie wiem jakim cudem udało się mu znaleźć przed nami. Nie wiem też, jak potoczyłby się nasz wyścig, gdybyśmy podjęli decyzję o pozostaniu na torze. Teraz musimy przeanalizować cały wyścig i zidentyfikować nasze słabsze strony. Zyskaliśmy co prawda jedną pozycję względem ustawienia na starcie, ale nie takie były nasze ambicje.

Sebastian Vettel (P5): Mieliśmy dziś dobrą strategię – to nie ulega żadnej wątpliwości. Liczyliśmy na awans dzięki niespodziewanym neutralizacją, ale tych dziś nie było. Piąte miejsce to dobry wynik. Zespołowi należą się duże podziękowania, bo po wczorajszej awarii byłem trochę przygnębiony. Start nie poszedł po mojej myśli, a po restarcie miałem trudności ze zmuszeniem opon do pracy w optymalnym zakresie. Jechałem na podstawowej mieszance i straciłem sporo czasu za jednym z Sauberów. Najważniejsze było przetrwanie na torze do ostatniego stintu, gdy otrzymałem ultramiękką mieszankę i mogłem w pełni wykorzystać tempo drzemiące w bolidzie. Wiem, że cierpliwość nie jest cechą Ferraristi – nie jest też moją. Wszyscy chcemy walczyć o zwycięstwa i nie będziemy usatysfakcjonowani aż do momentu, w którym osiągniemy topowy poziom. Stawiamy jednak krok po kroku i pewnego dnia nasza ciężka praca przyniesie oczekiwane rezultaty. Wierzę w Scuderię i wiem, że w przyszłości czekają nas lepsze dni.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Możemy śmiało powiedzieć, że pojechaliśmy dziś agresywny wyścig! Swoim manewrem na Hamiltonie Kimi pokazał, że nie jest mistrzem z przypadku. Biorąc pod uwagę dystans pozostały do końca wyścigu i poziom degradacji ogumienia, rozsądną decyzją było wezwanie Kimiego na kolejny postój, idąc w ślady strategii obranej przez Mercedesa. Szkoda, że Seb został tak poszkodowany przez pozycję na starcie, ale mimo tego pojechał dziś fantastyczny wyścig, realizując perfekcyjną strategię. Do końca sezonu pozostało sześć wyścigów. Każdy z nich będzie dla nas tak samo istotny.

(Nataniel Piórkowski)
 
McLaren

Fernando Alonso (P7): Siódme miejsce to maksimum co mogliśmy dziś osiągnąć, byliśmy najlepsi z reszty po Mercedesie, Red Bullu i Ferrari. Prawdopodobnie nie byliśmy w ten weekend czwartym najszybszym zespołem, więc zawdzięczamy to dobrej strategii i dobremu startowi. Postanowiłem pojechać na starcie po zewnętrznej, dzięki czemu kraksa nie wpłynęła na mnie i jechałem wtedy na szóstej pozycji. Później bardzo późno zahamowałem w pierwszym zakręcie i wyprzedziłem Daniiła i Kimiego. Wszystko poszło dobrze, czasami po prostu ma się szczęście. Wtedy myślałem nawet o podium, gdyby coś poszło źle z przodu, jednak był to jeden z takich wyścigów, gdzie nic się na czele nie wydarzyło. Ogólnie daliśmy z siebie wszystko.

Jenson Button (NS): Może i zjechałem do garażu na 43 okrążeniu, ale szczerze mówiąc mój wyścig skończył się na pierwszym kółku. Miałem bardzo dobry start i jechałem obok Valtteriego, jednak nie widziałem Hulkenberga jadącego w poprzek toru. Odpuściłem i skręciłem w prawo, jednak nie było gdzie uciec, więc uderzyłem o Valtteriego. To uszkodziło moje przednie skrzyło, kanał chłodzenia hamulca i podłogę. Zjechałem po nowe opony i skrzydło, jednak bolid był uszkodzony, więc brakowało mi docisku. Przez to balans był bardzo słaby i wszystko było jeszcze trudniejsze. Powodem zatrzymania była obawa o hamulce. Temperatury rosły z powodu uszkodzonego chłodzenia. Obawialiśmy się awarii, więc zjechanie było dobrą decyzją.

