Verstappen: Mam nadzieję, że Isack kiedyś przejmie rolę lidera
Holender uważa, że 22-latek ma potencjał, by móc wkrótce odgrywać ważniejszą rolę w zespole.
21.10.2609:17
25wyświetlenia
Embed from Getty Images
Max Verstappen pochwalił dotychczasową postawę Isacka Hadjara i przyznał, że Francuz mógłby w przyszłości przejąć jego rolę w Red Bullu. Czterokrotny mistrz świata podkreślił jednak przede wszystkim znaczenie rozwijania młodych kierowców, co od lat stanowi jeden z fundamentów działalności zespołu z Milton Keynes.
Hadjar dołączył do Red Bulla przed rozpoczęciem sezonu 2026, po udanym debiutanckim roku w Racing Bulls. Francuz pokazał dotychczas obiecujące tempo, choć jego pierwszy sezon w głównym zespole został zakłócony przez kontuzję nadgarstka, z powodu której opuścił trzy weekendy wyścigowe.
Na sześć rund przed końcem mistrzostw Verstappen zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 221 punktów. Hadjar zgromadził 97 punktów i plasuje się na ósmej pozycji. W rozmowie z Canal+ Holender przyznał, że coraz wyraźniej dostrzega różnicę wieku między sobą a nowym zespołowym partnerem.
Holender zaznaczył, że Red Bull powinien myśleć długofalowo i zapewniać młodym zawodnikom możliwość zdobywania doświadczenia, które w przyszłości pozwoli im odgrywać coraz ważniejsze role w zespole.
Zapytany, czy Francuz mógłby kiedyś zająć jego miejsce w Red Bullu, Verstappen wyraził nadzieję, że taki scenariusz jest możliwy.
Verstappen niedawno przedłużył kontrakt z Red Bullem do końca sezonu 2030. Jego słowa nie oznaczają więc zapowiedzi rychłego odejścia ani wskazania Hadjara jako oficjalnego następcy. Stanowią raczej wyraz uznania dla młodszego zespołowego partnera i jego perspektyw na dalszy rozwój w Formule 1.
Max Verstappen pochwalił dotychczasową postawę Isacka Hadjara i przyznał, że Francuz mógłby w przyszłości przejąć jego rolę w Red Bullu. Czterokrotny mistrz świata podkreślił jednak przede wszystkim znaczenie rozwijania młodych kierowców, co od lat stanowi jeden z fundamentów działalności zespołu z Milton Keynes.
Hadjar dołączył do Red Bulla przed rozpoczęciem sezonu 2026, po udanym debiutanckim roku w Racing Bulls. Francuz pokazał dotychczas obiecujące tempo, choć jego pierwszy sezon w głównym zespole został zakłócony przez kontuzję nadgarstka, z powodu której opuścił trzy weekendy wyścigowe.
Na sześć rund przed końcem mistrzostw Verstappen zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji kierowców z dorobkiem 221 punktów. Hadjar zgromadził 97 punktów i plasuje się na ósmej pozycji. W rozmowie z Canal+ Holender przyznał, że coraz wyraźniej dostrzega różnicę wieku między sobą a nowym zespołowym partnerem.
Isack jest jeszcze bardzo młody. Od dłuższego czasu należy do programu Red Bulla. Nawet zanim trafił do Formuły 1, pojawiał się na niektórych wyścigach, słuchał rozmów i obserwował, jak wszystko funkcjonuje. Powoli zaczynam czuć się trochę staro, mając zespołowego partnera młodszego ode mnie o kilka lat. To jednak naturalny proces i właśnie w tym kierunku powinien zmierzać zespół- powiedział Verstappen.
Holender zaznaczył, że Red Bull powinien myśleć długofalowo i zapewniać młodym zawodnikom możliwość zdobywania doświadczenia, które w przyszłości pozwoli im odgrywać coraz ważniejsze role w zespole.
Nie będę ścigał się wiecznie. W pewnym momencie trzeba wprowadzać do zespołu nowe talenty, które z czasem będą mogły przejąć tę rolę. Red Bull zawsze działał w ten sposób, wyszukując młodych kierowców, i myślę, że tak pozostanie jeszcze przez długi czas. Jako zespołowy partner spisuje się świetnie. Dopiero zaczyna swoją drogę, ale jak dotąd współpraca układa się naprawdę dobrze- przyznał.
Zapytany, czy Francuz mógłby kiedyś zająć jego miejsce w Red Bullu, Verstappen wyraził nadzieję, że taki scenariusz jest możliwy.
Mam taką nadzieję. Jak już powiedziałem, nie będę ścigał się tutaj wiecznie. Jest ode mnie o kilka lat młodszy, więc mam nadzieję, że pozostanie w zespole trochę dłużej- odpowiedział.
Verstappen niedawno przedłużył kontrakt z Red Bullem do końca sezonu 2030. Jego słowa nie oznaczają więc zapowiedzi rychłego odejścia ani wskazania Hadjara jako oficjalnego następcy. Stanowią raczej wyraz uznania dla młodszego zespołowego partnera i jego perspektyw na dalszy rozwój w Formule 1.