Perez: Wiem, że jestem bliżej końca niż początku kariery

Meksykanin przyznaje, iż ze względu na rodzinę nie będzie chciał przeciągać startów.
21.10.2609:23
Mateusz Szymkiewicz
20wyświetlenia
Embed from Getty Images

Sergio Perez przyznaje, że ma pełną świadomość, iż niebawem może znaleźć się poza stawką Formuły 1.

Meksykanin wrócił w tym sezonie do startów z debiutującym Cadillakiem, spędzając 2025 rok poza stawką po zwolnieniu z Red Bulla. Kierowca decydując się na współpracę z amerykańską ekipą złożył podpis pod wieloletnią umową, gwarantującą mu posadę co najmniej do końca sezonu 2027.

Póki co Perez rywalizuje na samym końcu stawki, dysponując najmniej konkurencyjnym samochodem. 36-latek wyróżnia się jednak na tle partnera Valtteriego Bottasa, prezentując lepsze tempo, a także nawiązując walkę z kierowcami środka stawki.

Kierowca zapytany przez meksykańskie Televisa jak długo jeszcze zamierza ścigać się w Formule 1, odparł: Podanie konkretnych liczb jest trudne, ale na pewno nie potrwa to długo. Ten projekt [Cadillaca] wymaga ode mnie więcej niż mogłem sobie wyobrazić. Ludzie którzy znają się na Formule 1 wiedzą, jaki poziom aktualnie reprezentuję. Czuję satysfakcję, ponieważ okoliczności z ostatnich lat uniemożliwiały mi zademonstrowanie pełnego potencjału.

Perez przyznaje, że nie zamierza przeciągać startów w Formule 1 na wzór Fernando Alonso czy Lewisa Hamiltona, chcąc poświęcić się swojej żonie oraz czwórce dzieci. Mam pełną świadomość tego, że jestem bliżej końca niż początku kariery. To dlatego cieszę się każdym kolejnym Grand Prix. Chciałbym zostać tak długo jak Fernando, ale moje dzieci wkraczają w wiek, w którym potrzebna jest im większa uwaga. Chcę być przy nich.

36-latek dodał, że myśli już o tym, czym będzie się zajmował po odejściu ze stawki Formuły 1. Jestem podekscytowany projektami poza sportami motorowymi. Chciałbym odejść z F1 jako ceniony kierowca i jedyne co mogę zdradzić, to że wkrótce się o tym przekonamy.