Max Verstappen ponownie krytykuje nowe przepisy
Holender podkreśla, że ma nadzieję, iż F1 wkrótce podejmie decyzję o zmianie kierunku.
19.02.2608:37
9wyświetlenia
Embed from Getty Images
Max Verstappen ponownie skrytykował regulacje Formuły 1 na sezon 2026, podkreślając, że mistrzostwa powinny
Czterokrotny mistrz świata wywołał spore zamieszanie podczas ubiegłotygodniowych testów przedsezonowych w Bahrajnie, nazywając nowe przepisy
Zmiany wynikają głównie z nowej koncepcji jednostek napędowych, w których udział energii elektrycznej zbliża się do proporcji 50:50 względem silnika spalinowego. Sprawia to, że zarządzanie energią elektryczną odgrywa znacznie większą rolę podczas wyścigów.
Może to oznaczać m.in. redukcję biegów na prostych w celu oszczędzania baterii - rozwiązanie przypominające styl jazdy w Formule E, gdzie kierowcy często celowo zwalniają, aby zachować moc i zaatakować w końcówce.
Verstappen jest zdecydowanie przeciwny takiemu kierunkowi rozwoju. Zapytany w środę, czy większe znaczenie zarządzania energią może sprawić, że kierowcy Formuły E częściej będą trafiać do F1, odpowiedział:
Holender dodał, że według rozmów ze znajomymi nowy samochód Gen4 w FE zapowiada się bardzo ciekawie, ale jego zdaniem obie serie powinny zachować własną tożsamość.
Wypowiedzi Verstappena pokazują, jak bardzo nowe przepisy dzielą środowisko. Obrońca tytułu Lando Norris twierdził niedawno, że nowe bolidy są
Max Verstappen ponownie skrytykował regulacje Formuły 1 na sezon 2026, podkreślając, że mistrzostwa powinny
trzymać się z dalaod upodabniania się do Formuły E.
Czterokrotny mistrz świata wywołał spore zamieszanie podczas ubiegłotygodniowych testów przedsezonowych w Bahrajnie, nazywając nowe przepisy
anty-wyścigowymioraz
Formułą E na sterydach.
Zmiany wynikają głównie z nowej koncepcji jednostek napędowych, w których udział energii elektrycznej zbliża się do proporcji 50:50 względem silnika spalinowego. Sprawia to, że zarządzanie energią elektryczną odgrywa znacznie większą rolę podczas wyścigów.
Może to oznaczać m.in. redukcję biegów na prostych w celu oszczędzania baterii - rozwiązanie przypominające styl jazdy w Formule E, gdzie kierowcy często celowo zwalniają, aby zachować moc i zaatakować w końcówce.
Verstappen jest zdecydowanie przeciwny takiemu kierunkowi rozwoju. Zapytany w środę, czy większe znaczenie zarządzania energią może sprawić, że kierowcy Formuły E częściej będą trafiać do F1, odpowiedział:
Cóż, miejmy nadzieję, że nie. Nie chodzi o samych kierowców, bo jest wielu dobrych zawodników, którzy poradziliby sobie tutaj. Ale nie chcę, żebyśmy byli blisko Formuły E. Chcę, żebyśmy się od tego trzymali z daleka i pozostali Formułą 1. Nie zwiększajmy baterii - wręcz przeciwnie, pozbądźmy się jej i skupmy się na dobrym silniku. Formuła E powinna pozostać Formułą E, bo na tym polega ta seria.
Holender dodał, że według rozmów ze znajomymi nowy samochód Gen4 w FE zapowiada się bardzo ciekawie, ale jego zdaniem obie serie powinny zachować własną tożsamość.
Niech oni będą Formułą E, a my powinniśmy być Formułą 1. Starajmy się tego nie mieszać.
Wypowiedzi Verstappena pokazują, jak bardzo nowe przepisy dzielą środowisko. Obrońca tytułu Lando Norris twierdził niedawno, że nowe bolidy są
bardzo przyjemne w prowadzeniu.. Zapytany, czy jego słowa spotkały się z reakcją władz F1, Verstappen podkreślił, że wyraża jedynie własną opinię.
Po prostu dzielę się swoim zdaniem. Żyjemy w wolnym świecie, mamy wolność słowa i tak właśnie się czułem. Nie każdy musi czuć to samo, ale to była moja opinia. Dostałem pytanie i odpowiedziałem. Myślę, że mam do tego prawo. Nie chodzi o żaden sprzeciw czy reakcję innych - po prostu wyraziłem swoje zdanie- zakończył kierowca Red Bulla.