F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2017
GP Australii
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Rosji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Azerbejdżanu
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Malezji
GP Japonii
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2017
Klasyfikacje generalne 2017
Statystyki z sezonu 2017

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Shanghai.
Heineken Chinese Grand Prix 20179 kwietnia
Shanghai International Circuit
Długość toru: 5,451 km
Liczba okrążeń: 56
Pełny dystans: 305,066 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:33,185 - Q1, Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:32,238 - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
205,313 km/h - Rubens Barrichello (Ferrari), 2004
<< pop. GP na tym torze<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Lewis Hamilton (P1): Pole position zapewniło nam świetną pozycję wyjściową do wyścigu. Start poszedł fantastycznie – mam nadzieję, że utrzymam pod tym względem taką formę, bo póki co jestem z niej bardzo zadowolony! Po postoju, na który zjechaliśmy w trakcie neutralizacji, temperatury były bardzo niskie, a opony nie pracowały jak należy. Bardzo łatwo było popełnić błąd. Przez ostatnich dwadzieścia okrążeń Seb i ja jechaliśmy tak szybko, jak tylko byliśmy w stanie. Bardzo się z tego cieszę, bo w końcu o to chodzi w wyścigach. W przyszłości na pewno będą wyścigi, w które nie będzie ingerował samochód bezpieczeństwa – wtedy różnice będą na pewno dużo mniejsze. Jestem wdzięczny za wysiłki całego zespołu. Jestem tylko ostatnim ogniwem całego łańcucha – na to, bym mógł wskoczyć na najwyższy stopień podium ciężko pracowało setki osób.

Valtteri Bottas (P6): Jestem rozczarowany dzisiejszym występem. Start poszedł nam w porządku, ale później nie było już tak dobrze. Tak, straciliśmy trochę czasu w trakcie pit stopu, ale było to nic w porównaniu z tym, co stało się po moim błędzie. Robiłem wszystko, co tylko mogłem, aby utrzymać wysoką temperaturę opon w trakcie jazdy za samochodem bezpieczeństwa. Przesadziłem z agresywnością i w pewnym momencie straciłem kontrolę nad bolidem. Był to wyłącznie mój błąd. Przepraszam zespół za stracone punkty. Powrót do optymalnego tempa zajął mi kilka okrążeń, ale później osiągane przeze mnie czasy wróciły do normy. Bolid, zwycięski bolid, dobrze się dziś spisywał. Czas uciekał, ja zbliżałem się do bolidów rywali, ale nie udało mi się odrobić strat. Dzisiaj w nocy wylatuję do Bahrajnu. Cieszę się, że kolejny wyścig odbędzie się już za tydzień.

Toto Wolff, szef zespołu: Lewis pojechał wspaniały wyścig, dowożąc do mety doskonały wynik. Patrząc na nasze tempo byliśmy konkurencyjni niezależnie od warunków panujących na torze. Nie mieliśmy jednak okazji stoczyć bezpośredniej walki z Ferrari – Lewis i Sebastian jechali niemal przez cały czas w "czystym powietrzu". W przypadku Lewisa obyło się bez dramatów. Umiejętnie kontrolował tempo, unikał błędów, a nasza strategia okazała się właściwa. Valtteri obrócił swój bolid w trakcie jazdy za samochodem bezpieczeństwa, co niestety kosztowało go dużo cennego czasu. Takie sytuacje po prostu się zdarzają, ale jego tempo na kolejnych etapach zawodów było naprawdę konkurencyjne. Teraz trzeba już o tym zapomnieć i koncentrować się na następnym wyścigu. W naszym pojedynku z Ferrari jest 1:1, rusza wyścig zbrojeń. To dopiero początek...

