Marko: Red Bullowi trudno będzie o zwycięstwo na Monzy
Austriak uważa, że strata zespołu z Milton Keynes do czołówki jest obecnie zbyt duża.
03.09.2605:27
12wyświetlenia
Embed from Getty Images
Helmut Marko nie spodziewa się, by Red Bull był w stanie walczyć o zwycięstwo podczas Grand Prix Włoch. Austriak uważa, że strata do czołówki jest obecnie zbyt duża, a większych szans na sukces upatruje dopiero w późniejszych rundach sezonu.
W rozmowie z austriackim dziennikiem „Österreich” Marko odniósł się do formy Red Bulla po Grand Prix Holandii. Jego zdaniem różnica względem najszybszych zespołów pozostaje znacząca.
Marko uważa, że charakterystyka kolejnych torów może dać Maksowi Verstappenowi większe szanse na walkę o najwyższe pozycje.
Były doradca Red Bulla skrytykował również obowiązujący system ADUO, który pozwala słabszym producentom jednostek napędowych na dodatkowy rozwój. Red Bull-Ford dwukrotnie został wskazany przez FIA jako punkt odniesienia, co ogranicza jego możliwości wprowadzania kolejnych zmian.
Zdaniem Marko problemy Red Bulla nie ograniczają się jednak wyłącznie do silnika. Zespół miał również obrać niewłaściwy kierunek rozwoju podwozia.
Marko został również zapytany o wpływ odejścia Adriana Newey'a. Austriak stanął w obronie obecnego zaplecza technicznego Red Bulla.
Marko odniósł się także do groźnie wyglądającego wypadku Verstappena na Zandvoort. Holender obrócił samochód, a sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej, gdyby nadjeżdżający kierowcy nie zdążyli odpowiednio zareagować.
Helmut Marko nie spodziewa się, by Red Bull był w stanie walczyć o zwycięstwo podczas Grand Prix Włoch. Austriak uważa, że strata do czołówki jest obecnie zbyt duża, a większych szans na sukces upatruje dopiero w późniejszych rundach sezonu.
W rozmowie z austriackim dziennikiem „Österreich” Marko odniósł się do formy Red Bulla po Grand Prix Holandii. Jego zdaniem różnica względem najszybszych zespołów pozostaje znacząca.
Na krótkim torze w Zandvoort traciliśmy cztery albo pięć dziesiątych sekundy. To wieczność. Zwycięstwo będzie trudne- powiedział 83-latek.
Marko uważa, że charakterystyka kolejnych torów może dać Maksowi Verstappenowi większe szanse na walkę o najwyższe pozycje.
Naszą najlepszą szansą mogą być Austin, Las Vegas albo Meksyk- ocenił Austriak.
Były doradca Red Bulla skrytykował również obowiązujący system ADUO, który pozwala słabszym producentom jednostek napędowych na dodatkowy rozwój. Red Bull-Ford dwukrotnie został wskazany przez FIA jako punkt odniesienia, co ogranicza jego możliwości wprowadzania kolejnych zmian.
Te przepisy są przestarzałe i powinny zostać natychmiast zmienione. Jednostka napędowa składa się z silnika spalinowego, części elektrycznej, oprogramowania i baterii. Red Bull z pewnością nie ma najlepszego kompletnego układu napędowego- argumentował Marko.
Zdaniem Marko problemy Red Bulla nie ograniczają się jednak wyłącznie do silnika. Zespół miał również obrać niewłaściwy kierunek rozwoju podwozia.
Nie zaczęli tak źle, ale później wszystko poszło w niewłaściwą stronę. Jeżeli dwa razy rozwijasz samochód w złym kierunku, przy obowiązującym limicie budżetowym zaczyna robić się bardzo trudno pod względem finansowym- dodał.
Marko został również zapytany o wpływ odejścia Adriana Newey'a. Austriak stanął w obronie obecnego zaplecza technicznego Red Bulla.
Zespół już w zeszłym roku udowodnił, że jest do tego zdolny, kiedy bez Newey'a tylko nieznacznie przegrał mistrzostwo świata, ale jak wiecie, teraz jestem już tylko obserwatorem z daleka- zaznaczył.
Marko odniósł się także do groźnie wyglądającego wypadku Verstappena na Zandvoort. Holender obrócił samochód, a sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej, gdyby nadjeżdżający kierowcy nie zdążyli odpowiednio zareagować.
Mocno się przestraszyłem, kiedy samochód stanął bokiem. Na szczęście auta jadące z tyłu były jeszcze w pewnej odległości, a Lawson zareagował naprawdę dobrze. Gdyby ktoś uderzył w samochód ustawiony bokiem w taki sposób, mogłoby zrobić się bardzo niebezpiecznie- podsumował były doradca RBR.