Lewis Hamilton wygrywa dramatyczny wyścig na Silverstone

Chyba nikt nie spodziewał się, aż tak emocjonujących zawodów w dzisiejsze popołudnie
05.07.1516:00
Łukasz Godula
7272wyświetlenia


Jeśli spojrzeć na wyniki, to dzisiejszy wyścig nie obfitował w nic szczególnego. Ponownie dublet zdobył Mercedes, a podium uzupełnił Vettel. Ale przebieg dzisiejszych zawodów był zgoła odmienny. Najbardziej emocjonująca runda dotychczasowego sezonu elektryzowała od startu do mety, a po pierwszych okrążeniach układ stawki był kompletnie różny od tego na mecie. Dzisiaj Formuła 1 wróciła do tego co chcą oglądać wszyscy fani, a oprócz tego swoje przysłowiowe trzy grosze wtrąciła pogoda.

Williamsy katapultują się na starcie



Zanim stawka ustawiła się na polach startowych, awarii skrzyni biegów doznał Felipe Nasr. Początkowo spodziewano się startu z pit lane, ale uszkodzenia były na tyle dotkliwe, iż Brazylijczyk nie mógł wziąć udziału w wyścigu.

Gdy zgasły światła, wszystkich zaskoczył niewiarygodny wręcz start Williamsów. Felipe Massa oraz Valtteri Bottas wystrzelili jak z armaty. Massa wskoczył na pozycję lidera, a Bottas na trzecią lokatę, choć przez chwilę wydawało się, że będzie drugi. Dalsza walka nie trwała zbyt długo, gdyż do incydentu doszło z tyłu stawki. Grosjean zawadził Alonso, a ten uderzył w Buttona, kończąc jego zawody. Lotusy również musiały się wycofać, gdyż w całym zamieszaniu oberwał również Maldonado, który zjeżdżając do pit lane został poproszony o natychmiastowe zgaszenie silnika. Spowodowało to wyjazd samochodu bezpieczeństwa, który pozostał na torze przez 2 kółka.

Po restarcie Lewis Hamilton jak wściekły rozpoczął atak Felipe Massy, ten jednak się obronił, a w całe zamieszanie wplątał się Bottas, wyprzedzając Anglika. Wznowienie wyścigu zaskoczyło Verstappena, który nie rozgrzewając odpowiednio opon wypadł na prostej. Na początkowej fazie wyścigu zyskał również Nico Hulkenberg, który awansował na piątą pozycję. Spadł zaś Vettel, który w tym momencie jechał na dziewiątej pozycji.

Błędna decyzja Williamsa?



Kolejne okrążenia upłynęły pod znakiem walki obu Williamsów. Bottas miał bardzo dobre tempo, lepsze od Massy. Z radia jednak wydobył się głos inżyniera, który zabronił walki dwójce kierowców. Bottas stwierdził, że jest znacznie szybszy, co przekonało pit wall ekipy z Grove, jednak jak stwierdził sam Fin przez radio - było już za późno na manewr. Tymczasem zjazdy na pierwsze postoje rozpoczął Ricciardo na 12 kółku, po nim zjechał Sainz i następnie Raikkonen. Wszyscy założyli twarde opony.

Vettel zjechał na 15 kółku, a szybki postój dał mu awans na kolejne pozycje, za Kimiego Raikkonena. Z czołówki pierwszy zjechał Hamilton na 20 okrążeniu i niewiarygodnie szybki postój (2,4 sekundy) pozwolił mu na awans na pozycję lidera. Za nim meldowali się Massa, Bottas i Rosberg. Brazylijczyk na postój zjechał razem z Rosbergiem i stoczyli walkę na końcu pit lane, którą wygrał Massa.

Na kolejnych okrążeniach z rywalizacji odpadł Ricciardo oraz Sainz. U obu doszło do awarii. Sainz zatrzymał się wzdłuż prostej startowej, co spowodowało ogłoszenie wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, który trwał 2 okrążenia.

