Verstappen: Do walki o tytuł wciąż czegoś nam brakuje

Holender studzi oczekiwania mimo dobrych osiągów RB22 na Red Bull Ringu.
01.07.2615:30
Karol Kos
25wyświetlenia
Embed from Getty Images

Max Verstappen postanowił ostudzić oczekiwania po mocnym występie Red Bulla w Grand Prix Austrii.

Weekend w Spielbergu był dotychczas najlepszym stajni z Milton Keynes w sezonie 2026. Verstappen mimo wypadku w kwalifikacjach ukończył wyścig na drugim miejscu, przez długą część rywalizacji wywierając presję na prowadzącym George'u Russellu. Mimo wyraźnego postępu czterokrotny mistrz świata nie uważa jednak, że jego zespół jest już gotowy do walki o tytuł.

Od początku sezonu Red Bull konsekwentnie odrabia straty do czołówki. Przełom nastąpił podczas Grand Prix Miami, a w Austrii zespół przywiózł kolejny duży pakiet poprawek z nową podłogą na czele. Choć znalezienie optymalnych ustawień zajęło inżynierom trochę czasu, ulepszenia przyniosły oczekiwany efekt.

Mimo to Verstappen nie zamierza mówić o realnej walce o mistrzostwo świata. Lider klasyfikacji generalnej - Andrea Kimi Antonelli - ma obecnie 98 punktów przewagi nad kierowcą Red Bulla. Do końca sezonu zostało więcej wyścigów niż rok temu, ale strata jest bardzo duża. Mamy dobre tempo, ale jeśli chcemy walczyć o tytuł, musimy być bardziej kompletni - podkreślił czterokrotny mistrz świata.

Zdaniem Holendra, poprawa osiągów samochodu nie rozwiązała wszystkich problemów zespołu. Nadal słabym punktem pozostają starty, ale lista niedociągnięć jest znacznie dłuższa. Wciąż mamy zbyt wiele problemów. Dotyczą one zarówno startów, jak i kwestii proceduralnych, o których wy nie wiecie, ale ja doskonale je znam.

Wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Zawsze chcemy być najlepsi i dlatego musimy poprawić każdy z tych elementów. W przeszłości potrafiliśmy funkcjonować znacznie stabilniej i właśnie do tego chcemy wrócić. Startowałem z piątego pola i w każdym przejeździe systematycznie odrabiałem straty. Doganiałem George'a, a Kimi zbliżał się do mnie. W porównaniu z poprzednimi wyścigami to dla nas ogromny postęp.

Verstappen zwrócił uwagę, że jeszcze dwa tygodnie wcześniej w Barcelonie nie był w stanie nawiązać walki z czołówką. Poprzednim razem jechałem właściwie samotnie i nie walczyłem z nikim. Tutaj, na torze mocno obciążającym opony, mogliśmy rywalizować z najlepszymi. To bardzo dobry sygnał.