Rosberg wygrywa na ulicach Monte Carlo
Opis wyścigu na torze w Monako
25.05.1416:14
8703wyświetlenia

Nico Rosberg okazał się najszybszy na ulicach Monte Carlo i odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie. Podium uzupełnili Lewis Hamilton i Daniel Ricciardo.
Standardowo akcji na torze nie było szczególnie dużo, jednak przebieg wyścigu był dość dramatyczny i linię mety przejechało zaledwie 14 kierowców. Wyścig w Księstwie na pewno będzie historyczny dla Marussi, która zdobyła dziś swoje pierwsze punkty dzięki dziewiątej pozycji Julesa Bianchiego.
Szarża Raikkonena
Jeszcze przed startem z rywalizacją pożegnał się Pastor Maldonado, który z powodu awarii pompy paliwa nie ruszył na okrążenie rozgrzewkowe. Na starcie Hamilton nie spełnił swojej groźby rozstrzygnięcia sprawy niczym Senna i w pierwszym zakręcie znalazł się za plecami Rosberga. Z miejsca świetnie ruszył Raikkonen, który wyprzedził Ricciardo i przyblokowanego przez niego Alonso. Dobrze wystartował także Vettel, którzy znalazł się za Mercedesami.
Kierowcy niezbyt długo się ścigali, gdyż w Mirabeau Button zaliczył kontrakt z Perezem, po którym bolid Force India znalazł się na barierach i ogłoszono neutralizację. Restart na czwartym okrążeniu pozwolił Raikkonenowi przeskoczyć na trzecie miejsce, jednak wiązało się to z kolejnymi problemami Vettela. W Red Bullu znów brakło mocy i mistrz świata próbował jeszcze zjazdu do boksu, jednak na nic się to nie zdało, więc Niemiec musiał wycofać się z wyścigu.
Na czele Mercedesy coraz bardziej się oddalały, choć Hamilton jak cień pozostawał za Rosbergiem. Za nimi znajdował się Raikkonen, przed Ricciardo, coraz bardziej tracącym Alonso oraz Kevinem Magnussenem. Czołową dziesiątkę Jean-Eric Vergne, Daniił Kwiat, Nico Hulkenberg i Jenson Button, którego wcześniejsza kolizja została rozpatrzona przez sędziów po wyścigu.
Dwunaste okrążenie okazało się ostatnim dla Kwiata, który był już czwartym kierowcą poza wyścigiem. Z tyłu stawki Sutil odrabiał straty i zapewniał trochę rozrywki rozprawiając się z Grosjeanem, Ericssonem i Chiltonem. Na 15 okrążeniu Hamilton zaczął narzekać na kończące się tylne opony. Brytyjczyk systematycznie tracił też dystans do Rosberga, który na tym etapie miał 1,6 sekundy przewagi.
Później zrobiło się bardzo spokojnie i jedyną ciekawą informacją była informacja o 5 sekundowym postoju dla Bianchiego, Chiltona i Gutierreza za pomylenie pól startowych. Na 25 okrążeniu Adrian Sutil stracił kontrolę na dohamowaniu za tunelem i zakończył swój wyścig po uderzeniu w bariery, co wywołało kolejny wyjazd samochodu bezpieczeństwa.
Samochód bezpieczeństwa i zmiana opon
Neutralizacja pociągnęła za sobą zjazdy do boksów i praktycznie cała czołówka zjawiła się po nowe opony. Z przodu nic się nie zmieniło i Rosberg nadal prowadził przed Hamiltonem, który odrobinę został przyblokowany przez Ferrari podczas pit stopu. Lewis miał jednak sporo pretensji do zespołu, że nie został ściągnięty okrążenie wcześniej. Podczas zmiany opon szanse na dobry wynik pogrzebało Toro Rosso, które wypuściło Vergne'a tuż przed nosem Kevina Magnussena, za co ukarano go później karą przejazdu przez boksy.