Eric Boullier, szef zespołu: Poza wszystkim był to dobry dzień dla Formuły 1. Po dwóch godzinach intensywnej walki, fakt że na czele bolidy przejechały z różnicą niecałej połowy sekundy podkreśla to, że jest to świetny sport i w dalszym ciągu ekscytujący. Jeśli chodzi o McLarena, jesteśmy zadowoleni ze zdobycia sześciu punktów dzięki świetnej jeździe Fernando. Zaliczył bardzo dobry start i równe czasy okrążeń. Jego jazda była naprawdę genialna. Jeśli chodzi o Jensona to również dobrze ruszył, jednak uszkodził nie ze swojej winy przednie skrzydło, ze względu na kraksę Nico. Nie była to jednak niczyja wina, czasami zdarzają się takie reakcje łańcuchowe. Chciałbym pogratulować naszej ekipie, zarówno na torze jak i Woking, gdyż bardzo dobrze zarządzali wyścigiem. Teraz udajemy się do jeszcze bardziej gorącej Malezji. Zastaniemy tam inny tor, jednak również chcemy na nim walczyć o punkty.

(Łukasz Godula)
 
Force India

Sergio Perez (P8): Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszych osiągów, to zdecydowanie był jeden z najlepszych wyścigów w karierze. Przejechanie 36 okrążeń na miękkiej mieszance w takiej temperaturze i utrzymanie za sobą Kwiata jest wielkim osiągnięciem. Zjazd na pierwszym okrążeniu ustawił nas za Gutierrezem i to miało wpływ na strategię. Straciliśmy za nim sporo czasu i zużyły się opony, co nie było dobre dla strategii jednego postoju. Wiedzieliśmy, że taka strategia to jedyna szansa na zdobycie punktów, więc oszczędzanie opon było kluczowe. Nie było sensu walczyć z Fernando po ostatnim postoju, jechał inny wyścig i wiedziałem, że nie mogłem pozwolić sobie na zniszczenie opon. Tak samo było z Maxem, w takich dniach trzeba pojechać inteligentnie. To dobry wynik dla zespołu, gdyż przesunęliśmy się na czwarte miejsce w generalce. Szkoda, że wyścig Nico zakończył się tak szybko, jednak byliśmy w stanie zdobyć punkty w trudnym wyścigu.

Nico Hulkenberg (NS): To niesamowicie rozczarowujące zakończenie wyścigu, zaledwie po 50 metrach, zwłaszcza że miałem dobry start, prawdopodobnie najlepszy w tym sezonie. Wjechałem pomiędzy dwa Toro Rosso, jednak było ciasno. Miałem Daniiła po prawej i Carlosa po lewej, i Carlos uderzył mój lewy tył, co posłało mnie w ścianę. Tak więc jest to frustrujący koniec, zwłaszcza po ciężkiej pracy w piątek i sobotę.

Robert Fernley, zastępca szefa zespołu: To był wyścig niczym jazda na rollercoasterze, zaczęło się słabo a skończyło naprawdę dobrze. Strata Nico przed pierwszym zakrętem była dużym pechem i był niewinnym całemu zdarzeniu. Po świetnym starcie został uderzony w lewy tył, co posłało go na ścianę i mocno uszkodziło bolid. Samochód bezpieczeństwa skłonił nas do ryzyka z Sergio, który pojechał na jeden stop, przejeżdżając na drugim komplecie opon 36 okrążeń. To był świetny wynik i podjęto idealne decyzje. Biorąc po uwagę pecha w ten weekend, dobrze jest dobyć cztery punkty, które dały nam awans w klasyfikacji generalnej.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Daniił Kwiat (P9): Myślę, że zrobiłem dziś co mogłem. Dobrze się bawiłem wszystkimi walkami! Niestety po dobrym pierwszym przejeździe sprawy nie poukładały się tak jakbyśmy chcieli... Skończyliśmy za Perezem i nie byliśmy wystarczająco szybcy na prostych, by go wyprzedzić. Cisnąłem do ostatnich metrów, szkoda, ale jestem zadowolony z punktów. Zespół wykonał dobrą robotę po ciężkim okresie jaki mieliśmy.

