FIA potwierdza błąd w ocenie incydentów Verstappena z Singapuru

Holender powinien był otrzymać karę cofnięcia na starcie za spowolnienie Tsunody.
22.09.2312:01
Nataniel Piórkowski
1643wyświetlenia
Embed from Getty Images

FIA przyznała, że podjęta podczas GP Singapuru decyzja o nałożeniu na Maxa Verstappena wyłącznie reprymendy za spowolnienie Yukiego Tsunody, była błędem.

Organ zarządzający potwierdził, że za jeden z dwóch przypadków spowolnienia rywala w kwalifikacjach, Holender powinien był zostać ukarany cofnięciem o trzy miejsca na starcie wyścigu. Zepchnęłoby to kierowcę Red Bulla z jedenastego na czternaste pole.

FIA zapewniła także, iż decyzja podjęta przez sędziów w Singapurze nie będzie traktowana jako precedens i zostanie usunięta z bazy przypadków, która zapewnia sędziom wskazówki przy ocenie incydentów na torze.

Po kwalifikacjach Verstappen był podejrzany o trzy błędy: spowolnienie Yukiego Tsunody, Logana Sargeanta oraz blokowanie wyjazdu z alei serwisowej w celu zapewnienia sobie miejsca na torze.

Sędziowie oczyścili dwukrotnego mistrza świata z zarzutów o utrudnianie przejazdu Sargeantowi, ale nałożyli na niego reprymendy za dwa pozostałe zdarzenia.

W przypadku spowolnienia Tsunody za okoliczność łagodzącą działającą na rzecz Verstappena uznano brak ostrzeżenia radiowego ze strony zespołu. W efekcie na team Red Bulla nałożona została grzywna w wysokości 5 tysięcy euro.

Sam Holender spodziewał się jednak kary cofnięcia na starcie, biorąc na siebie winę za przyblokowanie rywala z AlphaTauri. Tak, to nie było w porządku. Nie widziałem go, bo rozmawiałem przez radio próbując ustalić, skąd wynikają nasze problemy. Nie dostałem komunikatu o tym, że był praktycznie tuż za mną. To w zasadzie podsumowuje moje kwalifikacje - były bardzo gorączkowe i pełne bałaganu.

Embed from Getty Images

Zdziwienia decyzją FIA nie kryli konkurenci Verstappena. Pierre Gasly powiedział: Wobec mnie podejmowano surowe decyzje. W Barcelonie otrzymałem karę cofnięcia o sześć miejsc na starcie, a moja wina była znacznie mniejsza niż w przypadku tego, co oglądaliśmy tutaj w kwalifikacjach. Nie wiem, może teraz jest to dozwolone. Zapytam.

Lando Norris dodał: Sądzę, że kary za blokowanie innych powinny być surowsze, bo wielu kierowców często dopuszcza się tego typu przewinień. To rujnuje twoje okrążenie, rujnuje całe kwalifikacje. Yuki został wyeliminowany z czasówki, a przecież w Q1 odnotował najlepszy wynik. Wygląda na to, że nikt się tym nie przejmuje. W tym sezonie wielokrotnie miałem do czynienia z takimi sytuacjami. Często w przypadku kilku określonych zespołów.

Temat został poruszony podczas piątkowej odprawy menadżerów zespołów w Japonii. Matteo Perini, który sędziował w Singapurze i zapewnia ciągłość pracy panelu FIA na Suzuce, przyznał, że po analizie incydentu z udziałem Verstappena stało się jasne, że na Holendra powinna była zostać nałożona kara cofnięcia na starcie.

Perini dodał także, że karę powinna był otrzymać także Logan Sargeant za incydent z udziałem Lance'a Strolla, chociaż w tym przypadku zaistniały inne okoliczności.

Perini obiecał, że przypadek Verstappena nie będzie w przyszłości traktowany jako precedens a brak ostrzeżenia radiowego nie powinien być uznawany jako okoliczność łagodząca, która chroni kierowcę przed surowszą karą.

W zakresie incydentu z alei serwisowej, sędziowie podtrzymują, że decyzja o reprymendzie była słuszna. Oczekiwanie w pit lane nie jest co prawda wyraźnie zakazane w przepisach, ale oficjele FIA uważają, że w przyszłości powinien zostać dodany do nich zapis regulujący tego rodzaju przypadki.

Stanowisko FIA stanowi istotną klaryfikację, jednak pozwala także zespołom na kwestionowanie faktu startu Verstappena do wyścigu o trzy miejsca wyżej, niż powinien.