Hadjar: Bolid Red Bulla był wręcz niebezpieczny w prowadzeniu
Francuz nie rozumie dlaczego tak nagle wypadł z walki o punktowane pozycje na Suzuce.
29.03.2611:59
102wyświetlenia
Embed from Getty Images
Isack Hadjar przyznał, że bolid Red Bulla był tak trudny w prowadzeniu podczas Grand Prix Japonii, iż momentami jazda nim była
Francuz po starcie z ósmego pola początkowo utrzymywał się w pierwszej dziesiątce, lecz wkrótce spadł za partnera Maksa Verstappena, Arvida Lindblada z Racing Bulls oraz Estebana Ocona z Haasa. Z kolei neutralizacja na 22. okrążeniu pogrzebała wyścig kierowcy Red Bulla i ostatecznie przekroczył on linię mety na dwunastej pozycji.
Isack Hadjar przyznał, że bolid Red Bulla był tak trudny w prowadzeniu podczas Grand Prix Japonii, iż momentami jazda nim była
niebezpieczna.
Francuz po starcie z ósmego pola początkowo utrzymywał się w pierwszej dziesiątce, lecz wkrótce spadł za partnera Maksa Verstappena, Arvida Lindblada z Racing Bulls oraz Estebana Ocona z Haasa. Z kolei neutralizacja na 22. okrążeniu pogrzebała wyścig kierowcy Red Bulla i ostatecznie przekroczył on linię mety na dwunastej pozycji.
Nawet w jednym procencie nie jestem w stanie oddać, jak bardzo zły był ten wyścig- powiedział Isack Hadjar.
Muszę zrozumieć o co chodziło z bateriami w moim samochodzie, dlaczego na samym początku miałem tak niski stan energii. Jechałem dosyć komfortowo na ósmym miejscu i plan był taki, by zacząć atakować Pierre'a Gasly'ego. Zabierałem się za to, ale nagle miałem pustą baterię. Chwilę potem byłem już bezsilny.
Tak czy inaczej nie mieliśmy już dobrego tempa. Spodziewałem się tego, ale ostatecznie było gorzej niż na wcześniejszym etapie weekendu. Samochodu nie dało się prowadzić, był wręcz niebezpieczny. Wyobraźcie więc sobie jak to wyglądało. Jedyny pozytyw jest taki, że potrafię jeździć tym bolidem szybko. Zupełnie inną sprawą jest to, jak uczynić go szybkim.
Mateusz Szymkiewicz