Ocon: Jestem jednym z najlepszych i nie boję się tego powiedzieć

Kierowca Haasa odniósł się do ostatnich doniesień na temat swojej przyszłości.
28.09.2617:07
Karol Kos
45wyświetlenia
Embed from Getty Images

Esteban Ocon odniósł się do swojej przyszłości w Formule 1 po najlepszym tegorocznym wyniku. Francuz, którego kontrakt z Haasem wygasa wraz z końcem sezonu, podkreślił, że wierzy w swoje umiejętności i przypomniał o dotychczasowych osiągnięciach.

Przed Grand Prix Azerbejdżanu Ocon potwierdził, że jest wolnym zawodnikiem na sezon 2027. Haas nie zdecydował jeszcze o swoim przyszłorocznym składzie, a z miejscem Francuza coraz częściej łączony jest Rafael Camara. Junior Ferrari należy do grupy kilku kierowców branych pod uwagę przez amerykański zespół.

W Baku Ocon zajął ósme miejsce, osiągając najlepszy rezultat w tym sezonie. Były to jednocześnie jego pierwsze punkty od czerwcowego Grand Prix Monako. Po wyścigu Francuz odniósł się do ocen swojej dotychczasowej postawy. Mogę powiedzieć: «na to zasłużyłem», a nie na całą resztę tych bzdur - powiedział Ocon.

Kierowca Haasa wskazał na swoje doświadczenie oraz wyniki osiągane na wcześniejszych etapach kariery. Ścigałem się ze wszystkimi i zawsze byłem na ich poziomie. Wygrywałem w każdej serii, w której startowałem. Zwyciężałem w Formule Renault, zdobywałem mistrzostwa w kartingu, wygrałem Formułę 3 i GP3. Przez połowę sezonu w DTM walczyłem w pierwszej dziesiątce. Wygrałem również w Formule 1. Potrafię to robić. Jestem jednym z najlepszych i nie boję się tego powiedzieć - stwierdził.

Tegoroczny sezon jest dla Ocona trudniejszy. Oliver Bearman częściej prezentował lepsze tempo, a przed występem w Azerbejdżanie Francuz przez kilka miesięcy pozostawał bez punktów. Wynik w Baku pozwolił mu jednak przerwać tę serię.

Ayao Komatsu zapewnił, że przyszłość Ocona nie została jeszcze przesądzona. Haas zakończył już etap oceny dostępnych możliwości i przygotowuje się do podjęcia decyzji. Nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji. Sytuacja Estebana właściwie się nie zmieniła. Nadal zastanawiamy się, co zrobimy w przyszłym roku - powiedział Komatsu.