Brown: Ocenimy możliwość produkcji własnych jednostek napędowych
Dyrektor generalny McLarena zastrzega jednak, że jest to bardzo odległa perspektywa.
01.10.2617:08
19wyświetlenia
Embed from Getty Images
McLaren nie wyklucza w przyszłości budowy własnej jednostki napędowej Formuły 1, ale taki projekt nie jest obecnie rozważany.
Zak Brown przyznaje, że bardziej realna jest perspektywa około dziesięciu niż pięciu lat. Priorytetem pozostaje współpraca z Mercedesem. Zdaniem Browna McLaren wciąż może lepiej wykorzystać potencjał obecnej konstrukcji.
McLaren mógłby kiedyś pójść drogą Red Bulla i uniezależnić się od zewnętrznego dostawcy. Brown podkreśla jednak skalę inwestycji i związane z nią ryzyko.
Temat ma wrócić przy kolejnej większej zmianie przepisów technicznych. Na najbliższy cykl regulacyjny jest już jednak za późno.
McLaren nie wyklucza w przyszłości budowy własnej jednostki napędowej Formuły 1, ale taki projekt nie jest obecnie rozważany.
Zak Brown przyznaje, że bardziej realna jest perspektywa około dziesięciu niż pięciu lat. Priorytetem pozostaje współpraca z Mercedesem. Zdaniem Browna McLaren wciąż może lepiej wykorzystać potencjał obecnej konstrukcji.
Nie wykorzystaliśmy jeszcze w pełni potencjału jednostki napędowej Mercedesa. Tegoroczne rozwiązania różnią się jednak tak bardzo od poprzednich, że naturalne jest, iż zespół fabryczny jako pierwszy uczy się, jak wydobyć z nich maksimum. Pod względem osiągów szybko zbliżamy się do poziomu zespołu fabrycznego- powiedział Brown w rozmowie z De Telegraaf.
McLaren mógłby kiedyś pójść drogą Red Bulla i uniezależnić się od zewnętrznego dostawcy. Brown podkreśla jednak skalę inwestycji i związane z nią ryzyko.
To kwestia znalezienia równowagi między ryzykiem a potencjalnymi korzyściami. Można je podjąć i znaleźć się w sytuacji podobnej do Aston Martina i Hondy- wyjaśnił.
Temat ma wrócić przy kolejnej większej zmianie przepisów technicznych. Na najbliższy cykl regulacyjny jest już jednak za późno.
Kiedy przepisy się zmienią, ponownie ocenimy możliwość produkcji własnych jednostek napędowych. Bardziej prawdopodobne jest to jednak za dziesięć lat niż za pięć. Nowa generacja pojawi się dopiero w 2030 roku, a my po prostu nie mamy czasu, żeby się do tego przygotować. Naszym głównym celem jest wzmocnienie partnerstwa z Mercedesem- podsumował Amerykanin.