(Nataniel Piórkowski)
 
Ferrari

Sebastian Vettel (P2): Możemy być zadowoleni z dzisiejszego wyniku. Wyścig był niezłą zabawą i niezwykle emocjonujący. Warunki były zdradliwe na starcie, nigdy nie wiadomo co się wydarzy w takich chwilach, więc być może byłem nieco zbyt konserwatywny. Później zdecydowaliśmy się zmienić opony, gdyż trasa szybko przesychała, jednak szczęście nie było po naszej stronie i samochód bezpieczeństwa nie przyszedł w dobrym momencie. Nie jestem w stanie powiedzieć jak mocno zadecydowało to na ostatecznym wyniku, jednak ciągle było wtedy daleko do mety. Od tego czasu musiałem przebijać się przez stawkę i zaliczyłem ostrą walkę koło w koło z Ricciardo. Lubię takie wyprzedzanie, gdy walka o pozycje nie odbywa się tylko poprzez otwarcie DRS. Wtedy jednak moja strata do Lewisa się powiększyła i starałem się naciskać, dlatego zapytałem inżynierów jakiego tempa potrzebuję, by go dogonić. Myślę, że pod względem tempa byliśmy na podobnym poziomie, czasami on był szybszy, czasami ja. Jeśli będzie mogli walczyć z Mercedesem również w Bahrajnie to będzie dobra wiadomość. Ciągle możemy się poprawić.

Kimi Raikkonen (P5): Nie był to zbyt dobry wyścig, samochód dobrze się prowadził na świeżych oponach, jednak traciliśmy szybko przód i miałem problemy. W takim momencie traci się sporo czasu. Mimo to czuję, że powinniśmy zanotować lepszy wynik. Teraz musimy spojrzeć w dane i wszystko przeanalizować. Taki wynik jest daleki od idealnego, jednak tak się to dziś potoczyło. Miejmy nadzieję, że za tydzień będzie lepiej.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Dzisiaj na torze zupełnie innym od Melbourne oraz w zupełnie innych warunkach, udowodniliśmy, że mamy mocny samochód. Sebastian pojechał bardzo dobry wyścig ale wyjazd samochodu bezpieczeństwa tuż po zmianie opon nie był pomocny. Być może bez tego wynik mógł być lepszy. Teraz skupiamy się na wyścigu w Bahrajnie.

(Łukasz Godula)
 
Red Bull

Max Verstappen (P3): To był bardzo wyjątkowy wyścig. Gdy rano się obudziłem to nie oczekiwałem, że będę na podium. Pierwsze okrążenie było bardzo dobre, wyprzedziłem dziewięć bolidów. Warunki naprawdę pomogły mi, a to było ważne, ponieważ wiedziałem, że gdy tor wyschnie to będzie ciężko wyprzedzać. Zawsze lubiłem jeździć na mokrej nawierzchni, więc starałem się wszystko z tego wycisnąć. Myślę, że pierwsze jedenaście okrążeń ustawiło moją pozycję na mecie. Nie byliśmy pewni balansu bolid na koniec wyścigu, gdyż wczoraj nie przejechaliśmy wiele, a temperatury dziś były znacznie niższe. Mieliśmy nieco podsterowności, jednak udało się utrzymać trzecie miejsce. Problemy z balansem plus podążanie za innym bolidem w końcówce utrudniły jazdę. Mimo niebieskich flag nie byłem wstanie wyprzedzić, więc trzeba się temu przyjrzeć. Walka z Danielem była zacięta. Jestem zadowolony i oczywiście to świetny wyścig dla zespołu. Myślę, że w czystym tempie na suchej nawierzchni jesteśmy poza podium, jednak zMAXowałem dziś wszystkie szanse.

Daniel Ricciardo (P4): Mam mieszane uczucia, gdyż oczywiście jestem rozczarowany, że nie zdobyłem podium, a było blisko, jednak jako zespół zaliczyliśmy dobry wynik. Straciłem sporo czasu na pierwszym przejeździe, gdyż miałem problem z przednimi oponami. Po pierwszym postoju miałem dobry balans, co oznaczało, że mogłem zmniejszyć stratę do liderów. Pod koniec wyścigu Max miał problem z oponami, jednak gdy się do niego zbliżyłem to również mnie one dopadły. Zespół pozwolił nam sie ścigać, jednak było ciężko nawet w strefie DRS. Starałem się zejść do wewnętrznej ale było tam ślisko i nigdy nie byłem wystarczająco blisko, by przypuścić atak. Widać też było, że DRS daje o wiele mniej w tegorocznych konstrukcjach. Jako zespół powinniśmy być zadowoleni z wyniku i wiele się dziś nauczyliśmy, jednak ciągle przed nami sporo pracy, by dogonić Mercedesa i Ferrari.

