Horner: W życiu istnieje coś więcej niż tylko Formuła 1

52-latek pojawił się ostatnio w padoku pierwszy raz od czasu zwolnienia z RBR.
08.07.2616:10
Karol Kos
19wyświetlenia
Embed from Getty Images

Christian Horner po raz pierwszy od rozstania z Red Bullem pojawił się w padoku Formuły 1. Były szef mistrzowskiego zespołu był gościem FIA i Formuły 1 podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii, a po zakończeniu wyścigu spotkał się również z członkami swojej byłej ekipy.

Brytyjczyk przyznał, że okoliczności jego odejścia mogły wyglądać inaczej, jednak nie żywi urazy do osób związanych z Red Bullem. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko, ale stało się to, co się stało. Myślę, że dziś wszyscy lepiej rozumieją, iż można było przeprowadzić to w inny sposób. Życie toczy się dalej. Nie żywię do nikogo urazy - przyznał Brytyjczyk.

Horner z dumą mówił również o projekcie jednostki napędowej Red Bull Ford Powertrains, którego rozwój rozpoczął się jeszcze za jego kadencji. Uważam, że ten silnik jest znakomity. Trzeba pamiętać, że w tej fabryce kiedyś produkowano folię bąbelkową. Zbyt łatwo zapomina się o skali tego osiągnięcia. Wygląda na to, że obecnie ta jednostka napędowa wyprzedza konkurencję. Jestem z tego niezwykle dumny - podkreślił.

Od kilku tygodni Horner jest łączony z różnymi projektami w Formule 1. Jednym z najczęściej powtarzających się scenariuszy jest zaangażowanie w powstanie dwunastego zespołu wspieranego przez chiński koncern motoryzacyjny BYD. Brytyjczyk nie przywiązuje jednak większej wagi do tych doniesień. To tylko spekulacje... - skwitował w rozmowie z ORF.

W wywiadzie dla Viaplay rozwinął swoją wypowiedź. W życiu istnieje coś więcej niż tylko Formuła 1. Nigdy nie wierzcie plotkom. Co tydzień pojawia się jakaś nowa i jestem pewien, że jutro będzie następna - stwierdził.

Przy okazji weekendu w Wielkiej Brytanii szefowie zespołów zostali również zapytani o możliwość rozszerzenia stawki do dwunastu ekip po tegorocznym debiucie Cadillaca. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Jeśli uznają, że będzie to korzystne dla Formuły 1, niech powstanie dwunasty zespół. Jeśli nie, obecny układ również jest w porządku - powiedział Zak Brown.

Nieco ostrożniej do sprawy podszedł Steve Nielsen z Alpine. Myślę, że wiele zależy od tego, kto miałby stworzyć taki zespół - podsumował.