Verstappen dominuje w Grand Prix Singapuru

Kierowca Red Bulla wygrywa 73. Grand Prix w karierze i pierwsze na torze Marina Bay.
11.10.2606:42
Maciej Wróbel
374wyświetlenia
Embed from Getty Images

Do dziesięciu razy sztuka! Max Verstappen wreszcie zwyciężył w nocnym Grand Prix Singapuru, prowadząc od startu do mety i wpadając na metę z przewagą niemal dziesięciu sekund nad drugim Charlesem Leclerkiem. Trzecie miejsce wywalczył Andrea Kimi Antonelli, który po raz kolejny umocnił się na pozycji lidera mistrzostw świata.

Verstappen tym razem utrzymuje się na czele
Przez chwilę zdawało się, że Verstappen ponownie będzie musiał uznać wyższość innego kierowcy na starcie, gdyż ruszający z drugiego pola Leclerc na chwilę znalazł się przed Holendrem. Ostatecznie to Verstappen poprowadził stawkę przez pierwsze zakręty jako lider wyścigu. Na kolejnych pozycjach także obyło się bez zmian - Hamilton był trzeci przed Antonellim, Norrisem i Piastrim. Na siódme i ósme miejsce - kosztem Pierre'a Gasly'ego - awansowali zaś Liam Lawson i Nico Hulkenberg.

Leclerc nie odpuszczał jednak Verstappenowi i na kolejnych okrążeniach utrzymywał się niecałą sekundę za kierowcą Red Bulla. Blisko znajdowali się także pozostali kierowcy z czołówki, którzy jechali w niespełna sekundowych odstępach. Dopiero siódmy Liam Lawson tracił ponad pięć sekund do kierowcy pzed sobą, którym był Oscar Piastri. Na ósmym kółku z wyścigu wycofać musiał się Gabriel Bortoleto, w którego samochodzie posłuszeństwa odmówiła skrzynia biegów. Brazylijczyk zatrzymał się na wyjeździe z pit lane, co zaowocowało krótkotrwałą wirtualną neutralizacją.

Po wznowieniu wyścigu Leclerc wrócił do wywierania presji na Verstappena. Trzeci Hamilton - jako jedyny w czołówce rozpoczął wyścig na pośredniej mieszance - tracił już trzy sekundy do Monakijczyka i utrzymywał za sobą Antonellego oraz duet McLarena. Mniej więcej od czternastego kółka Verstappen podkręcił jednak tempo i odjechał Leclercowi na prawie trzy sekundy. Konsekwentnie przez stawkę przebijał się tymczasem Russell, który na tym etapie rywalizacji zajmował już dwunaste miejsce po udanym ataku na Carlosa Sainza. Isack Hadjar, który ruszał z pit lane, zaś był piętnasty.

Czas na nowe opony, niepokój w Mercedesie
Na osiemnastym kółku sygnał innym kierowcom i zespołom dało Ferrari, które ściągnęło do boksów Lewisa Hamiltona i wyposażyło go w miękkie ogumienie. Brytyjczyk powrócił na tor na siódmej pozycji, za Lawsonem. Kolejni kierowcy zjechali do pit lane dopiero dobrych kilka okrążeń później - Antonelli odwiedził swoich mechaników na 23. kółku, a na 25. uczynił to Leclerc. Po powrocie na tor Monakijczyk znalazł się tuż przed Hamiltonem i przez chwilę wydawało się, że może nas czekać zacięty pojedynek pomiędzy kierowcami Scuderii. Leclerc był jednak w stanie utrzymywać się około sekundę przed partnerem.

Dokładnie na półmetku rywalizacji nieco zapachniało neutralizacją, gdy na poboczu w siódmym zakręcie zatrzymał się Franco Colapinto. W bolidzie Argentyńczyka wyraźnie doszło do kolejnej w ten weekend awarii, ale kierowca był jednak w stanie ruszyć i opuścić tor przez drogę ewakuacyjną. Wyciek jakiejś substancji w kokpicie zgłosił z kolei zespołowi Antonelli, ale - jak na razie - kontynuował jazdę. Na 33. okrążeniu do boksów jednocześnie zawitali Verstappen i Norris, a okrążenie później - jako ostatni z czołówki - zjechał Piastri. Po tym sytuacja wróciła do normy - Verstappen prowadził z przewagą niespełna pięciu sekund nad Leclerkiem, a kolejne pozycje zajmowali Hamilton, Antonelli, Norris i Piastri.

Rzekomy wyciek w bolidzie Antonellego najwyraźniej nie okazał się niczym szczególnie groźnym, gdyż Włoch bez problemu kontynuował jazdę, ale na tym nie kończyła się lista jego kłopotów. Lider mistrzostw świata otrzymał niebawem czarno-białą flagę za nieprzestrzeganie limitów toru. Ponadto, Antonelli zgłaszał też zespołowi dziwne zachowanie samochodu w jednym z zakrętów. Na 39. okrążeniu, z powodu awarii sprzęgła, z wyścigu wycofał się Lance Stroll. Zaowocowało to kolejną wirtualną neutralizacją, którą na kolejną wizytę w boksach wykorzystali Leclerc, Antonelli i Russell. Na 42. kółku - już po wznowieniu rywalizacji - na drugi postój musiał zjechać Piastri, u którego doszło do przebicia prawej przedniej opony.

Trudna końcówka Hamiltona, Verstappen
Zespół Ferrari niespodziewanie nie zdecydował się na ściągnięcie obu swoich kierowców podczas wirtualnej neutralizacji i teraz wiele wskazywało na to, że Lewis Hamilton będzie miał olbrzymie problemy z utrzymaniem się w pierwszej trójce. Brytyjczyk jechał na mocno zużytych softach, które założono mu już na osiemnastym kółku. Na 46. okrążeniu Hamilton stracił drugą pozycję na rzecz Leclerca i od tej pory musiał zerkać w lusterka - czwarty Lando Norris tracił wówczas co prawda sześć sekund do kierowcy Ferrari, ale był od niego o sekundę szybszy na okrążeniu.

Nagle problemy dotknęły także Verstappena - Holender nadal dysponował co prawda komfortową przewagą nad drugim Leclerkiem, ale kierowca Ferrari był szybszy o ponad sekundę na okrążeniu od lidera. Ponadto, Verstappena dopadły problemy z łącznością z inżynierem - Holender słyszał, co mówi do niego Gianpiero Lambiase, lecz inżynier w odpowiedzi słyszał niezrozumiały szum.

Na 53. okrążeniu wydawało się, że Lando Norris wreszcie dopadł Hamiltona, ale ten świetnie się obronił w pierwszym zakręcie, choć musiał salwować się ucieczką poza tor. Skorzystał na tym Antonelli, który wyprzedził Norrisa i teraz to on naciskał na Hamiltona. Na dojeździe do 14. zakrętu kierowca Mercedesa ostatecznie wyprzedził Hamiltona, a na kolejnym kółku uczynił to także Norris. Hamilton z kolei znalazł się pod lupą sędziów za wyjazd poza tor i zyskanie dzięki temu przewagi podczas wcześniejszej walki z Norrisem (ostatecznie obyło się bez kary)... Nie było już wątpliwości, że inżynierów Ferrari czekała po wyścigu trudna rozmowa z siedmiokrotnym mistrzem świata.

Verstappen tymczasem ustabilizował tempo i bez większych trudności dowiózł zwycięstwo - swoje pierwsze w Grand Prix Singapuru - do mety. Leclerc finiszował ze stratą niespełna ośmiu sekund, zaś najniższy stopień podium wywalczył Andrea Kimi Antonelli. Lando Norris dojechał jako czwarty, podczas gdy Oscar Piastri rzutem na taśmę wywalczył piątą lokatę po tym, jak na ostatnim kółku wyprzedził Lewisa Hamiltona. Ostatnie punktowane pozycje zajęli tymczasem Lawson, Hulkenberg, Russell i Hadjar.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 41,5°C
Temperatura powietrza: 30,2°C
Prędkość wiatru: 5 km/h
Wilgotność powietrza: 77,4%
Sucho