Orihara: Cały weekend na Zandvoort był bezproblemowy dla Hondy
Japoński producent przekonuje, że poprawiona jednostka nie okazała się rozczarowaniem.
01.09.2613:32
14wyświetlenia
Embed from Getty Images
Dyrektor techniczny Hondy - Shintaro Orihara, dementuje informacje, jakoby nowa jednostka napędowa wprowadzona na Grand Prix Holandii nie spełniła pokładanych nadziei.
Podczas weekendu na Zandvoort pojawiły się doniesienia, że Honda liczyła na wzrost mocy rzędu 50 koni mechanicznych, podczas gdy rzeczywisty zysk miał wynieść nie więcej niż 20 koni. Fernando Alonso i Lance Stroll otwarcie krytykowali również charakterystykę pracy nowej jednostki, wskazując na ponowne problemy z właściwościami jezdnymi.
Shintaro Orihara z Hondy przekonuje jednak, że zmodyfikowana jednostka RA626H zapewniła poprawę, która była dostrzegalna na hamowni.
Orihara przyznał jednak, że zmiana specyfikacji procesu spalania ponownie uwidoczniła część problemów z charakterystyką pracy jednostki, nad którymi Honda pracowała przez pierwszą połowę sezonu. Alonso porównał sytuację do powrotu do punktu wyjścia.
Największe zastrzeżenia kierowców Aston Martina dotyczyły nieprzewidywalnego hamowania silnikiem oraz reakcji jednostki na gaz.
Dyrektor techniczny Hondy - Shintaro Orihara, dementuje informacje, jakoby nowa jednostka napędowa wprowadzona na Grand Prix Holandii nie spełniła pokładanych nadziei.
Podczas weekendu na Zandvoort pojawiły się doniesienia, że Honda liczyła na wzrost mocy rzędu 50 koni mechanicznych, podczas gdy rzeczywisty zysk miał wynieść nie więcej niż 20 koni. Fernando Alonso i Lance Stroll otwarcie krytykowali również charakterystykę pracy nowej jednostki, wskazując na ponowne problemy z właściwościami jezdnymi.
Shintaro Orihara z Hondy przekonuje jednak, że zmodyfikowana jednostka RA626H zapewniła poprawę, która była dostrzegalna na hamowni.
Jeśli chodzi o osiągi, dane potwierdzają, że wartości uzyskane na hamowni znalazły odzwierciedlenie również na torze. Pod względem niezawodności również przejechaliśmy cały weekend bez problemów, więc w tym aspekcie wszystko przebiegło zgodnie z planem- powiedział dyrektor techniczny w rozmowie z as-web.jp.
Orihara przyznał jednak, że zmiana specyfikacji procesu spalania ponownie uwidoczniła część problemów z charakterystyką pracy jednostki, nad którymi Honda pracowała przez pierwszą połowę sezonu. Alonso porównał sytuację do powrotu do punktu wyjścia.
Z pewnością mamy jeszcze problemy związane z prowadzeniem samochodu, ale potwierdziliśmy, że osiągi będą się poprawiać wraz z kolejnymi zmianami i odpowiednią kalibracją. Dlatego nie uważamy Spec 2 za porażkę. Widzieliśmy już pewną poprawę, ale nadal nie osiągnęliśmy poziomu, na którym moment obrotowy jest dostarczany w sposób całkowicie stabilny- zaznaczył.
Największe zastrzeżenia kierowców Aston Martina dotyczyły nieprzewidywalnego hamowania silnikiem oraz reakcji jednostki na gaz.
Problemem jest przede wszystkim hamowanie silnikiem, które nie zachowuje się tak samo na każdym okrążeniu. Moment obrotowy czasami nie odpowiadał temu, jak mocno kierowca wciskał pedał gazu, a innym razem był zbyt duży. W takich sytuacjach na wyjściu z zakrętu nagle pojawiał się uślizg kół, przez co kierowca nie mógł atakować z pełnym zaufaniem do samochodu.
Osiągi zdecydowanie poprawiły się w porównaniu ze Spec 1. Niestety, mimo modernizacji naszej jednostki nadal nie jest ona najlepsza. Dlatego jesteśmy przygotowani na trudny weekend na Monzy- podsumował Orihara.