Hadjar: Nie wiem, dlaczego po restarcie mieliśmy tak mało energii
Francuz na finiszu zmagań w Malezji stracił dwie pozycje na rzecz kierowców Scuderii.
05.10.2610:02
44wyświetlenia
Embed from Getty Images
Isack Hadjar nie krył rozczarowania po Grand Prix Bahrajnu w Malezji. Kierowca Red Bulla długo jechał w czołowej trójce wyścigu, ale problemy z przyczepnością i chwilowy brak energii elektrycznej pozbawiły go szansy na podium.
Hadjar ruszał z ósmego pola po karze za wymianę elementów jednostki napędowej. Problemy pojawiły się już na mokrym okrążeniu formującym, gdy Francuz wypadł na żwir.
Po rozpoczęciu wyścigu dobrze wykorzystał opony przejściowe. Na szóstym okrążeniu wyprzedził Liama Lawsona i awansował na czwarte miejsce, które utrzymywał mimo nacisków ze strony Lewisa Hamiltona. Gdy na 50. okrążeniu z rywalizacji odpadł George Russell, Hadjar przesunął się na trzecią pozycję. Po ostatniej neutralizacji do mety pozostawały jednak cztery okrążenia. Francuz nie zdołał utrzymać za sobą kierowców Ferrari i ukończył wyścig na piątym miejscu.
Po wyścigu Hadjar przyznał, że tempo RB22 wyraźnie odbiegało od tego, którym dysponował wcześniej podczas weekendu.
Max Verstappen odniósł na Sepang pierwsze zwycięstwo Red Bulla w sezonie 2026. Hadjar nie potrafił jednak cieszyć się z wyniku zespołu po utracie własnej szansy na podium.
Dziesięć punktów Hadjara i 25 Verstappena pozwoliło Red Bullowi znacząco zmniejszyć stratę do McLarena w walce o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. W ciągu dwóch ostatnich rund różnica stopniała z 76 do 18 punktów.
Isack Hadjar nie krył rozczarowania po Grand Prix Bahrajnu w Malezji. Kierowca Red Bulla długo jechał w czołowej trójce wyścigu, ale problemy z przyczepnością i chwilowy brak energii elektrycznej pozbawiły go szansy na podium.
Hadjar ruszał z ósmego pola po karze za wymianę elementów jednostki napędowej. Problemy pojawiły się już na mokrym okrążeniu formującym, gdy Francuz wypadł na żwir.
Po rozpoczęciu wyścigu dobrze wykorzystał opony przejściowe. Na szóstym okrążeniu wyprzedził Liama Lawsona i awansował na czwarte miejsce, które utrzymywał mimo nacisków ze strony Lewisa Hamiltona. Gdy na 50. okrążeniu z rywalizacji odpadł George Russell, Hadjar przesunął się na trzecią pozycję. Po ostatniej neutralizacji do mety pozostawały jednak cztery okrążenia. Francuz nie zdołał utrzymać za sobą kierowców Ferrari i ukończył wyścig na piątym miejscu.
Po wyścigu Hadjar przyznał, że tempo RB22 wyraźnie odbiegało od tego, którym dysponował wcześniej podczas weekendu.
Nie mieliśmy tempa. Coś było nie tak, bo nie mogę nagle być o sekundę na okrążeniu wolniejszy. Przez cały weekend byliśmy szybsi, a w wyścigu nagle znaleźliśmy się kompletnie bez tempa.
Samochód prowadził się fatalnie. Nie wiem, dlaczego przez pierwsze dwa okrążenia po restarcie mieliśmy tak mało energii w baterii. Później wszystko się ustabilizowało i znów byłem szybki. Gdyby nie to, utrzymałbym trzecie miejsce- zaznaczył Francuz.
Nawet za samochodem bezpieczeństwa czułem, że nie mam przyczepności i restart będzie trudny. Miałem wrażenie, jakbym cały czas jechał na tych samych oponach. To jakiś żart- dodał.
Max Verstappen odniósł na Sepang pierwsze zwycięstwo Red Bulla w sezonie 2026. Hadjar nie potrafił jednak cieszyć się z wyniku zespołu po utracie własnej szansy na podium.
Cieszę się ze względu na chłopaków, ale dla mnie to katastrofa- podsumował.
Dziesięć punktów Hadjara i 25 Verstappena pozwoliło Red Bullowi znacząco zmniejszyć stratę do McLarena w walce o trzecie miejsce w klasyfikacji konstruktorów. W ciągu dwóch ostatnich rund różnica stopniała z 76 do 18 punktów.