Verstappen: Dawni kierowcy nie znają nowych przepisów
Czterokrotny mistrz świata odniósł się do ostatnich wypowiedzi Damona Hilla.
19.10.2623:27
19wyświetlenia
Embed from Getty Images
Max Verstappen odpowiedział na krytykę ze strony byłych kierowców Formuły 1, którzy kwestionują jego negatywne opinie na temat tegorocznych przepisów technicznych.
Czterokrotny mistrz świata uważa, że część ekspertów wypowiadających się w telewizji nie zapoznała się wystarczająco dokładnie z zasadami funkcjonowania nowych jednostek napędowych. Holender odniósł się do tego tematu podczas weekendu Grand Prix Singapuru w rozmowie z dziennikiem De Telegraaf. Dziennikarz przedstawił mu między innymi niedawne wypowiedzi mistrza świata z 1996 roku, Damona Hilla.
Holender od początku sezonu należy do najbardziej zdecydowanych krytyków nowych regulacji, które znacząco zwiększyły udział energii elektrycznej w pracy jednostek napędowych. Jego zastrzeżenia podzielali między innymi Fernando Alonso i Lando Norris. Verstappen podkreśla jednak, że nie zależy mu na szukaniu sojuszników, a jedynie na przedstawianiu własnej oceny kierunku, w jakim zmierza Formuła 1.
Niezadowolenie z charakterystyki nowych samochodów było na tyle duże, że Verstappen przyznawał wcześniej, iż rozważał zakończenie kariery w Formule 1. Ostatecznie jednak dwa miesiące temu przedłużył kontrakt z Red Bullem do końca sezonu 2030.
Pomimo wcześniejszych zastrzeżeń wobec przepisów Verstappen prezentuje ostatnio znacznie lepszą formę. Holender wygrał dwa kolejne wyścigi - Grand Prix Bahrajnu rozegrane na torze Sepang oraz Grand Prix Singapuru. Poprawa osiągów Red Bulla pozwoliła mu umocnić się na czwartej pozycji w klasyfikacji mistrzostw świata. Verstappen zgromadził dotychczas 221 punktów i traci zaledwie osiem do zajmującego trzecie miejsce Lewisa Hamiltona.
Max Verstappen odpowiedział na krytykę ze strony byłych kierowców Formuły 1, którzy kwestionują jego negatywne opinie na temat tegorocznych przepisów technicznych.
Czterokrotny mistrz świata uważa, że część ekspertów wypowiadających się w telewizji nie zapoznała się wystarczająco dokładnie z zasadami funkcjonowania nowych jednostek napędowych. Holender odniósł się do tego tematu podczas weekendu Grand Prix Singapuru w rozmowie z dziennikiem De Telegraaf. Dziennikarz przedstawił mu między innymi niedawne wypowiedzi mistrza świata z 1996 roku, Damona Hilla.
Wiecie, jaki jest problem z wieloma byłymi kierowcami? W ogóle nie analizują nowych przepisów. Nie wiedzą więc dokładnie, jak działa silnik i na czym polega jego funkcjonowanie. Później ktoś pyta ich o to w telewizji i czasami padają naprawdę dziwne odpowiedzi- stwierdził Verstappen.
Holender od początku sezonu należy do najbardziej zdecydowanych krytyków nowych regulacji, które znacząco zwiększyły udział energii elektrycznej w pracy jednostek napędowych. Jego zastrzeżenia podzielali między innymi Fernando Alonso i Lando Norris. Verstappen podkreśla jednak, że nie zależy mu na szukaniu sojuszników, a jedynie na przedstawianiu własnej oceny kierunku, w jakim zmierza Formuła 1.
Po prostu mówię, co myślę, co moim zdaniem jest nie tak i co można poprawić. Czasami spotykam się z krytyką ze strony pewnych osób albo słyszę, że nie rozumieją, o co mi chodzi. Ostatecznie jednak okaże się, czy coś jest dobre, czy złe- wyjaśnił czterokrotny mistrz świata.
Niezadowolenie z charakterystyki nowych samochodów było na tyle duże, że Verstappen przyznawał wcześniej, iż rozważał zakończenie kariery w Formule 1. Ostatecznie jednak dwa miesiące temu przedłużył kontrakt z Red Bullem do końca sezonu 2030.
Pomimo wcześniejszych zastrzeżeń wobec przepisów Verstappen prezentuje ostatnio znacznie lepszą formę. Holender wygrał dwa kolejne wyścigi - Grand Prix Bahrajnu rozegrane na torze Sepang oraz Grand Prix Singapuru. Poprawa osiągów Red Bulla pozwoliła mu umocnić się na czwartej pozycji w klasyfikacji mistrzostw świata. Verstappen zgromadził dotychczas 221 punktów i traci zaledwie osiem do zajmującego trzecie miejsce Lewisa Hamiltona.