Christian Horner, szef zespołu: Świetnie osiągi zespołu, wykorzystaliśmy warunki i Max był w stanie wykonać świetny start i pojechać niesamowite pierwsze okrążenie, ale obaj kierowcy byli w bardzo dobrej formie. Dobre decyzje strategiczne pozwoliły nam podczas neutralizacji wskoczyć na drugie i trzecie miejsce, przed Ferrari. Max wykonał wtedy ładny manewr na Danielu i wyglądał mocno. Daniel powstrzymywał Ferrari tak długi jak mógł, zanim wyprzedził go Sebastian. Jako, że założyliśmy super-miękkie opony to oznaczało dla nas dwa postoju. Wybraliśmy na drugi pit stop dobry moment i Daniel był zadowolony z balansu, przez co zbliżał się do Maxa. Trzecie i czwarte miejsce to bardzo pozytywny wynik, co dało nam 100 podium dla zespołu. Przed nami ciągle wiele pracy, jednak zdobycie 27 punktów w Chinach jest bardzo miłe

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Carlos Sainz (P7): Wow, co za wyścig! Brak mi słów, by go opisać. Na polach startowych stwierdziłem, że chcę wyruszyć do rywalizacji na slickach. Wszyscy sądzili, że oszalałem! Teraz może zabrzmi to śmiesznie, ale gdy ściągnięto koce grzewcze z bolidów rywali i tylko u mnie znajdowała się supermiękka mieszanka, zwątpiłem w swój wybór... W takich sytuacjach zaczynasz czuć presję – twoja zagrywka może zaprzepaścić szansę zdobycia dobrych punktów. Powiedziałem sobie jednak, że warto zaufać swoim możliwościom. Wiedziałem, że pierwsze okrążenia będą bardzo trudne i rzeczywiście tak było! Mogę jednak powiedzieć, że ryzyko się opłaciło. Po zjeździe samochodu bezpieczeństwa goniłem Ferrari, Red Bulla i Mercedesa. Byłem bardzo podekscytowany! Za nami niesamowity wyścig. Czułem się komfortowo za kierownicą bolidu i minąłem linię mety na siódmym miejscu. To super wynik. Chciałbym podziękować całemu zespołowi, możemy być bardzo zadowoleni.

Daniił Kwiat (NS): Niestety musiałem wycofać się z wyścigu po usterce systemu hydraulicznego. Wciąż musimy ustalić, co było jej przyczyną. Zmagaliśmy się trochę z pracą miękkiej mieszanki. Trudno było zapewnić optymalną temperaturę. Na pewno nie był to łatwy wyścig. Pozytywne jest to, że zaprezentowaliśmy obiecujący poziom osiągów. W kolejnych wyścigach stać nas na walkę o konkurencyjne rezultaty. Musimy zapewnić, że gdy pojawi się przed nami szansa zdobycia punktów, zrobimy co do nas należy. Ogólnie jestem zadowolony, szkoda tylko, że doszło do usterki. Takie rzeczy to część wyścigów, musimy to zaakceptować. W Bahrajnie wrócimy do walki jeszcze silniejsi.

Franz Tost, szef zespołu: Za nami bardzo interesujący i ekscytujący wyścig. Po pierwsze chciałbym pogratulować Carlosowi bardzo ryzykownej decyzji. Był jednym kierowcą, który postanowił rozpocząć zmagania na oponach przeznaczonych do jazdy po suchym torze. Ma za sobą świetny wyścig, ukończony na siódmym miejscu. Wydaje mi się, że gdyby nie samochód bezpieczeństwa, to powalczyłby o jeszcze lepszy wynik... Daniił zaliczył bardzo solidny start i miał tempo, by walczyć o poprawę pozycji, ale niestety w jego bolidzie doszło do usterki systemu hydraulicznego. Jeśli chcemy walczyć o dobrą lokatę w klasyfikacji konstruktorów nie może dochodzić o takich problemów. Dysponujemy mocnym pakietem i sądzę, że w kolejnych wyścigach możemy wywalczyć wiele punktów. Będziemy dążyć do realizacji tego celu z wielką determinacją.

