Brown przeciwny oficjalnemu zaangażowaniu Mercedesa w Alpine
Dyrektor McLarena od wielu lat krytykuje Red Bulla za posiadanie dwóch zespołów F1.
23.04.2619:42
8wyświetlenia
Embed from Getty Images
Zdaniem Zaka Browna, Formuła 1
Według informacji z marca, niemiecki producent ma negocjować przejęcie mniejszościowego pakietu udziałów w stajni z Enstone od grupy inwestycyjnej Otro. Amerykanie mieli zadeklarować gotowość do odsprzedania swojej własności i w tym celu toczą rozmowy z zainteresowanymi.
Pierwotnie z zaangażowanie w Alpine łączony był Christian Horner, jednakże Brytyjczyk miał napotkać opór ze strony Grupy Renault, która jest większościowym właścicielem zespołu. Sytuację tą próbuje wykorzystać Mercedes, który jest dostawcą jednostek napędowych i skrzyń biegów dla stajni z Enstone.
Koncern ze Stuttgartu przejmując udziały w zespole Alpine zwiększyłby swoje wpływy w stawce Formuły 1, a do tego mógłby potencjalnie ustawić się na pole position do przejęcia całej ekipy, gdyby wolę odejścia ze sportu wyraziło Renault.
Zdaniem dyrektora McLaren Racing - Zaka Browna, Formuła 1 nie powinna dopuścić do sytuacji, w której kolejny podmiot staje się właścicielem kilku zespołów. Amerykanin od wielu lat krytykuje sytuację, w której Red Bull jest w posiadaniu dwóch ekip i ma podwójny głos w kwestiach strategicznych dla sportu, czy ma możliwość manipulowania wydarzeniami na torze wyścigowym.
Brown zapytany, czy jego wypowiedź odnosi się do próby zaangażowania Mercedesa w Alpine, dodał:
Zdaniem Zaka Browna, Formuła 1
popełni błądpozwalając Mercedesowi na oficjalne zaangażowanie w zespół Alpine.
Według informacji z marca, niemiecki producent ma negocjować przejęcie mniejszościowego pakietu udziałów w stajni z Enstone od grupy inwestycyjnej Otro. Amerykanie mieli zadeklarować gotowość do odsprzedania swojej własności i w tym celu toczą rozmowy z zainteresowanymi.
Pierwotnie z zaangażowanie w Alpine łączony był Christian Horner, jednakże Brytyjczyk miał napotkać opór ze strony Grupy Renault, która jest większościowym właścicielem zespołu. Sytuację tą próbuje wykorzystać Mercedes, który jest dostawcą jednostek napędowych i skrzyń biegów dla stajni z Enstone.
Koncern ze Stuttgartu przejmując udziały w zespole Alpine zwiększyłby swoje wpływy w stawce Formuły 1, a do tego mógłby potencjalnie ustawić się na pole position do przejęcia całej ekipy, gdyby wolę odejścia ze sportu wyraziło Renault.
Zdaniem dyrektora McLaren Racing - Zaka Browna, Formuła 1 nie powinna dopuścić do sytuacji, w której kolejny podmiot staje się właścicielem kilku zespołów. Amerykanin od wielu lat krytykuje sytuację, w której Red Bull jest w posiadaniu dwóch ekip i ma podwójny głos w kwestiach strategicznych dla sportu, czy ma możliwość manipulowania wydarzeniami na torze wyścigowym.
Jeżeli tego typu praktyki są wciąż dozwolone, to uważam, że istnieje ryzyko naruszenia uczciwości w sporcie- powiedział Brown, cytowany przez Crash.net.
Kibice mogliby poczuć się zniechęceni, gdyby stracili poczucie, że w stawce nie mamy jedenastu niezależnych zespołów.
W sportowym kontekście widzieliśmy tego przykład, kiedy Daniel Ricciardo odebrał nam punkt za najszybsze okrążenie, by pomóc głównej ekipie [w GP Singapuru 2024]. Były też przykłady naruszania praw własności intelektualnej przy projekcie układu hamulcowego [Racing Point w sezonie 2020]. Pracownicy potrafili przenosić się między ekipami z dnia na dzień, bez zakazów konkurencji i bez odszkodowań, co jest kluczowe w erze limitów budżetowych.
Kiedy więc dochodzi do sytuacji, w której siostrzane zespoły rotują między sobą pracownikami, nie oczekując w zamian żadnych rekompensat, mówimy tu o nieuczciwej przewadze finansowej. To także nieuczciwa przewaga sportowa. Widzieliśmy takie rzeczy między Ferrari i Haasem. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż wiele rzeczy objętych własnością intelektualną można po prostu wynieść w głowie.
Wyobrażacie sobie mecz Premier League, w którym grają między sobą dwie drużyny z tym samym właścicielem? Jedna jest zagrożona spadkiem, a druga może pozwolić sobie na porażkę. Narażamy się na tego typu praktyki. Dostarczanie jednostek napędowych powinno być maksimum w relacjach między zespołami. Każda ekipa powinna być maksymalnie niezależna, w innym wypadku ryzykujemy utratę integralności sportu.
Brown zapytany, czy jego wypowiedź odnosi się do próby zaangażowania Mercedesa w Alpine, dodał:
Odnosi się to do każdego. Nie pochwalam zespołów A oraz B, niezależnie od tego, kto za nimi stoi. Uważam, że to niezdrowe dla sportu. To nie jest nic osobistego, ani coś przeciwko komuś.
Mateusz Szymkiewicz