Nadchodzi deszcz



Gdyby emocji było mało, Silverstone postanowiło zgotować prawdziwy dreszczowiec. Dokładnie o 15:04 rozpoczęły się opady deszczu, który niemal wszystko wywrócił do góry nogami. Opady nie były zbyt mocne, ale kilku kierowców zdecydowało się na zjazd po przejściowe opony. Byli wśród nich zawodnicy Manora, Alonso, Ericsson i Raikkonen. Jak się okazało, decyzja była błędna. Deszcz odszedł, a zawodnicy na slickach z łatwością sobie radzili z przeciwnikami. Vettel wyprzedził Raikkonena i na swojej drodze miał tylko Williamsy, które radziły sobie abrdzo słabo w wilgotnych warunkach. Dało to Rosbergowi awans na drugą lokatę.

Niemiec niesamowicie szybko doganiał Hamiltona w okresie, gdy tor ponownie przesychał i gdy już był tuż za nim, Hamilton postanowił zaryzykować i zjechał po przejściowe opony, gdyż dokładnie podczas jego zjazdu, deszcz uderzył podobnie. Rosberg został całe okrążenie na mokrym torze, a Hamiltonowi dało to po zmianie Niemca 10 sekund przewagi, której miał już nie wydrzeć do mety.

Sprytny okazał się nie tylko Hamilton. Również Vettel szybko zjechał do boksu po przejściówki. Dało mu to awans na trzecią pozycję, a Williamsy z gorzką miną ponownie przegrali strategicznie, już drugi raz w czasie jednego wyścigu, co ostatecznie dało im czwartą i piątą lokatę, zamiast potencjalnego zwycięstwa.

Za nimi uplasował się Kwiat, jedyny reprezentant Renault na trasie. Ósmy był Raikkonen, który musiał zjechać po drugi komplet opon, a dziewiąty finiszował Perez. Co ciekawe, mimo bardzo słabe weekendu, McLaren po raz drugi uplasował się w czołowej dziesiątce. Alonso po raz pierwszy zdobył punkt, co jest małym pocieszeniem dla obecnego stanu ekipy z Woking.

Tak też zakończyło się GP Wielkiej Brytanii. Ostateczny wynik bez niespodzianek, aczkolwiek przebieg wyścigu dał nam najlepsze zawody tego sezonu.

Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 28°C
Temperatura powietrza: 18°C
Prędkość wiatru: 3,5 m/s
Wilgotność powietrza: 69%
Mokro