(Nataniel Piórkowski)
 
Haas

Kevin Magnussen (P8): To był dobry wyścig. Dał mi sporo frajdy. Ani przez chwilę nie mogłem narzekać na pracę bolidu. Start poszedł mi dość kiepsko, musiałem się pozbierać i mocno naciskać, ale byłem zadowolony. Udawało mi się kontrolować zużycie przednich opon, co miało dziś kluczowe znaczenie dla osiągniętego wyniku. Zespół dobrze reagował na wydarzenia na torze. Decyzja o tym, bym zmienił przejściowe ogumienie na supermiękką mieszankę okazała się właściwa. Musieliśmy walczyć, by zyskiwać pozycje. Nie było łatwo, ale dzięki lepszej przyczepności mogliśmy jechać odważniej i obierać niekonwencjonalne linie. Gdy stawką są punkty, rywalizacja daje dużo więcej radości. Cieszę się z tego, jak poszło naszemu zespołowi i nie mogę się już doczekać kolejnych wyścigów.

Romain Grosjean (P11): Wczorajszy dzień był lekkim żartem. Dzisiaj ten sam kierowca rozbił się tuż przed moim nosem na prostej startowej, przez co musiałem zwolnić. Straciłem dużo czasu. Później Ericsson przespał moment restartu wyścigu. Nie wiem, co robił, ale już wtedy byłem w bardzo trudnej sytuacji. W dodatku po kontakcie z Oconem doszło u mnie do uszkodzeń prawej strony bolidu. Nie pozostawało mi nic innego, jak tylko naciskać. Nie mogłem uporać się z Palmerem, ale gdy w końcu udało mi się przed niego awansować ustanowiłem kilka mocnych rezultatów. Wykonywaliśmy dobrą robotę za kierownicą, ale było już za późno. W trakcie dzisiejszej rywalizacji trudno było planować strategię, ale nasi chłopcy starali się jak mogli. Ujrzeliśmy flagę w szachownicę, a tempo stało na konkurencyjnym poziomie. Sądzę jednak, że mamy większy potencjał. Nie możemy się już doczekać GP Bahrajnu. Mamy nadzieję, że pójdzie nam lepiej.

Guenther Steiner, szef zespołu: Wspaniale, że Kevin zdobył dziś swoje pierwsze punkty w barwach Haasa. Dla Romaina był to wymagający weekend. Fortuna lubi być zmienna: W Australii to Kevin miał więcej problemów, tutaj przyszła pora na Romaina. Po raz kolejny pokazaliśmy, na co nas stać. Kluczowe jest teraz zapewnienie regularności. Jeśli nam się to uda, czeka nas dobry sezon. Obaj nasi zawodnicy pojechali fantastyczny wyścig. Wydaje mi się, że kierowcy Haasa mają na koncie więcej manewrów wyprzedzania niż reszta zespołów. Jestem z tego bardzo dumny. Zgotowaliśmy fanom świetne widowisko. Z punktami w garści podróż z Szanghaju nie będzie się dłużyć! Teraz pora już myśleć o Bahrajnie.

(Nataniel Piórkowski)
 
Force India

Sergio Perez (P9): Świetnie, że udało się zdobyć punkty w tak ciekawym wyścigu. Start nie był łatwy, ponieważ słabo ruszyłem i straciłem kilka pozycji przed pierwszym zakrętem. Na pierwszym kółku odrobiłem kilka miejsce, jednak zaliczyłem kontakt ze Strollem co spowodowało przebicie opony. Nie wydaje mi się, by mnie widział i nie zostawił mi miejsca. W dobrym momencie przeszliśmy na gładkie opony i wypraliśmy super-miękką mieszankę, co było dobrą decyzją, ponieważ od razu mogłem wyprzedzić Massę i Kwiata. Zawsze można popatrzeć wstecz na strategię i poprawić niektóre rzeczy, jednak myślę, że finiszowaliśmy tam gdzie zasłużyliśmy. To kolejny świetny wynik zespołu i nasz dwunasty wyścig z rzędu na punktowanej pozycji, co jest wyjątkowym osiągnięciem.

