Norris przed Piastrim w sprincie w Miami
McLaren z łatwością sięga po dublet w sobotnim wyścigu. Leclerc uzupełnia czołową trójkę.
02.05.2618:39
162wyświetlenia
Embed from Getty Images
Lando Norris nie dał szans rywalom w sobotnim sprincie Formuły 1 w Miami. Obrońca tytułu utrzymał prowadzenie po starcie, po czym pewnie kontrolował przebieg rywalizacji do samego jej końca. Kolejne pozycje zajęli Oscar Piastri i Charles Leclerc.
Jeszcze przed startem uwagę przykuły dwa puste miejsca na gridzie - do sprintu nie przystąpił dwunasty w kwalifikacjach Nico Hulkenberg, którego bolid odmówił posłuszeństwa podczas dojazdu na pola startowe, zaś w przypadku Arvida Lindblada zespół Racing Bulls początkowo podjął decyzję o starcie z alei serwisowej. Ostatecznie jednak młody Brytyjczyk także nie przystąpił do wyścigu.
Na samym starcie błysnęły McLareny - Lando Norris utrzymał prowadzenie po starcie, zaś słaby start Antonellego bezlitośnie wykorzystał Piastri, który wskoczył na drugie miejsce. Za Australijczykiem podążał Leclerc przed Antonellim i Russellem. Zacięty pojedynek o szóste miejsce na pierwszych metrach stoczyli ze sobą Max Verstappen i Lewis Hamilton, z którego górą wyszedł kierowca Scuderii. Punktowaną ósemkę na początku rywalizacji zamykał Pierre Gasly, który wyprzedził Franco Colapinto i Isacka Hadjara.
Na kolejnych kółkach Norris cieszył się dość komfortowym, ponad sekundowym prowadzeniem. Drugi Piastri miał z kolei przeszło półtorej sekundy przewagi nad Leclerkiem. Czwarty Antonelli miał tymczasem tylko 0,7 sekundy przewagi nad Russellem, a tuż za nimi swojej szansy szukał Lewis Hamilton. Siódmy Verstappen tracił do Brytyjczyka tracił ponad sekundę i na 7. kółku zaczął mocno narzekać na pracę hamulców w swoim RB22.
Koniec ósmego kółka był dość nerwowy w wykonaniu Antonellego, co wykorzystał Russell, wyprzedzając zespołowego kolegę w 17. zakręcie. Włoch zrewanżował się Russellowi już niebawem, bo w 11. zakręcie. Tuż za nimi doszło do kolejnej odsłony walki Verstappena z Hamiltonem - Holender wyprzedził jednak swojego starego rywala i kilka chwil później polecono mu oddać pozycję, co też uczynił w 17. zakręcie.
Okrążenie później, w 17. zakręcie, kierowca Red Bulla zaatakował jednak już czysto i awansował na szóste miejsce. Od tego momentu sprint nie obfitował zbytnio w akcję na torze. Norris oddalił się na ponad trzy sekundy od Piastriego, który z kolei utrzymywał się nieco ponad sekundę przed Charlesem Leclerkiem. Potencjalne podium powoli oddalało się zaś od Antonellego, który tracił do Leclerca już niemal cztery sekundy. Pewnym pocieszeniem było dla Włocha to, że był on w stanie utrzymywać około dwusekundową przewagę nad George'em Russellem. Zamykający punktowaną strefę Verstappen, Hamilton i Gasly jechali zaś samotnie, w dużych odstępach.
Chrapkę na zdobycie drugiego miejsca niewątpliwie miał Leclerc, który w pewnym momencie zbliżył się na niecałe pół sekundy do Piastriego, ale Australijczyk szybko się pozbierał i nie pozwolił swojemu rywalowi na podjęcie próby ataku. Wartym odnotowania był także świetny manewr w wykonaniu Isacka Hadjara z 17. okrążenia - kierowca Red Bulla bezpardonowo wcisnął się Franco Colapinto w czwartym zakręcie, zaskakując swojego rywala i wskakując na dziewiątą pozycję. Na punkty to było jednak za mało - ósmy Gasly miał nad Hadjarem blisko pięć sekund przewagi.