Neutralizacja była również katastrofalna dla Ferrari, gdyż podczas oddublowywania się jeden z bolidów Marussi zahaczył o Raikkonena, przebił oponę w bolidzie Ferrari i zmusił Fina do kolejnego zjazdu, co zaowocowało spadkiem na czternaste miejsce. Po wznowieniu na 31 okrążeniu prowadził Rosberg przed Hamiltonem, Ricciardo, Alonso, Massą (bez pit stopu) Magnussenem, Vergne, Hulkenbergiem, Buttonem oraz Bottasem.
Podczas samego restartu Magnussen wyprzedził Vergne w zakręcie Rascasse, jednak manewr został przeprowadzony byt wcześnie, więc Duńczyk musiał oddać pozycję, a już podczas walki został wyprzedzony przez Hulkenberga w Portier i spadł na ósme miejsce. Sporo działo się z tyłu stawki, kiedy Raikkonen nie umiał poradzić sobie z Kobayashim. Ostatecznie Fin uporał się z Japonczykiem na 36 okrążeniu, a sytuację wykorzystał Bianchi, który po trzech kontaktach znalazł się przed Caterhamem.
Dramaty środka stawki
Vergne po karze wyjechał na 13 miejscu, tuż za Julesem Bianchi, jednak ostatecznie nie miało to większego znaczenia, gdyż silnik w bolidzie Toro Rosso odmówił posłuszeństwa na 51 okrążeniu. W międzyczasie Felipe Massa zaliczył swój pierwszy i jedyny postój, po którym wyjechał na jedenastej pozycji. Na 54 kółku rozgorzała ostra walka pomiędzy Bottasem, Gutierrezem, Raikkonenem i Massą o ósme miejsce. Dwaj pierwsi nie mieli jednak szansy na dokończenie jej, gdyż już dwa okrążenia później silnik Bottasa odmówił posłuszeństwa i Fin zatrzymał się pod hotelem. Gutierrez natomiast przebił oponę, obrócił bolid w zakręcie Rascasse i zgasił silnik .
Nieco ponad 10 okrążeń przed końcem jadący na 10 miejscu Bianchi dostał informację, że ponownie musi odbyć karę 5 sekundowego postoju w boksach, gdyż wcześniejsze zaliczenie jej podczas neutralizacji nie było dozwolone. Marussia zdecydowała się jednak nie ściągać swojego zawodnika, co zaowocowało doliczeniem pięciu sekund do jego czasu i ostatecznie dziewiątym miejscem (Bianchi finiszował jako ósmy). Dwie zyskane przez niego pozycje wiązały się ze zbyt optymistycznym atakiem Raikkonena, który atakował Magnussena w nawrocie pod hotelem. Zbyt późny skręt zakończył się zmieszczeniem w zakręt, co przyblokowało także Duńczyka. Fin zjechał później do boksów na wymianę opon i wykręcił najszybsze okrążenie, a kierowca McLarena dojechał na 10 miejscu.
Z przodu również nie brakowało dramatów. Hamilton, który cały czas podążał za Rosbergiem, mocno stracił kiedy coś mu wpadło do oka. To rozstrzygnęło walkę o zwycięstwo, a także dało szanse Ricciardo, który ostatnie okrążenia spędził pod tylnym skrzydłem Mercedesa, jednak nie dał rady przeprowadzić udanego ataku. Czwarty był Alonso, daleko przed Hulkenbergiem, który do samego końca bronił się przed Jensonem Buttonem. Ostatecznie kierowca Force India miał zaledwie jedną dziesiątą sekundy przewagi. Siódmy był Massa, przed Grosjeanem i Bianchim, którzy zamienili się miejscami po karze dla kierowcy Marussi. Ostatni punkt w Monte Carlo przypadł Kevinowi Magnussenowi.
Standardowo w GP Monako wyprzedzań nie było zbyt dużo, jednak sporo awarii i różnice w tempie zawodników trzymały w napięciu do samego końca. Marussia, w piątym roku startów, zdobyła swoje pierwsze punkty, a inni, mimo poważnych problemów cały czas liczyli się w walce. Za dwa tygodnie wracamy do Kanady, która wręcz słynie z interesujących wyścigów. Rzecz jasna dokładny przebieg rywalizacji w Montrealu poznacie śledząc [color=#3c88b8]Wyprzedź Mnie![/color]
• Rezultat końcowy wyścigu o Grand Prix Monako