KOMENTARZE

17
ROOK
07.07.2015 04:21
[quote="VJM02"]Zazwyczaj fajnie mi się patrzy jak po nudnym wyścigu nie ma więcej niż 5 komentarzy, ale teraz wypada skomentować.[/quote] [quote="matinson"]Pomimo tego co się dziś działo, ilość komentarzy spadła, jakby dziś w wyścigu nic się nie działo.[/quote] [color=white].[/color] Ja tam celowo staram się nie wypowiadać, póki reklamy nie przestaną mulić mi witryny wm.pl (spada liczba odwiedzin, spada liczba komentarzy — po co to jeszcze dobijać?). W międzyczasie znalazłem sobie nawet trochę inne hobby, co każdemu polecam… ;) [color=white].[/color] Nb.: Podczas GP Węgier będzie już czwarta rocznica śmierci Maraza…
mich909090
06.07.2015 02:46
@Maciek znafca Nie rozumiem jak można czepiać się takich pierdół. Wygląda na to,że Lewis wykonuje doskonałą robotę skoro głównym problemem jest sposób cieszenia. Zwykłe czepialstwo. Po prostu nie lubisz Hamiltona i tyle. Mnie podoba się jego rodzaj cieszenia.Wczoraj się bardzo ładnie cieszył. Jak Vettel się darł przez radio to zawsze wyciszałem. Wiem jak to jest kiedy wygrywa gość którego nie lubisz.Alonso już nawet nie pamiętam jak się cieszy ;) Na pewno jego fanom się podoba.
Aeromis
06.07.2015 01:21
@Kamikadze2000 Byli tylko inni" kierowcy. Rosberg jechał jako czwarty i zjechał później niż Hamilton, założenie że dzięki zjechaniu później wyprzedzić 2 Williamsy było takie.. "Williamsowe". Nico po zjazdach wyjechał oczywiście na p4, nie mógł nic zrobić bo zjechał za BOT. Rosberg powinien był zjechać dużo wcześniej, gdyby nie deszcz byłby poza podium. Rozumiem że to było GP Wielkiej Brytanii, ale mimo wszystko Mercedes zachował się dziwnie, Rosberg nie miał do stracenia nic, zupełnie nic. BTW Start i początek Hulkenberga - mistrzostwo z 9 na 5. SFI jednak po poprawkach jest nadal słabiutkie. Utrzymywał się przez RAI bo ten jest za słaby (VET poradził sobie z PER), jednak po zjeździe SFI było słabsze o 0,5 - 0,75 sek od RBR czy Ferrari. Może nowa specyfikacja ma potencjał (i jeszcze coś pokaże), ale próżno szukać odzwierciedlenia w wynikach obecnie. SFI nachapała sie punktów, bo odpadł RIC i dwa STR, wątpię żeby HUL był w stanie ukończyć przed każdym z wyżej wymienionych gdyby ci nie mieli problemów.
Kamikadze2000
06.07.2015 08:28
Dla Hamiltona to już kolejne zwycięstwo - tym razem musiał się bardziej napocić, bo poza Rosbergiem byli jeszcze kierowcy Williamsa. Nie często zdarza im się z kimś walczyć. Mogą już być znudzeni tym wygrywaniem... bo tu niestety maszyna robi pracę, a kierowca musi tylko wykorzystać ten sprzęt. Nic ponad to... ;] Bardziej cieszą zwycięstwa, kiedy ma się więcej rywali.
macieiii
06.07.2015 12:23
Hamilton moze i bywa bezbarwny ale kazdy cieszy sie na swoj sposob. Nie rozumiem jak mozna mowic ze Ricciardo cieszy sie lepiej. Po prostu taki jest. Lewis od kiedy jest w F1 a to bodaj dziewiaty sezon jest kims waznym dla tego sportu. Od zawsze go lubilem. Nie bylo rywala zespolowego z ktorym nie umialby stawic czola. Mnie bardziej irytuja lancuchy. Sposob w jaki ktos przekazuje emocje wcale nie musi odzwierciedlac tego o czuje. Z Rosbergiem prawie jest pewien ze wygra. Rownorzedny rywal z czasowki w wyscigu bardzo rzadko jest lepszy.
Maciek znafca
05.07.2015 11:08
mich909090 Generalnie jego cieszynki są nudne, bezbarwne i zawsze takie same. Zawsze jeden tekst, że wykonali trudną robotę i przygotowali dobrze samochód. Osobowościowo nie ma skoku do Vettela, którego paluszek przyprawiał o ciarki na plecach albo euforia Alonso, uśmiech Ricciardo czy przede wszystkim introwertyczna postawa Kimiego, którego kochało się oglądać, gdy wygrywał. Hamilton to szybki gość w jeszcze szybszym bolidzie, ale powiedzieć coś sensownego bardzo rzadko mu przyjdzie, czasem mam wrażenie, że on kompletnie nie wie co powiedzieć i mówi na siłę. Może nie przepadam za jego stylem bycia, ale trzeba przyznać, że ścigać się potrafi.
