Alonso otwarty na dalsze starty z Astonem w sezonie 2027
Hiszpan przyznaje, że nie chce kończyć kariery w F1 na końcu stawki.
30.03.2607:40
11wyświetlenia
Embed from Getty Images
Fernando Alonso ujawnił, że pozostaje otwarty na możliwość dalszych startów w Formule 1 w sezonie 2027, nie chcąc kończyć kariery na końcu stawki.
Aston Martin mimo ogromnych inwestycji oraz pozyskania czołowych inżynierów, rozpoczął rewolucję techniczną z ogromnymi problemami. Nowy dostawca silników zespołu - Honda, jest zupełnie nieprzygotowana i boryka się z wibracjami jednostki napędowej, które uniemożliwiają poszukiwanie dodatkowych koni mechanicznych.
Alonso, który liczył na powrót do czołówki w sezonie 2026, przyznaje, że nadal czuje się w wysokiej formie i chętnie pozostałby kierowcą Astona Martina w kolejnym roku, znów odraczając decyzję o zakończeniu startów w Formule 1.
Alonso zapytany, czy ma wystarczająco dużo cierpliwości, czy poczekać na wyraźne postępy Astona i Hondy, odparł:
Fernando Alonso ujawnił, że pozostaje otwarty na możliwość dalszych startów w Formule 1 w sezonie 2027, nie chcąc kończyć kariery na końcu stawki.
Aston Martin mimo ogromnych inwestycji oraz pozyskania czołowych inżynierów, rozpoczął rewolucję techniczną z ogromnymi problemami. Nowy dostawca silników zespołu - Honda, jest zupełnie nieprzygotowana i boryka się z wibracjami jednostki napędowej, które uniemożliwiają poszukiwanie dodatkowych koni mechanicznych.
Alonso, który liczył na powrót do czołówki w sezonie 2026, przyznaje, że nadal czuje się w wysokiej formie i chętnie pozostałby kierowcą Astona Martina w kolejnym roku, znów odraczając decyzję o zakończeniu startów w Formule 1.
Nadal kocham to co robię i czuję, że jestem szybki oraz konkurencyjny- powiedział dwukrotny mistrz świata w rozmowie z L'Equipe.
Kiedy jestem w Hiszpanii, biorę udział w zawodach kartingowych z dzieciakami w wieku dziewięciu, dwunastu lub piętnastu lat. Nadal jestem w stanie rzucić im wyzwanie, a osobiście wciąż czuję się duchem młodo.
Nie chcę odchodzić z Formuły 1 w złym humorze. Jeżeli samochód wciąż nie będzie gwarantował odpowiedniego poziomu, będę startował w kolejnym roku. Pierwsze dwa wyścigi były trudne, ten też nie był łatwy i kolejne dziesięć zapowiada się podobnie. Mówię wam to już teraz. Nie spodziewamy się dużych zmian. Pierwsza połowa roku zapowiada się na trudną, więc pozostaje mi mieć nadzieję, iż w drugiej będzie znacznie lepiej. W F1 nic nie dzieje się z dnia na dzień. Rozwiązanie naszych problemów zajmie miesiące, być może musimy poczekać do letniej przerwy.
Alonso zapytany, czy ma wystarczająco dużo cierpliwości, czy poczekać na wyraźne postępy Astona i Hondy, odparł:
Pod względem sztuki cierpliwości jestem numerem jeden. Są kierowcy, którzy w samochodzie spoza TOP5 od razu eksplodują. Walczę o zwycięstwa od dwudziestu trzech lat i sporą część z nich odniosłem mając bolidy, którymi normalnie nie powinno się walczyć o TOP4.
Mateusz Szymkiewicz