Norris tymczasem pewnie sięgnął po wygraną w sprincie, wpadając na metę z przewagą prawie czterech sekund nad Oscarem Piastrim. Czołową trójkę uzupełnił Leclerc, a kolejne punktowane pozycje zajęli Antonelli, Russell, Verstappen, Hamilton i Gasly.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 51°C
Temperatura powietrza: 32,4°C
Prędkość wiatru: 8,6 km/h
Wilgotność powietrza: 47,7%
Sucho
Lando Norris nie dał szans rywalom w sobotnim sprincie Formuły 1 w Miami. Obrońca tytułu utrzymał prowadzenie po starcie, po czym pewnie kontrolował przebieg rywalizacji do samego jej końca. Kolejne pozycje zajęli Oscar Piastri i Charles Leclerc.
Jeszcze przed startem uwagę przykuły dwa puste miejsca na gridzie - do sprintu nie przystąpił dwunasty w kwalifikacjach Nico Hulkenberg, którego bolid odmówił posłuszeństwa podczas dojazdu na pola startowe, zaś w przypadku Arvida Lindblada zespół Racing Bulls początkowo podjął decyzję o starcie z alei serwisowej. Ostatecznie jednak młody Brytyjczyk także nie przystąpił do wyścigu.
Na samym starcie błysnęły McLareny - Lando Norris utrzymał prowadzenie po starcie, zaś słaby start Antonellego bezlitośnie wykorzystał Piastri, który wskoczył na drugie miejsce. Za Australijczykiem podążał Leclerc przed Antonellim i Russellem. Zacięty pojedynek o szóste miejsce na pierwszych metrach stoczyli ze sobą Max Verstappen i Lewis Hamilton, z którego górą wyszedł kierowca Scuderii. Punktowaną ósemkę na początku rywalizacji zamykał Pierre Gasly, który wyprzedził Franco Colapinto i Isacka Hadjara.
Na kolejnych kółkach Norris cieszył się dość komfortowym, ponad sekundowym prowadzeniem. Drugi Piastri miał z kolei przeszło półtorej sekundy przewagi nad Leclerkiem. Czwarty Antonelli miał tymczasem tylko 0,7 sekundy przewagi nad Russellem, a tuż za nimi swojej szansy szukał Lewis Hamilton. Siódmy Verstappen tracił do Brytyjczyka tracił ponad sekundę i na 7. kółku zaczął mocno narzekać na pracę hamulców w swoim RB22.
Koniec ósmego kółka był dość nerwowy w wykonaniu Antonellego, co wykorzystał Russell, wyprzedzając zespołowego kolegę w 17. zakręcie. Włoch zrewanżował się Russellowi już niebawem, bo w 11. zakręcie. Tuż za nimi doszło do kolejnej odsłony walki Verstappena z Hamiltonem - Holender wyprzedził jednak swojego starego rywala i kilka chwil później polecono mu oddać pozycję, co też uczynił w 17. zakręcie.
Okrążenie później, w 17. zakręcie, kierowca Red Bulla zaatakował jednak już czysto i awansował na szóste miejsce. Od tego momentu sprint nie obfitował zbytnio w akcję na torze. Norris oddalił się na ponad trzy sekundy od Piastriego, który z kolei utrzymywał się nieco ponad sekundę przed Charlesem Leclerkiem. Potencjalne podium powoli oddalało się zaś od Antonellego, który tracił do Leclerca już niemal cztery sekundy. Pewnym pocieszeniem było dla Włocha to, że był on w stanie utrzymywać około dwusekundową przewagę nad George'em Russellem. Zamykający punktowaną strefę Verstappen, Hamilton i Gasly jechali zaś samotnie, w dużych odstępach.
Chrapkę na zdobycie drugiego miejsca niewątpliwie miał Leclerc, który w pewnym momencie zbliżył się na niecałe pół sekundy do Piastriego, ale Australijczyk szybko się pozbierał i nie pozwolił swojemu rywalowi na podjęcie próby ataku. Wartym odnotowania był także świetny manewr w wykonaniu Isacka Hadjara z 17. okrążenia - kierowca Red Bulla bezpardonowo wcisnął się Franco Colapinto w czwartym zakręcie, zaskakując swojego rywala i wskakując na dziewiątą pozycję. Na punkty to było jednak za mało - ósmy Gasly miał nad Hadjarem blisko pięć sekund przewagi.
Norris tymczasem pewnie sięgnął po wygraną w sprincie, wpadając na metę z przewagą prawie czterech sekund nad Oscarem Piastrim. Czołową trójkę uzupełnił Leclerc, a kolejne punktowane pozycje zajęli Antonelli, Russell, Verstappen, Hamilton i Gasly.
Pogoda na koniec sesji:
Temperatura toru: 51°C
Temperatura powietrza: 32,4°C
Prędkość wiatru: 8,6 km/h
Wilgotność powietrza: 47,7%
Sucho
Maciej Wróbel