Mercedes zdobywa dublet w Grand Prix Malezji
Mercedesy perfekcyjnie wykorzystały przewagę nad resztą stawki
30.03.1412:25
7026wyświetlenia

Po wczorajszych deszczowych kwalifikacjach, dzisiejszy wyścig również zagrożony był opadami, jednak wszystko rozpoczęło się przy suchych warunkach i pomimo kilku kropel, które spadły w trakcie Grand Prix, całe zawody udało się rozegrać na suchej nawierzchni.
Dzisiejsze zawody obfitowały w klasyczne pojedynki pomiędzy kierowcami, więc puryści ścigania mieli naprawdę dobrą ucztę. Do tego wiele nieprzewidzianych sytuacji jak błąd Red Bulla podczas postoju, który doprowadził do dramatu Ricciardo, jak i zastosowanie poleceń zespołowych w Williamsie. Formuła 1 ponownie mogła ekscytować!
Ciasny start - pechowy dla Raikkonena
Już przed startem problemów doświadczył Perez, którego silnik odmówił posłuszeństwa, a Meksykaninowi ostatecznie nie udało się wystartować nawet z pitlane. Reszta stawki bezproblemowo pokonała okrążenie instalacyjne i ustawiła się do startu. Po zgaśnięciu świateł zobaczyliśmy bardzo emocjonującą walkę do pierwszego zakrętu. Rosberg niemal od razu wyprzedził Vettela, ale walka trwała przez cały pierwszy oraz drugi zakręt. Ostatecznie kierowca Mercedesa pozostał na drugiej pozycji. Ricciardo również dobrze wystartował i nawet wyprzedził Vettela. Zdecydowanym pechowcem pierwszego okrążenia był Raikkonen, który po kontakcie z Magnussenem przebił prawą oponę i musiał powoli zjechać po wymianę gum.
Magnussen po kontakcie z Kimim uszkodził przednie skrzydło, co miało znaczy wpływ na jego tempo, przez co wyprzedził go Button na trzecim okrążeniu. Kolejny manewr w czołówce odbył się na czwartym kółku, gdy Vettel wykorzystał przewagę dzięki DRS i pokonał Ricciardo. W tym czasie Nico Rosberg zameldował problemy z oponami, ale jak się później okazało nie było to nic poważnego. Tymczasem wyścig już na 8 okrążeniu zakończył się dla Maldonado, który musiał zjechać do garażu.
Kevin Magnussen zjechał na pit stop na 10 okrążeniu i przy okazji wymienił przednie skrzydło, jednak dla Duńczyka fatalna informacja pojawiła się zaraz po wyjeździe z boksu, gdyż ukarano go 5 sekundami postoju przed kolejnym pitstopem. Kierowca McLarena rozpoczął falę pitstopów, po której jednak układ stawki praktycznie się nie zmienił. Wprawdzie Ricciardo wyjechał za Alonso, ale udało mu się wyprzedzić Hiszpana. Prowadzący kierowcy Mercedesa zjechali na 15 i 16 okrążeniu.
Kolejne problemy z przepływomierzem, Dramat Ricciardo
Na 18 okrążeniu w bolidzie Daniela Ricciardo doszło do awarii przepływomierza, jednak Christian Horner przyznał, że jego ekipa zastosuje się tym razem do wytycznych FIA. Kolejne postoje rozpoczęły się na 25 okrążeniu, gdy Magnussen zjechał po swoją karę oraz wymianę opon. Button wraz z Grosjeanem zjechali okrążenie później. Ricciardo zmienił opony na twarde, w przeciwieństwie do większości stawki. Mercedesy ponownie zjechały jako ostatnie na kółkach 34 i 35. Na 34 kółku na prostej startowej zatrzymał się Sutil i był to dla niego koniec ścigania, a 3 okrążenia później w boksie zatrzymał się Gutierrez co dopełniło tragedii Saubera.
Kolejne okrążenia przyniosły ciekawe, ale ostatecznie nic nie zmieniające komunikaty. Red Bull informował o początkach deszczu, a Vettel o utracie oleju lub wody z bolidu Rosberga. Nic z tego nie okazało się znaczące w kontekście wyników GP. Dramat mistrzów świata rozpoczął się na 41 okrążeniu, gdy w bolidzie Ricciardo nie dokręcono koła podczas trzeciego postoju. Mechanicy musieli przepchać bolid Australijczyka przez duży dystans pitlane i ponownie dokręcić koło. Jednak już 2 okrążenia później Ricciardo uszkodził na tarce swoje przednie skrzydło i ponownie musiał zjechać, a dopełnieniem pecha była kara 10 sekund stop/go, oraz przesunięcia o 10 miejsc na starcie kolejnego wyścigu. Dzisiejszy dzień okazał się mroczny dala Ricciardo.
Na 47 okrążeniu Button z Massą zapewnili nam nieco świetnego ścigania i walczyli koło w koło od prostej startowej do czwartego zakrętu. Ostatecznie to Button wyszedł zwycięsko z tego pojedynku. Później na 50 okrążeniu rozpoczęła się ostatnia fala pitstopów dla kierowców, którzy wybrali taktykę trzech postojów. W tym czasie Kimi Raikkonen dojechał do Grosjeana, który utrzymywał się na 11 lokacie. Finowi jednak nie udało się wyprzedzić Francuza.
Bottas is faster than you...
Na 53 okrążeniu w słuchawkach Felipe Massy obudziły się demony przeszłości. Brazylijczyk usłyszał słynny komunikat "Valtteri is faster than you". Jednak tym razem Felipe nie posłuchał się zespołu i nie zamierzał przepuszczać Fina. Zespół do końca wyścigu wydawał mu komunikaty o przegrzewaniu się bolidu i tym podobnych sprawach, ale ostatecznie Bottas nie wyprzedził Massy.
Dzisiejszy wyścig z pewnością nie należał do nudnych. Dużo klasycznej walki koło w koło, awarie w czołówce, a do tego przypadek ignorowania poleceń zespołowych. Formułą 1 w Malezji zapewniła nam emocje od początku do samego końca Grand Prix. Mercedes zdobył dublet, więc ekipa idealnie wykorzystała swoją przewagę, jednak ta nie była miażdżąca, co dobrze rokuje na dalszą część sezonu.
• Rezultat końcowy wyścigu o Grand Prix Malezji