Esteban Ocon (P10): Finisz w czołowej dziesiątce to dobry powrót do walki, jednak ciągle czuję, że mógłbym być wyżej. Mieliśmy dobrą strategię i zaczęliśmy wyścig na odpowiednich oponach, jednak na drugim kółku doszło do nieporozumienia z zespołem i zjechałem do pitlane bez zatrzymania się po opony. Nie miałem zjechać i straciłem przez to co najmniej 15 sekund. Był to wynik chaosu na pierwszych kółkach, gdy wszyscy zjeżdżali do pitlane. Szkoda, że tak straciłem czas, jednak ostatecznie zdobyłem punkt co jest miłe. Bolid prowadził się dość dobrze i finisz na dziesiątej pozycji pokazuje, że w niedzielę zawsze idziemy do przodu. W przyszłym tygodniu mamy wyścig w Bahrajnie, który w przeciwieństwie do Melbourne i Szanghaju jest torem, który znam i na którym osiągałem już sukcesy. W 2015 roku zdobyłem pole position w GP3, więc mam dobre wspomnienia z tego miejsca. Nie mogę się doczekać tego wyścigu.

Robert Fernley, zastępca szefa zespołu: Pierwsze kilka okrążeń było dość chaotyczne, jednak gdy wszystko się uspokoiło to zespół wykonał bardzo dobrą pracę i zdobyliśmy punkty dwoma bolidami. Sergio i Esteban zaprezentowali dojrzałą jazdę, zwłaszcza w tak trudnych warunkach. Strategie wypaliły jak miały, pomimo faktu, że z pokorą muszę przyznać, że były szanse na lepsze miejsca dla obu samochodów. Obaj kierowcy stoczyli ciekawe walki i zaprezentowali mocne tempo. Ogólnie jest to kolejny mocny wynik i możemy być z niego zadowoleni oraz z tego, że zdobyliśmy punkty w tej wczesnej fazie sezonu.

(Łukasz Godula)
 
Renault

Nico Hulkenberg (P12): Pod koniec pierwszego okrążenia podjęliśmy ryzyko i zjechaliśmy do alei serwisowej po slicki. Tor był suchy praktycznie w każdym miejscu, może poza główną prostą. Kiedy wyjeżdżałem z alei serwisowej Stroll odpadł z rywalizacji i zarządzono wirtualną neutralizację. Gdy nawierzchnia jest wilgotna i nie możesz jechać w tempie wyścigowym, ogumienie szybko traci temperaturę. Nie miałem przyczepności, to było jak jazda po lodzie. Kilka razy obróciłem bolid... Później wszystko się zepsuło. Wirtualny samochód bezpieczeństwa zrujnował naszą strategię. Szkoda, bo sądzę, że zapewniłaby nam ona dzisiaj całkiem niezły wynik.

Jolyon Palmer (P13): To był trudny wyścig. Podjęliśmy dobrą decyzję zjeżdżając po slicki już po okrążeniu formującym, ale później walcząc z bolidem Toro Rosso najechałem na mokry fragment toru. Krótko po tym opony straciły temperaturę w trakcie wirtualnej neutralizacji, więc pierwszy stint nie poszedł nam najlepiej. Na plus należy zaliczyć to, że bolid pracował jak należy i mogłem pokonać cały dystans wyścigu. Teraz potrzebny jest szybki reset. W Bahrajnie chcemy zaliczyć dużo lepszy weekend.

Cyril Abiteboul, szef zespołu: Ogólnie możemy mówić o frustrującym weekendzie. Pokazaliśmy potencjał zdobywając w sobotę siódme pole startowe, ale wyścig nie poszedł po naszej myśli. Ze względu na wirtualną neutralizację od początku znajdowaliśmy się w mało komfortowej sytuacji – Nico szybko zjechał na wymianę ogumienia, by ustrzec się przed zagrożeniem ze strony kierowców, którzy znajdowali się na dalszych pozycjach. Później otrzymał dwie kary. Jolyon także miał problemy z oponami w trakcie VSC, co negatywnie odbiło się na jego strategii. Musieliśmy skupiać się na ograniczaniu start. Jesteśmy rozczarowani, bo to kolejne Grand Prix ukończone bez punktów. Pozytywne jest to, że udało nam się zaprezentować dobry poziom osiągów i niezawodności. Musimy poprawić tempo przed kolejnymi wyścigami.

(Nataniel Piórkowski)
 
Williams

Felipe Massa (P14): Jestem naprawdę rozczarowany, gdyż wszystko poszło źle. Na starcie koła za mocno się ślizgały, a później za samochodem bezpieczeństwa mieliśmy pięć wolnych okrążeń na slickach, więc zupełnie się wychłodziły. Nie byłem w stanie jechać w odpowiedni sposób, ponieważ czułem się jak na lodzie. To była najgorsza część, straciliśmy wtedy wiele czasu i pozycji. Później zaryzykowaliśmy wcześniejszy zjazd, przed innymi, by zobaczyć czy uda się ich wyprzedzić i utrzymać tempo, jednak nie dało się. Musimy wrócić do tego co robiliśmy w pierwszym wyścigu w Australii. Teraz koncentrujemy się na zawodach w Bahrajnie.

Lance Stroll (NS): Zostałem uderzony w dziesiątym zakręcie i był to koniec mojego wyścigu. Byłem z przodu, wiedziałem że zakręt się zacieśnia i w końcu trzeba skręcić. To był po prostu pech. Zostałem uderzony i bolid się popsuł, prawdopodobnie przebita opona uszkodziła zawieszenie. Dzisiejszy dzień był trudny, jednak mamy kilka pozytywów w ten weekend, gdyż kwalifikacje były dobre. Mimo to jest to początek sezonu i przed nami wiele okazji. Nie mogę się doczekać Bahrajnu i na tym się koncentruję.

Paddy Lowe, dyrektor techniczny: To był dla nas ciężki dzień. Zapowiadał się długi wyścig w zmiennych warunkach, ale niestety dla Lance'a zakończył się szybko, czego bardzo szkoda. Ze strony Felipe było to bardzo bolesne popołudnie i brakowało mu przyczepności. Jest wiele rzeczy, które powinniśmy dziś zrobić inaczej. Myślę, że wszystko planowali wyścig na jeden postój, jednak niemal wszyscy musieli wykonać dodatkowy stop. Niestety nie byliśmy w stanie pokazać naszego prawdziwego tempa, więc przed nami sporo pracy. Musimy przekuć to rozczarowanie w konstruktywny rozwój.

(Łukasz Godula)
 
Sauber

Marcus Ericsson (P15): Zaliczyłem dobry start i mocne pierwsze okrążenie. W trakcie wirtualnej neutralizacji założyliśmy do bolidu miękkie opony, chociaż wiedzieliśmy, że tor miejscami jest jeszcze mokry. Po powrocie do rywalizacji nie mieliśmy łatwo. Warunki były trudne, a temperatura asfaltu dość niska, co powodowało trudności ze zmuszeniem ogumienia do optymalnej pracy. Ogólnie walczyliśmy z oponami przez cały wyścig. Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak tylko czekać na Grand Prix Bahrajnu.

Antonio Giovinazzi (NS): Po pierwsze chciałbym ponownie przeprosić cały zespół. Ekipa wykonała fantastyczną pracę odbudowując mój bolid przed startem wyścigu. Szkoda, że dzisiaj ponownie się rozbiłem. To cenna lekcja. Chcę szybko zapomnieć o tym weekendzie.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: To nie był nasz dzień, zwłaszcza w przypadku Antonio. Cieszymy się, że nie odniósł żadnych obrażeń. Warunki były trudne, zwłaszcza dla kogoś, kto nie dysponuje zbyt dużym doświadczeniem. Marcus też nie miał łatwo – nasze tempo nie umożliwiało nam dzisiaj utrzymywania się w bezpośrednim sąsiedztwie najbliższych rywali. Ten wyścig obnażył słabe strony naszego bolidu. Teraz koncentrujemy się już na rundzie w Bahrajnie.

