F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Typ wiadomości
Wyszukiwarka wiadomości

  Najnowsze wiadomości

20.02.2019

Relacja z trzeciego dnia testów w Barcelonie (11:00)

Tost: Przewaga Ferrari nad Mercedesem może wynosić 0,5s

Racing Point planuje powiększenie siedziby

19.02.2019

Ricciardo: Nagle poczułem się tak, jakbym wjechał w zakręt z otwartym DRS

Vettel: Szerokie przednie skrzydła wyglądają dziwnie

Gasly: Utrata panowania nad bolidem była niespodzianką

Honda: Koncepcja kompaktowego silnika nie wpłynie negatywnie na osiągi

Leclerc kontynuuje dobrą passę Ferrari podczas testów

Relacja z drugiego dnia testów w Barcelonie (zakończona)

Debiut Williamsa FW42 na torze najwcześniej w środę po południu

Wolff: Twardy Brexit to koszmarny scenariusz dla Formuły 1

Wolff zaskoczony słowami Binotto o priorytecie dla Vettela

FIA planuje wprowadzenie standardowych skrzyń biegów do F1

TVP jest zainteresowane nabyciem sublicencji na transmisje z F1

18.02.2019

Red Bull pod wrażeniem jednostek napędowych Hondy

Sainz: McLaren musi być zadowolony po pierwszym dniu testów

Vettel z przytupem rozpoczyna przedsezonowe testy

Relacja z pierwszego dnia testów w Barcelonie (zakończona)

Williams FW42 będzie mocno odstawał osiągami od bolidów rywali?

Williams po raz kolejny opóźnia debiut FW42

Więcej wiadomości

  Archiwum 2018
PnWtŚrCzPiSoNd
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30
2019  |  2018  |  2017  |  2016
2015  |  2014  |  2013  |  2012
2011  |  2010  |  2009  |  2008
2007  |  2006  |  2005  |  2004
2003  |  2002  |  2001  |  2000
1999

Hamilton zwycięzcą dramatycznego GP Azerbejdżanu

Tegoroczny wyścig w Baku był równie emocjonujący i dramatyczny co edycja w sezonie 2017.
Mateusz Szymkiewicz, 29 kwietnia 2018, wyświetlenia: 6511<< | lista | T- | T+ | >>

Lewis Hamilton z Mercedesa odniósł zwycięstwo w absolutnie dramatycznym wyścigu o Grand Prix Azerbejdżanu. Zmagania na ulicach Baku miały trzech liderów i ostatecznych rozstrzygnięć nie mogliśmy być pewni do samej mety. Drugie miejsce zdobył Kimi Raikkonen reprezentujący Ferrari, natomiast najniższy stopień podium sensacyjnie uzupełnił Sergio Perez z Force India.

Destruction derby

Fantastyczny start z pole position zaliczył Sebastian Vettel, który wyszedł z pierwszego zakrętu ze sporą przewagą nad kolejnymi Hamiltonem oraz Bottasem. Prawdziwe dramaty rozgrywały się w środku stawki, gdzie Kimi Raikkonen zderzył się w trzecim zakręcie z Estebanem Oconem, natomiast Siergiej Sirotkin połamał lewe przednie zawieszenie po kontaktach z Hulkenbergiem i Alonso. Dla Ocona i Sirotkina oznaczało to koniec dalszej jazdy, natomiast Alonso musiał pojawić się u mechaników na wymianę dwóch przebitych opon po prawej stronie. W ślad za Hiszpanem poszli Raikkonen oraz Perez, którzy mieli uszkodzone nosy, natomiast w kolejną kolizję byli zaangażowani Ericsson i Magnussen, za co Szwed otrzymał karę doliczenia dziesięciu sekund.

Chaos na starcie wymusił interwencję samochodu bezpieczeństwa, który zjechał do alei serwisowej dopiero na szóstym okrążeniu. Pierwsza dziesiątka prezentowała się wówczas następująco: liderem był Vettel, drugi Hamilton, trzeci Bottas, czwarty Ricciardo, piąty Verstappen, szósty Sainz, siódmy Stroll, ósmy Hulkenberg, dziewiąty Gasly oraz dziesiąty Leclerc. Taki układ stawki nie utrzymał się zbyt długo, ponieważ Max Verstappen na dohamowaniu do drugiego zakrętu wyprzedził Ricciardo, natomiast szeroki wyjazd Australijczyka wykorzystał Sainz i awansował na piąte miejsce. Od tego momentu rozpoczęła się szarża kierowców Renault i na dziewiątym kółku Sainz wykorzystał DRS na głównej prostej do wyprzedzenia Verstappena, natomiast Nico Hulkenberg wiraż dalej wskoczył na szóste miejsce przed Ricciardo. Kolejnym celem Niemca stał się drugi z kierowców Red Bulla, którego ostatecznie wyprzedził na dziesiątym okrążeniu. Szczęście Hulkenberga nie trwało długo, ponieważ chwilę później utracił kontrolę nad tyłem bolidu i uderzył w betonowy mur w piątym zakręcie, odpadając tym samym z wyścigu.

Tymczasem dla kierowców Red Bulla był to początek kłopotów, ponieważ Max Verstappen zgłaszał problemy z ładowaniem baterii, natomiast Daniel Ricciardo podejmował próby wyprzedzenia Holendra, które przez dłuższy czas były bezskuteczne. Pierwsza z nich miała miejsce na dwunastym kółku na dohamowaniu do pierwszego zakrętu i doszło nawet do lekkiego kontaktu między kierowcami. Z kolei nieco z tyłu świetne osiągi prezentował Charles Leclerc z Saubera, który wskoczył na siódmą pozycję po udanym manewrze na Strollu na prostej startowej. Na szesnastym okrążeniu na pierwszy pit stop zdecydował się Carlos Sainz, który nie był już w stanie utrzymywać się przed kierowcami Red Bulla na supermiękkich oponach. Hiszpan otrzymał miękkie ogumienie i wrócił do zmagań na trzynastym miejscu.

Cisza przed burzą

Na czele stawki Sebastian Vettel zaczął odjeżdżać Lewisowi Hamiltonowi, który wyraźnie nie radził sobie na oponach z czerwonym paskiem. Brytyjczyk dwukrotnie przestrzelił zakręty, natomiast na dwudziestym pierwszym kółku za prostą startową zblokował ogumienie na przedniej osi, które uległo mocnemu spłaszczeniu. Kierowca Mercedesa musiał skrócić swój przejazd i założyć miękkie opony, ze względu na zbyt duże wibracje. Na tym etapie wyścigu Brytyjczyk wypisał się z walki o zwycięstwo i jednym kierowcą, który mógł realnie zagrozić Vettelowi był Valtteri Bottas. Lider wyścigu z Ferrari zjechał na zmianę opon na trzydziestym pierwszym okrążeniu, natomiast Bottas zdecydował się znacznie wydłużyć swój stint, by pojechać w końcówce na ultramiękkich Pirelli. Fin utrzymywał przewagę nad Vettelem na poziomie ośmiu sekund, natomiast nad Hamiltonem dwudziestu.

Trzydzieste piąte kółko wreszcie przyniosło Ricciardo udany manewr wyprzedzania na Verstappenie w pierwszym zakręcie. Australijczyk nie utrzymał się jednak długo przed Holenderem, ponieważ po serii pit stopów dokładnie trzy i cztery okrążenia później, to młodszy z kierowców Red Bulla znalazł się z przodu.

Kolizja Red Bulli, błąd Grosjeana, dramat Bottasa

Ricciardo nie zamierzał pozostawać bierny i na czterdziestym kółku na ultramiękkich oponach Pirelli przypuścił kolejny atak na Verstappena na prostej startowej. Zawodnik z Perth jechał ze znacznie większą prędkością z otwartym DRS, lecz Verstappen podczas obrony najpierw odbił do zewnętrznej, po czym zrobił ruch w przeciwnym kierunku. Na dwukrotną zmianę pozycji Verstappena nie zdążył już zareagować Ricciardo, który zblokował koła i uderzył w tył bolidu partnera. Obaj zawodnicy Red Bulla znaleźli się na poboczu za pierwszym zakrętem i zakończyli swój udział w wyścigu. Ich kolizja wymusiła drugą już neutralizację, co było bardzo na rękę Valtteriemu Bottasowi. Fin wykorzystał samochód bezpieczeństwa do pierwszej zmiany ogumienia, dzięki czemu utrzymał się na pozycji lidera. Kolejny raz w boksach pojawili się Vettel, Hamilton oraz Raikkonen, którzy wyjechali odpowiednio na drugim, trzecim i czwartym miejscu. Ponadto cała czwórka znalazła się na ultramiękkich zestawach Pirelli, co było wyraźnym sygnałem, iż walka o czołowe pozycje będzie odbywać się na absolutnym limicie.

Po trzech okrążeniach FIA szykowała się do procedury restartu, zezwalając maruderom na odzyskanie okrążenia. Mimo to błąd na prostej przed piętnastym zakrętem popełnił Romain Grosjean. Francuz dogrzewając opony utracił kontrolę nad tyłem swojego Haasa i roztrzaskał się na barierze. Uderzenie było na tyle potężne, że konieczna była interwencja samochodu medycznego, natomiast neutralizacja utrzymała się do czterdziestego ósmego okrążenia.

Restart do wyścigu był bardzo emocjonujący i Sebastian Vettel podjął się próby odzyskania pierwszego miejsca, lecz zblokował przednie koła i wyjechał na pobocze za pierwszym zakrętem. Niemiec spadł aż na piątą lokatę za Hamiltona, Raikkonena oraz Pereza. Okrążenie później rozegrał się prawdziwy dramat dla Valtteriego Bottasa, który obok wjazdu do alei serwisowej przejechał po rozrzuconych częściach bolidów, rozrywając tylną prawą oponę. Dla Fina oznaczało to koniec wyścigu, a na czele stawki znalazł się Lewis Hamilton.

Brytyjczyk utrzymał prowadzenie do mety, a tuż za nim dojechali odpowiednio Kimi Raikkonen, Sergio Perez, Sebastian Vettel, Carlos Sainz, Charles Leclerc, Fernando Alonso, Lance Stroll, Stoffel Vandoorne oraz Brendon Hartley, który zamknął pierwszą dziesiątkę.
Ostatnie pokrewne tematy: (wyszukaj wszystkie)
01.01.2019  F1 2019: podstawowe informacje na temat nowego sezonu
25.11.2018  GP Abu Zabi: opony użyte w wyścigu
25.11.2018  Lewis Hamilton zwycięzcą Grand Prix Abu Zabi
25.11.2018  GP Abu Zabi: najszybsze okrążenia wyścigu
25.11.2018  GP Abu Zabi: wyniki wyścigu
Tagi:
Grand Prix F1
Baku
Hamilton L.

  Komentarze  
Strony  •  1 Odśwież T- T+
zgf1, 29.04.2018 18:11[!]
Niestety, niektorzy maja wiecej szczescia niz...
Doc, 29.04.2018 19:36[!]
@zgf1
Mówisz o sobie z pewnością, przypomnę to GP sprzed roku.
Strony  •  1 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!





F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca