F1 2017Australia  Chiny  Bahrajn  Rosja  Hiszpania  Monako  Kanada  Azerbejdżan  Austria  Wielka Brytania  Węgry  Belgia  Włochy  Singapur  Malezja  Japonia  USA  Meksyk  Brazylia  Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2017
GP Australii
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Rosji
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Kanady
GP Azerbejdżanu
GP Austrii
GP Wielkiej Brytanii
GP Węgier
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Malezji
GP Japonii
GP Stanów Zjednoczonych
GP Meksyku
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2017
Klasyfikacje generalne 2017
Statystyki z sezonu 2017

  Wszystkie sezony
2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Soczi.
VTB Russian Grand Prix 201730 kwietnia
Sochi Autodrom
Długość toru: 5,848 km
Liczba okrążeń: 53
Pełny dystans: 309,944 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:35,337 - Q2, Nico Rosberg (Mercedes), 2016
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:39,094 - Nico Rosberg (Mercedes), 2016
Największa średnia prędkość wyścigu:
202,477 km/h - Lewis Hamilton (Mercedes), 2014
<< pop. GP na tym torze<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Mercedes

Valtteri Bottas (P1): Trochę czasu upłynie zanim to dotrze do mnie. Normalnie nie jestem zbyt emocjonalny, jednak usłyszenie fińskiego hymnu było bardzo wyjątkowe. To nieco niewiarygodne, pierwsza wygrana i mam nadzieję pierwsza z wielu. To był zdecydowanie jeden z najlepszych wyścigów dla mnie. Presja ze strony Sebastiana nie była taka zła, głównym problemem byli dublowani zawodnicy. Ciężko było ich wyprzedzić bez tracenia czasu. Dodatkowo zablokowałem koła na 15 okrążeń do końca, co popsuło tempo, ale nie aż tak mocno. Poprosiłem przez radio o ciszę, chciałem się tylko skupić. Jestem pewny, że wygrana da mi wiele pewności siebie. Wiedziałem, że stać mnie na takie wyniki, zawsze w siebie wierzyłem, jednak teraz to potwierdziłem.

Lewis Hamilton (P4): Wielkie gratulacje dla Valtteriego. Wykonał niesamowitą pracę i naprawdę zasłużył na to. Był szybki przez cały weekend. To fantastyczny partner zespołowy, a pierwsza wygrana to niesamowite uczucie. Dla mnie był to bardzo ciężki weekend. Po prostu nie byłem zbyt szybki. Nigdy nie miałem takich problemów z chłodzeniem, jednak oznaczało to, że nie mogłem się ścigać. Myślę, że mogłem powalczyć z Kimim, jednak bolid się przegrzewał. Ostatecznie jeśli miałbym lepsze tempo, to byłbym wyżej. Zdobyłem chociaż nieco punktów dla zespołu. Mam nadzieję, że w przyszłym wyścigu poprawię tempo.

Toto Wolff, szef zespołu: Fantastyczna wygrana Valtteriego i niesamowity dzień dla niego. Kontrolował wyścig po świetnym starcie i perfekcyjnym wznowieniu po neutralizacji. Jednak później zrobiło się gorąco, zjechaliśmy i nie mieliśmy już takiego tempa jak na ultramiękkich oponach. Dodatkowo trafił na tłok na torze, więc musiał wykazać nerwy ze stali. Jednak wraz z radością ten wynik pokazał, że mamy sporo pracy przed sobą. Lewis musiał kontrolować temperatury od samego początku, przez co nie mógł podciąć rywali. Później chodziło tylko o dojechanie do mety i zgarnięcie punktów. Jednak nie daliśmy mu samochodu, który dałby mu szansę na walkę, co jest naszym priorytetem zanim ruszymy do Barcelony.

(Łukasz Godula)
 
Ferrari

Sebastian Vettel (P2): Start był w porządku. Może mogłem obrać do niego nieco bardziej agresywne podejście. Valtteri pojechał doskonały wyścig. Spisał się lepiej niż reszta kierowców i w pełni zasłużył na pierwsze miejsce. Pod koniec jechałem z gazem w podłodze – czułem, że jestem w stanie zbliżyć się do niego na dystans pozwalający na użycie DRS, może na przeciwległej prostej. Cały czas wywierałem presję, licząc, że popełni jakiś błąd, ale on jechał jak po sznurku. Jeśli chodzi o incydent z Massą, to doszło do lekkiego nieporozumienia. Nie byłem pewny tego, co tak właściwie zrobił, ale nie był to moment, w którym przegrałem wyścig. Teraz pora myśleć już o Hiszpanii. Za nami dobry start sezonu. Jesteśmy tu po to, by zwyciężać, by dawać z siebie wszystko co najlepsze. Chcemy się także uczyć i dokonywać postępów. Mieliśmy dzisiaj dobrą szybkość, ale mogliśmy spisać się lepiej.

Kimi Raikkonen (P3): W porównaniu do trzech pierwszych wyścigów był to dla nas dużo bardziej pozytywny weekend. Byłem zadowolony z pracy bolidu, a gdy musiałem naciskać, mogłem pokazać to w czasach okrążeń. Losy wyścigu rozstrzygnęły się na starcie, a ten poszedł mi dość kiepsko. Myślałem, że straty okażą się fatalne, ale udało mi się odzyskać stracone pozycje. Przez cały dzień nie mogłem narzekać na to, jak spisywał się mój samochód, chociaż nie mieliśmy dziś zbyt wiele akcji. Mój wyścig polegał głównie na utrzymywaniu pozycji. Jestem zadowolony z miejsca na podium, ale wolałbym awansować o jedno miejsce, niż je stracić. Pracujemy dalej. Małe szczegóły mogą stworzyć wielką różnicę. Gratulacje dla Valtteriego, który wygrał swój pierwszy wyścig w karierze. Jestem przekonany, że czeka go świetlana przyszłość.

Maurizio Arrivabene, szef zespołu: Szkoda, bo nasz dzisiejszy rezultat mógł być lepszy. Nie zaliczyliśmy najlepszego startu, co postawiło nas w trudnej sytuacji na dalszych etapach zmagań. Na tym torze wyprzedzanie jest bardzo trudne, dzisiaj się o tym przekonaliśmy. Nasze tempo stało na bardzo konkurencyjnym poziomie, podobnie jak strategia. Po raz kolejny Seb i Kimi potwierdzili swoją wartość, jadąc świetne wyścigi. Pora już jednak myśleć o kolejnym Grand Prix w Hiszpanii.

(Nataniel Piórkowski)
 
Red Bull

Max Verstappen (P5): Start był dziś bardzo ważny i była to jedyna akcja dla mnie w tym wyścigu. Udało mi się wyprzedzić Felipe i Daniela, a od tego momentu był to bardzo samotny wyścig. Widziałem jak samochody z przodu odjeżdżają, a jak odjeżdżałem od rywali za mną, więc po prostu chciałem dowieźć bolid do mety. Po porannych problemach na szczęście nic nie zakłóciło mojego rytmu. Mechanicy wykonali świetną robotę naprawiając awarię. Tempo nie było złe na ostatnim przejeździe co możemy potraktować jako pozytyw. Pod koniec zazwyczaj zaczynamy zmieniać ustawienia żeby oszczędzać maszynę. Udało nam się zmaksymalizować szanse, które mieliśmy, więc nie możemy się doczekać Barcelony, która jest dla mnie wyjątkowym torem po zeszłym sezonie, więc jestem podekscytowany.

Daniel Ricciardo (NS): Start wydawał się dziś dość dobry, ruszyłem szybciej od chłopaków z przodu, ale oni mnie przyblokowali i straciłem pęd. Po prostu musiałem czekać i traciłem pozycji, jednak od tego momentu zapowiadała się ciekawa walka. Po neutralizacji zauważyłem w lusterku Force India, a z hamulca wydobywał się ogień, o czym doniosłem zespołowi, a oni polecili mi dojechać do garażu. Niestety nie dało się naprawić usterki. To frustrujące, w niedzielę przygotowujesz się do wyścigu i zbierasz adrenalinę, jednak dziś szybko było po sprawie. Nie wiemy jak wiele da nam nowy pakiet, jednak mamy nadzieję, że Barcelona będzie pierwszym krokiem do zbliżenia się do liderów.

Christian Horner, szef zespołu: Po pierwsze gratuluję Valtteriemu pierwszego zwycięstwa. Dla nas rozczarowaniem była utrata Daniela na początku wyścigu po awarii hamulca tuż po zjeździe samochodu bezpieczeństwa. Musimy dokładnie zbadać co było przyczyną awarii, gdyż było to coś podobnego co miał Max w Bahrajnie. Max tymczasem pojechał mocny wyścig, zaliczył dobry start jednak ścigał się z samym sobą, zostawiając w tyle rywali, ale nie był w stanie jechać za czołówką. Tak więc na torze, który nigdy nie miał być mocną stroną udało nam się osiągnąć optymalną pozycję. Mamy nadzieję, że w Barcelonie pójdziemy do przodu.

(Łukasz Godula)
 
Force India

Sergio Perez (P6): Szóste miejsce to satysfakcjonujący wynik. Esteban dojechał do mety na siódmej pozycji, więc dla zespołu był to bardzo pozytywny dzień. Umocniliśmy się na czwartej lokacie w klasyfikacji konstruktorów, a ja plasuję się na siódmym miejscu w tabeli kierowców. Sam wyścig nie był z mojej perspektywy przesadnie ekscytujący. Niemal cały czas jechałem w "czystym powietrzu". Goniłem rywali przede mną, oddalając się od wolniejszych samochodów. Nie było dziś fascynujących pojedynków, więc całkowicie koncentrowałem się na zarządzaniu tempem i dowiezieniu do mety cennych punktów. Zespół wykonał dobrą pracę pod względem strategii. Po raz kolejny wykorzystaliśmy szanse, jakie pojawiły się na naszej drodze. Możemy być bardzo zadowoleni.

Esteban Ocon (P7): Czuję się wspaniale mając na koncie finisz na siódmym miejscu po tak mocnym występie całego zespołu. Jestem bardzo zadowolony z tego, co osiągnęliśmy w ten weekend. Dokonywaliśmy postępów w trakcie każdej sesji, nigdy nie postawiliśmy kroku wstecz. Od mechaników do inżynierów – wszyscy wykonali kawał dobrej roboty. Możemy być dumni. Wątpię, czy mogliśmy lepiej wykorzystać możliwości naszego bolidu. Jedyne do czego mogę się dziś przyczepić to słaby start, ale jeszcze przed końcem pierwszego okrążenia odrobiłem stracone pozycje. Finisz czterech pierwszych wyścigów na punktowanych pozycjach stanowi doskonałe otwarcie sezonu. Nie mogłem liczyć na nic więcej. Mamy czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów, a przed nami weekend w Barcelonie, gdzie spodziewamy się wprowadzić do bolidu pakiet poprawek.

Bob Fernley, wiceszef zespołu: Gratulacje dla całego zespołu za podwójny finisz w punktach. Czternaście oczek zdobytych dzisiejszego popołudnia umacnia nas na czwartym miejscu w tabeli konstruktorów i stanowi miłe wynagrodzenie wysiłków z całego weekendu. Esteban osiągnął swój jak dotąd najlepszy wynik w Formule 1 i kontynuuje doskonałą passę finiszów w czołowej dziesiątce. Szósta pozycja Sergio to jego czternasty wyścig ukończony w punktowanej strefie. Jeden postój był dzisiaj oczywistą taktyką. Dobrze zarządzaliśmy naszym wyścigiem ze stanowiska w alei serwisowej. Możemy mówić o bardzo pozytywnym weekendzie.

(Nataniel Piórkowski)
 
Renault

Nico Hulkenberg (P8): Jestem naprawdę zadowolony ze strategii, którą dziś wybraliśmy, opony były praktycznie zużyte na koniec pierwszego przejazdu, jednak osiągnęliśmy to co chcieliśmy. Straciłem pozycję na torze, więc przepuściliśmy wszystkich do boksów, by zostać na torze najdłużej jak to możliwe. Cisnąłem mocno i byłem w stanie jechać coraz szybciej. Zdecydowanie byłem bardziej zadowolony z tempa wyścigowego, jednak przed nami ciągle dużo pracy. Mimo wszystko to krok w dobrą stronę.

Jolyon Palmer (NS): Miałem niezły start i dojeżdżałem do drugiego zakrętu z Sauberem u boku, a później Romain przypuścił ambitny atak po wewnętrznej. Nie było dla mnie miejsca z powodu Saubera, więc może Romain nie był tego świadomy, jednak uderzył mnie i zakończyliśmy tak wyścig. Szkoda dla obu z nas. Szkoda mi zespołu w ten weekend, gdyż pracowali bardzo ciężko. Teraz nieco odpoczynku i zmierzamy do Barcelony.

Cyril Abiteboul, szef zespołu: Kolejny krok naprzód zespołu, nie tylko potwierdziliśmy regularne wizyty w Q3, ale również poprawiliśmy tempo wyścigowe. To był ekscytujący wyścig dla Nico, gdyż pojechaliśmy inną strategią po słabym pierwszym okrążeniu. Dzięki innej strategii byliśmy w stanie trzymać pod presją rywali do końca, jednak ostatecznie Nico musiał oszczędzać paliwo i nie zagroził Estebanowi. Nasz ogólne osiągi dają nam sporo optymizmu, gdyż udajemy się na tory, które powinny nam bardziej pasować, zwłaszcza z programem rozwojowym. Jolyon zaliczył trudny weekend i krótki wyścig. Szkoda, ponieważ pokazał, że jest konkurencyjny. Cały garaż zasługuje na wielkie podziękowanie w ten weekend, gdyż pracowali w nim długie godziny. Ostatecznie gratulacje dla Valtteriego Bottasa za pierwsze zwycięstwo.

(Łukasz Godula)
 
Williams

Felipe Massa (P9): Jestem rozczarowany, po prostu mieliśmy pecha z oponami. Naprawdę oszczędzałem samochód i opony i mieliśmy szóstą lokatę w kieszeni. Szkoda, że straciliśmy punkty, jednak nic nie możemy zrobić. Samochód prowadził się dobrze, tempo było równe, miałem dobry start. Byłem około osiem sekund przed Perezem, po prostu mieliśmy pecha. Jestem bardzo zadowolony, że Valtteri zdobył swoje pierwsze zwycięstwo. Wiedziałem od momentu przejścia do Mercedesa, że wykona dobrą robotę. Teraz będzie innym kierowcą, gdy już ma zwycięstwo na koncie.

Lance Stroll (P11): Co za pech. Miałem naprawdę dobry start i myślę, że byłem w pewnym momencie na ósmym miejscu, a później zostałem zepchnięty na krawężnik, nie było za dużo przyczepności i po prostu odjechał mi samochód. Później było ciężko, ponieważ musiałem obrócić samochód, co przegrzało opony. Jednak później odrobiłem trochę czasu na drugim przejeździe i po raz pierwszy dojechałem do mety. Obrót był nieco rozczarowujący, jednak cieszę się swoim pierwszym finiszem.

Paddy Lowe, dyrektor techniczny: To był naprawdę rozczarowujący dzień, ponieważ byliśmy w świetnej formie, by zdobyć punkty. Felipe pojechał świetny wyścig, jednak złapał dwa kapcie, po których powoli uchodziło powietrze. Pierwszy nie był taki zły, ponieważ wystąpił mniej więcej w czasie postoju, jednak drugi zepchnął go na dziewiąte miejsce. Ze strony Lance'a, zaliczył pechowy obrót na początku wyścigu, jednak pojechał dobre zawody i niemal zdobył punkty. Bez obrotu mógł być w czołowej dziesiątce, jednak zaprezentował dobre tempo i ukończył pierwszy wyścig w karierze. Ogólnie jesteśmy rozczarowani, musimy zrozumieć powody przebicia opon, gdyż może był to nie tylko pech. Przyjrzymy się temu i liczymy na lepszy wynik w Hiszpanii. Ostatecznie gratuluję Valtteriemu. Uważamy go za swojego kierowcę, wiele się nauczył w Williamsie i jesteśmy zadowoleni z faktu, że po raz pierwszy wygrał w F1.

(Łukasz Godula)
 
Toro Rosso

Carlos Sainz (P10): Ciężki wyścig, zwłaszcza, że rozpoczynaliśmy go z niższej pozycji, ze względu na karę z ostatniego Grand Prix. Dzisiaj wszystko poszło tak, jak powinno: start, pierwsze okrążenie, pit stop, strategia... Możemy być zadowoleni. Pojechaliśmy solidny wyścig przebijając się z czternastego miejsca na dziesiątą pozycję. Wydaje mi się, że w ten weekend było to nasze maksimum. Muszę powiedzieć, że nie mogę się już doczekać nadchodzącego wyścigu w Barcelonie. To tor, na którym zawsze idzie mi nadspodziewanie dobrze. Ściganie się przed domową publicznością zapewnia wyjątkowe wrażenie. Mam nadzieję, że na trybunach, w tym na tej nazwanej moim imieniem, pojawi się wielu fanów.

Daniił Kwiat (P12): Mój start nie był najlepszy. Straciłem trochę czasu. W trakcie zjazdów na wymianę opon udało nam się przeskoczyć przed Magnussena, chociaż później sami zostaliśmy "podcięci" przez Strolla. Niestety bardzo często pokazywano mi dzisiaj niebieskie flagi, przez co stale traciłem czas. Chciałbym w tym miejscu przyznać, że moje pierwsze komentarze względem zespołu, udzielone tuż po wyjściu z kokpitu, były być może zbyt ostre. Po tym jak usiadłem z inżynierami, zrozumiałem, dlaczego przyspieszono mój zjazd do boksów. Ostatnia część wyścigu, spędzona w "czystym powietrzu" była już fantastyczna. To zawsze coś pozytywnego.

Franz Tost, szef zespołu: Soczi nie było dla nas najłatwiejszym weekendem. Mieliśmy problem z utrzymywaniem odpowiedniego poziomu szybkości i wyraźnie traciliśmy tempo na długich prostych. Wczorajsza czasówka nie poszła po naszej myśli. Dzisiaj obaj nasi kierowcy dojechali do mety i zdobyliśmy jeden punkt, mający ważne znaczenie w walce o jak najlepszą pozycję w klasyfikacji konstruktorów. Od samego początku wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie popołudnie, ale pozytywnie oceniamy nasze przyszłe szanse i nie możemy się już doczekać Barcelony. Wprowadzimy tam trochę poprawek. Zobaczymy, jakie modyfikacje zadebiutują w bolidach konkurencji, ale jestem przekonany, że wrócimy do walki o wysokie lokaty w środku stawki.

(Nataniel Piórkowski)
 
Haas

Kevin Magnussen (P13): Z naszej perspektywy był to nieco słabszy weekend, ale wyciągnęliśmy z niego odpowiednie wnioski. Trzy pierwsze weekendy ułożyły się po naszej myśli. Teraz, z jakiegoś powodu, nie było już tak dobrze. Człowiek uczy się cały czas. Nie sądzę, że nasze osiągi z Soczi będą reprezentatywne dla reszty sezonu. Walka jest trudna, szczególnie gdy środek stawki jest tak wyrównany, jak ma to obecnie miejsce. Wystarczy mały błąd i spadasz w dół. Mimo tego nie mogę się już doczekać kolejnego weekendu i dalszej części sezonu.

Romain Grosjean (NS): Zaliczyliśmy świetny start i na dohamowaniu znalazłem się po wewnętrznej, obok Palmera. Nie wiem, dlaczego skręcił kierownicą. Znajdowałem się tuż przy jego bolidzie, a on wykonał ruch. Starałem się trzymać jak najbliżej wierzchołka zakrętu, a on po prostu uderzył w mój samochód. Obrócił się, odzyskał kontrolę, ale zaraz po tym poczułem kolejne uderzenie. Bolid był mocno zniszczony, a nasz wyścig dobiegł końca. Byłem pełen nadziei, że uda nam się ustalić źródło problemów, jakie trapiły nas w ten weekend, pokonać kilka dobrych kilometrów i zrozumieć parę rzeczy przed kolejnym wyścigiem. Chociaż raczej nie powalczylibyśmy o punkty, to mielibyśmy przynajmniej szansę zobaczyć, na co było na stać.

Guenther Steiner, szef zespołu: Weekend zakończył się dla nas w takim samym stylu, w jakim się zaczął – źle. Wydaje mi się, że najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić, jest teraz przerzucenie koncentracji na Grand Prix Hiszpanii. Romain ucierpiał na skutek incydentu z drugiego zakrętu, w którym w jego bolid uderzył Palmer. Było po wyścigu. Kevin otrzymał pięciosekundową karę czasową i to pozostawiło nas praktycznie bez szans na walkę o konkurencyjny wynik. Straciliśmy zbyt dużo czasu. Staraliśmy się już tylko dowieźć bolid do mety, bo nie mieliśmy nic do stracenia, ani do zyskania. Walka zaczęła i skończyła się na trzynastym miejscu. Teraz pora na Barcelonę.

(Nataniel Piórkowski)
 
McLaren

Stoffel Vandoorne (P14): Z mojej strony, 14 miejsce było dziś najlepszym możliwym wynikiem. Miałem niezły start, jednak później musiałem uniknąć wypadku w pierwszym zakręcie, za co dostałem karę. Mimo to uważam, że to nie zmieniło dziś wyniku. To był dość normalny wyścig, jechaliśmy sowim tempem, dałem z siebie wszystko i 14 miejsce to obraz naszych możliwości. Fakt, że Fernando nie wystartował pokazuje jak wiele mamy jeszcze do zrobienia, to drugi wyścig z rzędu, gdzie jeden z McLarenów nie wystartował. Szkoda, jednak przynajmniej dobrnęliśmy do mety, to oznacza wiele danych dla zespołu. Jeśli chodzi o tempo ciągle nie jesteśmy wystarczająco szybcy.

Fernando Alonso (NW): Jest ciężko, jest frustrująco, każdy weekend jest taki sam. Moja jednostka napędowa nie miała mocy na okrążeniu formującym, więc inżynier polecił mi zmianę ustawień na kierownicy. Niestety nie zadziałało to i pod koniec okrążenia silnik się wyłączył, mój wyścig się skończył zanim się zaczął. Fakt, że dziś nie mogłem uczestniczyć w wyścigu oraz nie ukończyłem żadnego w tym sezonie jest niesamowicie trudny. Jednak Formuła 1 to moje życie, więc mam nadzieję, że niedługo sytuacja ulegnie poprawie.

Eric Boullier, szef zespołu: Nie da się ukryć za takim wynikiem, 14 miejsce nie jest tym, o co chce walczyć McLaren. Wierzcie mi, ciężko pracujemy, by takie osiągi nie utrzymywały się długo. To niesamowicie rozczarowujące, że mieliśmy tyle problemów z niezawodnością i osiągami. Musimy pracować razem, by wydostać się z tej sytuacji. Biorąc pod uwagę nasze ograniczenia, Stoffel pojechał bardzo dobry wyścig. Tak jak powiedziałem, 14 miejsce to nie to co chcemy osiągnąć, ale to wszystko co mogliśmy dziś zdobyć. Jeśli chodzi o Fernando, podzielam jego frustrację, nie do zaakceptowania jest to, że po raz drugi z rzędu mamy tylko jeden bolid i musimy szybko to zmienić. Jest rozczarowany, jednak będzie lepiej.

(Łukasz Godula)
 
Sauber

Marcus Ericsson (P15): To zdecydowanie nie był satysfakcjonujący wyścig dla nas. Zwłaszcza na pierwszym przejeździe po neutralizacji. Miałem problem z balansem i opony nie pracowały odpowiednio, więc miałem problemy z tempem. Drugi przejazd był dobry i byłem w stanie odrobić nieco czasu. Ogólnie czuję, że zrobiłem krok wstecz z balansem w porównaniu do pierwszej części weekendu. Musimy przeanalizować co możemy poprawić, by być bardziej konkurencyjni w następnych wyścigach.

Pascal Wehrlein (P16): Od treningów wiedzieliśmy, że ten tor nie jest dla nas dobry. Podczas wyścigu nie byłem w stanie rozgrzać opon, co poskutkowało gorszymi czasami. Ogólnie nie czułem się dobrze w samochodzie w ten weekend. Musimy przyjrzeć się danym, by zrozumieć dlaczego tak było. Mam nadzieje, że lepiej zaprezentujemy się w Barcelonie, gdzie planujemy wprowadzić poprawki.

Monisha Kaltenborn, szef zespołu: Biorąc pod uwagę cały weekend, niestety spodziewaliśmy się takiego wyniku. Pomimo ograniczeń naszego samochodu, Marcus pokazał ducha walki. Ponownie udowodnił, że jest mocny i się nie poddaje, to pokazuje, że jest ważną częścią zespołu. Szkoda, że nie wyprzedził samochodu przed nim. Co do Pascala, musimy przeanalizować dlaczego miał pewne problemy. Musimy skoncentrować się na poprawkach, które mają przyjść w Barcelonie.

(Łukasz Godula)


Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca