Hadjar może pominąć również Grand Prix Madrytu

Tymczasem Arvid Lindblad przyznaje, że jest rozczarowany brakiem szansy od Red Bulla.
04.09.2608:58
Mateusz Szymkiewicz
50wyświetlenia
Embed from Getty Images

Francuski L'Equipe informuje, że Isack Hadjar może pominąć również wyścig o Grand Prix Madrytu, wciąż borykając się z urazem nadgarstka.

Złamanie doznane podczas treningu bokserskiego wyeliminowało Francuza z weekendów na torach Zandvoort oraz Monza. Zgodnie z wcześniejszymi komunikatami Red Bulla, rekonwalescencja Hadjara przebiega prawidłowo i z ręki schodzi już opuchlizna, jednakże ból towarzyszący kontuzji jest wciąż zbyt intensywny, by kierowca mógł zrealizować wszystkie sesje Grand Prix.

Według gazety L'Equipe, Hadjar przed weekendem na Monzy pojawił się w symulatorze Red Bulla, gdzie miało dojść do oceny jego gotowości. Rezultat z sesji w wirtualnym RB22 miał okazać się na tyle niezadowalający, iż pod znakiem zapytania ma być również start Francuza w Grand Prix Madrytu, zaplanowanym już za tydzień.

Na zastępcę 21-latka po raz kolejny wyznaczono Liama Lawsona z Racing Bulls. Rozczarowanie pominięciem przy selekcji na Grand Prix Włoch wyraził drugi z kierowców stajni z Faenzy - Arvid Lindblad.

Tak jak każdy kierowca w takiej sytuacji jestem nieco rozczarowany, że nie otrzymałem swojej szansy. Mimo to zupełnie rozumiem ten wybór - stwierdził Brytyjczyk.