Max Verstappen uniknął kary i zachował pole position do sprintu

Holender przy niskiej prędkości wyprzedził Lewisa Hamiltona przy żółtej fladze.
09.10.2618:50
Maciej Wróbel
71wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen uniknął kary i utrzyma pole position do sprintu podczas Grand Prix Singapuru.

Czterokrotny mistrz świata został oczyszczony z zarzutów, chociaż wyprzedzał Lewisa Hamiltona przy żółtych flagach wywieszonych z powodu obecności odłamków na torze po tym, jak Sergio Perez uderzył w bariery w zakręcie numer 5 podczas pierwszej części kwalifikacji do sprintu.

Verstappen dogonił i wyprzedził Hamiltona między zakrętami 7 i 8, gdzie po incydencie Pereza obowiązywała pojedyncza żółta flaga. Inżynier wyścigowy Holendra, Gianpiero Lambiase, ostrzegł go przez radio, że znajduje się w strefie żółtych flag. Chwilę później Verstappen skontaktował się ze swoim zespołem Red Bulla, mówiąc: Chyba muszę przerwać okrążenie… przepuszczę Lewisa

Wydaje mi się, że wyprzedziłem go jeszcze przed żółtą flagą, ale wolałem się upewnić - dodał kierowca Red Bulla.

Uzasadniając swoją decyzję po zakończeniu dochodzenia, sędziowie wydali następujące oświadczenie: Gdy samochód numer 3 pokonywał zakręt 7 podczas szybkiego okrążenia, wywieszona była pojedyncza żółta flaga.

Samochód numer 44 znajdował się przed samochodem numer 3, a jego kierowca został ostrzeżony o zbliżającym się samochodzie numer 3. Kierowca samochodu numer 44 wyjaśnił, że po wyjeździe z zakrętu 7 zwolnił i przesunął się w prawo, aby upewnić się, że nie znajduje się na optymalnej linii jazdy. Samochód numer 3 wyprzedził samochód numer 44 przed zakrętem 8, gdy oba pojazdy wciąż znajdowały się w strefie żółtych flag. Następnie kierowca samochodu numer 3 przerwał szybkie okrążenie.

Kierowca samochodu numer 3 wyjaśnił, że podczas wyjazdu z zakrętu 7 przyspieszał, po czym zauważył żółtą flagę i zdjął nogę z gazu. Potwierdziły to dane telemetryczne. W ciągu około 40 metrów od wjazdu do strefy żółtych flag kierowca samochodu numer 3 całkowicie przestał naciskać pedał gazu.

Kierowca samochodu numer 44 hamował i w chwili wyprzedzania przez samochód numer 3 jechał z prędkością poniżej 60 km/h. Ponieważ kierowca samochodu numer 3 był na szybkim okrążeniu i przyspieszał po wyjeździe z zakrętu 7, a samochód numer 44 zwolnił, różnica prędkości w chwili, gdy samochody znalazły się obok siebie, była znaczna, mimo że kierowca samochodu numer 3 również rozpoczął już hamowanie.

Sędziowie uznali, że kierowca samochodu numer 3 w odpowiedni sposób zareagował na żółtą flagę, zdejmując nogę z gazu i zmniejszając prędkość. W miejscu wyprzedzania samochód numer 3 poruszał się z prędkością o około 70 km/h mniejszą niż podczas innego szybkiego okrążenia przejechanego w tej samej sesji.

Kierowca samochodu numer 3 wyjaśnił, że uniknięcie wyprzedzenia wymagałoby bardzo gwałtownego hamowania, co jego zdaniem mogłoby doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji.

Sędziowie uznali, że kierowca samochodu numer 3 naruszył przepisy dotyczące żółtych flag, wyprzedzając samochód numer 44. Uznali jednak, że manewr był niefortunną konsekwencją znacznej różnicy prędkości między obydwoma samochodami. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, podjęto decyzję, iż kara nie zostanie nałożona.