Russell wygrywa w spokojnym sprincie w Zandvoort
Brytyjczyk nie pozwolił rywalom na zbyt wiele. Na podium także Leclerc i Norris.
22.08.2612:38
131wyświetlenia
Embed from Getty Images
George Russell odniósł bardzo pewne zwycięstwo w sprincie w Zandvoort. Brytyjczyk prowadził od startu do mety, sięgając po trzecią w tym roku wygraną w sobotnich zmaganiach. Tuż za kierowcą Mercedesa finiszowali Charles Leclerc i Lando Norris.
Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań okazało się, że obaj Hiszpanie - Carlos Sainz i Fernando Alonso - wystartują z boksów. Tuż przed startem okrążenia formującego do boksów nagle ściągnięty został Sergio Perez, który przystąpił ostatecznie do sprintu z dwoma okrążeniami straty.
Na samym starcie obyło się bez większej dramaturgii - Russell utrzymał się na czele przed Norrisem i Leclerkiem, podczas gdy Antonelli wyprzedził Piastriego, awansując na czwarte miejsce. Była to jednak jedyna zmiana w układzie górnej połowy stawki. Za Australijczykiem podążali kolejno Verstappen, Hamilton, Gasly, Bortoleto, Lindblad i Lawson, którzy utrzymali swoje pozycje wywalczone w kwalifikacjach.
Po pięciu okrążeniach z powodu awarii wycofał się Nico Hulkenberg, który jednak zdołał dojechać do alei serwisowej. Russell tymczasem niezmiennie prowadził niespełna sekundę przed Norrisem, a około sekundę za nim podążał Leclerc. Blisko Monakijczyka trzymał się Antonelli, który z kolei zdołał odjechać piątemu Piastriemu na ponad dwie sekundy.
Po kolejnych kółkach Russell zdołał nieco powiększyć przewagę nad Norrisem. Kierowca McLarena zaczął w tym samym czasie mocno narzekać na pracę tylnych opon i musiał skupić się bardziej na obronie swojej pozycji przed Charlesem Leclerkiem, który jako jedyny w czołówce był wyposażony w miękkie opony. Blisko tej dwójki nadal znajdował się Kimi Antonelli.
Na osiemnastym kółku kibice doczekali się wreszcie roszady w obrębie czołowej trójki - Charles Leclerc skutecznie wówczas zaatakował Norrisa po wewnętrznej w pierwszym zakręcie. Kierowca Ferrari ruszył wtedy w pogoń za prowadzącym Russellem, zaś w lusterkach Norrisa pojawił się Antonelli, który także był znacznie szybszy od kierowcy McLarena.
Pod koniec zmagań pojawiły się doniesienia z pit wallu o łagodnych opadach deszczu, ale nie miały one już żadnego wpływu na rywalizację - padać zaczęło dosłownie w momencie, gdy kierowcy zaczęli przekraczać linię mety. Russell odniósł zatem swoje trzecie w tym roku - i czwarte w karierze - zwycięstwo w sprincie. Charles Leclerc finiszował jako drugi, podczas gdy Lando Norris zdołał utrzymać trzecią pozycję przed Antonellim.
Kolejne punktowane pozycje zajęli Piastri, Verstappen, Hamilton i Gasly.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 22,4°C
Temperatura powietrza: 17,4°C
Prędkość wiatru: 13,3 km/h
Wilgotność powietrza: 69,3%
Mokro
George Russell odniósł bardzo pewne zwycięstwo w sprincie w Zandvoort. Brytyjczyk prowadził od startu do mety, sięgając po trzecią w tym roku wygraną w sobotnich zmaganiach. Tuż za kierowcą Mercedesa finiszowali Charles Leclerc i Lando Norris.
Jeszcze przed rozpoczęciem zmagań okazało się, że obaj Hiszpanie - Carlos Sainz i Fernando Alonso - wystartują z boksów. Tuż przed startem okrążenia formującego do boksów nagle ściągnięty został Sergio Perez, który przystąpił ostatecznie do sprintu z dwoma okrążeniami straty.
Na samym starcie obyło się bez większej dramaturgii - Russell utrzymał się na czele przed Norrisem i Leclerkiem, podczas gdy Antonelli wyprzedził Piastriego, awansując na czwarte miejsce. Była to jednak jedyna zmiana w układzie górnej połowy stawki. Za Australijczykiem podążali kolejno Verstappen, Hamilton, Gasly, Bortoleto, Lindblad i Lawson, którzy utrzymali swoje pozycje wywalczone w kwalifikacjach.
Po pięciu okrążeniach z powodu awarii wycofał się Nico Hulkenberg, który jednak zdołał dojechać do alei serwisowej. Russell tymczasem niezmiennie prowadził niespełna sekundę przed Norrisem, a około sekundę za nim podążał Leclerc. Blisko Monakijczyka trzymał się Antonelli, który z kolei zdołał odjechać piątemu Piastriemu na ponad dwie sekundy.
Po kolejnych kółkach Russell zdołał nieco powiększyć przewagę nad Norrisem. Kierowca McLarena zaczął w tym samym czasie mocno narzekać na pracę tylnych opon i musiał skupić się bardziej na obronie swojej pozycji przed Charlesem Leclerkiem, który jako jedyny w czołówce był wyposażony w miękkie opony. Blisko tej dwójki nadal znajdował się Kimi Antonelli.
Na osiemnastym kółku kibice doczekali się wreszcie roszady w obrębie czołowej trójki - Charles Leclerc skutecznie wówczas zaatakował Norrisa po wewnętrznej w pierwszym zakręcie. Kierowca Ferrari ruszył wtedy w pogoń za prowadzącym Russellem, zaś w lusterkach Norrisa pojawił się Antonelli, który także był znacznie szybszy od kierowcy McLarena.
Pod koniec zmagań pojawiły się doniesienia z pit wallu o łagodnych opadach deszczu, ale nie miały one już żadnego wpływu na rywalizację - padać zaczęło dosłownie w momencie, gdy kierowcy zaczęli przekraczać linię mety. Russell odniósł zatem swoje trzecie w tym roku - i czwarte w karierze - zwycięstwo w sprincie. Charles Leclerc finiszował jako drugi, podczas gdy Lando Norris zdołał utrzymać trzecią pozycję przed Antonellim.
Kolejne punktowane pozycje zajęli Piastri, Verstappen, Hamilton i Gasly.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 22,4°C
Temperatura powietrza: 17,4°C
Prędkość wiatru: 13,3 km/h
Wilgotność powietrza: 69,3%
Mokro
Maciej Wróbel