Formuła 1 chce znaleźć nowy termin dla Grand Prix Chin

Zespoły odrzuciły już propozycje ulokowania wyścigu po GP Węgier czy pod koniec sezonu.
07.02.2011:07
Mateusz Szymkiewicz
1115wyświetlenia
Embed from Getty Images

Szef Formuły 1 do spraw sportowych - Ross Brawn, przyznał, że już niebawem musi zapaść ostateczna decyzja dotycząca organizacji Grand Prix Chin.

Wyścig w Szanghaju niemal na pewno nie odbędzie się w zaplanowanym terminie 17-19 kwietnia. Władze Chin ze względu na epidemię koronawirusa zakazały organizacji wszelkich wydarzeń sportowych na terenie kraju, choć F1 deklaruje, że jest gotowe poczekać jeszcze kilka tygodni na rozwój sytuacji.

Fracht morski musi wypłynąć w przyszłym tygodniu, ale nie będzie to katastrofa, jeżeli statek zostanie zmuszony zawrócić - powiedział Ross Brawn. W ciągu trzech tygodni pierwsi pracownicy muszą rozpocząć prace mające przygotować tor. Dla nas jest to ostateczna data, do której chcemy otrzymać informacje zwrotne. Chiny są entuzjastycznym, rosnącym rynkiem i chcemy tam wyścigu. Czekamy na promotora oraz władze, aż podejmą finalną decyzję, co moim zdaniem powinno wydarzyć się wkrótce.

Uważa się, że władze Formuły 1 gorączkowo pracują nad znalezieniem nowego terminu dla wyścigu w Szanghaju. Według Auto Motor und Sport, powodem są warunki kontraktu między F1 a promotorem wyścigu w Chinach, które uniemożliwiają odwołanie lub zawieszenie Grand Prix. Wymianę terminów wykluczyła Rosja, natomiast zespoły miały już odrzucić propozycję umieszczenia GP Chin po rundzie na Węgrzech lub między wyścigami w Brazylii i Abu Zabi.

Trzecią eliminacją sezonu będzie Grand Prix Wietnamu, gdzie władze także wprowadziły zakaz organizacji imprez sportowych, choć tylko do końca lutego. Promotor zmagań w Hanoi zapewnia, że nad wyścigiem Formuły 1 nie znajduje się znak zapytania. Na razie nie przewidujemy jakiegokolwiek wpływu na naszą kwietniową imprezę - brzmi oświadczenie Vietnam Grand Prix Corporation.