Sąd w Sao Paulo zawiesił umowę na organizację Grand Prix

Pojawiły się wątpliwości w sprawie wykorzystania środków publicznych.
13.01.2116:11
Maciej Wróbel
749wyświetlenia
Embed from Getty Images

Organizacja Grand Prix Sao Paulo stanęła pod znakiem zapytania po tym, jak miejscowy sąd zdecydował się zawiesić umowę zawartą z F1 przez nowego promotora.

Po długim okresie spekulacji, jakoby Interlagos miałoby utracić możliwość goszczenia u siebie Formuły 1 na rzecz nowego toru w Rio de Janeiro, władze F1 pod koniec ubiegłego roku ostatecznie doszły do porozumienia z promotorami wyścigu w Sao Paulo w sprawie organizacji wyścigu. Kontrakt ma obowiązywać do 2025 roku, a impreza będzie nosić nazwę Grand Prix Sao Paulo.

Jednak jak się teraz okazuje, sąd w Sao Paulo zdecydował się zawiesić umowę. Decyzja ta wynika z oskarżeń dotyczących wykorzystania środków publicznych, a także z wątpliwości w kwestii przejrzystości umowy.

Na mocy poprzedniego kontraktu, negocjowanego jeszcze przez Berniego Ecclestone'a, Interlagos było zwolnione z opłaty przez kilka ostatnich lat. Porozumienie wygasło po sezonie 2020, w którym jednak wyścig nie odbył się ze względu na pandemię koronawirusa.

Po tym, jak przeniesienie wyścigu do Rio de Janeiro nie doszło do skutku, Chase Carey zdecydował się zatrzymać F1 na Interlagos, lecz z innym promotorem. Uzgodniono, że wyścig będzie prowadzony przez nowo powstałą firmę o nazwie Brazil Motorsport, wspieraną przez rząd Abu Zabi za pośrednictwem funduszu inwestycyjnego Mubadala.

Na czele Brazil Motorsport stoi były żeglarz i uczestnik igrzysk olimpijskich Alan Adler, który od dłuższego czasu jest zaangażowany w promocję najważniejszych wydarzeń w Brazylii, takich jak koncerty rockowe, pokazy Cirque du Soleil, turnieje golfowe PGA i przedsezonowe mecze NBA.

Zmiana nazwy imprezy na Grand Prix Sao Paulo odzwierciedla nowy poziom wsparcia ze strony miasta, który był kluczowy dla nowej umowy. Prawdziwy charakter wsparcia finansowego Sao Paulo stał się później jasny w dokumentach prawnych, które ujawniły, ile płaci miasto, a mianowicie 20 milionów reali (około 2,7 miliona funtów) rocznie przez pięć lat obowiązywania umowy.

Poprzednio, wsparcie publiczne obejmowało jedynie płatności za prace remontowe w obiekcie Interlagos. Po ujawnieniu informacji finansowych umowa została zakwestionowana za pośrednictwem publicznej petycji.

Pozew został poparty przez radnego i prawnika, Rubensa Nunesa, który napisał na swoim Twitterze: F1 jest ważna dla Sao Paulo i Brazylii - jestem fanem - ale to nie upoważnia miasta do zawierania umów bez licytacji, w tajemnicy i z firmą bez doświadczenia w tej dziedzinie, utworzoną w tym celu kilka dni temu.

Kontrakt został zawieszony przez sędziego Emilio Migliano Neto na czas dochodzenia. Fakty, przynajmniej na tym etapie, z całą pewnością wskazują na naruszenie zasad jawności. Z tego też powodu [braku licytacji], zachodzi potrzeba wstrzymania realizacji umowy, by ocenić, czy istniały efektywne środki na pokrycie wydatków w niej wyszczególnionych - oznajmił sędzia.

Władze Sao Paulo otrzymały pięć dni na dostarczenie odpowiednich dokumentów.