LGdS: Vasseur przeprowadza gruntowną restrukturyzację Ferrari

Pomiędzy nowym szefem zespołu a prezesem marki miało już dość do pierwszych tarć.
13.03.2317:43
Mateusz Szymkiewicz
1964wyświetlenia
Embed from Getty Images

La Gazzetta dello Sport informuje, że Frederic Vasseur podjął decyzję o gruntownej restrukturyzacji w zespole Ferrari.

Francuz na początku roku stanął na czele Scuderii, obiecując zachowanie dotychczasowego układu, jednakże przy skorygowaniu obowiązujących procedur. W rzeczywistości na starcie sezonu ekipa rozstała się z dotychczasowym głównym strategiem Inakim Ruedą, natomiast pod koniec roku do McLarena ma przejść główny aerodynamik Ferrari - David Sanchez.

Kolejne zmiany objęły struktury zarządzające i część wykonywanych obowiązków miał stracić dyrektor sportowy - Laurent Mekies, natomiast od zespołu zupełnie zostali odsunięci Jonathan Giacobazzi oraz Gino Rosato, pełniący funkcję menedżerskie. Niewykluczone, iż restrukturyzacja obejmie również dyrektora technicznego Ferrari - Enrico Cardile.

Według ustaleń Corriere dello Sport, pomiędzy prezesem Ferrari Benedetto Vigną a szefem zespołu Frederikiem Vasseurem miało już dojść do pierwszych tarć. Francuz miał zwrócić uwagę, iż nie zostały mu przekazane wszystkie obowiązki Matti Binotto, a część z nich osobiście przejął prezes, jak decyzje personalne czy zawieranie kontraktów ze sponsorami.

Z kolei kierowca - Charles Leclerc, miał poprosić o osobistą rozmowę z Johnem Elkannem stojącym na czele Grupy Stellantis. Monakijczyk rzekomo jest poirytowany formą Ferrari na starcie sezonu 2023, które nie było w stanie zagrozić na torze Red Bullowi i wycofało jego bolid po defekcie układu napędowego.

Wkrótce umowy kilku osób dobiegną końca, wliczając w to Enrico Cardile, który jest dyrektorem technicznym. Nikt nie może czuć się bezpiecznie - podaje Corriere dello Sport.

Według Ralfa Schumachera, Vasseur postanowił odwrócić się od strategii wprowadzonej przez Sergio Marchionne, który oparł działalność Ferrari wokół ludzi pochodzących z Włoch. W Ferrari jest pewne dziedzictwo i nie wynika ono z rządów aktualnego prezesa. Zawdzięczamy to poprzedniemu prezesowi, który przywrócił również Alfę Romeo. To jego pomysłem było utworzenie w pełni włoskiego Ferrari, które ma wrócić do korzeni. Coś przeoczono w tym procesie - uważa były kierowca F1.