Russell zaskoczony osiągami McLarena i Ferrari w Miami

Kierowca Mercedesa po cichu liczy jednak na odzyskanie kilku pozycji w sprincie.
02.05.2614:58
Maciej Wróbel
123wyświetlenia
Embed from Getty Images

George Russell przyznał, że był zaskoczony skalą skoku formy McLarena i Ferrari w piątkowych kwalifikacjach do sprintu w Miami.

Mercedes w trzech dotychczas rozegranych rundach sezonu 2026 zgarnął wszystko - kierowcy stajni z Brackley wygrali wszystkie trzy wyścigi Grand Prix, sprint w Szanghaju oraz wszystkie sesje kwalifikacyjne. Ich znakomitą serię przerwał jednak w Miami Lando Norris, który zdobył pole position do sobotniego sprintu.

Andrea Kimi Antonelli ustawi się tuż obok kierowcy McLarena, zaś George Russell przystąpi do dzisiejszych zmagań dopiero z szóstego pola - Brytyjczyk okazał się wolniejszy również od Oscara Piastriego, Charlesa Leclerca i Maksa Verstappena.

To naprawdę zaskakujące, jak duża jest zwyżka formy McLarena i Ferrari. To naprawdę imponujące - powiedział Russell. Wiedzieliśmy, że pewnie zmniejszą stratę, ale oni byli od nas szybsi.

Jeśli o mnie chodzi, miałem dziś spore trudności. Szczerze powiedziawszy, Miami nie należy do moich ulubionych torów, szczególnie w tych gorących warunkach. To wciąż jednak tylko kwalifikacje do sprintu, więc zobaczymy, co przyniesie jutro.

Moje opony przegrzewały się w tym krętym, drugim sektorze. Ciężko mi było też znaleźć odpowiedni balans. Tak naprawdę nie mam wiele więcej do powiedzenia. Jak mówiłem - jestem zaskoczony postępami innych, ale jutro też jest dzień.

Brytyjczyk daje do zrozumienia, że nie załamuje się przed sobotnim sprintem, podkreślając, że niedawne zmagania w Chinach obfitowały w znacznie większą liczbę manewrów wyprzedzania, niż rok wcześniej. Moja pozycja wyjściowa nie jest najlepsza, a sprinty nie oferują zbyt wielu opcji.

Chiny były jednak w tym roku bardziej interesujące, co daje nam nadzieję na ciekawe ściganie. Chcę dobrze wystartować, nie stracić pozycji, a potem zobaczymy, co uda się zrobić.