(Nataniel Piórkowski)
 
McLaren

Fernando Alonso (NS): Zaczęliśmy wyścig na 13 miejscu w trudnych warunkach, a po kilku okrążeniach jechaliśmy na szóstym miejscu. To była duża niespodzianka, którą zawdzięczam kilku świetnym okrążeniom. Miałem nadzieję, że tak trudne warunki się utrzymają, gdyż inni obracali się na prawo i lewo, a my jak wczoraj zapowiadaliśmy, wykorzystaliśmy szanse na darmowe wyprzedzanie. Jednak później gdy tor zaczął wysychać, zaczęliśmy tracić, choć mimo wszystko jechaliśmy przez jakiś czas na siódmym miejscu. Dzisiaj jeszcze raz pokazaliśmy, jak głodni jesteśmy dobrych wyników, jednak niestety ciągle nie jesteśmy wystarczająco mocni, by kończyć wyścigi. Brak zimowych testów oznacza, że płacimy teraz wysoką cenę, jednak mam nadzieję, że szybko się poprawimy. Szkoda, że ani ja ani Stoffel nie dotarliśmy do końca, zwłaszcza jest to bolesny, gdyż jechałem na punktowanej pozycji, jednak jedyne co możemy zrobić to wyciągnąć wnioski i poprawić się nieco w Bahrajnie, choć prognozy oczywiście nie przewidują tam deszczu...

Stoffel Vandoorne (NS): To był dla mnie krótki wyścig, jednak dość ekscytujący na początku. Razem z Fernando zaliczyliśmy dobry start i walczyliśmy przez pierwsze kilka okrążeń, jednak pozycja nie była zbyt dobra po postojach, jednak nasze tempo było obiecujące. Gdy założyliśmy gładkie opony, byliśmy konkurencyjni i mogliśmy naciskać. Samochód prowadził się dobrze w zakrętach, czułem się pewnie i zmniejszałem stratę do rywali, jednak gdy tor wysechł, to odczuliśmy różnicę prędkości i nie mogliśmy wyprzedzać. Z naszą prędkością na prostej, naprawdę ciężko walczyć z innymi. Na 17 okrążeniu straciłem moc, nie wiem tak naprawdę dlaczego, jednak chyba był to problem z przepływem paliwa. Szkoda, że nie dotarłem dziś do mety, gdyż mieliśmy potencjał, a samochód był konkurencyjny w zakrętach. Nie przejechałem zbyt wielu okrążeń w Chinach, jednak w takiej jesteśmy sytuacji. W Bahrajnie powinno być lepiej. Mimo to możemy wyciągnąć pozytywy, gdyż podwozie jest dobre i razem z Fernando czujemy, że możemy naciskać. Mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej. Ciężko jest posunąć czas, więc musimy poczekać. Bahrajn to zupełnie inny tor i damy z siebie wszystko, jak zwykle.

Eric Boullier, szef zespołu: Na wilgotnej i śliskiej trasie, Fernando zanotował świetny start i idealnie ruszył z 13 miejsca, by podczas wirtualnej neutralizacji jechać na ósmej pozycji. Na siódmym okrążeniu był szósty i stoczył ciekawy pojedynek z Carlosem. Stoffel również awansował na starcie, przeskakując o jedną pozycję i był w stanie ją utrzymać. Niestety po obiecującym początku szybko zostaliśmy sprowadzeni na ziemię z problemem systemu paliwowego, który zatrzymał Stoffela oraz awarią przeniesienia napędu u Fernando. Teraz zmierzamy do Bahrajnu, który jest jednym z naszych trzech domowych Grand Prix. Mamy nadzieję, że pójdzie nam tam lepiej.

(Łukasz Godula)


  Dodanie nowego komentarza  
Musisz być zalogowany, aby móc pisać komentarze. Skorzystaj z formularza w lewym górnym rogu strony.
Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca