Ecclestone: F1 nie potrzebuje Wielkiej Brytanii
"Nikt nie zmusza ich do zawierania kontraktu"
24.10.0912:07
4105wyświetlenia

Bernie Ecclestone twierdzi, że jest gotów wymazać nazwę Wielkiej Brytanii z kalendarza Formuły 1 na sezon 2010, jeśli kierownictwo toru Silverstone nie godzi się na obowiązującą stawkę za goszczenie u siebie rundy mistrzostw świata.
Teraz, gdy szanse Donington Park prawie przepadły oczekiwano, iż szef FOM w celu zabezpieczenia Grand Prix Wielkiej Brytanii może zdecydować się na alternatywną umowę z dotychczasowym miejscem rozgrywania tego wyścigu.
Jednak po tym, jak rzecznik Silverstone powiedział, że obecna oferta Ecclestone'a jest
nierentowna- brytyjski miliarder zripostował:
Nikt nie zmusza ich do zawierania kontraktu. To jest biznes. Zaoferowaliśmy im umowę. Czy potrzebujemy Grand Prix Wielkiej Brytanii? Nie.
Ecclestone kwestionuje, jakoby Silverstone dzięki rozegraniu na tym torze pierwszego wyścigu zaliczanego do mistrzostw świata w 1950 roku, powinno być chronione statusem jednego z tradycyjnych miejsc tego sportu.
Włochy to tradycyjny wyścig, ponieważ tam zawsze ścigano się na Monzy. Monako jest tradycyjne, gdyż zawsze mieli ten sam tor. W Wielkiej Brytanii i Francji ścigano się na trzech różnych obiektach.
Chcą tańszej umowy twierdząc, że rozgrywane są u nich tradycyjne wyścigi. Dla mnie nie są one tradycyjne. Wielka Brytania nie jest pod ochroną. Chciałbym nowy samolot, ponieważ tradycyjnie mam ten sam od czterdziestu lat, lecz nikt z tego powodu nie oferuje mi promocji. To nie działa w ten sposób. Tymczasem gazeta The Times donosi, że naruszenie warunków kontraktu przez Donington Park może kosztować tor nawet piętnaście milionów funtów szterlingów w ramach umorzenia opłat.
Źródło: F1-Live.com
KOMENTARZE