Hamilton wytrzymuje presję i wygrywa GP Belgii

Sebastian Vettel przez całe zawody naciskał na rywala
27.08.1715:52
Łukasz Godula
4312wyświetlenia

Spa to jeden z ulubionych torów wszystkich związanych z Formułą 1. Prawdziwy klasyk w kalendarzu, gdzie zawsze dzieje się coś ciekawego, a jeśli nie to zmusza do tego pogoda. Dzisiaj mieliśmy suchy wyścig, ale wcale nie bez emocji, gdyż tych nie brakowało.

Spokojny start



Układ toru w Spa zawsze daje duże nadzieje na wiele akcji po starcie, jednak w tym roku wszystko poszło bardzo spokojnie i przez pierwszy zakręt zawodnicy przejechali bez strat. Vettel wskoczył tuż za Hamiltona w zakręcie Eau Rouge, a świetnym startem popisał się Alonso, który wskoczył za Red Bulle. Przed Les Combes Vettel jechał na równi z Hamiltonem ale nie zdołał go wyprzedzić i czołówka pozostała bez zmian.

Po pierwszym kółku niestety Alonso już poczuł przedsmak tego co się miało wydarzyć na następnych okrążeniach, gdyż wyprzedził go Hulkenberg. Hiszpan w pięknym stylu zrewanżował się na prostej Kemmel ale był to jego ostatni manewr dzisiaj. Najpierw wyprzedził go Hulkenberg, później Ocon, Perez i tak dalej. Właściwie nie były to manewry wyprzedzania, a omijania.

Pierwsze dramaty



Początek wyścigu nie okazał się dobry również dla Wehrleina, który na trzecim kółku zjechał do garażu. Jednak prawdziwy dramat po raz kolejny w tym sezonie musiał przeżyć Max Verstappen. W samochodzie Holendra ponownie doszło do awarii i musiał się zatrzymać na poboczu prostej Kemmel. spowodowało to podwójne żółte flagi, które zupełnie radośnie zignorował Raikkonen, otrzymując za to surową karę 10 sekund stop&go. Niezbyt fortunne były komentarze Fina, który zupełnie nie rozumiał za co został ukarany.

Z radia Alonso usłyszeliśmy, iż dla niego nie jest to wyścig, a jedynie test, podczas gdy na dziewiątym kółku rozpoczęły się pierwsze postoje. Na dwunastym zjechał Hamilton, a Vettel odczekał jeszcze dwa i wyjechał za Anglikiem. Karę otrzymał również Perez, 5 sekund za przestrzelenie szykany po prostej Kemmel i nie oddanie pozycji, którą chwilę wcześniej zyskał.

Kimi po karze wyjechał za Force India, ale szybko ich wyprzedził, oraz Hulkenberga kilka kółek później. Na 26. okrążeniu wyścig zakończył Alonso, podobno wcześniej pytając czy jest szansa na deszcz. W międzyczasie do boksu zjechali kierowcy Force India, przez co Perez wyprzedził Ocona. Francuz nie był pocieszony taką sytuacją i zrewanżował się Meksykaninowi. Ten nie zostawił mu miejsca tuż przed Eau Rouge i doszło do kolejnego w tym roku kontaktu. Perez skończył z przebitą oponą, a Ocon ze złamanym skrzydłem.

Neutralizacja po spięciu Force India



Ten incydent spowodował wyjazd samochodu bezpieczeństwa, by zebrać odłamki z toru. Mercedes długo nie zjeżdżał z toru, wzbudzając sporą irytację zawodników, ale ostatecznie udało się zakończyć neutralizację, podczas której niemal wszyscy zmienili opony. Mercedesy na miękkie, Ferrari ultramiękkie, a Ricciardo na supermiękkie.

Vettel mocno naciskał na Hamiltona ale Anglik umiejętnie się obronił. Nie udało się to Bottasowi, który spadł na piąte miejsce, a na trzecie wspiął się Ricciardo. Tak też czołówka dojechała do mety i przed ostatnią europejską rundą Hamilton traci do Vettela zaledwie 7 punktów. Zwiastuje to niesamowitą walkę na Monzy, jak podczas kolejnych rund. My zapraszamy do wspólnego kibicowania i śledzenia zmagań w tym niezwykłym sezonie F1.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 31°C
Temperatura powietrza: 23°C
Prędkość wiatru: 1,3 m/s
Wilgotność powietrza: 56%
Sucho