mich909090
05.07.2015 08:16
@Maciek znafca Hamilton bezbarwnie się cieszył? Oglądałeś wyścig czy to tylko głupi hejt? Druga sprawa to gratulacje po wyścigu.Jak Hamilton przegrywa z Rosbergiem to każdy zarzuca mu butne zachowanie i obrażanie na cały świat.W Austrii Lewis podszedł i pogratulował Nico. Co było dzisiaj?Rosberg rozsiadl się ze skwaszoną miną i Lewis sam podszedł do niego i mu pogratulował.I co nie ma w tym nic złego?
Maciek znafca
05.07.2015 07:30
Może dlatego, że wygrał ten co zawsze i znowu bezbarwie celebrował radość po zwycięstwie. Ale mnie ten gość już nudzi, nie mogę na niego patrzeć. Ma najlepszy bolid a i tak nie potrafi wyprzedzić, tylko zespół wszystko za niego załatwia. Generalnie super wyścig, najlepszy w tym sezonie, start był świetny, cóż za determinacja Williamsów. Trzymałem kciuki za kierowców z Grove, ale w podświadomości czułem, że skończy się to jak zawsze. Błąd strategiczny, ale i bez tego zostaliby wyprzedzeni w deszczu, chociaż podium przynajmniej mogło być. Za 3 tygodnie nieobliczalny Hungaroring, mam nadzieję na równie ciekawy wyścig co rok temu(wiem, pobożne życzenia, ale kto wie).
matinson
05.07.2015 06:31
Do pełni "ciekawości" tego wyścigu zabrakło tylko punktów dla Marussi. Pomimo tego co się dziś działo, ilość komentarzy spadła, jakby dziś w wyścigu nic się nie działo.
Mariusz
05.07.2015 04:59
Najlepszy wyścig dotychczas w tym sezonie.
enstone
05.07.2015 04:24
Tradycyjnie jak zwykle ekipa Ferrari zawala wyścig Raikkonenowi, była szansa nawet na podium lub TOP 4, a wszyło jak zwykle .........
RY2N
05.07.2015 03:11
Trochę tak wygląda jakby Merce i Ferrari mieli już ustawione przełożenia pod Spa i zwłaszcza Monzę. A co do Williamsa, tak - aby wygrać trzeba mieć cały pakiet mistrzowski - kierowcę, bolid, strategię, zarządzanie, pit stopy, znajmość regulamiów itd. Dlatego ten sport jest taki trudny, że nie dały rady takie tuzy jak BMW, Honda, Toyota,
piotr_del_grey
05.07.2015 02:08
Tradycyjnie Williams spiep*zył strategię, szkoda bo mogło być spokojne podium, nawet obu kierowców.
corey_taylor
05.07.2015 02:05
Williams w pewnym sensie nie zawiódł, tradycyjnie w krytycznym momencie wywalili się na strategi.
Venio
05.07.2015 02:05
Ciekawy wyścig już od początku. Mała demolka i Massa na czele. Strategicznie Williams nie najlepiej. Ktoś chyba powinien przyjąć strategię Hamiltona, bo uciekł, a końcówka też słaba, bo uciekło podium. Bottasowi po wyjeździe z boksu - po założeniu przejściówek - uciekł też Massa. Chyba był jakiś spin. Raikkonen z inżynierem też przekombinowali i za szybko zjechali, bo nie wierzę, że to była tylko decyzja Ferrari. Alonso w punktach!
VJM02
05.07.2015 02:04
@Amalio Jakby obaj kierowcy Williamsa nie jechali w odstępie sekundy to IMHO Mercedes mógłby mieć łatwiej z wyprzedzeniem tego drugiego. Zazwyczaj fajnie mi się patrzy jak po nudnym wyścigu nie ma więcej niż 5 komentarzy, ale teraz wypada skomentować. Dobry wyścig, szkoda trochę Williamsów, ale Vettel dobrze wykorzystał zmianę warunków. Dziękujmy kiepskiej postawie Ferrari w kwalifikacjach, która umożliwiła to co widzieliśmy na starcie i typowej brytyjskiej pogodzie.
Amalio
05.07.2015 02:01
No i kto by przewidział taki wyścig i taki start? Ja zaniemówiłem. Przecież to była totalna padaka ze strony Mercedesa i Ferrari. Szkoda, że było jak nigdy, a skończyło się jak zawsze. Postawa Williamsa wprost beznadziejna. Jeśli już bawią się w TO, to niech to TO ustawiają pod kierowcę, który ma szansę wygrać.