Carlos Sainz (P14): Jestem zły po dzisiejszym wyścigu, zwłaszcza po zakwalifikowaniu się na szóstym miejscu. Wyścig nie rozpoczął się zbyt dobrze dla mnie, gdyż musiałem ominąć Maxa, a gdy to zrobiłem, nagle pojawiło się Force India, po czym się zderzyliśmy. On wybrał najgorszą stronę, a ja drugą najgorszą, przez co uszkodziłem prawą stronę bolidu. Jednakże mimo to mieliśmy niezłe tempo i walczyliśmy o punkty, jednak zostałem zmuszony do wczesnego stopu gdyż sędziowie pokazali nam czarno-pomarańczową flagę, a wyjechałem w tłoku... Później w połowie wyścigu mieliśmy problem z systemem ERS i musiałem dojechać do mety robiąc co w mojej mocy. Takie dni są bardzo frustrujące, nic nie poszło po naszej myśli, a w Singapurze trzeba wykorzystywać takie szanse. Jednak jestem pozytywnie nastawiony, zaprezentowaliśmy mocne osiągi i punkty były w naszym zasięgu. Teraz czekam na kolejne dwa wyścigi, gdzie mam nadzieję na lepszy wynik.

Franz Tost, szef zespołu: Po zakwalifikowaniu się na 6. i 7. miejscu oczekiwaliśmy więcej niż dwóch punktów. Niestety Carlos utknął za Maxem, który nie miał dobrego startu... Później pojechał do prawej i zderzył się z Nico Hulkenbergiem. To uszkodziło bolid Carlosa i musiał wcześnie zjechać. Od tego momentu jego wyścig już praktycznie się skończył. Niemniej jednak udało mu się zaliczyć dobre czasy okrążeń, jednak mieliśmy problem z ERS. Daniił zaliczył dobry wyścig. Walczył z Alonso i dobrze bronił się przed Maxem, jednak nie był w stanie wyprzedzić Pereza na koniec, gdyż brakowało mu prędkości na prostych. Teraz skupimy się na wyścigach w Malezji i Japonii.

(Łukasz Godula)
 
Renault

Kevin Magnussen (P10): Jestem bardzo zadowolony z całego zespołu, to dla nas ogromny impuls. To wymagający sezon – chcemy wszyscy zdobywać punkty w każdym wyścigu, ale dziś nie było to możliwe. Niemniej jednak, wszyscy chcą walczyć, a rezultat taki jak dziś uzyskaliśmy pokazuje, dlaczego walczymy i się nie poddajemy. Zespół wywalczył dobrą strategię wraz z dobrym startem i balansem samochodu. Ścigać się tak jak dziś i nie wygrać – to smakuje naprawdę dziwnie, gdyż jak dla mnie – było idealnie.

Jolyon Palmer (P15): To był trudny wyścig, a sytuacje w nim zaistniałe nie przyniosły nam korzyści. Przegrałem na starcie i prawdopodobnie zebrałem ze sobą trochę odłamków. Opona uszkodziła się bardzo wcześnie, co oznaczało, że następne przejazdy były dłuższe i musieliśmy oszczędzać ogumienie bardziej niż planowaliśmy. Straciłem dużo czasu za Manorami, ale nie było możliwości, aby wyprzedzić ich na tym torze. Pozytywem dzisiejszego dnia jest to, że ciągle jest szansa do uzyskania punktów, jeżeli tylko wszystko pójdzie po naszej myśli – na to właśnie będę liczył podczas rundy na Sepang.

Frederic Vasseur, szef zespołu: To był mocny wyścig ze strony Kevina, a także świetna strategia i wyjątkową pracą wykonana przy pit-stopach po raz drugi w tym sezonie. Jolyon naciskał pomimo tego, że był to dla niego frustrujący wyścig ze względu na początkowego kapcia. Widzimy jak wszyscy w Enstone i Viry bez względu na to czy są na torze czy w naszej fabryce ciągle idą do przodu i kontynuują pracę mimo że, to trudne wyzwanie.

