Bin Sulayem: Ludzie tacy jak Horner są potrzebni Formule 1

Prezes FIA nie ma wątpliwości, że były szef Red Bulla wróci do padoku.
05.05.2618:01
Karol Kos
31wyświetlenia
Embed from Getty Images

Mohammed bin Sulayem nie ukrywa, że chętnie zobaczyłby Christiana Hornera z powrotem w Formule 1. Tym bardziej, że wokół Brytyjczyka znów robi się głośno. Były szef Red Bull miałby przejąć 24 procent udziałów w zespole Alpine oferowanych przez Otro Capital. W grze o te udziały mają być także Mercedes i osoba Toto Wolffa.

Bin Sulayem jasno daje do zrozumienia, że powrót Hornera byłby dla sportu korzystny. Rozmawiam z nim regularnie i myślę, że wróci - powiedział w Miami. Nie da się wymazać jego nazwiska z historii Formuły 1. Tacy ludzie są potrzebni temu sportowi. To barwna postać.

Prezes FIA zwraca jednak uwagę na jeszcze jedną, ważną kwestię - potencjalne powiązania właścicielskie między zespołami. Emiratczyk ma nadzieję, że potencjalna oferta Mercedesa odkupienia udziałów w Alpine nie ma na celu zablokowania innych zainteresowanych. To akceptowalne, dopóki ktoś nie próbuje kupić udziałów tylko po to, by blokować innych lub wpływać na głosowania. W takich przypadkach posiadanie dwóch zespołów byłoby niewłaściwe - zaznaczył bin Sulayem.

Podobne stanowisko prezentuje Zak Brown, który również sprzeciwia się sytuacji, w której jeden producent miałby kontrolę nad więcej niż jednym zespołem. Jednak co ciekawe, Amerykanin jednocześnie popiera powrót Christiana Hornera. Byłoby świetnie zobaczyć go z powrotem w Formule 1. Byłbym zaskoczony, gdyby nie wrócił - czy to do Alpine, czy gdzie indziej - przyznał dyrektor McLarena.