(Natalia Musiał)
 
Haas

Esteban Gutierrez (P11): To nie był łatwy wyścig, ale ogólnie cały weekend w naszym wykonaniu okazał się dość spójny. Pomaga nam to zrozumieć nasze położenie, pracować nad detalami i osiągać postępy. Na starcie traciłem trochę czasu – później, starając się go odrobić, przegrzałem ogumienie i pod koniec pierwszego stintu zacząłem tracić grunt pod stopami. Koniec końców dojechaliśmy do mety na jedenastym miejscu – po raz kolejny otarliśmy się o czołową dziesiątkę. Musimy zachowywać optymizm i iść naprzód. Jestem dumny z mojej załogi.

Romain Grosjean (NW): Nie mam zbyt wiele do powiedzenia. System brake-by-wire przestał działać, co sprawiło, że nie mogliśmy wystartować w wyścigu. Szkoda chłopaków, bo w trakcie tego weekendu, pomimo wszystkich trudności dawali z siebie sto procent. Musimy zapomnieć o problemach i powoli koncentrować się na Malezji. Mamy nadzieję na spokojniejsze Grand Prix. Uwielbiam wyzwania związane z Singapurem, ale niestety w tym roku nie miałem okazji się z nimi zmierzyć.

Guenther Steiner, szef zespołu: Esteban wykonał dzisiaj dobrą robotę, kończąc wyścig na jedenastym miejscu. Mówienie o finiszach tuż czołową dziesiątką staje się już trochę męczące, ale jest jak jest – to kwestia braku szczęścia. Zawsze celujesz w lepszy wynik, ale dzisiaj udało nam się zająć tylko jedenastą lokatę. Esteban ciężko pracował przez cały weekend, więc należą się mu gratulacje. Romain nie był tu zadowolony z bolidu i ostatecznie nie stanął nawet na starcie wyścigu. Naturalnie musimy teraz ustalić przyczynę awarii hamulców. Nie możemy się już doczekać Malezji.

(Nataniel Piórkowski)
 
Williams

Felipe Massa (P12): To był trudny wyścig. Nie jestem zadowolony ze wszystkiego, co stało się dzisiejszego wieczora. Początek ułożył się całkiem dobrze, ale później staliśmy się zakładnikami własnej strategii – utknęliśmy za wolniejszymi bolidami i nic nie mogliśmy z tym zrobić. Pora skupić się na kolejnym wyścigu i postarać się o podwójny finisz w punktach. Dziś nie możemy być z siebie zadowoleni.

Valtteri Bottas (NS): Poszło nam naprawdę źle. Wszystko zaczęło się psuć jeszcze przed pierwszym zakrętem. Ktoś doprowadził do kontaktu z tyłem mojego bolidu, przez co przebiciu uległa jedna z opon. Po nieplanowanym postoju wróciliśmy na tor, ale dostrzegliśmy inne uszkodzenia samochodu. Tempo było bardzo słabe, a ja cały czas ślizgałem się po torze, nie mogąc prezentować przyzwoitego tempa. Robiliśmy wszystko, to tylko mogliśmy, ale ze względu na usterkę mechaniczną zmuszeni byliśmy wycofać się z wyścigu.

Rob Smedley, szef zespołu: Za nami trudny wyścig. Rozpoczynaliśmy go z dziesiątego i jedenastego pola. Valtteri zakończył walkę praktycznie po pierwszym okrążeniu, na którym przebił oponę i spadł na koniec stawki. Później wykryliśmy awarię techniczną i najlepszym wyjściem było wycofanie jego bolidu z dalszych zmagań. Felipe skorzystał ze strategii trzech postojów, która zapewniła lepsze osiągi ogumienia w końcówce wyścigu, ale utknął za wolniejszymi kierowcami, co przekreśliło wszelkie szanse na pozytywny wynik. Cóż, takie są wyścigi. Nasi najbliżsi rywale nie zdobyli tu tak wielu punktów, na ile liczyli przed weekendem, więc mieliśmy dziś sporo szczęścia.

(Nataniel Piórkowski)
 
Sauber

Felipe Nasr (P13): Wymagający wyścig. Na starcie mieliśmy trochę pecha, bo jeden z bolidów uderzył o bariery znajdujące się po tej stronie prostej, z której startowaliśmy do rywalizacji. Ze względu na ten incydent straciłem dwie pozycje. W ostatecznym rozrachunku nie poszło nam tak źle – awansowaliśmy z szesnastego pola na trzynaste miejsce. Strategia dwóch pi stopów zdała egzamin i uważam, że osiągnięty dzisiaj rezultat był naszym absolutnym maksimum. Nie mogę się już doczekać kolejnego wyścigu w Malezji.

Marcus Ericsson (P17): To rozczarowujący rezultat, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że startowałem do wyścigu z czternastego pola. Przed wyjazdem na tor samochodu bezpieczeństwa wskoczyłem na jedenastą pozycję, a po restarcie prezentowałem porządne tempo i miałem potencjał umożliwiający atakowanie rywali Później podjęliśmy ryzyko obstając przy taktyce trzech postojów, która ostatecznie nie zagrała na naszą korzyść. W trakcie drugiego stintu utknąłem za wolniejszymi bolidami i straciłem mnóstwo czasu. Liczę, że w Malezji będzie lepiej.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Kwalifikacje zapewniły nam lepsze pozycje startowe niż oczekiwaliśmy – nasze bolidy ruszały do wyścigu z czternastego i szesnastego pola. Szkoda, że zastosowana względem Marcusa strategia nie okazała się tą właściwą, przez co stracił sporo czasu za bolidami wolniejszych rywali. Felipe zaliczył dobry wyścig i świetnie wykorzystał przygotowaną dla niego taktykę.

(Nataniel Piórkowski)
 
Manor

Pascal Wehrlein (P16): Przez cały weekend powtarzaliśmy, że to nie nasz tor. Mimo to, 16. pozycja i kierowca Saubera znajdujący się tuż za mną to wcale nie tak źle. Uwielbiam uczucia płynące z nocnego wyścigu i jestem bardzo zadowolony. Był to jednak najtrudniejszy wyścig całego sezonu. Naciskałem od startu do mety, a w szczególności w środku wyścigu, aby upewnić się, że Ericsson znajdzie się za mną. Biorąc pod uwagę nasze osiągi w trakcie tego weekendu, nie podejrzewaliśmy, że będziemy mieli tak dobre tempo, aby tego dokonać. Przejechałem 26 okrążeń na ultramiękkiej mieszance podczas ostatniego przejazdu. Wykonałem dobrą pracę i jestem z tego zadowolony.

Esteban Ocon (P18): Wyścig nie należał do najlepszych, tak naprawdę był dosyć trudny. Na starcie udało mi się uniknąć kontaktu z odłamkami pozostałymi po incydencie z udziałem Nico Hulkenberga, ale potem otrzymałem kare za wyprzedzanie za samochodem bezpieczeństwa. Odbyłem karę podczas mojego pierwszego pit-stopu, ale był on problematyczny ze względu na kłopot z mocowaniem koła. Straciłem dużo czasu, co było frustrujące, a z czasem nastąpiła kolejna trudna zmiana. Singapur jest bardzo szczególnym miejscem i spektakularnym Grand Prix, więc chociaż nie miałem okazji pokazać tutaj naszych mocnych stron, mam dobre wspomnienia i doświadczenia z tym miejscem. To mój trzeci ukończony wyścig, więc nie pozostaje nic innego, jak wykorzystać tak samo dobrze następne sześć rund.

Dave Ryan, szef zespołu: To dosyć oczywiste, że zmagaliśmy się w ten weekend z tempem, a jeżeli mieliśmy coś wyciągnąć z tej rundy to dobrą strategię i prawidłowe zarządzanie ogumieniem. Pascal pojechał dziś kolejny wspaniały wyścig. Zrobił to, czego oczekiwaliśmy, a to, że ukończył ściganie przed Ericssonem jest naprawdę imponujące. Jeżeli chodzi o Estebana to była inna historia. Pojawił się samochód bezpieczeństwa i potem otrzymał karę. Musimy się przyjrzeć, co tak naprawdę się stało, ponieważ Esteban był pewien, że był przed Felipe Nasrem chwilę przed zjazdem samochodu bezpieczeństwa. Ale to bez znaczenia, sędziowie myśleli inaczej i stąd kara 5 sekund. Mam nadzieję, że wyścig w Malezji potoczy się inaczej.

(Natalia Musiał)


Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca